Popołudniowy komentarz do rynku złotego – posiedzenie RPP w centrum uwagi
piątek, Styczeń 21st, 2011
Złoty we wtorek umocnił się do dolara i w sposób śladowy osłabił do euro, reagując na zmiany EUR/USD. O godzinie 17:26 kurs USD/PLN testował poziom 2,8822 zł, a EUR/PLN 3,8655 zł. Dzień wcześniej było to odpowiednio na 2,9093 zł i 3,8633 zł. We wtorek nie brakowało potencjalnych impulsów do umocnienia polskiej waluty. Wystarczy wspomniane umocnienie euro w relacji do dolara, co może otwierać drogę do dalszych wzrostów tej pary. Poprawę klimatu inwestycyjnego związaną ze wzrostami na europejskich giełdach. Czy też znacznie silniejszy od prognoz wzrost indeksu niemieckiego instytutu ZEW w styczniu (15,4 pkt. wobec 4,3 pkt. w grudniu i wobec prognozowanych 6,8 pkt.). Brak zdecydowanej reakcji na te wszystkie impulsy wskazuje, że inwestorzy czekali na wyniki, rozpoczętego dziś dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Zmniejszona aktywność rynku tę tezę dodatkowo potwierdza. Po jastrzębich wypowiedziach na początku stycznia Marka Belki i Andrzeja Bratkowskiego rynek oczekuje, że Rada podejmie na obecnym posiedzeniu decyzję o rozpoczęciu cyklu podwyżek stóp procentowych, podwyższając je o 25 punktów bazowych do 3,75%. Taka decyzja powinno być już w cenach. Dlatego kluczowy może okazać się towarzyszący jej komunikat lub też komentarze ze strony członków Rady. Pozwolą one ocenić, jak w przyszłości będzie wyglądała ścieżka wzrostu stóp w Polsce. Wydaje się, że zgodne z tym co w ostatnich tygodniach sugerowali niektórzy członkowie RPP, skala podwyżek w dużym stopniu będzie uzależniona od sytuacji na rynku złotego. W środę oprócz decyzji Rady ws. stóp procentowych i komunikatu po posiedzeniu Rady, który może być większym wydarzeniem niż sama decyzja, inwestorzy poznają jeszcze grudniowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu (prognoza: 3,8% R/R) i zatrudnieniu (prognoza: 2,3% R/R) w Polsce. Pośredni wpływ na notowania złotego mogą też mieć dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz ewentualne szczegóły zaplanowanego na jutro spotkania prezydentów Chin i USA, które w większości będzie poświęcone sprawom gospodarczym.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – dolar poniżej 3 zł
czwartek, Wrzesień 30th, 2010Przedpołudniowe wahania w istotnych sposób nie wpływają na zmianę układu sił na wykresach USD/PLN i EUR/PLN. W obu przypadkach wciąż jest szansa na spadki w najbliższych tygodniach. Perspektywa zwyżki EUR/USD, a także poprawy klimatu inwestycyjnego na świecie, jako konsekwencji prawdopodobnych wzrostów na Wall Street, wzmacnia takie oczekiwania.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – oczekiwanie na impuls
czwartek, Sierpień 19th, 2010Obligacje w cenie
To jak silne są obawy o przyszłość światowej gospodarki, doskonale pokazuje zachowanie niemieckich i amerykańskich obligacji. Rentowność tych pierwszych spadła wczoraj do rekordowo niskiego poziomu, natomiast drugich była najniższa od początku roku.
Impulsem, który wsparł rynek długu były słabe dane z japońskiej gospodarki. W II kwartale 2010 roku PKB Japonii wzrósł jedynie o 0,1% (po uwzględnieniu czynników sezonowych) w stosunku do pierwszych trzech miesięcy br., podczas gdy prognozy analityków ankietowanych przez Reuters wahały się w przedziale 0,1-0,9%, przy medianie na poziomie 0,6%. Opublikowane wczoraj dane wywołały nie tylko zaniepokojenie inwestorów, ale też i japońskich władz. Na najbliższy piątek i poniedziałek planowana jest seria spotkań, które mogą zaowocować przyjęciem nowych programów wspierających tamtejszą gospodarkę.
Uwaga na aukcję irlandzkiego długu
Wzrost awersji do ryzyka nie tylko skierował strumień gotówki na rynek długu, ale również odświeżył obawy o sytuację gospodarczą peryferyjnych krajów Strefy Euro. W ostatnich dniach na tapecie jest zwłaszcza Irlandia. Dlatego z uwagą będzie śledzona dzisiejsza aukcja obligacji tego kraju. Zostanie zaoferowana pula, wygasających w 2014 i 2020 roku, obligacji o łącznej wartości 1,0-1,5 mld EUR. Ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2014 roku miała miejsce 18 maja br. Wówczas nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność wyniosła 3,11%, a stosunek popytu do podaży 3,1. Natomiast przed czterema tygodniami odbyła się ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2020 roku. Nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,54%, a popyt był 3x większy od podaży. Wyniki dzisiejszej aukcji irlandzkiego długu będą znane krótko po godzinie 11:00 polskiego czasu.
Rynek nieruchomości i produkcja przemysłowa
Wyniki aukcji irlandzkiego długu mogą być jednym z czynników decydującym o nastrojach w najbliższych dniach. Nie będzie to jednak czynnik kluczowy. Dużo większą siłę oddziaływania będą miały lipcowe dane o pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 580 tys.), rozpoczętych budowach domów (prognoza: 560 tys.), czy produkcji przemysłowej (prognoza: 0,5% M/M) w Stanach Zjednoczonych. To najważniejsze publikacje makroekonomiczne w tym tygodniu. Gorsze od oczekiwań odczyty, co przede wszystkim może mieć miejsce w przypadku raportu o produkcji, wzmocnią obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, stając się impulsem do kontynuacji ucieczki od ryzykownych aktywów w kierunku bezpiecznych obligacji. Lepsze dane zostaną przyjęte z ulgą, dając tym samym impuls do odreagowania zmian z poprzedniego tygodnia.
Złoto coraz droższe
Wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki, przekłada się na większy popyt na obligacje, jena i szwajcarskiego franka, a także na większe zainteresowanie złotem. Inwestorzy traktują je jako bezpieczną przystań na niepewne czasy. W poniedziałek uncja tego kruszcu podrożała o 0,77% do 1224,07 dol., pokonując silną barierę podażową, jaką na 1218,56 dol. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 1 lipca br. To otwiera drogę do ataku na czerwcowe maksima (1264,80 dol.). Na gruncie analizy technicznej, ten scenariusz przestanie być aktualny dopiero w chwili, gdy ceny złota spadną poniżej 1172 dol. Tam wsparcie tworzy linia łącząca dołki z lutego, marca i lipca br.
Wtorkowe kalendarium
Wtorkowe kalendarium jest bogate w publikacje makroekonomiczne. Oprócz wspomnianych już lipcowych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów, rozpoczętych budowach domów oraz produkcji przemysłowej, inwestorzy poznają jeszcze raport o inflacji producenckiej za miesiąc lipiec (godz. 14:30). Przed południem światło dzienne ujrzą czerwcowe dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (godz. 10:00), lipcowe dane o cenach konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) oraz sierpniowa wartość indeksu niemieckiego instytutu ZEW (godz. 11:00). Po południu natomiast Główny Urząd Statystyczny poinformuje, jak w lipcu kształtowała się w Polsce przeciętna płaca i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14:00). Ponadto dziś swe raporty kwartalne przed sesją na Wall Street opublikuje Wal-Mart (prognoza: EPS 0,97 dol.) i Home Depot (prognoza: EPS 0,71 dol.).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – odbicie na Wall Street, wciąż dużo zagrożeń
piątek, Lipiec 23rd, 2010Spadki w handlu posesyjnym
O ile wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się wzrostem indeksów, to już w handlu posesyjnym dominowały spadki. Indeks AHI spadł o 0,6%. Wszystko za sprawą źle przyjętych wyników kwartalnych IBM i Texas Instruments.
W II kwartale 2010 roku zysk IBM wzrósł do 3,4 mld dol. (2,61 dol. zysku na akcję) z 3,1 mld dol. (2,32 dol.) rok wcześniej. Był to wynik powyżej rynkowych oczekiwań, mówiących o 2,58 dol. zysku na jedną akcję. Przychody w II kwartale wzrosły o 2% do 23,7 mld dol. i były o 470 mln dol. niższe od prognoz. W opinii spółki negatywny wpływ na przychody miała sytuacja na rynku walutowym. To tłumaczenie nie zadowoliło jednak inwestorów. W handlu posesyjnym akcje IBM potaniały o 4,3%.
Mocny spadek w handlu posesyjnym zaliczyły także akcje Texas Instrument. To również była reakcja na niższe od zakładanych przychody. W II kwartale wyniosły one 3,5 mld dol., wobec prognozowanych 3,52 mld dol. W tym okresie spółka zarobiła 769 mln dol., czyli 62 centy na jedną akcję. To wynik zgodny z oczekiwaniami.
Azja idzie własną ścieżką
Azjatyckie giełdy w większości zbagatelizowały wyprzedaż akcji IBM i Texas Instruments w handlu posesyjnym. Wzrostom przewodziła giełda w Szanghaju. Impulsem do kupna akcji były oczekiwania, że słabsze od prognoz dane o wzroście gospodarczym w Chinach w II kwartale (zostały one opublikowane w poprzednim tygodniu), w zestawieniu z europejskim kryzysem fiskalnym i ostatnimi gorszymi danymi ze Stanów Zjednoczonych, mogą wywołać obawy o wyniki chińskiej gospodarki w drugim półroczu, co będzie prowadzić do rezygnacji z dalszego zaostrzania polityki monetarnej. Szczególnie, że w czerwcu inflacja CPI nieoczekiwanie spadła do 2,9% z 3,1% R/R, podczas gdy prognozowano jej wzrost do 3,3% R/R.
Wzrosty nie stały się natomiast udziałem tokijskiej giełdy. Wracający po długim weekendzie japońscy inwestorzy sprzedawali akcje. Wciąż jednym z głównych powodów do przeceny jest mocny jen, szkodzący tamtejszym eksporterom.
Azja ważniejsza niż IBM
Przewaga rosnących azjatyckich giełd ograniczy wpływ wyników IBM i Texas Instruments na zachowanie europejskich rynków akcji. Nie jest wykluczone, że rozpoczną one sesje od wzrostów. Rozstrzygające dla ich losów będą publikowane dziś przed sesją na Wall Street wyniki spółek. Wśród nich przede wszystkim wyniki Bank of New York (prognoza: 0,57 dol.), Goldman Sachs (prognoza: 2,33 dol.), Johnson&Johnson (prognoza: 1,22 dol.) oraz PepsiCo (prognoza: 1,09 dol.). Duży wpływ będą też mieć dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają czerwcowe dane nt. pozwoleń na budowę domów (prognoza: 570 tys.) oraz rozpoczętych budów (prognoza: 580 tys.). Po tym jak publikowany wczoraj indeks NAHB nieoczekiwanie spadł do 14 pkt., wyznaczając 15 miesięczne minimum, rynek może się obawiać gorszych danych.
Nie tylko nastroje
Nastroje na rynkach akcji mogą się okazać kluczowe dla notowań EUR/USD. Dobre będą preferować euro. Słabe dolara. Nie będzie to jedyny czynnik. Po tym jak wczoraj agencja Moody’s Investors Service obniżyła rating Irlandii, uwaga rynku walutowego powinna też koncentrować się na aukcji irlandzkiego długu. Wartość oferty to 1,0-1,5 mld EUR. Nie będzie problemu z jej uplasowaniem. Gdyby zastosować analogię do zeszłotygodniowej obniżki ratingu dla Portugalii i późniejszej aukcji tamtejszego długu, to można nawet postawić tezę, że sprzedaż irlandzkich obligacji wpłynie na poprawę nastrojów.
Wtorkowe kalendarium
We wtorkowym kalendarium, obok danych z rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych, jest także zaplanowana publikacja czerwcowych danych o bilansie handlu zagranicznego Szwajcarii, czerwcowe dane o podaży pieniądza na Wyspach oraz posiedzenie Banku Kanady. Większych emocji może dostarczyć tylko to ostatnie wydarzenie. Rynek oczekuje podwyżki stóp o 25 punktów bazowych do 0,75%. Gdyby tak się stało, to będzie to druga podwyżka w tym roku. Pierwsza, również o 25 punktów, miała miejsce na czerwcowym posiedzeniu.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – Kolejny dzień osłabienia złotego
poniedziałek, Czerwiec 28th, 2010Przecena złotego byłaby z pewnością większa, gdyby nie powrót dyskusji nt. podwyżek stóp procentowych w Polsce, po tym jak wczoraj Anna Zielińska-Głębocka z Rady Polityki Pieniężnej opowiedziała się za jedną podwyżką stóp o 50 punktów bazowych, która miałaby nastąpić na jesieni, a jej celem byłoby zakotwiczenie na niskim poziomie oczekiwań inflacyjnych. Czynnikiem mogącym zniechęcać do kupna złotego, jest natomiast rosnące prawdopodobieństwo kupna przez PKO BP akcji BZ WBK, od ich irlandzkiego właściciela. W czwartek złoty będzie pozostawał pod wpływem nastrojów na rynkach globalnych. Te zaś będą kształtowane zarówno przez wyniki środowego posiedzenia FOMC (godz. 20:15), jak i publikowane jutro amerykańskie dane o nowych bezrobotnych i zamówieniach na dobra trwałego użytku. Potencjalnym impulsem może też być publikacja przez Główny Urząd Statystyczny majowych danych o stopie bezrobocia (prognoza: 12%) i sprzedaży detalicznej (prognoza: 3% R/R) w Polsce.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Sygnały ostrzegawcze z Wall Street
poniedziałek, Czerwiec 28th, 2010W maju sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA nieoczekiwanie spadła o 2,2% M/M do 5,66 mln, podczas gdy prognozowano jej wzrost o 6,6% do 6,15 mln. To nie tylko wywołało strach przed środową publikacją danych o sprzedaży nowych domów (oczekuje się spadku o 16,7% M/M do 420 tys.), ale postawiło kolejny znak zapytania przy perspektywach rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Nie tylko danymi o sprzedaży będą w środę żyły rynki. Przed południem inwestorzy poznają wstępne wartości czerwcowych indeksów PMI dla sektorów usług i produkcji w Strefie Euro oraz protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Po południu tygodniowe dane o kredytach hipotecznych w USA i wspomniany raport o sprzedaży nowych domów. Wieczorem natomiast decyzję FOMC ws. stóp procentowych. To ostatnie wydarzenie będzie budzi największe emocje. Jest jednak mało prawdopodobne, żeby stało się potencjalnym impulsem dla rynków. Zmiana stóp procentowych, jak również uzasadnienia tej decyzji raczej nie nastąpi, a tylko wówczas należałoby oczekiwać gwałtownej reakcji inwestorów. Kwestia wysokości stóp procentowych rozstrzygnie się dziś nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Czechach. Podobnie też nie jest oczekiwana ich zmiana, co oznacza utrzymanie głównej stopy Narodowego Banku Czech (CNB) na rekordowi niskim poziomie 0,75 proc. Będzie to też ostatnie posiedzenie banku centralnego, któremu przewodniczyć będzie dotychczasowy prezes Zdeněk Tůma. Od 1 lipca 2010 w fotelu prezesa zastąpi go dotychczasowy wiceprezes Miroslav Singer. Ta zmiana nie powinna mieć istotnego wpływu na politykę monetarną prowadzoną przez CNB. Oczekuje się, że cykl podwyżek stóp procentowych w Czechach rozpocznie się na początku 2011 roku.
Środowy poranek upływa pod znakiem stabilizacji cen ropy blisko poziomów z wczorajszego zamknięcia. O godzinie 9:50 za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić 77,86 dol. Nastroje na rynkach globalnych oraz publikowane po południu tygodniowe dane o zapasach paliw w Stanach Zjednoczonych, wyznaczą dziś kierunek zmian. Oczekuje się spadku zapasów ropy o 1,2 mln baryłek, przy jednoczesnym wzroście zapasów benzyny o 0,5 mln baryłek. Te prognozy mogą okazać się przestrzelony. Z opublikowanych we wtorek analogicznych danych przez API wynika, że zapasy ropy zwiększyły się o 3,7 mln, a benzyny o 0,8 mln baryłek. Powtórzenie takiego wyniku miałby negatywny wpływ na ceny.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Brytyjczycy zmieniają nadzór finansowy
czwartek, Czerwiec 17th, 2010Bardzo słabe dane z rynku nieruchomości
Liczba nowych budów domów obniżyła się w maju do 593 tys. z 659 tys. w kwietniu, podczas gdy oczekiwano 650 tys. (wielkości w skali roku). Podobnie słabe były dane o pozwoleniach na budowy (574 tys. wobec 610 w kwietniu i oczekiwanych 630 tys.). To kolejne słabsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości – publikacja ta rozczarowała już drugi miesiąc z rzędu. Łącznie liczba pozwoleń i rozpoczętych inwestycji jest najniższa od października ubiegłego roku. Dane o sprzedaży domów za kwiecień były jeszcze bardzo dobre, ale to był ostatni miesiąc, kiedy obowiązywały ulgi podatkowe. Tymczasem należałoby oczekiwać, iż inwestycje budowlane w nieruchomości mieszkalne będą wstrzymywane wcześniej w oczekiwaniu na spadek popytu po wycofaniu ulg. Teraz pytanie dotyczy tego, jak słabe będą dane o sprzedaży oraz okresu tej słabości (czy sprzedaż i inwestycje zaczną po pewnym czasie znów wzrastać w odpowiedzi np. na poprawę sytuacji na rynku pracy).
Pewnym pocieszeniem mogą być natomiast dane o produkcji przemysłowej. Ta wzrosła o 1,2% m/m (oczekiwano +0,9% m/m) i +7,6% w skali roku – najwięcej od stycznia 1998 roku. Należy jednak pamiętać, iż tak wysoka dynamika w skali roku to w dużym stopniu efekt bazy, który w drugiej połowie roku będzie zanikał. Tym niemniej, dane są dobre – trzeci miesięczny wzrost oraz 10-ty wzrost w ciągu ostatnich 11 miesięcy.
GBPUSD – Bank Anglii rośnie w siłę
Rewolucję w nadzorze finansowym zapowiedział nowy szef Skarbu w rządzie D.Camerona. George Osborne w zasadzie odwróci zmiany wprowadzone w 1997 roku, pozbawiając najważniejszych konsekwencji FSA (Financial Services Authority – odpowiednik polskiego KNF) i przenosząc je do banku centralnego. Tym samym wzmocniona zostanie pozycja prezesa Kinga. Ten ruch – choć systemowo bardzo ważny – nie powinien mieć istotnego wpływu na funta, który względem dolara pozostaje pod wpływem kombinacji czynników takich jak zachowanie EURUSD, sentyment na głównych rynkach akcji, lokalne dane i obawy o brytyjski rating. Wczoraj funt tracił na wartości, jednak straty te powstrzymały kolejne dobre dane z rynku pracy, gdzie ubyło prawie 31 tys. bezrobotnych.
Para GBPUSD znajduje się w kanale wzrostowym (wczoraj cofnęła się spod jego górnego ograniczenia i 50% zniesienia poprzedniej większej zniżki), jednak niewielka dynamika tego ruchu sugeruje, iż może być to przerwa w większym ruchu spadkowym.
W kalendarzu – Inflacja, Philly Fed, bezrobotni w USA, sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii
Dziś w kalendarzu kolejne dane makroekonomiczne z USA. Uwagę inwestorów przyciągnie z pewnością publikacja cen konsumenta (14.30, oczekiwany spadek -0,2% m/m i wzrost o 0,1% m/m dla inflacji bazowej), która jednak nie musi znaleźć przełożenia na rynek mając na uwadze ciągle odległe podwyżki stóp ze strony Fed. Warto jednak pamiętać, iż zaskakująco niska inflacja w minionym miesiącu wystraszyła inwestorów na rynkach akcji, sugerując ryzyko wystąpienia deflacji w amerykańskiej gospodarce. Wtedy jednak nastroje (tuż po „czarnym czwartku”) były bardzo chwiejne. Jednocześnie opublikowane będą tygodniowe dane z rynku pracy (oczekiwany spadek nowych zarejestrowań bezrobotnych do 452 tys.), a o godzinie 16.00 dane o aktywności w rejonie Filadelfii (oczekiwany spadek z 21,4 do 21,1 pkt.). Wcześniej w Wielkiej Brytanii dane o sprzedaży detalicznej (10.30, konsensus +0,1% m/m). Warto także pamiętać o aukcji hiszpańskich obligacji (wyniki o 10.30) 10 i 30 letnich, tuż po tym, jak rynek spekulował o konieczności zaoferowania pakietu płynnościowego dla hiszpańskiego rządu. Hiszpanie chcą na dzisiejszej aukcji pozyskać do 3,5 mld EUR.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz walutowy – Euro traci po obniżce ratingu Grecji
czwartek, Czerwiec 17th, 2010Kolejna obniżka ratingu Grecji nie przesądza o losach EUR/USD. O tym rozstrzygną publikowane dziś dane makroekonomiczne. O godzinie 11:00 inwestorzy poznają czerwcowy odczyt indeks niemieckiego instytutu ZEW (prognoza: 42). Po południu zaś zostanie opublikowana seria danych ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:30 światło dzienne ujrzy majowy raport o cenach importu (prognoza: -1,3% M/M) i czerwcowy indeks NY Empire State (prognoza: 20), pół godziny później zostaną opublikowane dane o napływie kapitałów długoterminowych w kwietniu (prognoza: 77 mld USD), a o godzinie 16:00 indeks rynku nieruchomości przygotowywany przez NAHB (prognoza: 21).
Potencjalnym impulsem dla rynku walutowego mogą też być wyniki aukcji hiszpańskich bonów skarbowych (godzina 10:30-10:45). Hiszpania zaoferuje 12- i 18-miesięczne bony o łącznej wartości 5-6 mld EUR. Aukcja zakończona dużą przewagą popytu na podażą może wesprzeć notowania wspólnej waluty. I odwrotnie.
We wtorek swój dług postara się uplasować na rynku także Irlandia. Wyniki aukcji obligacji o wartości 1,0-1,5 mld EUR znane będą o godzinie 11:00-11:30. Nie powinny one jednak wywołać większych emocji.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Bernanke zapewnia o niskich stopach, a inwestorzy boją się spowolnienia
piątek, Luty 26th, 2010Inwestorom jednak to zapewnienie, że stopy procentowe jeszcze długo pozostaną niskie, było potrzebne. Indeks S&P500 wzrósł w środę o 0,97 proc. do 1105,25 pkt., a technologiczny Nasdaq Composite o 1,01 proc. do 2235,90 pkt. I to pomimo fatalnych danych jakie napłynęły z amerykańskiego rynku nieruchomości, gdzie w styczniu zanotowano aż 11,2 proc. spadek sprzedaży nowych domów.
Pytanie tylko na jak długo zapewnienie o niskich stopach wystarczy, żeby powstrzymać narastający strach przed spowolnieniem gospodarczym, po tym jak w ostatnim czasie na rynek trafiło kilka słabych raportów makroekonomicznych (wspomniana sprzedaż domów w USA, indeksy Ifo i Conference Board, nowi bezrobotni, PKB dla Niemiec i Strefy Euro). Dzisiejsze zachowanie azjatyckich giełd, ignorujących wczorajsze wzrosty na Wall Street może sugerować, że na bardzo krótko. Sesja w Tokio zakończyła się spadkiem indeksu Nikkei o 0,95 proc. do poziomu 10101,96 pkt. Impulsem do przeceny stał się gwałtownie zyskujący do głównych walut jen. Kurs USD/JPY spadł z 90,18 do dziennego minimum na 89,32, pokonując silne wsparcie jakie w okolicy 90 jenów tworzyła linia poprowadzona po dołkach z listopada 2009 i lutego br. Kurs EUR/JPY natomiast spadł z 122,08 do 120,23, co jest najniższym poziomem tej pary od ponad roku. Przełamanie przez tę parę dołka z początku miesiąca może wskazywać na kontynuację spadków w najbliższych dniach. Pierwszym, liczącym się w średnim terminie wsparciem dla EUR/JPY, jest dołek z 2 lutego 2009 roku na wykresie dziennym, czyli poziom 114,49. W nocy ze środy na czwartek spadał nie tylko kurs USD/JPY i EUR/JPY, ale również EUR/USD. Para to cofnęła się z 1,3538 do 1,3451, testując dołki z 19-go lutego br. Bezpośrednim pretekstem do wyprzedaży, oprócz wzrostu awersji do ryzyka, były wczorajsze wieczorne ostrzeżenia agencji ratingowych Moody’s Investors Service i Standard & Poor’s o możliwości dalszego obniżenia ratingu dla Grecji. Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD sugeruje, że euro może jeszcze dziś przetestować okolice 1,34 dolara. Umocnienie dolara w relacji do euro, które korelowało z podobnym zachowaniem do funta i szwajcarskiego franka, negatywnie przełożyło się na ceny surowców. Ceny miedzi, ropy i złota solidarnie spadły. Nie jest wykluczone, że godziny europejskie i amerykańskie przyniosą kontynuację tej tendencji. W czwartek nie brakuje danych makroekonomicznych i wydarzeń, które mogą mieć wpływ na rynki finansowe. Jakkolwiek wystąpienie Bena Bernanke w Senacie, będące powtórzeniem wczorajszego wystąpienia w Izbie Reprezentantów, nie będzie już rozgrzewać emocji, to takowe mogą dostarczyć publikowane o godzinie 14:30 dane o nowych bezrobotnych (prognoza: 455 tys.) i zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 1,5 proc.) w USA, publikowane przed południem indeksy opisujące koniunkturę gospodarczą w Strefie Euro oraz zaplanowane na godzinę 10:30 wystąpienie szefa Banku Anglii.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – Korekta na rynku złotego
środa, Styczeń 20th, 2010Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

