Popołudniowy komentarz do rynku złotego – dla złotego Grecja ważniejsza niż BGK
piątek, Maj 20th, 2011
Obawy o perspektywy gospodarcze Grecji, jakie pojawiły się po ostatnich spekulacjach niemieckiej prasy, a które dziś wzmocniła decyzja S&P o obniżeniu ratingu dla tego kraju, stały się w poniedziałek dominującym tematem na rynku walutowym. Złoty osłabił się w relacji do dolara i szwajcarskiego franka oraz umocnił się do euro. O godzinie 17:28 kurs USD/PLN testował poziom 2,7548 zł, EUR/PLN 3,9362 zł, a CHF/PLN 3,1492 zł. Niemiecki Der Spiegel w piątek przypomniał o problemach Grecji, pisząc o ewentualnej restrukturyzacji długu przez ten kraj, jak również o rozważanym wyjściu ze Strefy Euro. Pomimo, że politycy zgodnym chórem zaprzeczyli tym rewelacjom, inwestorzy uznali jednak, że coś musi być na rzeczy. Dziś temat Grecji podjął Die Welt pisząc, że kraj ten chce złagodzenia warunków udzielenia mu pomocy finansowej przez Unię Europejską i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Przysłowiową kropkę nad i postawiła natomiast agencja S&P, obniżając ocenę wiarygodności kredytowej Grecji do B z wcześniejszego poziomu BB-. Agencja jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu, co oznacza możliwość jego dalszego obniżenia.
Temat Grecji zdominował narrację w dniu dzisiejszym, przekładając się na wzrost awersji do ryzyka, osłabiając jednocześnie złotego. W efekcie z porannego umocnienia, za którym stał Bank Gospodarstwa Krajowego sprzedający waluty ze środków europejskich, nic nie zostało. Nie wpłynęło to jednak na zmianę sytuacji na głównych parach. W dalszym ciągu zapoczątkowane w poprzednim tygodniu osłabienie złotego jest tylko ruchem korekcyjnym, a w perspektywie najbliższych tygodni złoty ma szansę się umocnić. Jastrzębi komunikat po rozpoczynającym się jutro dwudniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej (rynek nie oczekuje zmian stóp procentowych w maju) lub też wyższa od prognoz kwietniowa inflacja w Polsce (prognoza: 4,4% R/R), mogłaby wyraźnie ten proces wesprzeć. Szczególnie, gdyby jednocześnie poprawiły się nastroje na rynkach globalnych.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – znaczące umocnienie dolara po konferencji prezesa EBC
piątek, Maj 20th, 2011
Piąty dzień maja przynosi zdecydowane odreagowanie na rynku złotego. Wzrost na parze USDPLN wynosi obecnie, od ceny dzisiejszego otwarcia, ponad 3 grosze. Para ta zbliża się obecnie do okrągłego poziomu 2,70. W stosunku do euro i do franka nasza waluta dzisiaj zachowuje się dość stabilnie i wzrosty notowań są tutaj nieznaczne. Pogorszeniu nastrojów sprzyja słaby odczyt dzisiejszych danych ze Stanów Zjednoczonych dotyczących liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Rynek oczekiwał, iż wartość ta wyniesienie 410 tys. wobec 431 tys. opublikowanych poprzednio. Natomiast obecny odczyt był nie tylko znacznie wyższy od prognoz, ale także od poprzednich danych, gdyż ilość wniosków o zasiłek wyniosła 474 tys. Taki odczyt pokazuje, iż amerykańska gospodarka dostaje ponownie zadyszki i negatywnie nastawia na jutrzejszy odczyt NFP (zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym).
Dodatkowym czynnikiem, który pomógł umocnić dolara na globalnych rynkach, a tym samym także spowodować wzrosty względem złotego, była konferencja prezesa EBC. Jean-Claude Trichet podczas konferencji, między słowami, próbował dać do zrozumienia iż na czerwcowym posiedzeniu również stopy procentowe w strefie euro nie zostaną podniesione. Tym samym ta perspektywa zostaje odłożona na lipiec. W związku z tym, w dłuższym terminie, wciąż oczekujemy umocnienia naszej rodzimej waluty.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Google, Chiny i Moody’s
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Piątek obfituje w ważne wydarzenie. Kolejne spółki z Wall Street będą publikować raporty kwartalne. W nocy inwestorzy poznali dane o chińskiej inflacji, a w kolejnych godzinach ten inflacyjny obraz zostanie uzupełniony przez analogiczne raporty dla Strefy Euro i USA. Nie dają też o sobie zapomnieć agencje ratingowe, które kontynuują korektę ocen wiarygodności kredytowej krajów zaliczanych do grupy PIIGS.
Google rozczarowuje
Przez wiele kwartałów Google zaskakiwało in plus wynikami. Inwestorzy tak się do tego przyzwyczaili, że w pewnym momencie uwzględniali nie tylko oficjalne prognozy, ale również brali poprawkę na potencjalne zaskoczenie.
Internetowy gigant zrobił niespodziankę inwestorom także wczoraj wieczorem, publikując raport finansowy za I kwartał 2011 roku. Tym razem jednak negatywną. Spółka wypracowała 2,3 mld dolarów zysku netto (7,04 dolara zysku na jedną akcję), wobec 1,96 mld dolarów (6,06 dolara na jedną akcję) w analogicznym kwartale 2010 roku. Po wyłączeniu czynników o charakterze jednorazowym zysk na akcję wyniósł 8,08 dolara. To wynik niższy od rynkowego konsensusu, który kształtował się na poziomie 8,13 dolara. Wyższe natomiast były przychody. Wyniosły one w I kwartale 6,54 mld dolarów, wobec prognozowanych 6,32 mld dolarów. To jednak nie wystarczyło, żeby rynki były usatysfakcjonowane. W handlu posesyjnym akcje Google potaniały o 5%.
…a Bank of America?
Opublikowane w tym tygodniu wyniki kwartalne przez Google, JPMorgan Chase, czy koncern Alcoa, a także reakcja na te wyniki, nie nastrajają optymistycznie przed przyszłotygodniowym wysypem raportów kwartalnych (m.in. Citigroup, Halliburton, BNY Mellon, Goldman Sachs, Intel, Yahoo, American Express, Apple, Wells Fargo, AMD, General Electric, Morgan Stanley, Nokia, Xerox). Wydaje się, że jedyną nadzieją byków jest teraz Bank of America, który pochwali się wynikami dziś przed sesją na Wall Street. Oczekuje się, że bank wypracował w I kwartale br. 27 centów zysku na jedną akcje. W analogicznym kwartale 2010 roku było to 9 centów, a w ostatnim kwartale 2010 roku 14 centów. Wyraźnie lepsze od prognoz wyniki mogłyby odwrócić nastroje na giełdach i sprawiłby, że inwestorzy z lekkim optymizmem będą czekać na przyszłotygodniowe publikacje.
Eksplozja inflacji w Chinach
W marcu inflacja CPI w Chinach wzrosła do 5,4% R/R i była najwyższa od 32 miesięcy. Miesiąc wcześniej wskaźnik inflacji ukształtował się na poziomie 4,9% R/R. Oficjalne prognozy mówiły o inflacji na poziomie 5,2% R/R. Dane nie zaskoczyły tylko dlatego, że w czwartek telewizja Hong Kong Phoenix TV, bazując na nieoficjalnych informacjach, poinformowała o możliwym wzroście marcowej inflacji CPI do 5,3-5,4% R/R. Jednocześnie telewizja ujawniła wartości innych, nieupublicznionych jeszcze, wskaźników makroekonomicznych dla Chin. Opublikowane tego samego dnia przez Ludowy Bank Chin dane nt. nowych kredytów i podaży pieniądza M2 w Chinach, potwierdziły wiarygodność tych doniesień. Były bowiem zbieżne z tym co podała telewizja. Inflacja jest obecnie problemem globalnym. Jednak szczególnie mocno dotyka kraje zaliczane do rynków wschodzących, gdzie udział żywności w koszyku inflacyjnym jest największy. Temat inflacji pojawi się również w piątek. Przed południem zostaną opublikowane dane o cenach w Strefie Euro, a po południu w USA. W obu przypadkach odczyty przewyższające rynkowe szacunki, mogą stanowić silny impuls dla rynku walutowego.
Moody’s tnie rating Irlandii
Moody’s Investors Service obniżył dziś rano długoterminowy rating Irlandii o dwa poziomy do Baa3 z wcześniejszego Baa1. Perspektywa ratingu pozostała negatywna. Obecny rating nadany przez Moody’s koresponduje z ratingami BBB- jakie dla Irlandii wystawiły agencje S&P i Fitch. We wszystkich trzech przypadkach jest to jeden poziom powyżej ratingu „śmieciowego”. Decyzja Moody’s wywołała jedynie krótkotrwałe osłabienie wspólnej waluty. To kolejny sygnał, że tak naprawdę nie ma już tematu krajów PIIGS. Oczywiście mogą zdarzyć się sytuacja takie jak wczoraj, gdy wypowiedź niemieckiego ministra finansów Wolfganga
Schaeuble nt. możliwej restrukturyzacji greckiego zadłużenia popsuła nastroje na rynkach. Jednak reakcja w takich przypadkach będzie jedynie krótkotrwała.
Piątkowe kalendarium
W piątkowym kalendarium, oprócz wspomnianych raportów o inflacji w Strefie Euro i USA, znajduje się jeszcze szereg ważnych danych z USA. O godzinie 14:30 zostanie opublikowany indeks NY Empire State, o godzinie 15:00 dane o napływie kapitałów, o 15:15 raport o produkcji, a o 15:55 indeks Uniwersytetu Michigan.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty zdołał odrobić straty
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Złoty, który przez większość dzisiejszego dnia tracił na wartości, podążając ścieżką wyznaczoną przez słabnące euro, pod koniec zdołał odrobić większość strat. O godzinie 17:38 kurs USD/PLN testował poziom 2,8511 zł, wobec 2,8378 zł we wtorek na zamknięciu. Kurs EUR/PLN, po wzroście w południe do 4,0452 zł z z 4,0296 zł, spadł do 4,0262 zł. Dwie przeciwstawne siły oddziaływały w środę na złotego. Z jednej strony był to powrót obaw o perspektywy krajów peryferyjnych Strefy Euro, ze szczególnym uwzględnieniem Portugalii, po tym jak prawdopodobnie jeszcze dziś dojdzie do dymisji mniejszościowego rządu Jose Socratesa. Te obaw, wspólnie z doniesieniami o późniejszym zatwierdzeniu zwiększenia realnych zdolności pożyczkowych EFSF do 440 mld EUR, przełożyły się na zdecydowanie osłabienie wspólnej waluty (spadek EUR/USD do 1,4099 z 1,1189), co pociągnęło w dół również złotego. Z drugiej strony, opublikowane dziś dane przez Główny Urząd Statystyczny, wspierały polską walutę. W lutym sprzedaż detaliczna wzrosła aż o 12,2% R/R, po tym jak w styczniu wzrost ten sięgnął 5,8% R/R. To najwyższa dynamika sprzedaży od połowy 2008 roku. Dane wyraźnie zaskoczyły. Oczekiwano wzrostu sprzedaży na poziomie 7,5% R/R. Ich pozytywniej wymowy w żaden sposób nie zmniejszył, odnotowany w lutym, wzrost stopy bezrobocia do 13,2% z 13% w styczniu. Był on bowiem oczekiwany przez rynek. Raport o sprzedaży powinien przesądzić o podwyżce stóp procentowych na kwietniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, jednak nie zmienia spojrzenia na to, jak stopy będą kształtować się w dłuższym horyzoncie czasu. Dlatego dane jedynie w krótkim terminie wspierają złotego. W czwartek złoty będzie reagował na doniesienia z Portugalii, gdzie powinny już rozstrzygnąć się losy mniejszościowego rządu. Jak również może reagować na komentarze i spekulacje przed rozpoczynającym się tego samego dnia dwudniowym szczytem Unii Europejskiej. Pośredni wpływ na notowania będą natomiast miały publikowane jutro dane makroekonomiczne z Europy (indeksy PMI) i USA (nowi bezrobotni).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Fed (znów) pomógł rynkom
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
Po dwóch dniach załamania, środa przynosi odbicie na japońskim rynku. Sentyment poprawił się jednak już wczoraj w trakcie sesji amerykańskiej i nie po raz pierwszy sprzymierzeńcem giełdowych byków okazał się Fed. Wydarzenia w Japonii przyćmiły nie tylko napięcia na Bliskim Wschodzie (z Libią i Bahrajnem na czele), ale także nową odsłonę euro kryzysu. Tymczasem ponownie w akcji jest agencja Moody’s, tym razem obniżając rating Portugalii.
Fed kluczy, zmiany jeszcze nie teraz
W ostatnich latach urósł nie tylko bilans Rezerwy Federalnej – znacznemu wydłużeniu uległ także komunikat po posiedzeniu. Za czasów Greenspana komunikaty chwalone były za klarowność – np. w marcu 2004 roku, kiedy Fed również powoli kończył okres ultra niskich stóp, komunikat miał jedynie 968 znaków. W zasadzie zmiana jednego zwrotu mogła mieć kluczowy wpływ na oczekiwania rynku. We wrześniu ubiegłego roku było to już 2028 znaków, w styczniu tego roku 2613 znaków, a wczoraj 2775 znaków. Rosnącą objętość komunikatu interpretujemy jako stawianie przez Fed zasłony dymnej dla obrazu makroekonomicznego, który wymaga co najmniej zmiany retoryki. Jest to zarazem sygnał, iż rynki akcji mogą mieć jeszcze kilka miesięcy swobody zanim Fed zacznie „straszyć” podwyżkami stóp.
Tak komunikat Fed jest bardziej jastrzębi. Jak pisaliśmy w dniu wczorajszym w kontekście bardzo dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, zagrożenie wzrostem presji inflacyjnej nie powinno być ignorowane. Fed odnotowuje poprawę sytuacji gospodarczej i zagrożenie związane ze wzrostem cen ropy, szybko dodając, iż ewentualny wzrost cen będzie przejściowy. Przede wszystkim zabrakło stwierdzenia, iż program ilościowy nie będzie przedłużany po drugim kwartale.
W tej sytuacji reakcja rynku jest zrozumiała – akcje zyskały bodziec do odrabiania strat (choć tak naprawdę znaczenie postawy Fed ma nie tyle związek z zakończeniem korekty, co z realną szansą na wyraźną falę wzrostową po jej zakończeniu), zaś dolar oddał wcześniejsze umocnienie. I choć w perspektywie kilku miesięcy zmiany w oczekiwaniach co do stóp procentowych powinny działać na korzyść dolara względem euro, faktyczny ruch na rynku w tym kierunku może nastąpić dopiero za kilka tygodni (kiedy EBC podniesie stopy przebijając balon oczekiwań, a w USA na poważnie zacznie się mówić o zakończeniu programu interwencji na rynku obligacji). W międzyczasie notowania EURUSD kształtowane będą przede wszystkim przez percepcję rynku co do przebiegu kryzysu zadłużenia w strefie euro.
EURUSD – Portugalia z niższym ratingiem
Agencja Moody’s najwyraźniej nie była pod takim wrażeniem ustaleń szczytu szefów państw strefy euro jak rynek, gdyż kontynuuje proces obniżania ratingów dla krajów PIIGS. Po Grecji i Hiszpanii przyszedł czas na Portugalię, której rating został obniżony z A3 do A1 z perspektywą negatywną (która będzie wywierać dodatkową presję na politykach strefy). Tymczasem, choć wykonanie portugalskiego budżetu było w styczniu lepsze niż przed rokiem, na tym dobre wiadomości się kończą. Inflacja w styczniu skoczyła do 3,6%, a sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym obniżyła się o 5,2%, najwięcej od marca 2009 roku. To potencjalnie recesyjny krąg, wzrost cen dodatkowo zmniejsza realne dochody gospodarstw domowych, które w tej sytuacji zmniejszają konsumpcję. Przy cięciach fiskalnych stanowi to poważne zagrożenie nawrotu recesji w Portugalii. Hiszpańskie dane są nieco lepsze, choć i tu w styczniu roczna dynamika sprzedaży była ujemna. Dla odmiany, gorsze niż przed rokiem było wykonanie budżetu. Tak jak zaznaczyliśmy, wobec biernej postawy Fed i dość klarownego na ten moment stanowiska EBC, to właśnie przebieg euro kryzysu będzie miał kluczowe znaczenie dla EURUSD w najbliższych tygodniach. Technicznie, aktualny pozostaje wczorajszy wpis z pulsu rynku (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19896).
Rynki akcji – pożar w elektrowni, ale giełdy w górę
Dziś ponownie zaraportowano o pożarze reaktora w japońskiej elektrowni, ale prawdopodobnie bez wyraźnych negatywnych konsekwencji. Pomijając ten wątek nie było innych negatywnych sygnałów, a takie informacje, jak ta, że Toyota zamierza wznowić od jutra część operacji, nastroiły pozytywnie inwestorów na rynkach akcji (po tym jak pierwszą zachętę dał Fed). Patrząc na wykresy kontraktów na S&P500 czy (szczególnie) DAX30 (gdzie wczoraj ważne wsparcie zostało wybronione dużym młotem), można uznać, iż minimalne zasięgi korekt zostały osiągnięte. Odbicie zatem nie jest wykluczone. Zakłada ono jednak brak nowych poważnych wstrząsów – zarówno w Japonii, jak i na nieco zapomnianym Bliskim Wschodzie.
W kalendarzu – PPI w USA, rynek pracy w Polsce
W środę lista publikacji danych makro wyraźnie się wydłuża. W Wielkiej Brytanii o 10.30 podane zostaną dane o zmianie liczby bezrobotnych (konsensus +0,5 tys.). W USA kluczowe będą dane o cenach konsumenta (13.30, konsensus +0,7% m/m i +0,2% m/m dla bazowego PPI), które podane zostaną jednocześnie z danymi z rynku budownictwa mieszkaniowego (konsensus na nowe budowy i pozwolenia wynosi 580 tys.). W Polsce (14.00) dane z rynku pracy, które mają coraz istotniejsze znaczenie dla RPP (szczególnie przy nieco niższej inflacji) – oczekujemy dynamiki zatrudnienia na poziomie 4,1% R/R i wynagrodzeń na poziomie 5,4% R/R – w obydwu przypadkach nieznacznie powyżej konsensusu. Wreszcie o 15.30 podane będą dane o zapasach paliw w USA.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – Euro ponownie powyżej 4 zł
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
Złoty w poniedziałek traci na wartości w relacji do głównych waluty, pomimo że brakuje obiektywnych krótkoterminowych przesłanek do jego deprecjacji. Czyżby inwestorzy zdali sobie sprawę, że w drugiej połowie piątkowej był przesadzony? O godzinie 13:40 kurs USD/PLN testował poziom 2,8902 zł, EUR/PLN 4,0322 zł, a CHF/PLN 3,1159 zł. Poprzedni tydzień pary te zamykały odpowiednio na poziomach 2,8736 zł, 3,9970 zł i 3,0966 zł. Dzisiejszy dzień upływa w cieniu dwóch wydarzeń. Piątkowego trzęsienia ziemi i tsunami jakie dotknęło wschodnie wybrzeże Japonii oraz piątkowego szczytu przywódców Strefy Euro poświęconego kryzysowi zadłużenia. To pierwsze wydarzenia wciąż budzi obawy inwestorów, zwiększając awersje do ryzyka. Widać to przede wszystkim na europejskich giełdach, gdzie nastroje wciąż nie są najlepsze. Na tym tle wyróżnia się warszawski parkiet. Indeks WIG20 zdołał odrobić poranne straty, przygotowując się do odreagowania na globalnych rynkach akcji. To jednak nie ma bezpośredniego przełożenia na notowania złotego. Takiego przełożenia nie znajdują również wzrosty EUR/USD. Wspólna waluta otrzymała w piątek wsparcie ze strony przywódców Strefy Euro, którzy podczas odbywającego się szczytu przyjęli „Pakt dla konkurencyjności”, zakładający głębszą integrację gospodarczą państw Strefy Euro. Zwiększyli zdolności pożyczkowych Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF) do 440 mld EUR. Wyrazili pod pewnymi warunkami zgodę na kupno przez EFSF (a później ESM) nowo wyemitowanych obligacji krajów pogrążonych w kryzysie. Jak również obniżyli oprocentowanie i wydłużyli czas spłaty pożyczki przez Grecję, w zamian na deklarację przeprowadzenia przez ten kraj prywatyzacji. W dniu dzisiejszym potencjalny wpływ na notowania złotego może jeszcze mieć zachowanie Wall Street, a także zaplanowana na godzinę 14:00 publikacja danych o bilansie płatniczym Polski.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – złe wiadomości z Azji
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
O tym, że wiadomości z chińskiej gospodarki są obecnie bardziej zagrożeniem niż szansą dla koniunktury rynkowej inwestorzy wiedzieli już od pewnego czasu. W tych okolicznościach dane o chińskiej inflacji zostały przyjęte dość spokojnie. Trzęsienie ziemi w Japonii jest jednak kolejnym z negatywnych wydarzeń, które trudno było przewidzieć.
Trzęsienie ziemi i wyższa inflacja
Silne trzęsienie ziemi z epicentrum ok. 125 km od wybrzeża Japonii było odczuwalne również w Tokio, gdzie według doniesień zawaliło się kilka budynków i wstrzymano ruch metra. Jak na razie wpływ tej katastrofy na rynki jest głównie psychologiczny. O ile tego rodzaju wydarzenia mają z reguły krótkotrwały wpływ na rynki, warto zwrócić uwagę, iż jest to kolejny negatywny szok dla rynków w relatywnie krótkim czasie (po zamieszkach politycznych w Afryce). Dodatkowo nakłada się na i tak nienajlepszy splot informacji mających bardziej fundamentalne znaczenie dla rynków, takich jak droga ropa, obniżka ratingu dla Hiszpanii, czy niepokojące doniesienia z chińskiej gospodarki. O ile zatem w notowaniach jena reakcja jest relatywnie niewielka (kurs USDJPY wzrósł z 82,75 do 83,15) i o ile skutki nie będą proporcjonalnie podobne do tych w Nowej Zelandii będzie zapewne krótkotrwała, o tyle dla rynków akcji jest to kolejny powód do ruchu w dół.
Dane z Chin nie miały tak silnego wpływu na rynek, ale może on być bardziej długookresowy. Kiedy opublikowane zostały słabsze wskaźniki aktywności za luty, sugerowano, iż być może zmniejszy to presję na władze monetarne na zaostrzanie polityki monetarnej. Dane o inflacji pokazały jednak, iż nie należy na to liczyć – zarówno CPI (4,9% wobec oczekiwanych 4,7%), jak i PPI (7,2% wobec oczekiwanych 6,9%) były wyższe od oczekiwań rynku i potwierdzają, że inflacja jest problemem w Państwie Środka. A biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w Afryce i związany z nimi społeczny wymiar inflacji – jest problemem poważnym.
S&P500 – najniżej od końca stycznia
W dniu wczorajszym pisaliśmy o formacji trójkąta w notowaniach kontraktów na indeks S&P500 (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19817). Nastąpiło wyraźne wybicie dołem z tej formacji, co doprowadziło do udanego testu poprzedniego minimum korekty, czyli 1292 pkt. Modelowy zasięg trójkąta to 1262 pkt. i mając na uwadze, iż zbiega się on z ważnym poziomem klasycznym (minimum z końca stycznia), należy uznać to za minimalny zasięg korekty.
Spadki na globalnych rynkach potwierdzają naszą opinię, iż silne wzrosty na GPW w ostatnich dniach były nieco przedwczesne. Dziś na otwarciu notowania kontraktów na DAX30 są najniżej od 12 stycznia i to powinno wyznaczać kierunek dla WIG20.
EURUSD – szczyt pod presją
Trzęsienia ziemi, już w mniej dosłownym znaczeniu, chcą uniknąć szefowie państw strefy euro, którzy dziś zaczynają szczyt poświęcony głównie wypracowywaniu rozwiązania dla krajów z problemami zadłużenia – w zaledwie dzień po tym jak agencja Moody’s przypomniała politykom, jak ważny jest to problem (obniżając ocenę wiarygodności Hiszpanii). Dla bieżących notowań euro lepiej byłoby gdyby szczyt w ogóle się nie odbył – przesuwa on bowiem uwagę inwestorów z retoryki EBC na problemy kryzysu zadłużenia. Pogarszające się nastroje na globalnych rynkach akcji też notowaniom wspólnej waluty nie służą. Para EURUSD próbuje jeszcze bronić opisanej przez nas wczoraj linii hossy, ale jeśli nie nastąpi nagła poprawa nastrojów na rynku, ta obrona ma małe szanse powodzenia, a notowania pary mogą kierować się ku kolejnym wsparciom – 1,3740 i 1,3705.
W kalendarzu – sprzedaż w USA, PPI na Wyspach
Trzęsienie ziemi w Japonii sprawia, iż wydłuża się lista wydarzeń spoza kalendarza, które mają kluczowy wpływ na rynki (dołączając do Libii i regionu i wpływu na ceny ropy, a także do szczytu w strefie euro). W tej sytuacji nawet ważne dane, takie jak publikacja sprzedaży detalicznej w amerykańskiej gospodarce za luty (14.30, konsensus +1% m/m, +0,6% m/m po wyeliminowaniu samochodów) mogą zejść na dalszy plan. Tym bardziej dotyczy to takich publikacji jak nastroje konsumentów (15.55, konsensus 76,5 pkt.), czy rynek pracy w Kanadzie (13.00, konsensus +24 tys.). Dane o brytyjskiej inflacji cen producenta (10.30, konsensus +5,3%) tradycyjnie ważne dla funta.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – szczyt się zbliża euro traci
czwartek, Kwiecień 7th, 2011
W dniu wczorajszym pisaliśmy, iż jastrzębie wypowiedzi członków Rady EBC są już w cenach na rynku, zaś zapomniany niemal euro kryzys nie. Wskazaliśmy również, że podobnie jak po posiedzeniu Fed w listopadzie, posiedzenie EBC w marcu mogłoby być punktem kulminacyjnym dla EURUSD. Dziś taki scenariusz wsparła agencja Moody’s.
EURUSD – rating Hiszpanii w dół
Agencja Moody’s obniżyła rating Hiszpanii o jeden stopień do Aa2 sugerując możliwość dalszych obniżek negatywną perspektywą. Rating jest zatem na poziomie nadanym przez S&P (AA neg) i poniżej ratingu Fitch (AA+ neg). Obniżka ratingu ma miejsce na dzień przed rozpoczęciem szczytu szefów krajów strefy, mających wypracować mechanizm udzielania pomocy krajom strefy mającym problemy z finansowaniem. Dla inwestorów istotne jest to, że do tej pory rynek koncentrował się na perspektywie podwyżek stóp w strefie (więcej we wczorajszym komentarzu http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19788), pomijając kwestię problemu zadłużenia, pomimo utrzymywania się wysokich premii za ryzyko. Jeśli teraz rynek rzeczywiście zacznie koncentrować się na Płw. Iberyjskim (a mówi się, iż przy okazji szczytu będą wywierane naciski na Portugalię, aby ta przyjęła pomoc), zmiana średnioterminowego trendu na EURUSD jest jak najbardziej realna.
Od strony technicznej takim sygnałem będzie przełamanie testowanej obecnie linii trendu wzrostowego (okolice 1,38), czego konsekwencją byłby spadek w kierunku 1,3430 ze wsparciami na poziomach 1,3740, 1,37 oraz 1,3520.
Rynki akcji – przecena w Azji
Drożejąca ropa bardziej niż słabsze dane dotyczące handlu zagranicznego Chin (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19813) były przyczyną przeceny na rynkach akcji w trakcie sesji azjatyckiej, po tym, jak wczorajszy dzień nie przyniósł większych zmian na Wall Street. Wracający temat euro kryzysu może być dodatkowym obciążeniem dla rynków akcji w trakcie sesji europejskiej.
Korekta na globalnych rynkach w przypadku notowań kontraktów na S&P500 przybiera łagodną formę trójkąta, obecnie rynek testuje jego dolne ograniczenie. Opuszczenie przez cenę trójkąta może być pierwszym sygnałem, w którym kierunku notowania będą podążać.
RBNZ tnie o 50bp, zatrudnienie spada w Australii
Tematy tego tygodnia to Libia, ceny ropy, chińskie dane i szczyty w strefie euro – wątki te bez wątpienia mają kluczowy wpływ na globalne rynki i na nich koncentrujemy się również w naszych komentarzach. Tym razem zwracamy jednak uwagę również na zmiany w Australii i Nowej Zelandii, które w ostatnim czasie mogły szczególnie zaskoczyć inwestorów. Bank Nowej Zelandii obniżył stopy procentowe o 50 bp w reakcji na kolejne trzęsienie ziemi, które może mieć negatywny wpływ na gospodarkę tego kraju. Obniżka jest większa niż oczekiwał rynek (konsensus wynosił 25 bp) i główna stopa to obecnie zaledwie 2,5%.
Teoretycznie to bardzo niekorzystna wiadomość dla dolara nowozelandzkiego, zwłaszcza, że gospodarka Nowej Zelandii radziła sobie ostatnio znacznie gorzej niż australijska. Nie można jednak wykluczyć, iż duża obniżka stóp (nie jest całkowitym zaskoczeniem, część instytucji spodziewała się takiego ruchu) jest końcem okresu słabości NZD, który w lutym był najsłabszą spośród grupy najważniejszych walut. Szczególnie względem dolara australijskiego, gdzie scenariusz podwyżek stóp najpierw został „podmyty” przez powódź, a teraz rynek został zaskoczony spadkiem zatrudnienia w lutym (o 10 tys., spora rewizja w dół także dla danych za styczeń). Tym samym może być to początek odrabiania strat NZD wobec AUD. Nawet jeśli nie dojdzie do odwrócenia wieloletniego trendu wzrostowego na AUDNZD, realna jest większa korekta. Sygnałami jej rozpoczęcia będzie zejście poniżej wsparć 1,36, 1,3517 i 1,3450.
W kalendarzu – rynek pracy, Bank Anglii i dane z Chin
Kalendarz w końcówce tygodnia staje się znacznie bardziej intensywny. Na notowania EURUSD kluczowy wpływ ma obecnie to co dzieje się w strefie, ale dobre dane tygodniowe o nowych bezrobotnych w USA (14.30, konsensus 380 tys.) – a ostatnio takie właśnie były, mogłyby wesprzeć sprzedających na tej parze. Na moment obecny dla funta ważniejsze są raczej protokoły z posiedzeń Banku Anglii (pokazujące zmiany w poglądach członków Rady) niż same posiedzenia, ale dzisiejsza decyzja (13.00, konsensus: brak zmian), zapewne będzie okazją do większego ruchu na GBPUSD. W trakcie piątkowej sesji azjatyckiej kluczowe będą dane z Chin, szczególnie o inflacji (publikacja prawdopodobnie o 3.00 naszego czasu, konsensus na CPI to 4,7%, na PPI 6,9%). Warto zwrócić uwagę na reakcję rynku miedzi – wyższa inflacja mogłaby ostatecznie przesądzić o większej korekcie na tym rynku.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Weber podgrzewa, ale euro traci
czwartek, Kwiecień 7th, 2011
Po tym jak Trichet niespodziwanie zapowiedział możliwość rychłej podwyżki stóp procentowych notowania EURUSD po raz pierwszy od listopada przekroczyły poziom 1,40, jednak wkrótce na rynku zaczęli dominować sprzedający. Sytuacja przypomina tę z listopada, kiedy w dwa dni po kontrowersyjnej decyzji Fed, dolar zaczął wyraźnie odrabiać straty. Na rynkach akcji wczorajszy dzień przyniósł wzrosty oparte o spadek cen ropy. Nie były jednak to ruchy na tyle duże, aby można było uznać je za rozstrzygające. Stąd byki w Warszawie ciągle pozostają bez wyraźnego wsparcia z zewnątrz.
EURUSD – Weber o oczekiwaniach rynkowych
Alex Weber, szef Bundesbanku i członek Rady EBC powiedział wczoraj, iż nie zamierza korygować oczekiwań rynkowych na trzy podwyżki stóp procentowych w strefie euro (faktycznie rynek częściowo dyskontuje już czwartą podwyżkę). To jastrzębia wypowiedź, zwłaszcza w kontekście argumentacji Tricheta, iż podwyżka nie byłaby początkiem cyklu. Warto jednak zwrócić uwagę na kilka kwestii:
– rynek wycenia już ponad trzy podwyżki, euro zyskało ostatnio gdyż Trichet zaskoczył zapowiedzią możliwej podwyżki już w kwietniu (rynek oczekiwał pierwszej w czerwcu/lipcu), jednak prawdopodobieństwo, iż EBC podniesie stopy więcej niż 3 razy w tym roku wydaje nam się skrajnie małe; to zaś oznacza, iż potencjał wzrostowy dla euro z tytułu stóp jest niewielki (pomijając już fakt, iż wzrosnąć mogą oczekiwania na zaostrzenie w USA)
- Weber to jastrząb wśród jastrzębi, zapewne podniósłby stopy już wcześniej, tymczasem jednak ustąpi z zajmowanych stanowisk z końcem kwietnia, z końcem października kończy się kadencja Tricheta: to oznacza szansę dla gołębi
- tuż po kontrowersyjnej decyzji Fed w listopadzie dolar zaczął odrabiać straty wobec euro, nie można wykluczyć, iż deklaracja Tricheta była takim punktem zwrotnym tym razem
- rosnące oczekiwania na podwyżki stóp przekładają się na rekordowe rentowności obligacji krajów PIIGS, a to nie przybliża je do rozwiązania problemu; to oraz proces politycznego „wypracowywania” rozwiązań dla tych krajów w marcu (tuż przed okresem dużych zapadalności obligacji) to ryzyka dla euro, których rynek ostatnio nie zauważał
- nie należy ignorować tendencji rynku do przesady; jeśli EBC rzeczywiście ma podnieść stopy już w kwietniu (jeszcze za kadencji Webera), rynek może przejściowo zdyskontować nawet większą ilość podwyżek – to jedyny na tej liście argument za dalszą aprecjacją euro
EURUSD (2) – technicznie ciągle wzrostowo
Odwrócenie spod 61,8% ekspansji Fibo (1,4037) zostało na razie zatrzymane na wsparciu 1,3860 (szczyt z początku lutego), co sprawia, iż pozostajemy w trendzie wzrostowym. Pierwszym sygnałem sprzedaży byłoby przełamanie dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, w którym ten trend się zawiera – na ten moment linia ta przebiega nieznacznie powyżej poziomu 1,38.
W kalendarzu – produkcja w Niemczech, inflacja w Szwajcarii oraz zapasy paliw
Kalendarz na bieżący tydzień jest dość lekki i środa nie stanowi wyjątku. Dane o niemieckiej produkcji przemysłowej (12.00, konsensus +1,7% m/m) prawdopodobnie przejdą bez echa, choć już dane o inflacji w Szwajcarii (9.15, konsensus +0,4% R/R) mogą mieć wpływ na franka w kontekście rosnących oczekiwań na podwyżki stóp w Europie. Popołudniem dane o zapasach paliw w USA (16.30, oczekiwana zmiana zapasów ropy +0,6 mln baryłek).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – ropa w centrum uwagi
czwartek, Kwiecień 7th, 2011
W najbliższych dniach sytuacja w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, co głównie determinuje zachowanie cen ropy, wciąż będzie pozostawała w gronie głównych czynników decydujących nastroje na rynkach finansowych. Po zeszłotygodniowej zapowiedzi podwyżki stóp procentowych na kwietniowym posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego W centrum zainteresowania mogą też znaleźć się banki centralne oraz kraje zaliczane do grupy PIIGS.
Inwestorzy wciąż się boją
Ropa i złota rozpoczynają nowy tydzień od wzrostów, srebro od nowych historycznych rekordów, a większość azjatyckich giełd od silnych spadków. Elementem łączącym te rynki jest zaniepokojenie sytuacją w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Pozostanie ona w gronie głównych czynników determinujących sytuację na rynkach finansowych. Inwestorzy będą zwracali uwagę, czy fala antyrządowych wystąpień nie nasili się w Bahrajnie oraz czy nie rozprzestrzeni się na Arabię Saudyjską (temat został nieco szerzej omówiony przed tygodniem: http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19670). Ten pierwszy kraj jest finansowym zapleczem regionu, drugi jest największym eksporterem ropy. Sytuacja nie zmieni się natomiast w Libii, gdzie konflikt nosi znamiona wojny domowej. Pytanie tylko czy wpłynie to na dalsze wzrosty cen ropy. Wówczas bowiem należałoby oczekiwać spadków na giełdach oraz wzrostów cen bezpiecznych aktywów (złoto, srebro, szwajcarski frank i jen).
Wróci temat PIIGS-ów
W najbliższych dniach ponownie może wrócić temat sytuacji krajów peryferyjnych Strefy Euro. Pewnym preludium do tego była piątkowa decyzja agencji Fitch o obniżeniu perspektywy ratingu Hiszpanii ze stabilnej do negatywnej (sam rating został utrzymany na poziomie AA+) oraz dzisiejsza decyzja agencji Moody’s o obniżeniu ratingu Grecji do B1 z wcześniejszego Ba1 (perspektywa ratingu pozostaje negatywna co oznacza, że może on zostać jeszcze obniżony). W to wpisuje się też chęć renegocjacji warunków bailoutu przez nowe irlandzkie władze.
Temat PIIGS-ów ma szanse wrócić jednak przede wszystkim z uwagi na zaplanowany na najbliższy piątek szczyt przywódców Strefy Euro poświęcony kryzysowi i zacieśnianiu sytuacji gospodarczej. W sytuacji rosnących rentowności europejskich obligacji, co zwiększa koszty finansowania krajów dotkniętych kryzysem, Inwestorzy z pewnością będą przyglądać się środowej aukcji portugalskich obligacji o wartości 750-1000 mln EUR.
Poniedziałkowe kalendarium
Poniedziałkowe Piątkowe kalendarium jest praktycznie puste. Większych emocji nie powinna wywołać ani publikacja marcowego indeksu Sentix, ani też wieczorna publikacja styczniowych danych o kredycie konsumenckim w USA. W tym tygodniu jednak potencjalnych impulsów nie będzie brakowało. Oprócz sytuacji politycznej w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie wśród potencjalnych impulsów należy wymienić posiedzenia Banku Anglii i Banku Rezerw Nowej Zelandii, serię raportów makroekonomicznych z Chin, czy też amerykańskie dane o sprzedaży detalicznej, bilansie handlu zagranicznego oraz indeks Uniwersytetu Michigan.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL






