subscribe

Zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami z rynku walutowego. Wiadomości te stanowią uzupełnienie kursów walut publikowanych w naszym serwisie. Zarówno kursy walut jak i wiadomości SA aktualizowane na bieżąco. Wiadomości serwisu kantor.pl są przygotowywane przez analityków walutowych z firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A..

Tag: rynek nieruchomości

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – posiedzenie RPP w centrum uwagi

piątek, Styczeń 21st, 2011

XTB Trade brokersZłoty we wtorek umocnił się do dolara i w sposób śladowy osłabił do euro, reagując na zmiany EUR/USD. O godzinie 17:26 kurs USD/PLN testował poziom 2,8822 zł, a EUR/PLN 3,8655 zł. Dzień wcześniej było to odpowiednio na 2,9093 zł i 3,8633 zł. We wtorek nie brakowało potencjalnych impulsów do umocnienia polskiej waluty. Wystarczy wspomniane umocnienie euro w relacji do dolara, co może otwierać drogę do dalszych wzrostów tej pary. Poprawę klimatu inwestycyjnego związaną ze wzrostami na europejskich giełdach. Czy też znacznie silniejszy od prognoz wzrost indeksu niemieckiego instytutu ZEW w styczniu (15,4 pkt. wobec 4,3 pkt. w grudniu i wobec prognozowanych 6,8 pkt.). Brak zdecydowanej reakcji na te wszystkie impulsy wskazuje, że inwestorzy czekali na wyniki, rozpoczętego dziś dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Zmniejszona aktywność rynku tę tezę dodatkowo potwierdza. Po jastrzębich wypowiedziach na początku stycznia Marka Belki i Andrzeja Bratkowskiego rynek oczekuje, że Rada podejmie na obecnym posiedzeniu decyzję o rozpoczęciu cyklu podwyżek stóp procentowych, podwyższając je o 25 punktów bazowych do 3,75%. Taka decyzja powinno być już w cenach. Dlatego kluczowy może okazać się towarzyszący jej komunikat lub też komentarze ze strony członków Rady. Pozwolą one ocenić, jak w przyszłości będzie wyglądała ścieżka wzrostu stóp w Polsce. Wydaje się, że zgodne z tym co w ostatnich tygodniach sugerowali niektórzy członkowie RPP, skala podwyżek w dużym stopniu będzie uzależniona od sytuacji na rynku złotego. W środę oprócz decyzji Rady ws. stóp procentowych i komunikatu po posiedzeniu Rady, który może być większym wydarzeniem niż sama decyzja, inwestorzy poznają jeszcze grudniowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu (prognoza: 3,8% R/R) i zatrudnieniu (prognoza: 2,3% R/R) w Polsce. Pośredni wpływ na notowania złotego mogą też mieć dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz ewentualne szczegóły zaplanowanego na jutro spotkania prezydentów Chin i USA, które w większości będzie poświęcone sprawom gospodarczym.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – dolar poniżej 3 zł

czwartek, Wrzesień 30th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Wtorkowe przedpołudnie upływa pod znakiem umocnienia złotego do dolara i niewielkiego osłabienia do euro. O godzinie 11:42 kurs USD/PLN testował poziom 2,9991 zł, natomiast EUR/PLN 3,9394 zł. Wczoraj pod koniec dnia notowania tych par kształtowały się odpowiednio na poziomie 3,0114 zł i 3,9531 zł. Polska waluta zyskuje do dolara na fali poprawy nastrojów na rynkach finansowych, po tym jak główne amerykańskie indeksy przebiły się powyżej kluczowych oporów tworzonych przez szczyty z sierpnia br., co jest jednoznaczne z wygenerowaniem sygnału kupna dla globalnych rynków akcji. Pomaga też, podjęta dziś rano próba silniejszego wzrostu kursu EUR/USD, co wpisuje się w zapoczątkowany 10 września impuls wzrostowy, który może wynieść euro w okolice maksimów z poprzedniego miesiąca (1,3334). Większych emocji na rynku natomiast nie wzbudziły wyniki aukcji długu Irlandii, Grecji i Hiszpanii. W kolejnych godzinach złoty będzie pozostawał pod wpływem nastrojów na rynkach globalnych. Te zaś będą kształtowane przez dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, a przede wszystkim przez oczekiwania na wieczorne wyniki posiedzenia FOMC ws. stóp procentowych. Tradycyjnie zignorowana zostanie, zaplanowana na godzinę 14:00, publikacji inflacji bazowej przez Narodowy Bank Polski (prognoza: 1,2% R/R).
Przedpołudniowe wahania w istotnych sposób nie wpływają na zmianę układu sił na wykresach USD/PLN i EUR/PLN. W obu przypadkach wciąż jest szansa na spadki w najbliższych tygodniach. Perspektywa zwyżki EUR/USD, a także poprawy klimatu inwestycyjnego na świecie, jako konsekwencji prawdopodobnych wzrostów na Wall Street, wzmacnia takie oczekiwania.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – oczekiwanie na impuls

czwartek, Sierpień 19th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Indeksy S&P500 i DJIA zakończyły wczorajszą sesję na poziomach zbliżonych do piątkowego zamknięcia, natomiast Nasdaq Composite wzrósł o 0,4%. Obroty były skromne. Ta niechęć do aktywnego handlu, to nie tylko efekt wakacji. To również oczekiwanie na nowe silne impulsy. Impulsy, które nie tylko nadadzą Wall Street nowej dynamiki, ale przede wszystkim zweryfikują zeszłotygodniowe obawy inwestorów o kondycję globalnej gospodarki.

Obligacje w cenie
To jak silne są obawy o przyszłość światowej gospodarki, doskonale pokazuje zachowanie niemieckich i amerykańskich obligacji. Rentowność tych pierwszych spadła wczoraj do rekordowo niskiego poziomu, natomiast drugich była najniższa od początku roku.
Impulsem, który wsparł rynek długu były słabe dane z japońskiej gospodarki. W II kwartale 2010 roku PKB Japonii wzrósł jedynie o 0,1% (po uwzględnieniu czynników sezonowych) w stosunku do pierwszych trzech miesięcy br., podczas gdy prognozy analityków ankietowanych przez Reuters wahały się w przedziale 0,1-0,9%, przy medianie na poziomie 0,6%. Opublikowane wczoraj dane wywołały nie tylko zaniepokojenie inwestorów, ale też i japońskich władz. Na najbliższy piątek i poniedziałek planowana jest seria spotkań, które mogą zaowocować przyjęciem nowych programów wspierających tamtejszą gospodarkę.

Uwaga na aukcję irlandzkiego długu
Wzrost awersji do ryzyka nie tylko skierował strumień gotówki na rynek długu, ale również odświeżył obawy o sytuację gospodarczą peryferyjnych krajów Strefy Euro. W ostatnich dniach na tapecie jest zwłaszcza Irlandia. Dlatego z uwagą będzie śledzona dzisiejsza aukcja obligacji tego kraju. Zostanie zaoferowana pula, wygasających w 2014 i 2020 roku, obligacji o łącznej wartości 1,0-1,5 mld EUR. Ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2014 roku miała miejsce 18 maja br. Wówczas nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność wyniosła 3,11%, a stosunek popytu do podaży 3,1. Natomiast przed czterema tygodniami odbyła się ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2020 roku. Nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,54%, a popyt był 3x większy od podaży. Wyniki dzisiejszej aukcji irlandzkiego długu będą znane krótko po godzinie 11:00 polskiego czasu.

Rynek nieruchomości i produkcja przemysłowa
Wyniki aukcji irlandzkiego długu mogą być jednym z czynników decydującym o nastrojach w najbliższych dniach. Nie będzie to jednak czynnik kluczowy. Dużo większą siłę oddziaływania będą miały lipcowe dane o pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 580 tys.), rozpoczętych budowach domów (prognoza: 560 tys.), czy produkcji przemysłowej (prognoza: 0,5% M/M) w Stanach Zjednoczonych. To najważniejsze publikacje makroekonomiczne w tym tygodniu. Gorsze od oczekiwań odczyty, co przede wszystkim może mieć miejsce w przypadku raportu o produkcji, wzmocnią obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, stając się impulsem do kontynuacji ucieczki od ryzykownych aktywów w kierunku bezpiecznych obligacji. Lepsze dane zostaną przyjęte z ulgą, dając tym samym impuls do odreagowania zmian z poprzedniego tygodnia.

Złoto coraz droższe
Wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki, przekłada się na większy popyt na obligacje, jena i szwajcarskiego franka, a także na większe zainteresowanie złotem. Inwestorzy traktują je jako bezpieczną przystań na niepewne czasy. W poniedziałek uncja tego kruszcu podrożała o 0,77% do 1224,07 dol., pokonując silną barierę podażową, jaką na 1218,56 dol. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 1 lipca br. To otwiera drogę do ataku na czerwcowe maksima (1264,80 dol.). Na gruncie analizy technicznej, ten scenariusz przestanie być aktualny dopiero w chwili, gdy ceny złota spadną poniżej 1172 dol. Tam wsparcie tworzy linia łącząca dołki z lutego, marca i lipca br.

Wtorkowe kalendarium
Wtorkowe kalendarium jest bogate w publikacje makroekonomiczne. Oprócz wspomnianych już lipcowych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów, rozpoczętych budowach domów oraz produkcji przemysłowej, inwestorzy poznają jeszcze raport o inflacji producenckiej za miesiąc lipiec (godz. 14:30). Przed południem światło dzienne ujrzą czerwcowe dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (godz. 10:00), lipcowe dane o cenach konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) oraz sierpniowa wartość indeksu niemieckiego instytutu ZEW (godz. 11:00). Po południu natomiast Główny Urząd Statystyczny poinformuje, jak w lipcu kształtowała się w Polsce przeciętna płaca i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14:00). Ponadto dziś swe raporty kwartalne przed sesją na Wall Street opublikuje Wal-Mart (prognoza: EPS 0,97 dol.) i Home Depot (prognoza: EPS 0,71 dol.).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – odbicie na Wall Street, wciąż dużo zagrożeń

piątek, Lipiec 23rd, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła korektę silnej przeceny z piątku. Indeks S&P500 wzrósł o 0,6%, a Nasdaq Composite o 0,9%. Na horyzoncie dalej jest jednak sporo zagrożeń, które stawiają pod znakiem zapytania szybki powrót do trwalszych wzrostów. Dwa najważniejsze to źle przyjmowane ostatnio raporty kwartalne amerykańskich spółek oraz kontynuacja serii słabych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych.

Spadki w handlu posesyjnym
O ile wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się wzrostem indeksów, to już w handlu posesyjnym dominowały spadki. Indeks AHI spadł o 0,6%. Wszystko za sprawą źle przyjętych wyników kwartalnych IBM i Texas Instruments.
W II kwartale 2010 roku zysk IBM wzrósł do 3,4 mld dol. (2,61 dol. zysku na akcję) z 3,1 mld dol. (2,32 dol.) rok wcześniej. Był to wynik powyżej rynkowych oczekiwań, mówiących o 2,58 dol. zysku na jedną akcję. Przychody w II kwartale wzrosły o 2% do 23,7 mld dol. i były o 470 mln dol. niższe od prognoz. W opinii spółki negatywny wpływ na przychody miała sytuacja na rynku walutowym. To tłumaczenie nie zadowoliło jednak inwestorów. W handlu posesyjnym akcje IBM potaniały o 4,3%.
Mocny spadek w handlu posesyjnym zaliczyły także akcje Texas Instrument. To również była reakcja na niższe od zakładanych przychody. W II kwartale wyniosły one 3,5 mld dol., wobec prognozowanych 3,52 mld dol. W tym okresie spółka zarobiła 769 mln dol., czyli 62 centy na jedną akcję. To wynik zgodny z oczekiwaniami.

Azja idzie własną ścieżką
Azjatyckie giełdy w większości zbagatelizowały wyprzedaż akcji IBM i Texas Instruments w handlu posesyjnym. Wzrostom przewodziła giełda w Szanghaju. Impulsem do kupna akcji były oczekiwania, że słabsze od prognoz dane o wzroście gospodarczym w Chinach w II kwartale (zostały one opublikowane w poprzednim tygodniu), w zestawieniu z europejskim kryzysem fiskalnym i ostatnimi gorszymi danymi ze Stanów Zjednoczonych, mogą wywołać obawy o wyniki chińskiej gospodarki w drugim półroczu, co będzie prowadzić do rezygnacji z dalszego zaostrzania polityki monetarnej. Szczególnie, że w czerwcu inflacja CPI nieoczekiwanie spadła do 2,9% z 3,1% R/R, podczas gdy prognozowano jej wzrost do 3,3% R/R.
Wzrosty nie stały się natomiast udziałem tokijskiej giełdy. Wracający po długim weekendzie japońscy inwestorzy sprzedawali akcje. Wciąż jednym z głównych powodów do przeceny jest mocny jen, szkodzący tamtejszym eksporterom.

Azja ważniejsza niż IBM
Przewaga rosnących azjatyckich giełd ograniczy wpływ wyników IBM i Texas Instruments na zachowanie europejskich rynków akcji. Nie jest wykluczone, że rozpoczną one sesje od wzrostów. Rozstrzygające dla ich losów będą publikowane dziś przed sesją na Wall Street wyniki spółek. Wśród nich przede wszystkim wyniki Bank of New York (prognoza: 0,57 dol.), Goldman Sachs (prognoza: 2,33 dol.), Johnson&Johnson (prognoza: 1,22 dol.) oraz PepsiCo (prognoza: 1,09 dol.). Duży wpływ będą też mieć dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają czerwcowe dane nt. pozwoleń na budowę domów (prognoza: 570 tys.) oraz rozpoczętych budów (prognoza: 580 tys.). Po tym jak publikowany wczoraj indeks NAHB nieoczekiwanie spadł do 14 pkt., wyznaczając 15 miesięczne minimum, rynek może się obawiać gorszych danych.

Nie tylko nastroje
Nastroje na rynkach akcji mogą się okazać kluczowe dla notowań EUR/USD. Dobre będą preferować euro. Słabe dolara. Nie będzie to jedyny czynnik. Po tym jak wczoraj agencja Moody’s Investors Service obniżyła rating Irlandii, uwaga rynku walutowego powinna też koncentrować się na aukcji irlandzkiego długu. Wartość oferty to 1,0-1,5 mld EUR. Nie będzie problemu z jej uplasowaniem. Gdyby zastosować analogię do zeszłotygodniowej obniżki ratingu dla Portugalii i późniejszej aukcji tamtejszego długu, to można nawet postawić tezę, że sprzedaż irlandzkich obligacji wpłynie na poprawę nastrojów.

Wtorkowe kalendarium
We wtorkowym kalendarium, obok danych z rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych, jest także zaplanowana publikacja czerwcowych danych o bilansie handlu zagranicznego Szwajcarii, czerwcowe dane o podaży pieniądza na Wyspach oraz posiedzenie Banku Kanady. Większych emocji może dostarczyć tylko to ostatnie wydarzenie. Rynek oczekuje podwyżki stóp o 25 punktów bazowych do 0,75%. Gdyby tak się stało, to będzie to druga podwyżka w tym roku. Pierwsza, również o 25 punktów, miała miejsce na czerwcowym posiedzeniu.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – Kolejny dzień osłabienia złotego

poniedziałek, Czerwiec 28th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Złoty w środę stracił 2,1 gr do dolara i 0,7 gr do euro, w reakcji na pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych i spadek kursu EUR/USD. O godzinie 17:18 za amerykańską walutę trzeba było zapłacić 3,3332 zł, a kurs europejskiej kształtował się na poziomie 4,0730 zł. Gorsze nastroje na rynkach finansowych, co ogranicza apetyt na ryzyko, przekładając się na osłabienie polskiej waluty, to w głównej mierze wpływ opublikowanych wczoraj i dziś fatalnych danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. W maju sprzedaż domów na rynku wtórnym nieoczekiwanie spadła o 2,2% M/M do 5,66 mln, podczas gdy oczekiwano jej wzrostu o 6,6%. Jeszcze mocniej rozczarowały dzisiejsze dane o sprzedaży nowych domów. Ich spadek sięgnął aż 32,7% M/M do 300 tys. Rynkowy konsensus ukształtował się natomiast na poziomie 410 tys. Oba raporty nie tylko wywołują uzasadnione obawy o sytuację rynku nieruchomości, ale również każą postawić pytanie o perspektywy amerykańskiej gospodarki.
Przecena złotego byłaby z pewnością większa, gdyby nie powrót dyskusji nt. podwyżek stóp procentowych w Polsce, po tym jak wczoraj Anna Zielińska-Głębocka z Rady Polityki Pieniężnej opowiedziała się za jedną podwyżką stóp o 50 punktów bazowych, która miałaby nastąpić na jesieni, a jej celem byłoby zakotwiczenie na niskim poziomie oczekiwań inflacyjnych. Czynnikiem mogącym zniechęcać do kupna złotego, jest natomiast rosnące prawdopodobieństwo kupna przez PKO BP akcji BZ WBK, od ich irlandzkiego właściciela. W czwartek złoty będzie pozostawał pod wpływem nastrojów na rynkach globalnych. Te zaś będą kształtowane zarówno przez wyniki środowego posiedzenia FOMC (godz. 20:15), jak i publikowane jutro amerykańskie dane o nowych bezrobotnych i zamówieniach na dobra trwałego użytku. Potencjalnym impulsem może też być publikacja przez Główny Urząd Statystyczny majowych danych o stopie bezrobocia (prognoza: 12%) i sprzedaży detalicznej (prognoza: 3% R/R) w Polsce.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Sygnały ostrzegawcze z Wall Street

poniedziałek, Czerwiec 28th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Inwestorzy z Wall Street przestraszyli się wczoraj danych o sprzedaży domów na rynku wtórnym i wyprzedawali akcje. Indeks S&P500 spadł o 1,6% do 1095,31 pkt., DJIA o 1,4% do 10293,52 pkt., a technologiczny Nasdaq Composite o 1,2% do 2261,80 pkt. We wszystkich trzech przypadkach, po dwóch tygodniach wzrostów, na wykresach dziennych pojawiły się świecowe formacje zmiany trendu. To poważne ostrzeżenie przed możliwością powrotu do dołków z początku miesiąca.
W maju sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA nieoczekiwanie spadła o 2,2% M/M do 5,66 mln, podczas gdy prognozowano jej wzrost o 6,6% do 6,15 mln. To nie tylko wywołało strach przed środową publikacją danych o sprzedaży nowych domów (oczekuje się spadku o 16,7% M/M do 420 tys.), ale postawiło kolejny znak zapytania przy perspektywach rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Nie tylko danymi o sprzedaży będą w środę żyły rynki. Przed południem inwestorzy poznają wstępne wartości czerwcowych indeksów PMI dla sektorów usług i produkcji w Strefie Euro oraz protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Po południu tygodniowe dane o kredytach hipotecznych w USA i wspomniany raport o sprzedaży nowych domów. Wieczorem natomiast decyzję FOMC ws. stóp procentowych. To ostatnie wydarzenie będzie budzi największe emocje. Jest jednak mało prawdopodobne, żeby stało się potencjalnym impulsem dla rynków. Zmiana stóp procentowych, jak również uzasadnienia tej decyzji raczej nie nastąpi, a tylko wówczas należałoby oczekiwać gwałtownej reakcji inwestorów. Kwestia wysokości stóp procentowych rozstrzygnie się dziś nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w Czechach. Podobnie też nie jest oczekiwana ich zmiana, co oznacza utrzymanie głównej stopy Narodowego Banku Czech (CNB) na rekordowi niskim poziomie 0,75 proc. Będzie to też ostatnie posiedzenie banku centralnego, któremu przewodniczyć będzie dotychczasowy prezes Zdeněk Tůma. Od 1 lipca 2010 w fotelu prezesa zastąpi go dotychczasowy wiceprezes Miroslav Singer. Ta zmiana nie powinna mieć istotnego wpływu na politykę monetarną prowadzoną przez CNB. Oczekuje się, że cykl podwyżek stóp procentowych w Czechach rozpocznie się na początku 2011 roku.
Środowy poranek upływa pod znakiem stabilizacji cen ropy blisko poziomów z wczorajszego zamknięcia. O godzinie 9:50 za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić 77,86 dol. Nastroje na rynkach globalnych oraz publikowane po południu tygodniowe dane o zapasach paliw w Stanach Zjednoczonych, wyznaczą dziś kierunek zmian. Oczekuje się spadku zapasów ropy o 1,2 mln baryłek, przy jednoczesnym wzroście zapasów benzyny o 0,5 mln baryłek. Te prognozy mogą okazać się przestrzelony. Z opublikowanych we wtorek analogicznych danych przez API wynika, że zapasy ropy zwiększyły się o 3,7 mln, a benzyny o 0,8 mln baryłek. Powtórzenie takiego wyniku miałby negatywny wpływ na ceny.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Brytyjczycy zmieniają nadzór finansowy

czwartek, Czerwiec 17th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Dane z USA ponownie nie zachwyciły, a mimo to na Wall Street panowały względnie dobre nastroje. Generalnie dobrej sesji na Wall Street nie towarzyszył już jednak (tak jak wcześniej) wzrost wartości euro, ze względu na spekulacje odnośnie kłopotów hiszpańskiego rządu. Dziś znów dane z USA i Wielkiej Brytanii.
Bardzo słabe dane z rynku nieruchomości
Liczba nowych budów domów obniżyła się w maju do 593 tys. z 659 tys. w kwietniu, podczas gdy oczekiwano 650 tys. (wielkości w skali roku). Podobnie słabe były dane o pozwoleniach na budowy (574 tys. wobec 610 w kwietniu i oczekiwanych 630 tys.). To kolejne słabsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości – publikacja ta rozczarowała już drugi miesiąc z rzędu. Łącznie liczba pozwoleń i rozpoczętych inwestycji jest najniższa od października ubiegłego roku. Dane o sprzedaży domów za kwiecień były jeszcze bardzo dobre, ale to był ostatni miesiąc, kiedy obowiązywały ulgi podatkowe. Tymczasem należałoby oczekiwać, iż inwestycje budowlane w nieruchomości mieszkalne będą wstrzymywane wcześniej w oczekiwaniu na spadek popytu po wycofaniu ulg. Teraz pytanie dotyczy tego, jak słabe będą dane o sprzedaży oraz okresu tej słabości (czy sprzedaż i inwestycje zaczną po pewnym czasie znów wzrastać w odpowiedzi np. na poprawę sytuacji na rynku pracy).
Pewnym pocieszeniem mogą być natomiast dane o produkcji przemysłowej. Ta wzrosła o 1,2% m/m (oczekiwano +0,9% m/m) i +7,6% w skali roku – najwięcej od stycznia 1998 roku. Należy jednak pamiętać, iż tak wysoka dynamika w skali roku to w dużym stopniu efekt bazy, który w drugiej połowie roku będzie zanikał. Tym niemniej, dane są dobre – trzeci miesięczny wzrost oraz 10-ty wzrost w ciągu ostatnich 11 miesięcy.
GBPUSD – Bank Anglii rośnie w siłę
Rewolucję w nadzorze finansowym zapowiedział nowy szef Skarbu w rządzie D.Camerona. George Osborne w zasadzie odwróci zmiany wprowadzone w 1997 roku, pozbawiając najważniejszych konsekwencji FSA (Financial Services Authority – odpowiednik polskiego KNF) i przenosząc je do banku centralnego. Tym samym wzmocniona zostanie pozycja prezesa Kinga. Ten ruch – choć systemowo bardzo ważny – nie powinien mieć istotnego wpływu na funta, który względem dolara pozostaje pod wpływem kombinacji czynników takich jak zachowanie EURUSD, sentyment na głównych rynkach akcji, lokalne dane i obawy o brytyjski rating. Wczoraj funt tracił na wartości, jednak straty te powstrzymały kolejne dobre dane z rynku pracy, gdzie ubyło prawie 31 tys. bezrobotnych.

graph4171

Para GBPUSD znajduje się w kanale wzrostowym (wczoraj cofnęła się spod jego górnego ograniczenia i 50% zniesienia poprzedniej większej zniżki), jednak niewielka dynamika tego ruchu sugeruje, iż może być to przerwa w większym ruchu spadkowym.
W kalendarzu – Inflacja, Philly Fed, bezrobotni w USA, sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii
Dziś w kalendarzu kolejne dane makroekonomiczne z USA. Uwagę inwestorów przyciągnie z pewnością publikacja cen konsumenta (14.30, oczekiwany spadek -0,2% m/m i wzrost o 0,1% m/m dla inflacji bazowej), która jednak nie musi znaleźć przełożenia na rynek mając na uwadze ciągle odległe podwyżki stóp ze strony Fed. Warto jednak pamiętać, iż zaskakująco niska inflacja w minionym miesiącu wystraszyła inwestorów na rynkach akcji, sugerując ryzyko wystąpienia deflacji w amerykańskiej gospodarce. Wtedy jednak nastroje (tuż po „czarnym czwartku”) były bardzo chwiejne. Jednocześnie opublikowane będą tygodniowe dane z rynku pracy (oczekiwany spadek nowych zarejestrowań bezrobotnych do 452 tys.), a o godzinie 16.00 dane o aktywności w rejonie Filadelfii (oczekiwany spadek z 21,4 do 21,1 pkt.). Wcześniej w Wielkiej Brytanii dane o sprzedaży detalicznej (10.30, konsensus +0,1% m/m). Warto także pamiętać o aukcji hiszpańskich obligacji (wyniki o 10.30) 10 i 30 letnich, tuż po tym, jak rynek spekulował o konieczności zaoferowania pakietu płynnościowego dla hiszpańskiego rządu. Hiszpanie chcą na dzisiejszej aukcji pozyskać do 3,5 mld EUR.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz walutowy – Euro traci po obniżce ratingu Grecji

czwartek, Czerwiec 17th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Wtorkowy poranek przynosi spadek kursu EUR/USD, który od tygodnia rósł, korygując wcześniejszą silną przecenę. O godzinie 9:34 za euro trzeba było zapłacić 1,2174 dolara wobec 1,2213 wczoraj na zamknięciu i wobec wczorajszego maksimum na 1,2298 dolara. Obserwowane dziś osłabienie wspólnej waluty, to w głównej mierze efekt pogorszenia nastrojów na rynkach finansowych, jakie nastąpiło po wczorajszej wieczornej obniżce ratingu Grecji przez agencję Moody’s. Obniżając rating z A3 do „śmieciowego BA1, agencja ta dołączył do siostrzanej Standard&Poor’s, która na taki krok zdecydowała się już pod koniec kwietnia br. W uzasadnieniu analitycy Moody’s napisali, że jakkolwiek pakiet pomocowy dla Grecji „skutecznie eliminuje ryzyko niewypłacalności kraju w krótkim terminie i zachęca do wprowadzenia wiarygodnych, realnych i motywacyjnych strukturalnych reform, które prawdopodobnie ustabilizują obsługę zadłużenia kraju”, to jednak ryzyka makroekonomiczne i te „związane z implementacją tego pakietu są znaczne i bardziej odpowiadają ratingowi BA1″.
Kolejna obniżka ratingu Grecji nie przesądza o losach EUR/USD. O tym rozstrzygną publikowane dziś dane makroekonomiczne. O godzinie 11:00 inwestorzy poznają czerwcowy odczyt indeks niemieckiego instytutu ZEW (prognoza: 42). Po południu zaś zostanie opublikowana seria danych ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:30 światło dzienne ujrzy majowy raport o cenach importu (prognoza: -1,3% M/M) i czerwcowy indeks NY Empire State (prognoza: 20), pół godziny później zostaną opublikowane dane o napływie kapitałów długoterminowych w kwietniu (prognoza: 77 mld USD), a o godzinie 16:00 indeks rynku nieruchomości przygotowywany przez NAHB (prognoza: 21).
Potencjalnym impulsem dla rynku walutowego mogą też być wyniki aukcji hiszpańskich bonów skarbowych (godzina 10:30-10:45). Hiszpania zaoferuje 12- i 18-miesięczne bony o łącznej wartości 5-6 mld EUR. Aukcja zakończona dużą przewagą popytu na podażą może wesprzeć notowania wspólnej waluty. I odwrotnie.
We wtorek swój dług postara się uplasować na rynku także Irlandia. Wyniki aukcji obligacji o wartości 1,0-1,5 mld EUR znane będą o godzinie 11:00-11:30. Nie powinny one jednak wywołać większych emocji.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Bernanke zapewnia o niskich stopach, a inwestorzy boją się spowolnienia

piątek, Luty 26th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Półroczne wystąpienie szefa Fed na forum Komisji ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów, jakkolwiek koncentrowało uwagę inwestorów, nie przyniosło praktycznie nic nowego. Ben Bernanke powtórzył to, co już wcześniej można było wyczytać w protokołach z posiedzeń FOMC, czy w Beżowej Księdze oraz co można było wnioskować na podstawie danych makroekonomicznych. Mianowicie, że wciąż słaba sytuacja na rynku pracy oraz niska inflacja pozwalają na utrzymanie stóp procentowych na rekordowo niskim poziomie przez dłuższy czas.
Inwestorom jednak to zapewnienie, że stopy procentowe jeszcze długo pozostaną niskie, było potrzebne. Indeks S&P500 wzrósł w środę o 0,97 proc. do 1105,25 pkt., a technologiczny Nasdaq Composite o 1,01 proc. do 2235,90 pkt. I to pomimo fatalnych danych jakie napłynęły z amerykańskiego rynku nieruchomości, gdzie w styczniu zanotowano aż 11,2 proc. spadek sprzedaży nowych domów.
Pytanie tylko na jak długo zapewnienie o niskich stopach wystarczy, żeby powstrzymać narastający strach przed spowolnieniem gospodarczym, po tym jak w ostatnim czasie na rynek trafiło kilka słabych raportów makroekonomicznych (wspomniana sprzedaż domów w USA, indeksy Ifo i Conference Board, nowi bezrobotni, PKB dla Niemiec i Strefy Euro). Dzisiejsze zachowanie azjatyckich giełd, ignorujących wczorajsze wzrosty na Wall Street może sugerować, że na bardzo krótko. Sesja w Tokio zakończyła się spadkiem indeksu Nikkei o 0,95 proc. do poziomu 10101,96 pkt. Impulsem do przeceny stał się gwałtownie zyskujący do głównych walut jen. Kurs USD/JPY spadł z 90,18 do dziennego minimum na 89,32, pokonując silne wsparcie jakie w okolicy 90 jenów tworzyła linia poprowadzona po dołkach z listopada 2009 i lutego br. Kurs EUR/JPY natomiast spadł z 122,08 do 120,23, co jest najniższym poziomem tej pary od ponad roku. Przełamanie przez tę parę dołka z początku miesiąca może wskazywać na kontynuację spadków w najbliższych dniach. Pierwszym, liczącym się w średnim terminie wsparciem dla EUR/JPY, jest dołek z 2 lutego 2009 roku na wykresie dziennym, czyli poziom 114,49. W nocy ze środy na czwartek spadał nie tylko kurs USD/JPY i EUR/JPY, ale również EUR/USD. Para to cofnęła się z 1,3538 do 1,3451, testując dołki z 19-go lutego br. Bezpośrednim pretekstem do wyprzedaży, oprócz wzrostu awersji do ryzyka, były wczorajsze wieczorne ostrzeżenia agencji ratingowych Moody’s Investors Service i Standard & Poor’s o możliwości dalszego obniżenia ratingu dla Grecji. Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD sugeruje, że euro może jeszcze dziś przetestować okolice 1,34 dolara. Umocnienie dolara w relacji do euro, które korelowało z podobnym zachowaniem do funta i szwajcarskiego franka, negatywnie przełożyło się na ceny surowców. Ceny miedzi, ropy i złota solidarnie spadły. Nie jest wykluczone, że godziny europejskie i amerykańskie przyniosą kontynuację tej tendencji. W czwartek nie brakuje danych makroekonomicznych i wydarzeń, które mogą mieć wpływ na rynki finansowe. Jakkolwiek wystąpienie Bena Bernanke w Senacie, będące powtórzeniem wczorajszego wystąpienia w Izbie Reprezentantów, nie będzie już rozgrzewać emocji, to takowe mogą dostarczyć publikowane o godzinie 14:30 dane o nowych bezrobotnych (prognoza: 455 tys.) i zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 1,5 proc.) w USA, publikowane przed południem indeksy opisujące koniunkturę gospodarczą w Strefie Euro oraz zaplanowane na godzinę 10:30 wystąpienie szefa Banku Anglii.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – Korekta na rynku złotego

środa, Styczeń 20th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Złoty, podobnie jak i inne waluty regionu, w środę wyraźnie traci na wartości. W południe za dolara trzeba było zapłacić 2,8391 zł, czyli o 3,9 gr więcej niż wczoraj pod koniec dnia. Euro podrożało o 2,1 gr i kosztowało 4,0228 zł. Cieniem na notowaniach polskiej walut kładzie się dalszy spadek kursu EUR/USD. Para ta znalazła się dziś wyraźnie poniżej poziomu 1,42 dolara, przełamując dołek z 22 grudnia ub.r. (1,4253) i otwierając sobie drogę do testu poziomu 1,40 dolara. Do kupna złotego nie zachęca również, wywołany spadkami na azjatyckich i europejskich giełdach, wzrost awersji do ryzyka. Dotychczasowe rozstrzygnięcia na rynku walutowym, jakkolwiek w dużym stopniu „ustawiają” nastroje, jeszcze nie przesądzają o losach całego dnia. O tym zdecydują dwa czynniki. Mianowicie publikowane po południu wyniki kwartalne amerykańskich banków (Bank of America, Bank of New York i Wells Fargo) oraz grudniowe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości (pozwolenia na budowy i rozpoczęte budowy domów). Sytuacja techniczna na wykresie EUR/PLN, pomimo odbicia od psychologicznego poziomu 4 zł, w dalszym ciągu wskazuje na dominacje podaży. Tym samym spadek poniżej 4 zł pozostaje scenariuszem bazowym na najbliższe dni. Dopiero kontynuacja wzrostów w kolejnych dniach, co doprowadzi do zdecydowanego wybicia euro powyżej 4,06 zł (miesięczna linia spadków na wykresie 60-min.), zabezpieczy na gruncie technicznym tę barierę przed szybkim przełamaniem. Zmieniła się natomiast krótkoterminowa sytuacja na wykresie USD/PLN. Kurs wybił się górą z konsolidacji w przedziale 2,7729-2,8232 zł, w jakiej pozostawał od 11 stycznia. Zapowiada to test przynajmniej poziomu 2,86 zł. Ewentualne wybicie powyżej 2,88 zł, przekreśli szanse na spadki USD/PLN w najbliższych tygodniach, otwierając drogę do 2,94-2,95 zł. Obserwowana dziś przecena jeszcze nie oznacza, że zmienił się dobry sentyment do polskiej waluty. Póki co mamy do czynienia ze zwykłą korektą. Nastawienie do złotego, jak również do innych walut krajów zaliczanych do rynków wschodzących zmieni się, gdy dojdzie do załamania trendów wzrostowych na giełdach i surowcach. W tej chwili jedynym czynnikiem mogącym to sprowokować są obawy o zaostrzenie polityki monetarnej w Chinach. Te obawy mogłyby się nasilić, gdyby publikowane w nocy ze środy na czwartek dane z chińskiej gospodarki (zwłaszcza PKB), były znacznie lepsze od prognoz. Konsekwencją załamania nastrojów na globalnych rynkach finansowych będzie przecena złotego o 15-25 groszy w relacji do dolara, euro i szwajcarskiego franka.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL