Logo kantor.pl

Ikona telefonu +48 22 859 0218 (9:00 - 16:15 pon-pt)

Zarejestruj się

Zaloguj się

Wtorek z perspektywy eurodolara i nie tylko

2017-01-10

Ci gracze, których ambicją jest podbijanie kursu euro, wciąż nie dają za wygraną. Mamy już ok. 1,0615-20 na wykresie eurodolara, jakkolwiek trzeba sobie powiedzieć, że takie kursu w ostatnich czasach już notowano. W ostatnich czasach, tj. od połowy grudnia.

 

 

29 grudnia notowania doszły do ok. 1,0645, zaś mniejsze przekroczenia 'zero szóstki' obserwować mogliśmy 5 i 6 stycznia. Tak więc sytuacja nadal nie jest jeszcze całkiem przesądzona. Na upartego, mówiąc potocznie, można poprowadzić linię spadkową poprzez 2-3 listopada i 8 grudnia – i taka linia byłaby właśnie testowana. Ma więc szansę się potwierdzić.

 

Oczywiście jest też faktem, że dolarowi (chwilowo?) może trochę brakować paliwa. Payrollsy nie były w piątek rewelacyjne, były zresztą dość dziwne, bo grudzień wypadł teoretycznie słabo (w porównaniu z prognozą), ale listopad podwyższono. Dwumiesięczna liczba nowych miejsc pracy była trochę wyższa od sumy, którą dałby 'stary' listopad i prognoza na grudzień – ale tylko trochę. Swoją drogą, ciekawe jest, jak będziemy tego rodzaju odczyty interpretować w latach, w których rozwinie się nowa fala technologicznego bezrobocia, przed czym niektórzy ostrzegają w miarę postępów robotyzacji.

 

Ale to już inne zagadnienie – na razie wciąż jeszcze państwa są w stanie osiągać obszary z pogranicza pełnego zatrudnienia i wysokie bezrobocie to wciąż problem, który da się załatać. Zresztą Stany o wysokim mówić nie mogą.

 

Dolar ma być może i ten problem, że cztery nowe osoby głosujące w FOMC (Evans, Harker, Kaplan, Kashkari) nie są tak jastrzębie jak George czy Mester w czwórce, która rotacyjnie straciła prawo (Rosengren też właściwie był w tamtym roku jastrzębi).

 

Co dziś poznamy? O 6:00 ukaże się japoński indeks zaufania konsumentów. O 8:45 mamy francuską produkcję przemysłową za listopad, zaś o 9:30 – szwedzką. Potem już niewiele: w Kanadzie o 14:30 podana zostanie listopadowa dynamika miesięczna liczby pozwoleń na budowę domów, zaś w USA o 16:00 odczyt o spadku lub wzroście zapasów hurtowników. Do tego o 22:40 American Petroleum Institute określi swoją ocenę zmiany zapasów paliw w tygodniu.

 

EUR/GBP lokuje się przy 0,8725 – na razie świeca dzienna rodzi się jako biała, kontynuowane jest osłabienie funta. Dość przypomnieć, że dołek z 3 stycznia to 0,8450. Na USD/GBP mamy 0,8215, a przecież jeszcze w piątek notowano 0,8050 w minimum. Funt jest słaby za sprawą nowej fali podejrzeń o to, że Brexit może się okazać 'brutalny', tj. z pozbawieniem Wielkiej Brytanii udziału we wspólnym rynku. Premier Theresa May zdaje się sugerować, że niezależność i kontrola granic będą kluczowe, nawet za cenę pogorszenia relacji czy możliwości handlowych.

 

 

Co ze złotym?

Polski orzeł nadal jest mocny na GBP/PLN, gdzie widzimy ok. 5,02. Niektórzy już zresztą wieszczą powrót do funta tańszego niż 5 zł – i pewnie jest to zupełnie racjonalne oczekiwanie.

 

Na EUR/PLN widzimy 4,3810. Wczorajsza świeca była biała, zwyżkowa. Wykres pary odbił się od wsparcia na 4,35 – i ruch był dość wyraźny. Z drugiej strony, zakładamy wstępnie, że strefa 4,3835 – 4,3920 okaże się oporowa. Naturalnie jeśli np. w piątek Moody's i / lub Fitch obniżą nam rating, to złoty może skokowo stracić, jakkolwiek ten ratingowy efekt nie powinien być tak ostry jak np. na początku minionego roku, gdy zadziałała agencja S&P.

 

Na USD/PLN mamy 4,1260. Jak widać, dolar nie jest już tak mocny jak jeszcze kilka, kilkanaście dni temu. Wsparciem jest jednak rejon 1,1040-75, przynajmniej w przybliżeniu. Jeśli eurodolar nie wyrwie się naprawdę na północ, a na razie mimo wszystko nie obstawiamy tego, przynajmniej nie większościowo, to wsparcie owo powinno wytrzymać. Dodajmy, że jutro po części klimat zostanie określony poprzez RPP – w zależności od tego, jaki wydźwięk będzie mieć komunikat Rady po posiedzeniu.

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót

O nas

Jak to działa?

Korzyści

Pomoc