Spodziewana korekta na kursie euro/złoty

2015-10-29

Spadki eurodolara nie mogły pomóc złotemu na USD/PLN, to oczywiste. Mamy 3,9140, a marcowe maksima to 3,9680. Wtedy po ich osiągnięciu nastąpiła poważna korekta, w wyniku której po dwóch miesiącach notowano poziomy o 44 grosze niższe (jeśli porównamy szczyt z 13 marca i dołek z 15 maja). Ale też w połowie marca EUR/USD rezydował grubo poniżej 1,05 – i przestrzeni do dalszych spadków już za bardzo nie było, a teraz jest. Tymczasem złoty wyceniany jest prawie tak samo kiepsko.

 

 

Ogólnie spodziewamy się na USD/PLN korekty, przynajmniej w okolice 3,86 – ale trudno powiedzieć, kiedy może ona nastąpić. Gdyby dane z USA były dziś bardzo słabe, to nawet i po południu czy jutro takie ruchy byłyby możliwe. Jeśli jednak po raz kolejny dolar zatriumfuje, to dopiero w przyszłym tygodniu będzie można myśleć o odzyskaniu czegokolwiek bardziej sensownego na USD/PLN – a i tak mówimy tu tylko o korekcie.

 

Spadki eurodolara powinny trochę pomóc nam na EUR/PLN, ale i tu sytuacja nie jest różowa. Jasne, jeśli notowano szczyty na 4,2945, a teraz mamy 4,2815, to jest to jakieś wzmocnienie PLN, ale trudno sądzić, by nabywcy euro naprawdę byli w stanie uznać to za dobrą okazję. W razie większej korekty można rozważać 4,2660 czy 4,2580 – i tam być może znów obroniłaby się linia trendu wzrostowego.

 

 

Jedynka i dziewiątka

Wczoraj wieczorem, w nocy i dziś nad ranem wykres głównej pary walutowej ocierał się o okolice 1,09. To oznacza, że ponad półroczna linia trendu wzrostowego, mierzona od dołków z 13 marca, została już całkowicie pożegnana. Sugerowały to już wydarzenia, jakie nastąpiły po wystąpieniu Mario Draghiego tydzień temu, ale wtedy można jeszcze było się przez kilka dni łudzić – czy nawet całkiem realnie rozważać większą korektę, która uratowałaby gasnącą tendencję.

 

Problem w tym, że wczorajszy komunikat FOMC został odebrany jako dość jastrzębi, nawet jeśli nie do końca na to zasługiwał. Owszem, w gąszczu ogólnikowych i niejasnych uwag można znaleźć takie, które sugerują grudniowe podwyżki, ale przecież wszystko to było kontrowane tradycyjnymi uwagami o 'okolicznościach', 'konieczności obserwowania sytuacji' itd. Tym niemniej rynek ewidentnie gra pod scenariusz grudniowy, w czym może go umocnić dzisiejszy odczyt dynamiki PKB USA za III kw. Oczywiście – o ile odczyt ten będzie pozytywny, tj. lepszy od założeń. Te natomiast przewidują poziom 1,6 proc. w ujęciu annualizowanym.

 

W programie dziś także wskaźniki koniunktury gospodarczej dla Strefy Euro (o 11:00; ale one na ogół nie wpływają na waluty) czy inflacja CPI z Niemiec (o 14:00). Poznamy też (tuż przed 10:00) stan niemieckiego bezrobocia, ostatnio był to poziom 6,4 proc.

 

Przy dobrych danych z USA (a równolegle z PKB poznamy też tygodniową liczbę wniosków o zasiłek; im niższa, tym lepiej) nie będzie zaskoczeniem, jeśli gracze spróbują doprowadzić kurs do zakresu 1,08 – 1,0850. Mogłoby to nastąpić dziś lub jutro. Owszem, na razie rysuje się opcja korekcyjna, ale przecież sesja jeszcze się nie rozkręciła. Zresztą nawet przy takim scenariuszu nie zakładamy w najbliższych dniach powrotu ponad 1,11 – gdzie przebiega wspomniana na początku linia dawnego trendu.

 

 

 

 

 

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót


Serwis kantor.pl wykorzystuje pliki cookies. Użytkowanie serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji tutaj
Znaki towarowe banków są własnością ich właścicieli, a na stronach Serwisu zostały umieszczone jedynie w celach informacyjnych