Złoty jednocześnie słaby i silny

2015-08-24

USD/PLN dość klarownie odbija sytuację na EUR/USD. Rozważaliśmy możliwość dochodzenia w okolice 3,71 i niższe – i rzeczywiście tak dziś rano jest, zresztą były już momenty poniżej 3,70. Teoretycznie złoty ma jeszcze szansę zyskać, ale wątpimy, by ultra-ostry trend zwyżkowy na EUR/USD się utrzymał, naturalniejsza będzie raczej mocna korekta (korekta, ale niekoniecznie totalna zmiana tendencji, to więc daje złotemu pewne nadzieje).


Na EUR/PLN euro jest silne. Przeszliśmy przez szczyty z lipca i mamy 4,2450 oraz więcej. To już nie jest trend biegnący od 17 lipca, to nowa siła. Także i tu zakładamy lekką korektę, co pomogłoby złotemu. Wsparciem mogą się okazać okolice 4,2130-50. Jutro w programie polskie bezrobocie, a w piątek – rewizja krajowych danych o PKB.

W piątek po południu pisaliśmy o tym, że obraz sytuacji znacząco się odmienił w tygodniu, który wówczas się kończył. Ten proces trwa dalej – eurodolar idzie w górę. Wygląda na to, że gracze odłożyli ad calendas graecas, a przynajmniej do grudnia, perspektywę podwyższenia stóp dla dolara. Do tego dochodzi aspekt zamykania pozycji po carry-trade finansowanym w euro, tak przynajmniej to wygląda. A zatem wypada wrócić do euro, odkupić je.

To, że skala ruchów jest tak duża w tak krótkim czasie, to już zapewne efekt lawiny, dość typowy dla rynku forex i każdego innego rynku. Widząc, co się dzieje, wszyscy chcą podążyć w tym samym kierunku. EUR/USD jest dziś rano na 1,1450. Rynek najwyraźniej nie uważa też, by napięta sytuacja polityczna w Grecji – secesja lewej frakcji Syrizy, wizja przedterminowych wyborów we wrześniu – uprawniała do rezygnacji z euro. Kurs przebijał już maksima czerwcowe i nawet majowe. To prawda, że teraz powinna się dokonać korekta i pewnie tak będzie, w końcu trzeba to sobie odbić i wygenerować zyski. Ale dokąd taka korekta może prowadzić? Być może tylko do okolic 1,1360-65, może 1,1280.

To i tak będzie zależało w dużej mierze od odczytów makro w tym tygodniu. Dziś nie ma ich prawie wcale, warto jednak ok. 22:00 wysłuchać, co powie Dennis Lockhart z Fed. Jutro w programie m.in. dynamika PKB Niemiec za II kw., a także istotny indeks Ifo (też niemiecki) i parę odczytów ze Stanów (jak np. Conference Board zaufania konsumentów). W środę poznamy dane amerykańskie o zamówieniach – ważne w kontekście eurodolara, choć sprawy zaszły już tak daleko, że trudno oczekiwać znaczącego powrotu do wizji dominującego dolara i wysokich stóp. O 14:30 w czwartek poznamy dynamikę PKB USA.

Co do Grecji, to tzw. rynki finansowe, prawdopodobnie w ślad za unijnymi oficjelami oraz premierem Ciprasem, zakładają zapewne, że tenże Cipras pośpiesznie wykorzysta dość duże poparcie i zaufanie jakim się cieszy, aby wygrać wybory i oczyścić rząd, a może i parlament (w jakimś stopniu) z malkontentów przeciwnych jego wizji drogi reform. To uzasadniałoby utrzymywanie eurodolara naprawdę wysoko, abstrahując od wszystkich innych czynników temu sprzyjających.

 

 

 

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót


Serwis kantor.pl wykorzystuje pliki cookies. Użytkowanie serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji tutaj
Znaki towarowe banków są własnością ich właścicieli, a na stronach Serwisu zostały umieszczone jedynie w celach informacyjnych