Rynek walutowy oczekuje nowe impulsy

2015-10-13

Po wczorajszym spokojnym dniu na rynkach walutowych, ze względu na przedłużony weekend w niektórych krajach, chociażby w Stanach, kolejne dni zapowiadają się dużo ciekawiej. Dzisiaj poznaliśmy odczyty CPI z Wysp oraz odczyt indeksu instytut ZEW w Niemczech. Z kolei jutro oraz pojutrze dotrze na rynek garść danych za oceanu.



Dane nt. inflacji na Wyspach Brytyjskich okazały się słabsze od oczekiwań. Wskaźnik inflacji CPI spadł do -0,1% zarówno miesiąc do miesiąca, jak również rok do roku. Inflacja bazowa także okazała się słabsza od prognoz. Słabsze odczyty spowodowały wyprzedaż funta brytyjskiego. Odczyt z Niemiec również daje wiele do życzenia. Indeks instytutu ZEW okazał się dużo niższy, niż zakładały to prognozy. Rynek zakładał poziom 6 pkt., a odczyt wyniósł 1,9 pkt. Reakcja na głównej parze walutowej jest umiarkowana, a to ze względu na odwrócenie się inwestorów od dolara, ze względu na oddalające się podwyżki stóp procentowych w Stanach.


Środa oraz czwartek będzie zdominowana przez dane ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy odczyty inflacji producenckiej i konsumenckiej, wyniki sprzedaży detalicznej we wrześniu oraz ilość cotygodniowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Dane mogą spowodować duże ruchy na dolarze, w związku z ostatnimi spekulacjami dotyczącymi przesunięcia podwyżek stóp i sporym osłabieniem amerykańskiej waluty.


Drugi dzień z rzędu kurs euro idzie do góry, ze względu na odbicie od mocnego wsparcia w postaci linii trendu wzrostowego, którą obserwujemy od kwietnia bieżącego roku.. Obecnie znajduje się w okolicach 4,23. Dopóki nie zostanie przełamany obszar w okolicach 4,20 – 4,21, nie ma szans na większe umocnienie polskiego złotego w stosunku do euro. Wobec dolara złoty zachowuje się bardzo stabilnie, jednak przy dalszym ruchu w górę na parze EUR/USD; kurs USD/PLN ma szanse szybko spaść w okolice 3,65; gdzie znajduje się silniejsze wsparcie.

Polski złoty lekko traci również do franka szwajcarskiego, jednak większe ruchy są mało prawdopodobne, a poziom 3,90 raczej nie jest zagrożony. Frank musiałby przede wszystkim mocno osłabić się do euro, a to jest obecnie mało prawdopodobny scenariusz.


Dzisiaj do gry wracają Amerykanie, co może spowodować większe ruchy na rynkach akcyjnych, które bardzo dobrze radzą sobie w ostatnim czasie. Już powoli rynek zapomina o korekcie z sierpnia.

 

Od wczoraj obserwujemy silną korektę ostatnich wzrostów cen ropy. Za ostatnimi dużymi wzrostowymi w głównej mierze stała Rosja, która prowadzi rozmowy z OPEC w sprawie ograniczenia produkcji. Ponadto włączenie się Rosji w konflikt w Syrii rodzi obawy o wzrost napięcia w tamtym regionie i włączenie się w ten konflikt Iranu i Arabii Saudyjskiej. Jednak dobry klimat na rynku ropy nie trwał długo. Cena ropy WTI po dotarciu w okolice okrągłych 50 USD w tamtym tygodniu wytraciła swój impet. Ponadto wczorajszy raport OPEC mówiący, ze w 2016 roku wzrośnie popyt na ten surowiec został odczytany jako sygnał, ze kartek nie zamierza ciąć produkcji w najbliższym czasie.

 

 

 

Autor:

Bartosz Zawadzki

Admiral Markets AS Oddział w Polsce

Analityk Rynku Kapitałowego

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót


Serwis kantor.pl wykorzystuje pliki cookies. Użytkowanie serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji tutaj
Znaki towarowe banków są własnością ich właścicieli, a na stronach Serwisu zostały umieszczone jedynie w celach informacyjnych