Niezła perspektywa dla złotego

2015-08-13

Na USD/PLN mamy teraz 3,7580, oczywiście wykres wraca nieco na północ po wczorajszym testowaniu dołków. Jest to po prostu ruch korekcyjny. Spokojnie mógłby on dojść nawet i do 3,7650-60. Ogólnie jednak perspektywa złotego nie jest zła, skoro wizja EUR/USD w granicach 1,08 – 1,0850 zaczyna się mocno odsuwać w czasie (a realniejsze stają się wartości typu 1,12, już naruszane).


Nie zakładamy jednak na razie, że na USD/PLN rozwinie się jednolity, długoterminowy trend, tak samo jak na EUR/USD spodziewamy się raczej konsolidacji przez kilka, kilkanaście dni.

Co do EUR/PLN, to test 4,2140 się nie powiódł, tzn. opór zadziałał i wróciliśmy do wsparć przy 4,1840-50. Ruch w kierunku 4,1680 – 4,17 nie byłby zaskoczeniem. Mamy też w zanadrzu 'starą' linię trendu wzrostowego, tę, którą znaczyły dołki z okresu 17 lipca – 3 sierpnia. Teraz biegnie ona nieco poniżej 4,16 – być może rynek spróbuje do niej wrócić? Dałoby to dobre okazje dla kupujących euro za PLN.

Wczoraj notowania głównej pary walutowej otarły się nawet o okolice 1,12 – 1,1210, podobnie jak 10 lipca. Wtedy nastąpił dość wyraźny odwrót, bo zadziałał trend spadkowy i poza tym dość szybko, po 13 lipca, ustała euforia związana z Grecją.

Teraz też widzimy ruch w dół, choć może być to po prostu zwykła korekta. Kurs wynosi 1,1140-50. Powrót do 1,1090 czy 1,1050-60 nie byłby wielkim zaskoczeniem, ale nie jest powiedziane, że będziemy szli dalej na południe, jeśli tylko rynek będzie odsuwał w czasie wizję wyższych stóp w USA.

Co do Grecji, to w sumie pojawił się czynnik, który powinien trochę kontrować przyrost wartości euro, a mianowicie 'Bild' podał wczoraj, iż władze Niemiec odrzucają pakiet pomocowy dla Grecji i że wyrażają liczne wątpliwości co do powodzenia greckich reform, pytając m.in. o szczegóły prywatyzacji etc. Oczywiście niemiecki resort finansów szybko zdementował rewelacje 'Bilda', w zamian dając kilka ciepłych słów dla Greków, choć przy równoczesnym zaznaczeniu, że pewne problemy nadal są otwarte. Ogólnie jest tak, że resort finansów jest mniej chętnie nastawiony do umów z Grekami niż resort gospodarki, co wywołało pewien rozdźwięk w niemieckim rządzie.

 

 

Chińczycy znów zdewaluowali juana

Chińczycy znów zdewaluowali juana, ogólnie już o 4,65 proc. w ciągu trzech dni. Koichi Hamada, doradca premiera Japonii Shinzo Abe, stwierdził, a nawet ostrzegł, że Japonia może poradzić sobie z tą dewaluacją juana poprzez luzowanie ilościowe. No cóż, czyżby zaczynał się rodzaj wojny walutowej? Bardzo wiele krajów wyznaje przekonanie, że eksport to siła i coś ważniejszego od importu, stąd też zależy im na słabej własnej walucie.

Dziś w kalendarium m.in. dane z Niemiec o inflacji CPI (o 8:00) oraz z USA o sprzedaży detalicznej (o 14:30, chodzi o dane lipcowe). Poznamy też tygodniową liczbę nowych wniosków o zasiłek w USA. Gdyby amerykańskie dane były słabe, to byłby to kolejny sygnał za tym, że z wrześniową podwyżką stóp można się pożegnać i myśleć o grudniu – albo i o przyszłym roku...

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót


Serwis kantor.pl wykorzystuje pliki cookies. Użytkowanie serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji tutaj
Znaki towarowe banków są własnością ich właścicieli, a na stronach Serwisu zostały umieszczone jedynie w celach informacyjnych