Chiński początek, światowe wstrząsy

2016-01-04

Trzeba przyznać, że eurodolar na samym początku nowego roku (w każdym razie jeśli mowa o dniach roboczych) przeżył niemałe wstrząsy. Były one wywołane w dużej mierze panicznym spadkiem na chińskiej giełdzie, około siedmioprocentowym, którego finałem było zresztą zatrzymanie handlu. Co było powodem chińskich zawirowań? W jakimś stopniu na pewno kolejny słaby PMI dla chińskiego przemysłu, przedstawiony kwadrans przed trzecią w nocy naszego czasu.

 

 

Odnotowano 48,2 pkt, gdy tymczasem prognozowano 49 pkt. Czyli znów Chiny wypadły mocno poniżej granicznego poziomu 50 pkt. Co więcej, 8 stycznia ma się zakończyć półroczny okres, w którym posiadacze dużych pakietów akcji (ponad 5-procentowych) mieli zakaz ich sprzedawania. A zatem mniejsi gracze najwyraźniej postanowili wykonać ruch wyprzedzający.

 

Wzrosła dziś też cena ropy, co można wiązać z narastającym napięciem na Bliskim Wschodzie (relacje Iran – Arabia Saudyjska). Finalnie eurodolar przebył drogę z okolic 1,0830 do 1,0945 – ale, uwaga – później wrócił w początkowe rejony. To znaczy: po 16:00 znów jesteśmy przy 1,0830. Jest tak, co ciekawe, pomimo tego, że PMI i ISM dla przemysłu USA w sumie rozczarowały: pierwszy wyniósł 51,2 pkt (prognoza 51,3 pkt), drugi 48,2 pkt (prognoza 49 pkt).

 

W dalszym ciągu trwamy więc w konsolidacji 1,08 – 1,10, zaś dzisiejsze zawirowania były chyba trochę przesadzone i napędzane poświąteczną (czy też, ściślej mówiąc, ponoworoczną) spekulacją. Eurodolar idzie w dół mimo dość słabych PMI (przy dobrych PMI z Niemiec i Strefy Euro), ale oczywiście trudno sądzić, by te odczyty wspierały aprecjację dolara. Po prostu to dzieje się pomimo nich.

 

Nie znaczy to, byśmy generalnie i całkowicie wykluczali spadki EUR/USD poniżej 1,08. Wydaje się jednak, że na razie jest na nie za wcześnie, zwłaszcza że nie znamy payrollsów, które pojawią się dopiero w piątek.

 

Odnotowano dziś też wypowiedź Loretty Mester z Fed. Uchodzi ona za jastrzębia i taka też była jej wypowiedź: Mester przewiduje na ten rok większy wzrost PKB niż mediana prognoz jej kolegów z FOMC. Mediana ta to 2,4 proc., u Mester jest od 2,5 proc. do 2,75 proc. Stąd też, choć nie jest ona w całkowitej opozycji względem pozostałych osób z Komitetu, to jednak uważa, że spokojnie można by rozważyć nawet więcej niż 4 podwyżki w tym roku, startując nawet od stycznia i nie przejmując się przesadnie inflacją. Taki komunikat też mógł mieć pewien wpływ na wzmocnienie USD.

 

Co na złotym polskim?

EUR/PLN rezyduje w pobliżu 4,30 – w istocie naruszał już ten poziom. Dopóki jednak nie zostanie on twardo przebity, dopóty możliwa będzie nawet kilkugroszowa korekta do 4,2850 czy 4,2760 lub może nawet w rejony niższe niż 4,26. Będzie to jednak zależało od tego, jak będzie kształtować się napięcie w Chinach, jak wypadnie kurs eurodolara – i jak będą rozwijać się sprawy polityczne w Polsce. Negatywne komentarze z Zachodu względem polskiego rządu i większości sejmowej – mogą psuć tzw. nastroje.

 

Na USD/PLN mamy obecnie 3,97 ze sporym naddatkiem. Złoty osłabił się na tej parze o ok. 5 groszy w ciągu dnia, a tracił już w Sylwestra. Ogólnie rzecz biorąc, przewidywaliśmy na obu parach scenariusz mocnej korekty i osłabienia PLN, ale trzeba przyznać, że rozwinął się on szybciej i ostrzej niż mogłoby się wydawać. To jednak może oznaczać, że ten stan rzeczy okaże się efemeryczny i w dalszej części tygodnia wrócimy poniżej 3,95 na USD/PLN.

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót


Serwis kantor.pl wykorzystuje pliki cookies. Użytkowanie serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji tutaj
Znaki towarowe banków są własnością ich właścicieli, a na stronach Serwisu zostały umieszczone jedynie w celach informacyjnych