Wzrost dolara oczekiwany w razie eskalacji wojny na Ukrainie

2015-04-17

Wczoraj przemawiał publicznie Dennis Lockhart z FOMC. Powiedział m.in., że decyzja o podwyżce stóp zależeć będzie od postępów na rynku pracy i uzasadnionego przekonania, że inflacja dojdzie do poziomu 2 proc., będącego długoterminowym celem FOMC. Zasugerował też, że oczekuje, co do stanu gospodarki, czegoś takiego jak w roku 2014: tj. że po słabym pierwszym kwartale, wywołanym czynnikami przejściowymi, nastąpi później wzrost.

 

Z drugiej strony, uznał, że nie jest to jeszcze w pełni potwierdzona w liczbach prognoza. Ogólna wymowa wystąpienia pozwala raczej myśleć o odsuwaniu przez Lockharta w przyszłość terminu podwyżki stóp, a to by się zgadzało z tym, co widzimy na wykresie. Dlatego o powrocie do dolara nie myślimy na razie w kategoriach kolejnej spekulacji na temat wyższych stóp, ile raczej w kategoriach ucieczki od ryzyka w razie niepokojów greckich czy np. eskalacji wojny na Ukrainie.

 

Dalej wysoko na eurodolarze - testowano 1,08

Faktycznie, na wykresie EUR / USD testowano w godzinach nocnych poziom 1,08, a to już dość dużo. Na razie jednak, przed godziną szóstą, jesteśmy przy 1,0770. Mimo wszystko sądzimy, że aktualna sytuacja na wykresie ma raczej charakter korekty po ostatnich spadkach – i to nawet przesadzonej, trochę spekulacyjnej korekty – niźli zupełnej, anty-dolarowej odmiany trendu. Bierze się to stąd, że za kilka dni eskalować może w jakimś stopniu napięcie związane z Grecją. Sprawy na razie zostaną zapewne przyklepane (24 kwietnia), ale będą wracać np. w maju, gdy przyjdzie czas spłaty przez Grecję kolejnych transz pożyczki. 

 

Dziś będziemy mieli okazję poznać m.in. bilans płatniczy Strefy Euro (o 10:00) oraz amerykańskie dane o inflacji CPI (o 14:30). Pojawią się także: wskaźnik Uniwersytetu Michigan (o 15:55) i wyprzedzający Conference Board (o 16:00).

 


Dziś dane o zatrudnieniu

Dziś o 14:00 poznamy polskie dane o zatrudnieniu i wynagrodzeniu, a także o dynamice tych wielkości. Poza tym możemy rzec, że EUR/PLN jest przy 4,0240, a więc nadal oddalony od perspektywy 4 zł, jakkolwiek w dłuższym terminie nie można wykluczyć kolejnych testów tej linii. Teoretycznie powinny w tym pomagać spadki eurodolara – o ile nastąpią i o ile nie będą przejawem paniki rynkowej. 

 

Na USD/PLN bardzo dobra atmosfera – mamy 3,7370, a notowano zejścia poniżej 3,72. Gdyby gracze próbowali jeszcze podbijać główną parę, to można myśleć nawet o 3,68 – 3,70, jeśli jednak dziś tego nie zrobią, to realny będzie powrót np. w okolice 3,7660.


 

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót


Serwis kantor.pl wykorzystuje pliki cookies. Użytkowanie serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji tutaj
Znaki towarowe banków są własnością ich właścicieli, a na stronach Serwisu zostały umieszczone jedynie w celach informacyjnych