Komentarz do rynku złotego – złoty walczy z psychologicznymi poziomami
środa, Kwiecień 20th, 2011
Złoty w poniedziałek zyskuje na wartości w relacji do głównych walut, próbując przekroczyć psychologiczne poziomy 4 zł za euro oraz 3,10 za szwajcarskiego franka. O godzinie 12:53 kurs EUR/PLN testował poziom 3,9995 zł, a CHF/PLN 3,0992 zł. Brak istotnego wsparcia ze strony rynków globalnych sprawia jednak, że dziś ta sztuka może się nie udać. Polska waluta umacnia się również do dolara, za którego trzeba było zapłacić 2,8455 zł. W pewnym momencie kurs USD/PLN testował już poziom 2,8342 zł. We wszystkich trzech przypadkach sytuacja techniczna wskazuje na możliwość umocnienia złotego w kolejnych tygodniach. Nastroje na rynkach globalnych, w stosunku do tego co można było obserwować w poprzednim tygodniu, nieco się popsuły. Na europejskich giełdach ma miejsce niewielka realizacja zysków. Nie jest wykluczone, że od spadku rozpocznie się sesja na Wall Street. To lekko ciąży złotemu, przeszkadzając w silniejszym umocnieniu. W wydaniu długoterminowym negatywnym czynnikiem może też być dzisiejsza wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Powiedział on, że „siła fundamentalna złotego istnieje, ale nie ma co próbować oddziaływać na jego kurs za pomocą polityki pieniężnej”. Wcześniejsze wypowiedzi Marka Belki sugerowały, że takie oddziaływanie może mieć miejsce. Krótkoterminowo złotego wspiera natomiast pośrednie potwierdzenie przez Belkę, że na zaplanowanym na początku kwietnia posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej dojdzie do podwyżki stóp procentowych. W kolejnych godzinach potencjalny i pośredni wpływ na złotego mogą mieć, publikowane o godzinie 14:30, dane o dochodach i wydatkach Amerykanów. Jak również, zaplanowane na godzinę 15:00, wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego (o ile odniesie się on do inflacji lub polityki monetarnej).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – dzień po decyzji S&P
środa, Kwiecień 20th, 2011
Decyzja Standard & Poor’s Ratings Services (S&P) o obniżeniu perspektywy długoterminowego ratingu USA na poziomie „potrójnego A” do negatywnej ze stabilnej oraz spekulacje i plotki nt. restrukturyzacji greckiego długu wyzwoliły w poniedziałek potężną dawkę negatywnych emocji na rynkach. WIG20 stracił 1,53% i wrócił poniżej 2900 pkt. DAX spadł o 2,11%. Francuski CAC40 stracił 2,35%. S&P500 zamknął dzień na poziomie 1305,14 pkt., tracąc 1,1%. Kurs EUR/USD spadł z 1,4429 do 1,4227. Ropa została przeceniona o 1,8%, a ceny złota wyznaczyły nowy rekord wszech czasów. W poniedziałek zagrały emocje. Dziś powinna mieć już miejsce zimna kalkulacja.
Grecja zrestrukturyzuje dług
W poniedziałek rano nastroje na europejskich rynkach popsuły doniesienia greckiej prasy nt. potencjalnej restrukturyzacji długu Grecji. Z taką inicjatywą miał wystąpić, podczas spotkania Ecofinu na Węgrzech w dniu 8 kwietnia, minister finansów Grecji. Ateny szybko te doniesienia zdementowały. Tyle tylko, że rynki już w to dementi nie uwierzyły. W ostatnich dniach zbyt wiele jest spekulacji nt. możliwej restrukturyzacji długu, żeby nic nie było na rzeczy. Notowania greckich CDS-ów mocno wystrzeliły w górę, a wspólna waluta zaczęła tracić na wartości w relacji do dolara. Tej przeceny nie zdołała zastopować nawet decyzja S&P. Rynek uznał bowiem, że w środowisku rosnącej awersji do ryzyka, dolar jest bezpieczniejszą walutą. Na koniec dnia kurs EUR/USD testował poziom 1,4227 dolara. Na wykresie dziennym zostały wyrysowane silne sygnały sprzedaży (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=20461). Dziś grecka prasa kontynuuje wątek restrukturyzacji, co nie będzie pomagać rynkom. Humorów inwestorom z pewnością nie poprawią też wyniki zaplanowanej na dziś aukcji 13-tygodniowych bonów. W takiej atmosferze trudno bowiem oczekiwać, żeby uda się je sprzedać przy dobrych rentownościach. Wyniki aukcji powinny być znane po godzinie 11:00.
S&P wbija nóż w plecy
Wczorajsza decyzja agencji Standard & Poor’s Ratings Services o obniżeniu perspektywy długoterminowego ratingu USA na poziomie „potrójnego A” do negatywnej ze stabilnej była prawdziwym nożem w plecy rynków finansowych. Przede wszystkim dlatego, że mocno zaskoczyła. Wprawdzie ma ona miejsce 3 miesiące po tym, jak analitycy tej agencji, wspólnej z przedstawicielami Moody’s Investors Services, ostrzegli przed możliwością cięcia ratingu USA w związku z pogorszeniem sytuacji fiskalnej. Jednak mało kto zakładał, że ocena wiarygodności kredytowej USA, nawet w odniesieniu do perspektywy, może się zmienić.
Jest bardzo mało prawdopodobne, żeby w najbliższych kwartałach doszło do cięcia ratingu USA. Jednak już obniżenie jego perspektywy przez kolejną agencję jest realne. To zaś może wywołać pogłębienie strachu na rynkach finansowych, jak również skutkujące tym samym obawy o podobne decyzje dotyczące państw europejskich.
Trwa sezon wyników na Wall Street
Wczorajsza decyzja agencji S&P odwróciła nieco uwagę od trwającego sezonu publikacji wyników kwartalnych na Wall Street. W poniedziałek po sesji raport finansowy opublikował Texas Instruments. Spółka zarobiła w I kwartale 2011 roku 666 mln dolarów (55 centów na jedną akcję), wobec 658 mln dolarów (52 ceny na akcję) rok wcześniej. Przychody wyniosły 3,39 mld dolarów. Analitycy prognozowali, że Texas Instruments zamknie I kwartał 58 centami zysku na jedną akcję i przychodami na poziomie 3,4 mld dolarów. Spółka jednocześnie podała prognozy wyników na II kwartał br. Oczekuje ona, że zysk na akcję będzie zawierał się w przedziale 52-60 centów, a przychody 3,41-3,69 mld dolarów. Rynkowy konsensusu to odpowiednio 63 centów i 3,53 mld dolarów. W handlu posesyjnym akcje Texas Instruments zostały przecenione o 1,6%.
Dziś wyniki opublikuje m.in. BNY Mellon, Goldman Sachs, Intel, Johnson&Johnson, Seagate i Yahoo (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=20465).
Wtorkowe kalendarium
Dzisiejszy dzień będzie bogaty w publikacje makroekonomiczne. Jeszcze przed południem zostaną opublikowane wstępne wartości indeksów PMI dla Niemiec i Strefy Euro oraz dane o bilansie płatniczym dla Strefy Euro. Po południu inwestorzy poznają marcowe dane o produkcji przemysłowej i inflacji PPI w Polsce, dane o inflacji CPI w Kanadzie oraz amerykańskie raporty nt. pozwoleń i rozpoczętych budów domów. Powyższy katalog danych, będzie obok publikacji raportów kwartalnych spółek z Wall Street, podstawowym wyznacznikiem nastrojów w dniu dzisiejszym.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Google, Chiny i Moody’s
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Piątek obfituje w ważne wydarzenie. Kolejne spółki z Wall Street będą publikować raporty kwartalne. W nocy inwestorzy poznali dane o chińskiej inflacji, a w kolejnych godzinach ten inflacyjny obraz zostanie uzupełniony przez analogiczne raporty dla Strefy Euro i USA. Nie dają też o sobie zapomnieć agencje ratingowe, które kontynuują korektę ocen wiarygodności kredytowej krajów zaliczanych do grupy PIIGS.
Google rozczarowuje
Przez wiele kwartałów Google zaskakiwało in plus wynikami. Inwestorzy tak się do tego przyzwyczaili, że w pewnym momencie uwzględniali nie tylko oficjalne prognozy, ale również brali poprawkę na potencjalne zaskoczenie.
Internetowy gigant zrobił niespodziankę inwestorom także wczoraj wieczorem, publikując raport finansowy za I kwartał 2011 roku. Tym razem jednak negatywną. Spółka wypracowała 2,3 mld dolarów zysku netto (7,04 dolara zysku na jedną akcję), wobec 1,96 mld dolarów (6,06 dolara na jedną akcję) w analogicznym kwartale 2010 roku. Po wyłączeniu czynników o charakterze jednorazowym zysk na akcję wyniósł 8,08 dolara. To wynik niższy od rynkowego konsensusu, który kształtował się na poziomie 8,13 dolara. Wyższe natomiast były przychody. Wyniosły one w I kwartale 6,54 mld dolarów, wobec prognozowanych 6,32 mld dolarów. To jednak nie wystarczyło, żeby rynki były usatysfakcjonowane. W handlu posesyjnym akcje Google potaniały o 5%.
…a Bank of America?
Opublikowane w tym tygodniu wyniki kwartalne przez Google, JPMorgan Chase, czy koncern Alcoa, a także reakcja na te wyniki, nie nastrajają optymistycznie przed przyszłotygodniowym wysypem raportów kwartalnych (m.in. Citigroup, Halliburton, BNY Mellon, Goldman Sachs, Intel, Yahoo, American Express, Apple, Wells Fargo, AMD, General Electric, Morgan Stanley, Nokia, Xerox). Wydaje się, że jedyną nadzieją byków jest teraz Bank of America, który pochwali się wynikami dziś przed sesją na Wall Street. Oczekuje się, że bank wypracował w I kwartale br. 27 centów zysku na jedną akcje. W analogicznym kwartale 2010 roku było to 9 centów, a w ostatnim kwartale 2010 roku 14 centów. Wyraźnie lepsze od prognoz wyniki mogłyby odwrócić nastroje na giełdach i sprawiłby, że inwestorzy z lekkim optymizmem będą czekać na przyszłotygodniowe publikacje.
Eksplozja inflacji w Chinach
W marcu inflacja CPI w Chinach wzrosła do 5,4% R/R i była najwyższa od 32 miesięcy. Miesiąc wcześniej wskaźnik inflacji ukształtował się na poziomie 4,9% R/R. Oficjalne prognozy mówiły o inflacji na poziomie 5,2% R/R. Dane nie zaskoczyły tylko dlatego, że w czwartek telewizja Hong Kong Phoenix TV, bazując na nieoficjalnych informacjach, poinformowała o możliwym wzroście marcowej inflacji CPI do 5,3-5,4% R/R. Jednocześnie telewizja ujawniła wartości innych, nieupublicznionych jeszcze, wskaźników makroekonomicznych dla Chin. Opublikowane tego samego dnia przez Ludowy Bank Chin dane nt. nowych kredytów i podaży pieniądza M2 w Chinach, potwierdziły wiarygodność tych doniesień. Były bowiem zbieżne z tym co podała telewizja. Inflacja jest obecnie problemem globalnym. Jednak szczególnie mocno dotyka kraje zaliczane do rynków wschodzących, gdzie udział żywności w koszyku inflacyjnym jest największy. Temat inflacji pojawi się również w piątek. Przed południem zostaną opublikowane dane o cenach w Strefie Euro, a po południu w USA. W obu przypadkach odczyty przewyższające rynkowe szacunki, mogą stanowić silny impuls dla rynku walutowego.
Moody’s tnie rating Irlandii
Moody’s Investors Service obniżył dziś rano długoterminowy rating Irlandii o dwa poziomy do Baa3 z wcześniejszego Baa1. Perspektywa ratingu pozostała negatywna. Obecny rating nadany przez Moody’s koresponduje z ratingami BBB- jakie dla Irlandii wystawiły agencje S&P i Fitch. We wszystkich trzech przypadkach jest to jeden poziom powyżej ratingu „śmieciowego”. Decyzja Moody’s wywołała jedynie krótkotrwałe osłabienie wspólnej waluty. To kolejny sygnał, że tak naprawdę nie ma już tematu krajów PIIGS. Oczywiście mogą zdarzyć się sytuacja takie jak wczoraj, gdy wypowiedź niemieckiego ministra finansów Wolfganga
Schaeuble nt. możliwej restrukturyzacji greckiego zadłużenia popsuła nastroje na rynkach. Jednak reakcja w takich przypadkach będzie jedynie krótkotrwała.
Piątkowe kalendarium
W piątkowym kalendarium, oprócz wspomnianych raportów o inflacji w Strefie Euro i USA, znajduje się jeszcze szereg ważnych danych z USA. O godzinie 14:30 zostanie opublikowany indeks NY Empire State, o godzinie 15:00 dane o napływie kapitałów, o 15:15 raport o produkcji, a o 15:55 indeks Uniwersytetu Michigan.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – przedświąteczny tydzień wyników
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Weekendowa podwyżka stopy rezerw obowiązkowych w Chinach, podobnie jak wcześniejsze decyzje zmierzające do zaostrzenia polityki monetarnej w tym kraju, nie zrobiła na inwestorach dużego wrażenia. Giełda w Szanghaju w poniedziałek lekko wzrosła, zamykając się najwyżej od 5 miesięcy. Brak liczących się publikacji makroekonomicznych w dniu dzisiejszym automatycznie kieruje uwagę ku raportom kwartalnym spółek z Wall Street. W poniedziałek wyniki opublikuje m.in. Citigroup, Halliburton i Texas Instruments. Wyniki powinny też być głównym wydarzeniem całego przedświątecznego tygodnia na rynkach finansowych.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Chiny zaostrzają politykę monetarną
W niedzielę Ludowy Bank Chin poinformował o podwyższeniu o 50 punktów bazowych (pb) stopy rezerw obowiązkowych. Po tej decyzji, która zacznie obowiązywać od 21 kwietnia br., stopa rezerw dla największych banków wzrośnie do rekordowego poziomu 20,5%. To już czwarta w tym roku i dziesiąta od początku ubiegłego roku podwyżka stopa rezerw obowiązkowych w Państwie Środka. Szacuje się, że pozwoli ona ściągnąć z rynku około 350 mld CNY, czyli 53,6 mld USD. Taki krok to reakcja na silnie rosnącą inflację, która w marcu przyspieszyła do 5,4% z 4,9% R/R i była najwyższa od 32 miesięcy.
Sezon wyników
Inwestorzy zignorowali podwyżkę stopy rezerw obowiązkowych w Chinach, tak jak wcześniej wielokrotnie ignorowali inne czynniki makroekonomiczne. To powoduje, że potencjalnym impulsem mogącym mieć w tym przedświątecznym tygodniu wpływ na nastroje na rynkach będą wyniki spółek z Wall Street.
W tym tygodniu będzie ich prawdziwy wysyp. Raporty opublikuje m.in. Citigroup, Halliburton, BNY Mellon, Goldman Sachs, Intel, Yahoo, American Express, Apple, Wells Fargo, AMD, General Electric, Morgan Stanley, Nokia, czy Xerox. Gdyby zaryzykować wyciągnięcie pierwszych wniosków na podstawie zeszłotygodniowych wyników (Alcoa, JPMorgan Chase, Bank of America, Google), to można postawić wstępną tezę, że wyniki kwartalne na każdym poziomie muszą być lepsze od prognoz, żeby amerykańskie indeksy mogły wybić się powyżej szczytów z lutego i początku tego miesiąca oraz żeby nastroje na rynkach globalnych pozostały dobre.
W kalendarium
Rozpoczynający się przedświąteczny tydzień w przypadku najważniejszych rynków finansowych będzie ograniczał się do czterech dni roboczych. Publikacji makroekonomicznych nie będzie brakować. Wśród najważniejszych pozycji w kalendarium należy wymienić publikację indeksu niemieckiego instytut Ifo i kwietniowy indeks Fed z Filadelfii (w obu przypadkach jest to czwartek) oraz protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii (środa).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – ryzyko testu szczytu z lutego 2009
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
Wczoraj złoty zdecydowanie straciła na wartości w relacji do głównych walut. Zwłaszcza do szwajcarskiego franka. Na koniec dnia kurs CHF/PLN testował poziom 3,2724 zł, wobec 3,1536 zł dzień wcześniej. Dynamika ostatnich wzrostów, a także sytuacja techniczna na wykresie tej pary, każe liczyć się nawet z testem maksimów z 18 lutego 2009 roku, czyli poziomem 3,3365 zł. Zdecydowane większość wczorajszego osłabienia złotego do franka miała miejsce w godzinach wieczornych. Jeszcze o godzinie 16:34 kurs CHF/PLN testował poziom 3,2060 zł. Impulsem do dynamicznego ruchu w górę było umocnienie szwajcarskiej waluty na rynkach globalnych, jakie miało miejsce w następstwie rosnących obaw o sytuację w japońskiej elektrowni Fukushima i spadających notowań na Wall Street. Sytuacja w Japonii nie jest jedynym czynnikiem wspierający notowania franka. Po tym jak Europejski Bank Centralny zapowiedział podwyżkę stóp procentowych na swoim kwietniowym posiedzeniu, co rynek odebrał jako początek cyklu, rosną oczekiwania również na podobne podwyżki w Szwajcarii. Wprawdzie nie można tego oczekiwać już na dzisiejszym posiedzeniu Narodowego Banku Szwajcarii, ale na kolejnym w czerwcu br. jest to już prawdopodobne (temat został szerzej ujęty: http://marcinkiepas.blox.pl/2011/03/Zapowiedz-podwyzki-stop-przez-ECB-problemem-dla.html). Szczególnie w kontekście najnowszych, opublikowanych dziś rano, prognoz gospodarczych dla Szwajcarii. Sekretariat Stanu ds. Gospodarki (SECO) podwyższył do 2,1% z wcześniejszych 1,5% szacunki dynamiki PKB na ten rok, podnosząc jednocześnie prognozę dynamiki eksportu do 4,1% z 2,6%. Całość uzupełnia podwyższenie prognoz inflacji w 2011 roku do 1% z 0,7%, a w 2012 do 0,9% z 0,8%. Złoty znajduje się pod presją sprzedający, wprawdzie dużo mniejszą niż w przypadku rynków globalnych, również z uwagi na czynniki lokalne. Opublikowane w środę dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce, inflacja w lutym dużo niższa od rynkowych prognoz, czy też gołębie stanowisko prezentowane przez większość członków Rady Polityki Pieniężnej, prowadzi do coraz większej erozji oczekiwań co do skali podwyżek stóp procentowych. Szczególnie jeżeli uwzględni się zagrożenia dla polskiej gospodarki wynikające z wysokich cen ropy oraz sytuacji w Japonii. Dzisiejszy poranek przynosi lekkie odreagowanie wczorajszej przeceny polskiej waluty. O godzinie 08:33 kurs USD/PLN testował poziom 2,9255 zł, EUR/PLN 4,0875 zł, a CHF/PLN 3,2464 zał. O tym w jakich nastrojach będzie kończył się dzień, zdecyduje przede wszystkim sytuacja na rynkach globalnych. Pewien wpływ mogą też mieć publikowane dziś przez Główny Urząd Statystyczny dane o produkcji i inflacji PPI. Rynek prognozuje, że w lutym dynamika produkcji spowolni do 9,9% R/R z 10,3% R/R w styczniu, natomiast inflacja producencka w tym samym okresie przyspieszy do 6,7% R/R z 6,2% R/R.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – Euro ponownie powyżej 4 zł
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
Złoty w poniedziałek traci na wartości w relacji do głównych waluty, pomimo że brakuje obiektywnych krótkoterminowych przesłanek do jego deprecjacji. Czyżby inwestorzy zdali sobie sprawę, że w drugiej połowie piątkowej był przesadzony? O godzinie 13:40 kurs USD/PLN testował poziom 2,8902 zł, EUR/PLN 4,0322 zł, a CHF/PLN 3,1159 zł. Poprzedni tydzień pary te zamykały odpowiednio na poziomach 2,8736 zł, 3,9970 zł i 3,0966 zł. Dzisiejszy dzień upływa w cieniu dwóch wydarzeń. Piątkowego trzęsienia ziemi i tsunami jakie dotknęło wschodnie wybrzeże Japonii oraz piątkowego szczytu przywódców Strefy Euro poświęconego kryzysowi zadłużenia. To pierwsze wydarzenia wciąż budzi obawy inwestorów, zwiększając awersje do ryzyka. Widać to przede wszystkim na europejskich giełdach, gdzie nastroje wciąż nie są najlepsze. Na tym tle wyróżnia się warszawski parkiet. Indeks WIG20 zdołał odrobić poranne straty, przygotowując się do odreagowania na globalnych rynkach akcji. To jednak nie ma bezpośredniego przełożenia na notowania złotego. Takiego przełożenia nie znajdują również wzrosty EUR/USD. Wspólna waluta otrzymała w piątek wsparcie ze strony przywódców Strefy Euro, którzy podczas odbywającego się szczytu przyjęli „Pakt dla konkurencyjności”, zakładający głębszą integrację gospodarczą państw Strefy Euro. Zwiększyli zdolności pożyczkowych Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF) do 440 mld EUR. Wyrazili pod pewnymi warunkami zgodę na kupno przez EFSF (a później ESM) nowo wyemitowanych obligacji krajów pogrążonych w kryzysie. Jak również obniżyli oprocentowanie i wydłużyli czas spłaty pożyczki przez Grecję, w zamian na deklarację przeprowadzenia przez ten kraj prywatyzacji. W dniu dzisiejszym potencjalny wpływ na notowania złotego może jeszcze mieć zachowanie Wall Street, a także zaplanowana na godzinę 14:00 publikacja danych o bilansie płatniczym Polski.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – szczyt się zbliża euro traci
czwartek, Kwiecień 7th, 2011
W dniu wczorajszym pisaliśmy, iż jastrzębie wypowiedzi członków Rady EBC są już w cenach na rynku, zaś zapomniany niemal euro kryzys nie. Wskazaliśmy również, że podobnie jak po posiedzeniu Fed w listopadzie, posiedzenie EBC w marcu mogłoby być punktem kulminacyjnym dla EURUSD. Dziś taki scenariusz wsparła agencja Moody’s.
EURUSD – rating Hiszpanii w dół
Agencja Moody’s obniżyła rating Hiszpanii o jeden stopień do Aa2 sugerując możliwość dalszych obniżek negatywną perspektywą. Rating jest zatem na poziomie nadanym przez S&P (AA neg) i poniżej ratingu Fitch (AA+ neg). Obniżka ratingu ma miejsce na dzień przed rozpoczęciem szczytu szefów krajów strefy, mających wypracować mechanizm udzielania pomocy krajom strefy mającym problemy z finansowaniem. Dla inwestorów istotne jest to, że do tej pory rynek koncentrował się na perspektywie podwyżek stóp w strefie (więcej we wczorajszym komentarzu http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19788), pomijając kwestię problemu zadłużenia, pomimo utrzymywania się wysokich premii za ryzyko. Jeśli teraz rynek rzeczywiście zacznie koncentrować się na Płw. Iberyjskim (a mówi się, iż przy okazji szczytu będą wywierane naciski na Portugalię, aby ta przyjęła pomoc), zmiana średnioterminowego trendu na EURUSD jest jak najbardziej realna.
Od strony technicznej takim sygnałem będzie przełamanie testowanej obecnie linii trendu wzrostowego (okolice 1,38), czego konsekwencją byłby spadek w kierunku 1,3430 ze wsparciami na poziomach 1,3740, 1,37 oraz 1,3520.
Rynki akcji – przecena w Azji
Drożejąca ropa bardziej niż słabsze dane dotyczące handlu zagranicznego Chin (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19813) były przyczyną przeceny na rynkach akcji w trakcie sesji azjatyckiej, po tym, jak wczorajszy dzień nie przyniósł większych zmian na Wall Street. Wracający temat euro kryzysu może być dodatkowym obciążeniem dla rynków akcji w trakcie sesji europejskiej.
Korekta na globalnych rynkach w przypadku notowań kontraktów na S&P500 przybiera łagodną formę trójkąta, obecnie rynek testuje jego dolne ograniczenie. Opuszczenie przez cenę trójkąta może być pierwszym sygnałem, w którym kierunku notowania będą podążać.
RBNZ tnie o 50bp, zatrudnienie spada w Australii
Tematy tego tygodnia to Libia, ceny ropy, chińskie dane i szczyty w strefie euro – wątki te bez wątpienia mają kluczowy wpływ na globalne rynki i na nich koncentrujemy się również w naszych komentarzach. Tym razem zwracamy jednak uwagę również na zmiany w Australii i Nowej Zelandii, które w ostatnim czasie mogły szczególnie zaskoczyć inwestorów. Bank Nowej Zelandii obniżył stopy procentowe o 50 bp w reakcji na kolejne trzęsienie ziemi, które może mieć negatywny wpływ na gospodarkę tego kraju. Obniżka jest większa niż oczekiwał rynek (konsensus wynosił 25 bp) i główna stopa to obecnie zaledwie 2,5%.
Teoretycznie to bardzo niekorzystna wiadomość dla dolara nowozelandzkiego, zwłaszcza, że gospodarka Nowej Zelandii radziła sobie ostatnio znacznie gorzej niż australijska. Nie można jednak wykluczyć, iż duża obniżka stóp (nie jest całkowitym zaskoczeniem, część instytucji spodziewała się takiego ruchu) jest końcem okresu słabości NZD, który w lutym był najsłabszą spośród grupy najważniejszych walut. Szczególnie względem dolara australijskiego, gdzie scenariusz podwyżek stóp najpierw został „podmyty” przez powódź, a teraz rynek został zaskoczony spadkiem zatrudnienia w lutym (o 10 tys., spora rewizja w dół także dla danych za styczeń). Tym samym może być to początek odrabiania strat NZD wobec AUD. Nawet jeśli nie dojdzie do odwrócenia wieloletniego trendu wzrostowego na AUDNZD, realna jest większa korekta. Sygnałami jej rozpoczęcia będzie zejście poniżej wsparć 1,36, 1,3517 i 1,3450.
W kalendarzu – rynek pracy, Bank Anglii i dane z Chin
Kalendarz w końcówce tygodnia staje się znacznie bardziej intensywny. Na notowania EURUSD kluczowy wpływ ma obecnie to co dzieje się w strefie, ale dobre dane tygodniowe o nowych bezrobotnych w USA (14.30, konsensus 380 tys.) – a ostatnio takie właśnie były, mogłyby wesprzeć sprzedających na tej parze. Na moment obecny dla funta ważniejsze są raczej protokoły z posiedzeń Banku Anglii (pokazujące zmiany w poglądach członków Rady) niż same posiedzenia, ale dzisiejsza decyzja (13.00, konsensus: brak zmian), zapewne będzie okazją do większego ruchu na GBPUSD. W trakcie piątkowej sesji azjatyckiej kluczowe będą dane z Chin, szczególnie o inflacji (publikacja prawdopodobnie o 3.00 naszego czasu, konsensus na CPI to 4,7%, na PPI 6,9%). Warto zwrócić uwagę na reakcję rynku miedzi – wyższa inflacja mogłaby ostatecznie przesądzić o większej korekcie na tym rynku.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty mocniejszy pomimo decyzji RPP
poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011
Złoty, pomimo początkowego osłabienia w reakcji na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, zdołał po południu umocnić się do głównych walut. Pomogła poprawa nastrojów na europejskich giełdach oraz wzrost notowań EUR/USD. O godzinie 16:54 kurs USD/PLN testował poziom 2,8592 zł, a EUR/PLN 3,9709 zł. Wczoraj na zamknięciu pary te testowały odpowiednio poziomy 2,8877 zł i 3,98 zł. Wydarzeniem środy były wyniki posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Koncentrowały one uwagę inwestorów przede wszystkim dlatego, że rynek był mocno podzielony w ocenie tego, co zrobi Rada. Część jego uczestników zakładała podwyżkę stóp procentowych już na obecnym posiedzeniu, pozostali oczekiwali jej dopiero w kwietniu. Ostatecznie stopy nie zostały podwyższone. Złoty zareagował osłabieniem o ponad 1 gr do głównych walut. Jednak systematycznie poprawiające się nastroje na europejskich giełdach, które po wczorajszej wyprzedaży na Wall Street rozpoczynały dzień od mocnych spadków, przełożyły się na spadek awersji do ryzyka i wsparły w godzinach popołudniowych polską walutę. Takim wsparciem był też wzrost notowań EUR/USD do 1,3890 (najwyżej od listopada 2010) z 1,3775 dolara wczoraj na zamknięciu. W czwartek notowania złotego będą przede wszystkim podążać ścieżką wyznaczoną przez zachowania eurodolara. To zaś będzie kształtowane przez wyniki posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Rynek wprawdzie nie oczekuje zmian stóp procentowych, ale będzie poszukiwał potencjalnych wskazówek, jak w przyszłości będzie kształtowała się polityka monetarna banku. Ewentualne zaostrzenie retoryki przez szefa ECB na konferencji po posiedzeniu (godz. 14:30), wsparta przez podwyższenie szacunków inflacji w Eurolandzie na lata 2011-2012, powinno dać silny impuls wspierający euro, przekładając się jednocześnie na umocnienie złotego. W odwrotnej konfiguracji kurs EUR/USD spadnie, a za nim notowania złotego. Dzisiejsze wahania nie zmieniają układu sił na wykresach USD/PLN i EUR/PLN. W dalszym ciągu konsolidacja notowań tej pierwszej pary i wzrost drugiej, pozostaje scenariuszem bazowym na najbliższe tygodnie.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – wyraźny zwrot na rynku
poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011
Nieco ponad dwa dni trwało wyraźne odreagowanie na rynkach globalnych po ubiegłotygodniowej przecenie wywołanej wzrostem cen ropy. Wczoraj, wobec eskalacji napięcia w Libii i na Bliskim Wschodzie ropa znów drożała, a przecena na Wall Street była największa od ponad pół roku. Niewykluczone, iż dzisiejsze wydarzenia: raport ADP z amerykańskiego rynku pracy oraz decyzja RPP w Polsce również zostaną przyćmione przez wpływ rosnącej awersji do ryzyka.
Ropa drożeje, awersja do ryzyka rośnie
We wczorajszym komentarzu (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19633) pisaliśmy, iż tak szybkie zakończenie korekty na jakie jeszcze wczoraj rano wskazywał rynek rozmijałoby się z rzeczywistością. Jak sugerowaliśmy, ceny ropy jedynie ustabilizowały się przez kilka dni w okolicach 112 USD za baryłkę gatunku Brent, a ryzyko ich wzrostu cały czas było poważne. To właśnie po raz kolejny drożejąca ropa (w reakcji na kontrofensywę Kadafiego i rosnące napięcie w Jemenie i Omanie) przyczyniła się do powrotu awersji do ryzyka, a w konsekwencji do przeceny na rynkach akcji i osłabienia złotego.
Mając na uwadze, iż ciągle jesteśmy na etapie raczej rozszerzania się zamieszek niż ich wygaszania, ryzyko pogłębienia obserwowanych reakcji rynku (czyli dalsza zwyżka ropy i przeceny na giełdach) jest niemałe. Notowania kontraktów na S&P500 powróciły w rejon 1300 pkt. Aktualne wsparcie znajduje się na poziomie 1292,5 pkt., po jego przełamaniu powinniśmy obserwować kontynuację korekty przynajmniej do poziomu 1262 pkt.
EURUSD – Bernanke w cieniu drożejącej ropy
Wystąpienie szefa Fed w Kongresie z półrocznym raportem o stanie gospodarki i polityce monetarnej zwykle jest kluczowym wydarzeniem dla rynków, szczególnie walutowych. Wczoraj było nieco inaczej, z dwóch powodów. Po pierwsze, silna przecena na Wall Street odwróciła uwagę inwestorów (przynajmniej na chwilę) od polityki monetarnej. Po drugie, dość niefortunnie, wystąpienia Bernanke (drugie odbędzie się dziś) mają miejsce tuż przed danymi z rynku pracy, które mogą okazać się rozstrzygające (przypomnijmy, iż poprzednie raporty były niejednoznaczne – badanie firm wskazało na niski przyrost zatrudnienia, badanie gospodarstw domowych – na wyraźny spadek liczby bezrobotnych). Bernanke podkreślał co prawda, iż drożejące surowce mogą być zagrożeniem dla ożywienia, co można było odebrać gołębio, jednak nieznaczny spadek rynkowych stóp procentowych w USA to przede wszystkim efekt przeceny na rynkach akcji. Tym samym, para EURUSD (której nie udał się test poziomu 1,3860) będzie czekała w tym tygodniu przede wszystkim na dane z rynku pracy (szczególnie piątkowy raport) oraz konferencję po decyzji EBC (jutro).
W kalendarzu – raport ADP, decyzja RPP
Potencjalnie najważniejszym wydarzeniem dla rynków, szczególnie walutowych powinna być publikacja raportu ADP pokazującego zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA (14.15, konsensus +175 tys.). Jednak ze względu na fakt, iż w grudniu i styczniu ADP nie zostało potwierdzone podobnymi wynikami w raporcie rządowym (piątek), rynek może podchodzić do tego tematu sceptycznie. W Polsce czekamy na decyzję RPP. Rynek jest podzielony, naszym zdaniem zdecydowana większość argumentów przemawia za podwyżką stóp o 25 bp i takiej decyzji się spodziewamy. Należy pamiętać też o danych o zapasach paliw w USA (16.30). Choć ceny ropy kształtowane są teraz przede wszystkim doniesieniami z Afryki, ich znaczenie dla innych rynków jest tak istotne, iż dane o zapasach mogą również mieć niestandardowo duży wpływ na rynek.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Libia, rynek pracy i banki centralne
poniedziałek, Marzec 28th, 2011
Zapowiedź zwiększenia dostaw ropy przez Arabię Saudyjską przełożyła się w piątek na wyraźną poprawę nastrojów na rynkach i zwyżkę cen akcji na rynkach. W najbliższych dniach rynki będą nadal koncentrować się na przebiegu sytuacji w Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie oraz bacznie śledzić notowania ropy. Jednak w tym tygodniu czeka nas znacznie więcej: posiedzenia banków centralnych, półroczne wystąpienia Bernanke w Kongresie oraz miesięczne dane z amerykańskiego rynku pracy.
Ropa nadal w centrum uwagi
W minionym tygodniu korektę na globalnych rynkach akcji wywołał wzrost cen ropy spowodowany konsekwencjami zamieszek w Libii. Ropa, która i tak nie była już tania, podrożała w czwartek rano do niemal 120 USD za baryłkę gatunku Brent. Jak już argumentowaliśmy, szybko drożejąca ropa to podwójny problem dla globalnej gospodarki. Po pierwsze, droższa ropa może ograniczyć wzrost gospodarczy w krajach będących importerami surowców energetycznych. Po drugie, wyższe ceny paliw podnoszą i tak coraz bardziej wyraźną (w wielu miejscach na świecie) presję inflacyjną, stawiając banki centralne przed trudnym zadaniem (podnieść stopy ryzykując spowolnienie, czy nie podnosić ryzykując inflację). Tym samym tak szybko rosnące ceny ropy okazały się doskonałym powodem do sprzedaży akacji, powodem którego brakowało od kilku miesięcy.
Biorąc pod uwagę, iż póki co nie pojawiły się inne czynniki, to nadal sytuacja w Afryce i na Bliskim Wschodzie oraz jej wpływ na rynek ropy będą kształtowały nastroje na rynkach. Nie tylko sytuacja w Libii, ale również ewentualne nowe ogniska protestów zadecydują o tym, czy piątkowe uspokojenie i poprawa nastrojów potrwają dłużej. Na rynku pojawiły się doniesienia o protestach w Chinach, ale na ten moment to zagrożenie wydaje się bardzo niewielkie.
WIG20 – wyczekiwania ciąg dalszy
Tak jak załamanie na Wall Street w pierwszej połowie minionego tygodnia nie przyniosło kontynuacji przeceny w Warszawie, tak piątkowe odbicie nie miało wyraźnie pozytywnych implikacji. Notowania kontraktów na WIG20 znajdują się w „potrzasku” pomiędzy bronioną strefą wsparcia 2610-2645 pkt., a przełamaną linią wsparcia (po wcześniejszych lokalnych dołkach trendu wzrostowego), służącą obecnie jako opór. Są to okolice 2690 pkt. więc przestrzeni na wahania nie ma zbyt wiele. Przełamanie tego oporu oznaczałoby napotkanie linii poprowadzonej po ostatnich lokalnych maksimach – w okolicach 2710 pkt. i dopiero wyjście powyżej niej dawałoby szansę na trwały powrót do wzrostów (podobnie jak zejście poniżej 2610 oznaczałoby pogłębienie korekty). Na razie jednak rynek czeka, czego wyrazem jest piątkowa świeca niezdecydowania – szpulka. Potrzebne będą zatem kolejne impulsy z zagranicy.
EURUSD – EBC, payrollsy i Bernanke
O ile sytuacja na rynkach akcji będzie determinowana przede wszystkim rozwojem wydarzeń w Afryce i cenami ropy, dla rynków walutowych ciągle tematem spekulacji pozostaje to, który z głównych banków i kiedy pierwszy podniesie stopy procentowe. Warto zwrócić uwagę, iż nawet następstwa zamieszek w Libii rozpatrywane były w tym kontekście. Droga ropa przełożyła się na umocnienie euro wobec dolara w minionym tygodniu bo rynek oczekuje, że EBC będzie w tej sytuacji bardziej skłonny do podwyżek, podczas gdy Fed może takie podwyżki opóźniać. Na ten moment obecny rynek wycenia maksymalnie jedną podwyżkę stóp procentowych w USA w tym roku, zapewne dokonaną na ostatnim posiedzeniu. Jeszcze dwa tygodnie temu taki ruch zdyskontowany był z pewną nawiązką. Tymczasem w strefie euro zdyskontowane są niemal trzy podwyżki stóp. Tak agresywne oczekiwania wobec poczynań EBC oznaczają (tak jak przed miesiącem), iż konferencja po posiedzeniu EBC (czwartek) może być dla rynków rozczarowaniem. O ile bowiem Trichet jasno nie zasygnalizuje zbliżającej się podwyżki, euro może znaleźć się pod wyraźną presją. Posiedzenie EBC nie będzie jednak jedynym wydarzeniem mającym potencjalnie silny wpływ na oczekiwania co do stóp i tym samym na EURUSD. Kolejnym równie istotnym wydarzeniem będą dane z amerykańskiego rynku pracy. Przypomnijmy, iż ostatnie dwa raporty pokazały bardzo niewielki wzrost zatrudnienia i jednocześnie spory spadek liczby bezrobotnych. Rynek oczekuje, iż tym razem sytuacja się wyjaśni (poprzednie wyniki mogły być częściowo zniekształcone przez wpływ pogody) – jeśli to badanie firm (niski wzrost zatrudnienia) było bliżej prawdy, dolar będzie tracił, jeśli badanie gospodarstw domowych (wyraźny spadek stopy bezrobocia) – zyskiwał. W ubiegłym miesiącu pisaliśmy o tym, iż często w przełomowych momentach na rynku pracy, stopa bezrobocia jako pierwsza pokazywała poprawę. Rozgrzewką przed danymi z rynku pracy będą wystąpienia szefa Fed w Kongresie. Ich wymowa będzie ograniczona właśnie faktem, iż rynek nie będzie jeszcze znał danych o zatrudnieniu.
Mnogość kluczowych dla rynku walutowego wydarzeń powinna pomóc w rozstrzygnięciu sytuacji na parze EURUSD. W ubiegłym tygodniu bykom nie udało się pokonać oporu 1,3860 i na interwale tygodniowym nadal obowiązuje scenariusz konsolidacji pomiędzy 1,3430 a właśnie 1,3860.
W kalendarzu – rynek pracy, banki centralne i Bernanke
Kluczowe wydarzenia nadchodzącego tygodnia to miesięczny raport o zatrudnieniu w USA (piątek), posiedzenie EBC (czwartek) oraz wystąpienia szefa Fed w Kongresie (wtorek i środa). Istotnych wydarzeń i publikacji będzie jednak więcej. Przede wszystkim będą to posiedzenia banków centralnych: jutro w Australii i Kanadzie (oczekiwany brak zmian stóp), zaś w środę w Polsce (oczekujemy podwyżki o 25 bp). Ponadto czeka nas kilka publikacji istotnych danych z USA, takich jak raport ADP (środa), czy wskaźniki aktywności ISM (wtorek i czwartek). Dziś dane o dochodach i wydatkach amerykańskich gospodarstw domowych (14.30, konsensus +0,4% m/m dla obydwu) oraz indeks Chicago PMI (15.45, konsensus 67,5 pkt.).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL






