subscribe

Zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami z rynku walutowego. Wiadomości te stanowią uzupełnienie kursów walut publikowanych w naszym serwisie. Zarówno kursy walut jak i wiadomości SA aktualizowane na bieżąco. Wiadomości serwisu kantor.pl są przygotowywane przez analityków walutowych z firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A..

Tag: rynek światowy

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – nastroje przesądziły, złoty stracił

poniedziałek, Marzec 7th, 2011

XTB Trade brokersZłoty osłabił się w czwartek w reakcji na pogorszenie nastrojów na rynkach światowych i spadek kursu EUR/USD. O godzinie 16:58 za dolara trzeba było zapłacić 2,8808 zł. Euro kosztowało natomiast 3,9192 zł. Sytuacja na rynkach globalnych pozostawała jedynym wyznacznikiem notowań złotego. Inwestorzy zignorowali natomiast opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane nt. deficytu handlowego Polski, który w 2010 roku sięgnął 13,5 mld EUR. Większych emocji nie wywołała także wypowiedź Adama Glapińskiego z Rady Polityki Pieniężnej, że w tym roku potrzebne są maksymalnie dwie podwyżki stóp procentowych, czyli mniej niż to zakłada obecnie rynek. W piątek, oprócz nastrojów na rynkach globalnych i notowań EUR/USD, potencjalny wpływ na notowania polskiej waluty może też mieć publikacja grudniowych danych nt. bilansu płatniczego Polski. Bank centralny opublikuje je o godzinie 14:00. Rynek oczekuje deficytu na poziomie 1,47 mld EUR, wobec 2,28 mld EUR deficytu w listopadzie. Pośredni wpływ na sytuację na rodzimym rynku walutowym będą również mieć dane z USA nt. handlu zagranicznego w grudniu (prognoza: -40,4 mld USD) oraz lutowy odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan (prognoza: 75 pkt.). Dzisiejsze osłabienie złotego wpisuje się w krótkoterminową sytuację techniczną na wykresach EUR/PLN i USD/PLN, sugerując kontynuację tej tendencji w kolejnych dniach. Pierwszym celem popytu w przypadku euro jest opór na 3,9534 zł oraz poziomy powyżej 2,90 zł w przypadku dolara.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty traci do dolara

piątek, Luty 11th, 2011

XTB Trade brokersZłoty w czwartek, na fali umocnienia amerykańskiej waluty na rynkach światowych, wyraźnie stracił do dolara. Pomimo początkowego osłabienia, kończy natomiast dzień niewielkimi zmianami w stosunku do euro. O godzinie 17:10 kurs USD/PLN testował poziom 2,8606 zł, a EUR/PLN 3,8979 zł. Polska waluta od rana znajdowała się pod lekką presją sprzedających. Losy dnia rozstrzygnęły się jednak w godzinach popołudniowych. Mniej jastrzębie niż to zakładał rynek wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego na konferencji prasowej po dzisiejszym posiedzeniu (stopy procentowe w Strefie Euro zgodnie z oczekiwaniami nie zostały zmienione). Jak również optymistyczne w swej wymowie dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych (indeks ISM dla usług w styczniu wzrósł do najwyższego poziomu od sierpnia 2005 roku, a grudniowe zamówienia w amerykańskim przemyśle wzrosły o 0,2% M/M zamiast spaść zgodnie z oczekiwaniami o 0,5%), dały impuls do silnego spadku EUR/USD. Kurs spadł do 1,3616 dolara, podczas gdy jeszcze wczoraj testował 2,5-miesięczne maksimum na 1,3861 dolara. To automatycznie pociągnęło za sobą osłabienie złotego do dolara. Mając na uwadze, że równocześnie pogorszyły się nastroje na rynkach finansowych, to brak przeceny do euro należy odczytywać jako pozytywną niespodziankę. W piątek wszystkie rynki będą żyły tylko i wyłącznie publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy. W styczniu prognozowany jest wprawdzie wzrost stopy bezrobocia do 9,5% z 9,4%, ale jednocześnie oczekiwany jest wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 145 tys. Lepsze, a zwłaszcza wyraźnie lepsze od prognoz dane, mają szanse wzmocnić dolara do euro, stając się impulsem do dalszego wzrostu USD/PLN.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Euro najsłabsze od trzech miesięcy

piątek, Styczeń 14th, 2011

XTB Trade brokersPierwszy tydzień nowego roku przyniósł sporo niezdecydowania. Pierwsze euforyczne wzrosty na rynkach surowców i na Wall Street nie utrzymały się, Europa (a szczególnie GPW) od początku podchodziła do tych ruchów sceptycznie. Na rynku walutowym po raporcie ADP rynek zaczął wietrzyć bardzo silne umocnienie dolara, ale dane rządowe publikowane w piątek nie były już tak dobre. Mimo to pierwszy tydzień roku przynosi wyraźne umocnienie dolara. Teraz uwaga rynku może przesuwać się w kierunku danych o inflacji – nie tylko tej w USA.
Rynek pracy – jest nieźle, ale…
Pierwszy tydzień roku na rynkach światowych zdominowały dane z amerykańskiego rynku pracy. Po słabym raporcie za listopad, w środę rynek został zaskoczony niebywale dobrym raportem ADP (+297 tys. miejsc pracy w sektorze prywatnym według tego badania – największa poprawa w ujęciu miesięcznym w historii tego raportu), wskazującym na gwałtowne przyspieszenie w zatrudnieniu. Publikowane w piątek dane rządowe nie potwierdziły jednak w pełni tego sygnału – dane były względnie dobre (zwłaszcza w odniesieniu do stopy bezrobocia), ale nie przełomowe. Zatrudnienie wzrosło o 103 tys. ogółem i o 113 tys. w sektorze prywatnym (tj. poniżej średniej z poprzednich 5 miesięcy na poziomie 128 tys.). W górę zrewidowano jednak dane za październik i listopad – łącznie o 70 tys. dla całej gospodarki i 62 tys. dla sektora prywatnego. Stopa bezrobocia obniżyła się z poziomu 9,8% do 9,4% – najniżej od maja 2009 roku. Należy pamiętać, iż stopa bezrobocia obliczana jest na podstawie odrębnego badania i z reguły rynek większą wagę przywiązuje do zmiany zatrudnienia. Jednak w ostatnim czasie Fed mocno podkreśla znaczenie stopy bezrobocia, co poprawia wymowę grudniowego raportu. Dane z USA mimo pewnego rozczarowania w piątek nie pozostały bez wpływu na rynek. Pierwszy tydzień roku przyniósł wyraźne umocnienie dolara do innych walut, o czym bardziej szczegółowo w kolejnych akapitach. W tym miejscu należy jednak zaznaczyć, iż choć krótkoterminowo sytuacja techniczna jest korzystna dla dolara, dane nie są na tyle dobre, aby rynek na poważnie zaczął się obawiać wycofania się Fed z QE2 (ostatniego luzowania ilościowego), co prowadziłoby do gwałtownego umocnienia amerykańskiej waluty. Tak byłoby gdyby dane rządowe potwierdziły sygnał z raportu ADP.
USDJPY – Payrollsy a rynek walutowy
Miniony tydzień na parze USDJPY przyniósł zwrot potwierdzony silnymi wzrostami, głównie po raporcie ADP. Gdyby dane rządowe były równie dobre para zapewne testowałaby już kluczowe opory 84,40-84,50. W obecnej sytuacji wzrosty zostały zatrzymane w okolicach 83,50, ale – co istotne – nie zanegowane. Scenariusz wzrostowy na USDJPY jest nadal realny i jeśli miałby się realizować opór 83,50 powinien być pokonany w tym tygodniu. Sprzyjać temu mogłyby dane o inflacji w USA, jeśli ta okazałyby się wyższa – niestety ta publikacja dopiero w piątek. Zagrożeniem dla byków jest z kolei ewentualna korekta na Wall Street. Wsparcie na interwale dziennym to poziom 82,30.

EURUSD – Payrollsy a rynek walutowy (2)
Pomimo piątkowego rozczarowania miniony tydzień, głównie za sprawą raportu ADP, przynosi istotne rozstrzygnięcie na parze EURUSD. Najpierw zanegowane zostały pro-wzrostowe formacje na interwale dziennym, kluczowe znaczenie może mieć jednak rozstrzygnięcie na wykresie tygodniowym. Para nie tylko znalazła się poniżej dołka z końca listopada, ale zanegowała ostatecznie wyrysowaną wtedy formację młota. To oznacza, iż zejście do sierpniowego minimum 1,2588 rozważać należy jako scenariusz podstawowy. W najbliższym tygodniu wpływ na parę mogą mieć także wydarzenia w strefie, a dokładnie emisje długu przez kraje PIIGS (więcej w pulsie rynku http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=18753).

W kalendarzu – dane o inflacji mogą być kluczowe
Kalendarz na bieżący tydzień zasadniczo można zacząć studiować od środy. Publikowane dziś (sprzedaż w Szwajcarii, sentix w strefie euro) i jutro (bilans handlowy w Australii) dane nie będą miały zauważalnego wpływu na rynek, który w tej sytuacji będzie głównie pod wpływem czynników technicznych. Natomiast w drugiej połowie tygodnia oprócz wspomnianych aukcji długu w Europie, mamy także ważniejsze dane makro. W USA w środę opublikowana będzie Beżowa Księga Fed, w czwartek bilans handlowy, PPI i dane tygodniowe z rynku pracy, zaś najważniejszy pakiet – produkcja, sprzedaż i CPI, opublikowany zostanie w piątek. Do tego dochodzą dane z Australijskiego rynku pracy (czwartek), posiedzenia banków centralnych w Europie (również czwartek) oraz możliwa publikacja danych o inflacji z Chin (sobota to najwcześniejszy możliwy termin). Również w Polsce kluczowe będą dane o inflacji, mogą bowiem przesądzić o tym czy podwyżkę stóp zobaczymy już w styczniu, czy dopiero w marcu – dane poznamy w czwartek (nasza prognoza to 3,1%, przy czym większe ryzyko widzimy po stronie 3,2% niż 3,0%).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – prezes NBP zdominował tydzień na złotym

piątek, Styczeń 14th, 2011

XTB Trade brokersNotowania złotego zależą z reguły od rozwoju sytuacji na rynkach globalnych. Nie jest więc sytuacją normalną, kiedy wywiad prezesa NBP ma kluczowy wpływ na notowania a w tygodniu, kiedy publikowane są najważniejsze dane z USA. Dane z USA sprawiają, że złoty traci wobec dolara, ale „interwencja” M.Belki pomaga mu zyskać wobec euro i franka.
Niezdecydowane rynki globalne
Pierwszy tydzień roku na rynkach światowych zdominowały dane z amerykańskiego rynku pracy. Po słabym raporcie za listopad, w środę rynek został zaskoczony niebywale dobrym raportem ADP, wskazującym na gwałtowne przyspieszenie w zatrudnieniu. Publikowane dziś dane rządowe nie potwierdziły jednak w pełni tego sygnału – dane były względnie dobre (zwłaszcza w odniesieniu do stopy bezrobocia), ale nie przełomowe.
Dane z USA mimo pewnego rozczarowania w piątek nie pozostały bez wpływu na rynek. Pierwszy tydzień roku przyniósł wyraźne umocnienie dolara do innych walut, w tym względem złotego. Umacniający się dolar generalnie jest niekorzystny dla notowań złotego, ale mając na uwadze, iż polskie walucie sprzyjała koniunktura na Wall Street (szósty tydzień wzrostów) oraz czynniki krajowe (o czym niżej), umocnienie złotego wobec euro i franka jest zrozumiałe. Należy pamiętać, iż pierwszy tydzień roku oznacza też dostosowania w portfelach inwestorów, które często mają krótkotrwały wpływ na rynek. W minionym tygodniu złoty zachował się lepiej niż większość walut rynków wschodzących (najsłabsze były forint i południowoafrykański rand), ale nie był najmocniejszy (mniej do dolara stracił koreański won, a meksykańskie peso nawet zyskało).
NBP chce umocnienia złotego
W sytuacji niejednoznacznego wpływu czynników globalnych, złoty wykorzystał pozytywny impuls krajowy. Był nim wywiad z prezesem Markiem Belką opublikowany we wtorek w godzinach wieczornych. Prezes uznał, iż umacniający się złoty jest korzystny ze względy na efekt antyinflacyjny i w związku z tym temu procesowi należy pomóc. Rynki odebrały tę deklarację jako zapowiedź podwyżki stóp już w styczniu oraz usunięcie ryzyka interwencji NBP w przypadku umacniania się złotego. Po publikacji wywiadu złoty zyskał 4 grosze względem dolara i 5 względem euro. Warto pamiętać też o kontekście tej wypowiedzi jakim są oczekiwania na wyraźny wzrost inflacji ze względu na wyższy VAT. Średnia inflacja w 2011 roku może być zbliżona do górnego ograniczenia pasma wahań wokół celu inflacyjnego.
Silne umocnienie jeszcze nie teraz
Wygląda na to, że w perspektywie kolejnych miesięcy dane z USA mogą być na tyle dobre, aby podtrzymać wiarę w ożywienie gospodarcze, jednak nie aż tak dobre aby skłonić Fed do wyraźnej zmiany retoryki. W połączeniu z wyraźną zmianą tonu przez RPP powinno to tworzyć sprzyjający klimat do umacniania złotego. Jednak niekoniecznie musi być to proces liniowy. Dane z amerykańskiego rynku pracy nie są na tyle dobre, aby „przeszkodzić” w korekcie na rynkach akcji w pierwszym kwartale, a rynki mają też w „zanadrzu” problem na Półwyspie Iberyjskim. To oznacza, iż w skali pierwszego kwartału, potencjał aprecjacyjny polskiej waluty jest nieduży, zaś ryzyk jest sporo.
W przyszłym tygodniu znów najważniejsze dla złotego dane zaczną być publikowane od czwartku i generalnie będzie to tydzień publikacji danych o inflacji. Właśnie w czwartek poznamy grudniową inflację w Polsce. Wyraźny wzrost w relacji do listopada jest oczywisty. Konsensus rynkowy to 3,1%, a 3,2% też nie byłoby zaskoczeniem. W piątek mamy pakiet miesięcznych danych z USA i również jest to CPI, a ponadto sprzedaż detaliczna oraz produkcja przemysłowa. Sporą niewiadomą są dane z Chin (pakiet kilku publikacji, przy czym CPI jest absolutnie kluczowy) – niewykluczone, że poznamy je już w przyszłą sobotę. Kolejny silny wzrost inflacji byłby bardzo źle przyjęty przez rynki i w konsekwencji mógłby również zaszkodzić notowaniom złotego. Reakcję na tę publikację poznamy jednak i tak najwcześniej w trzecim tygodniu stycznia. Pod koniec piątkowego handlu w Warszawie dolar kosztuje 2,9840 złotego, euro 3,8760 złotego, zaś frank 3,0945 złotego.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – inwestorzy wciąż martwią się o Strefę Euro

piątek, Grudzień 3rd, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Niedzielna decyzja ministrów finansów Unii Europejskiej, zatwierdzająca wart 85 mld EUR pakiet ratunkowy dla zmagającej się z kryzysem finansowym Irlandii, wczoraj tylko na krótko poprawiła nastroje na rynkach finansowych. Europejskie giełdy po umiarkowanych wzrostach w pierwszej godzinie notowań, solidarnie ruszyły do dołu. Silna wyprzedaż dotknęła też kurs EUR/USD. Na tej fali „popłynął” w poniedziałek również złoty.
EUR/USD najniżej od września
W poniedziałek nowa fala obaw o rozszerzenie kryzysu finansowego w Strefie Euro, mocno uderzyła we wspólną walutę. Kurs EUR/USD spadł do 1,3063 dolara z 1,3240 w piątek na zamknięciu. Ostatnio tak nisko para ta była notowana 21 września br. Przecena EUR/USD w istotnych sposób wpłynęła na sytuację techniczną na wykresie. W sposób bezsprzeczny zostały bowiem potwierdzone ostatnie podażowe sygnały, jakimi było przełamanie wsparcia tworzonego przez szczyt z sierpnia br. oraz wybicie poniżej linii poprowadzonej po dołkach z czerwca i września br. To otwiera drogę do 1,2588, gdzie wsparcie tworzy minimum z 24 sierpnia br. Zanim taki ruch nastąpi, wcześniej może mieć miejsce korekta ostatnich spadków. Psychologiczna bariera 1,30 dolara oraz krótkoterminowe wyprzedanie tworzą doskonały układ do wygenerowania takiego odbicia.
Wyprzedaż złotego
Wzrost awersji do ryzyka wywołany obawami o peryferia Strefy Euro, przecena EUR/USD oraz negatywny sentyment importowany z Węgier wywołały wczoraj gwałtowną wyprzedaż złotego. Dolar podrożał do prawie 3,12 zł na zamknięciu z 3,0417 zł w piątek. Euro natomiast do 4,0868 zł z 4,0291 zł. Tendencji tej nie zdołała zatrzymać, ani rewizja w górę prognoz wzrostu gospodarczego dla Polski przez Komisję Europejską, ani też sygnały z resortu finansów o możliwej wymianie euro z funduszy europejskich na złote. Sytuacja techniczna na USD/PLN i EUR/PLN sugeruje, że po korekcie ostatnich wzrostów, mogą one dalej ruszyć na północ. Potencjał wzrostowy wydaje się jednak być już ograniczony. Oceniamy, że to maksymalnie 10 gr. Dziś złoty wciąż będzie pod wpływem nastrojów na rynkach światowych. Potencjalnym, lecz jedynie krótkoterminowym impulsem, może być zaplanowana na godzinę 10:00 publikacja przez Główny Urząd Statystyczny danych o dynamice PKB w III kwartale. Rynek prognozuje, że wzrost wyniesie 3,6% wobec 3,5% w II kwartale. Oczekujemy nieco lepszych danych.
Węgry wciąż problemem
Cieniem na notowaniach złotego kładzie się sytuacja na Węgrzech. Demontaż systemu emerytalnego w tym kraju zwiększa ryzyko inwestycyjne, co odbija się nie tylko na notowaniach BUX-a oraz forinta, ale również polskiej waluty. We wtorek uwaga inwestorów powinna koncentrować się na dwóch sprawach. Mianowicie na wynikach aukcji 3-miesięcznych bonów skarbowych oraz na śledzeniu depesz nadsyłanych przez agencje ratingowe. Nie jest wykluczone, że dziś dojdzie do obniżenia ratingu dla tego kraju. Agencja Moody’s informowała wcześniej, że do końca listopada podejmie decyzję w tej sprawie. Aktualnie utrzymuje ona rating na poziomie Baa1 z perspektywą negatywną. To najwyższa ocena z trzech głównych agencji.
Wtorkowe kalendarium
We wtorek, oprócz wspomnianych danych nt. polskiego PKB, zostanie jeszcze opublikowana grupa raportów makroekonomicznych ze Strefy Euro i USA. Przed południem inwestorzy poznają wstępne szacunki listopadowej inflacji HICP oraz październikowe dane o stopie bezrobocia dla Eurolandu. Po południu natomiast zostaną opublikowane amerykańskie indeksy S&P/Case-Shiller, Chicago PMi oraz Conference Board. Zaplanowane są też publiczne wystąpienia szefa Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – siła plotki czyli odbicie na Wall Street

piątek, Lipiec 23rd, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Silne spadki na otwarciu wtorkowej sesji na Wall Street, mogły budzić uzasadnione obawy inwestorów. Po piątkowej przecenie (S&P500 -2,88%; Nasdaq Composite -3,11%), kolejny mocny spadek podważyłby wiarę w kontynuację rozpoczętych w pierwszych dniach lipca wzrostów, prowadząc do wzrostu awersji do ryzyka. Negatywny scenariusz jednak się nie zmaterializował. Pomogła plotka o obniżce stopy oprocentowania rezerw amerykańskich banków, co wpłynęłoby na zwiększenie ich akcji kredytowej, pomagając tym samym gospodarce.

Bernanke w centrum uwagi
Plotka o obniżeniu stopy oprocentowania rezerw amerykańskich banków w naturalny sposób zwraca uwagę inwestorów na dzisiejsze wystąpienie szefa Fed przed Komisją Bankową Senatu USA, gdzie przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej. Rozpocznie się ono o godzinie 16:00. Szef Fed przede wszystkim powinien dążyć do uspokojenia rynków finansowych. Seria słabych danych makroekonomicznych, wywołała bowiem obawy o drugie uderzenie recesji. Stąd też jego wypowiedzi będą raczej utrzymane w gołębim tonie. Bernanke z pewnością kolejny raz zapewni, że amerykańska gospodarka rozwija się w umiarkowanym tempie. Odnosząc się natomiast do sygnalizowanego w ostatnich tygodniach spowolnienia, powinien powtórzyć za protokołem z czerwcowego posiedzenia FOMC, że w razie konieczności zostaną podjęte środki wspierające wzrost gospodarczy. Zapewnienie pewnej równowagi wymagałoby natomiast podkreślenia, że Fed ma w dyspozycji nie tylko narzędzia wspierające gospodarkę, ale także przeciwdziałające inflacji.

Wall Street a EUR/USD
Wtorkowe wzrosty na Wall Street, nie znalazły odbicia w zwyżce kursu EUR/USD, pomimo że wcześniej para ta spadał z poziomu powyżej 1,30 do 1,2841 dolara w ślad za tracącymi europejskimi giełdami i kontraktami terminowymi na główne amerykańskie indeksy. Ten chwilowy brak korelacji znajduje uzasadnienie w sytuacji technicznej. Po 1,5-miesiąca wzrostów, konsekwencją czego było pokonanie przed tygodniem znajdującej się na 1,27 linii bessy, psychologiczna bariera 1,30 dolara został wykorzystany do realizacji zysków. Nie jest wykluczone, że przedłuży się ona aż do piątkowej publikacji wyników stress-testów, jakim poddane zostały europejskie banki. Przy czym jej pogłębienie będzie możliwe tylko wówczas, gdy pogorszą się nastroje na rynkach światowych. W innym przypadku korekta może przyjąć postać konsolidacji wokół poziomu 1,29 dolara.

Środowe kalendarium
Środowe kalendarium jest ubogie w publikacje i wydarzenia, mogące mieć istotny wpływ na decyzje inwestorów. Oprócz wspomnianego wystąpienia szefa Fed w Kongresie, figuruje w nim publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii (godz. 10:30), tygodniowych danych nt. wniosków o kredyt hipoteczny w USA (godz. 13:00) i tygodniowego raportu o zapasach paliw w USA (godz. 16:30). Uzupełnieniem tych wydarzeń będą raporty kwartalne amerykańskich spółek. Przed sesją na Wall Street wyniki opublikuje m.in. Coca Cola (prognoza: 1,03 dol.), Morgan Stanley (prognoza: 0,48 dol.) i Wells Fargo (prognoza: 0,54 dol.).

Komentarz do rynku złotego – Złoty korzysta na poprawie nastrojów

wtorek, Lipiec 13th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Polska waluta korzysta na poprawie klimatu inwestycyjnego, będącej pochodną wczorajszych silnych wzrostów na Wall Street. Zwyżka indeksu DJIA o 2,8% oraz S&P500 o 3,1%, nie tylko poprawiła nastroje w krótkim terminie, ale też dała nadzieje na zakończenie spadków na giełdach. Złoty i inne waluty regionu mogłyby stać się jednym z głównych beneficjentów takiej zmiany. Zmiana tendencji na Wall Street ze spadkowej na wzrostową, jest w tej chwili jedynym warunkiem silniejszego umocnienia złotego. Inne czynniki, w tym przed wszystkim dobre wyniki polskiej gospodarki, od dłuższego już czasu mogą zachęcać do jego zakupów. Szczególnie, że po ostatnich dobrych danych z takich krajów jak Węgry czy Czechy, maleje ryzyko inwestycyjne w naszym regionie. Na horyzoncie pojawia się kolejny czynnik wspierający polską walutę. Mianowicie optymistyczne wieści z Niemiec, będących największym partnerem handlowym Polski. Dzisiejsze dane o odnotowanym w maju silnym wzroście eksportu (9,2% M/M; prognoza: 3,8%), importu (14,8% M/M; prognoza: 3%) oraz produkcji przemysłowej (2,6% M/M; prognoza: 0,9%), wskazują na ożywienie w niemieckiej gospodarce wywołane m.in. przez słabe euro. Przy obecnym kursie EUR/PLN, polska gospodarka na tym ożywieniu powinna zdecydowanie skorzystać. O godzinie 13:20 za dolara trzeba było zapłacić 3,2275 zł, euro kosztowało 4,0850 zł, a szwajcarski frank 3,0640 zł. Oznacza to odpowiednio spadek o 0,6 gr, 0,1 gr i o 0,8 gr w stosunku do wczorajszego zamknięcia. W kolejnych godzinach notowania tych walut będą pozostawać pod wpływem sytuacji na rynkach światowych. Potencjalnym impulsem może być wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego po dzisiejszym posiedzeniu banku oraz tygodniowy raport z amerykańskiego rynku pracy.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – Nastroje ponownie gorsze, złoty ponownie slabszy

poniedziałek, Lipiec 12th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Złoty koryguje w środę umocnienie z ostatnich dni, po tym jak ponownie pogorszył się klimat inwestycyjny na rynkach finansowych. O godzinie 13:08 kurs USD/PLN testował poziom 3,2728 zł, EUR/PLN 4,1215 zł, a CHF/PLN 3,0937 z Oznacza to odpowiednio wzrost o 1,7 gr, 1,1 gr i 2,1 gr w stosunku do poziomów z wczorajszego zamknięcia. Wtorkowe silne wzrosty na europejskich giełdach, nie znalazły kontynuacji na Wall Street. Na drodze stanął odczyt indeksu ISM dla amerykańskiego sektora usług. W czerwcu indeks ten nieoczekiwanie spadł do 53,8 z 55,4 miesiąc wcześniej (rynkowy konsensus ukształtował się na poziomi 55). Niepokojący był nie tylko większy od oczekiwań spadek tego indeksu, ale także fakt, że to kolejna rozczarowująca „figura” ze Stanów Zjednoczonych, co wywołuje obawy o drugie uderzenie recesji. Wprawdzie ten strach przed drugim dnem recesji, wydaje się być przesadzony, to jest on wystarczający, żeby zniechęcić do kupna akcji. Cieniem na nastrojach kładzie się dziś też strach przed wynikami stress-testów europejskich banków (wyniki będą znane za ponad 2 tygodnie) oraz nieoczekiwany spadek majowych zamówień w niemieckim przemyśle (-0,5% M/M wobec prognozowanych 0,5% M/M). Skuteczną przeciwwagą dla tych podażowych impulsów, nie były natomiast opublikowane rano dobre dane nt. produkcji przemysłowej na Węgrzech (13,7% R/R) i sprzedaży detalicznej w Czechach (3,1% R/R). Niewątpliwie jednak, razem z całą serią dobrych danych płynących z polskiej gospodarki, poprawiają one sentyment do całego regionu. Ten czynnik będzie miał znaczenie, gdy nastąpi trwała poprawa nastrojów na rynkach światowych. Dzisiejsze wzrosty EUR/PLN i CHF/PLN, podobnie jak wczorajsze spadki, nie prowadzą do zmiany układu sił na wykresach obu par. Euro dalej pozostaje w pobliżu górnego ograniczenia szerokiej konsolidacji 3,80-4,20 zł. Frank natomiast znajduje się w korekcie trendu wzrostowego, który może zaprowadzić go do szczytów z lutego 2009 roku. Taka zmiana nastąpiła w przypadku USD/PLN, gdzie strona popytowa zdołała obronić, naruszone wczoraj wsparcie, tworzone przez lokalny dołek z połowy czerwca br. To zmniejsza prawdopodobieństwo spadków w najbliższych dniach.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Inwestorzy uciekają od ryzyka

wtorek, Czerwiec 29th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Wtorkowy poranek przynosi ucieczkę inwestorów od ryzyka, materializującą się w przecenie na rynkach akcji i surowców oraz umocnieniu japońskiego jena i szwajcarskiego franka, traktowanych jako tzw. bezpieczne przystanie. Wzrost awersji do ryzyka, to w głównej mierze obawy o perspektywy Strefy Euro, podsycane ostatnio przez strach o sytuację gospodarczą Rumunii. Pytanie, czy dziś do tego katalogu, dołączą jeszcze obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki?
Jen coraz mocniejszy
Dzisiejsze, zdecydowane pogorszenie nastrojów na giełdach azjatyckich (Nikkei -1,3%; KOSPI -1,4%), ma swe źródła zarówno w obawach o najbliższą przyszłość, jaki i słabych danych makroekonomicznych z Japonii (stopa bezrobocia: 5,2%; produkcja przemysłowa: -0,1% M/M; wydatki gospodarstw domowych: -0,7% R/R), czy też zaniepokojeniu o wyniki japońskich eksporterów, którym szkodzi mocny jen. W tym ostatnim przypadku, to zaniepokojenie może dalej rosnąć. Dzisiejsze wybicie USD/JPY poniżej majowego dołka na wykresie dziennym oraz perspektywa pokonania przez EUR/JPY czerwcowego dołka, zapowiada kontynuację umocnienia jena w kolejnych tygodniach.
Nowe historycznie minima EUR/CHF
Kapitał ucieka z rynku akcji i surowców nie tylko do jena, ale także i szwajcarskiego franka. Kurs EUR/CHF z dużą regularnością wyznacza nowe historyczne minima. Nie inaczej było we wtorek rano, gdy para ta przetestowała poziom 1,3253. Trend spadkowy na EUR/CHF dodatkowo napędza, coraz mniejsza determinacja Narodowego Banku Szwajcarii w walce o osłabienie franka. Tak należy odczytywać ostatnie komentarze płynące z banku, że praktycznie zniknęło zagrożenie deflacją, a szwajcarscy eksporterzy doskonale radzą sobie z mocną walutą. Przecena EUR/CHF w dużej części napędza trend wzrostowy na CHF/PLN. Po tym jak przed weekendem para ta pokonała strefę oporu wyznaczoną przez szczyt z początku miesiąca i psychologiczny poziom 3 zł, droga do dalszych wzrostów jest otwarta. Jedynym ograniczeniem jest rosnące wykupienie oraz perspektywa przyszłych podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.
Rumuńska przecena złotego
Wzrost kursu CHF/PLN do 3,14 zł, to nie tylko pochodna umocnienia szwajcarskiej waluty na rynkach światowych, ale również wzrostu awersji do ryzyka. Jej głównym źródłem w ostatnich dniach jest Rumunia. Zakwestionowanie przez tamtejszy Trybunał Konstytucyjny obniżki emerytur o 15%, zmusiło rząd do szukania dodatkowych źródeł dochodów, w ramach programu oszczędnościowego mającego zapewnić utrzymanie deficytu na poziomie 6,8% PKB. Zostanie to osiągnięte przez podwyżkę podatku VAT aż o 5 punktów procentowych do 24%. Jednak po decyzji Trybunału, pod znakiem zapytania stanęła szybka wypłata kolejnej transzy pożyczki, jakiej w ubiegłym roku udzielił Rumunii Międzynarodowy Fundusz Walutowy. To zaś budzi obawy inwestorów, zwiększając awersję do ryzyka. Dlatego na wartości traci nie tylko leja, ale także złoty.
Indeks Conference Board wydarzeniem dnia
Wydarzeniem wtorku na rynkach finansowych będzie publikacja przez Conference Board indeksu zaufania amerykańskich konsumentów. W czerwcu oczekuje się jego spadku z 63,3 do 63. Nie można jednak wykluczać silniejszego spadku. Gdyby tak się stało, a zwłaszcza gdyby dane były wyraźnie gorsze od prognoz, to podkopałoby wiarę w amerykańskiego konsumenta. Reakcją rynków finansowych powinien być dalszy wzrost awersji do ryzyka. Oprócz indeksu Conference Board dziś zostaną jeszcze opublikowane dane o podaży pieniądza w Wielkiej Brytanii, raport o koniunkturze gospodarczej w Strefie Euro, indeks S&P/Case-Shiller oraz kwartalne dane o saldzie rachunku bieżącego Polski.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – Spokojny piątek złotego

piątek, Czerwiec 18th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

W piątkowe przedpołudnie notowania złotego konsolidowały się blisko wczorajszego zamknięcia. O godzinie 11:53 kurs USD/PLN testował poziom 3,2925 zł, EUR/PLN 4,0749 zł, a CHF/PLN 2,9635 zł. Stabilizacji notowań sprzyja brak nowych impulsów z rynków światowych, gdzie także można obserwować podobny spadek zmienności (przede wszystkim na rynku eurodolara). Jak również oczekiwanie na publikowane dziś przez Główny urząd Statystyczny, dane o cenach producentów i produkcji przemysłowej w Polsce. Ujrzą one światło dzienne o godzinie 14:00. Rynek prognozuje w maju wzrost cen produkcji sprzedanej przemysłu o 0,4% R/R, po tym jak miesiąc wcześniej spadły one o 0,5%. Jednocześnie zakłada wzrost dynamiki produkcji o 8% R/R, wobec wzrostu o 9,9% w maju. Potencjalny wpływ na decyzje inwestorów będzie mieć ten drugi raport. Jednak tylko wówczas, gdy znacznie będzie różnił się od konsensusu. Kończący się tydzień, jakkolwiek przyniósł umocnienie polskiej waluty, to nie przyniósł istotnych zmian w sytuacji technicznej na wykresach USD/PLN i EUR/PLN. Pierwszym takim sygnałem będzie dopiero powrót dolara poniżej 3,21 zł oraz euro w okolice poziomu 4 zł.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL