Komentarz do rynku złotego – złoty czeka na RPP, ciekawiej na GBP/PLN
piątek, Maj 20th, 2011
Złoty, po porannej nieudanej próbie umocnienia, pozostaje stabilny blisko poziomów z wczorajszego zamknięcia w relacji do dolara i euro. Rynek czeka na decyzję Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych i konferencję prasową po posiedzeniu. O godzinie 12:32 kurs USD/PLN testował poziom 2,7241 zł, a EUR/PLN 3,9206 zł. Polska waluta zdecydowanie traci jedynie do funta, który wyraźnie umocnił się na rynkach za brytyjską walutę trzeba było zapłacić prawie 1,65 zł. Wydarzeniem środy jest posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. W opinii większości, pomimo odnotowanego w marcu skoku inflacji CPI w Polsce do 4,3% R/R z 3,6% R/R miesiąc wcześniej i prognozowanego w kwietniu przyspieszenia jej do 4,4-4,5% R/R, stopy nie zostaną zmienione. Rada w dalszym ciągu traktuje rosnącą inflację jako czynnik przejściowy, bardziej obawiając się o wzrost gospodarczy i nie dostrzegając jednocześnie zagrożenia wystąpienia efektów drugiej rundy. To sprawia, że kolejnej podwyżki kosztu pieniądza należy oczekiwać najwcześniej w czerwcu. Jednak tylko wówczas, gdy wzrost cen w ostatnich miesiącach wciąż będzie negatywnie zaskakiwał. Rynek surowcowy natomiast podniesie się po załamaniu na przełomie kwietnia i maja i wróci do silnego trendu wzrostowego. Wyniki posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i komentarze jej członków podczas konferencji prasowej po posiedzeniu, nie będą jedynymi czynnikami mogącymi dziś mieć potencjalny wpływ na złotego. W centrum uwagi wciąż jest Grecja (i Portugalia). Pośredni wpływ może też mieć publikacja marcowych dane nt. amerykańskiego handlu zagranicznego. Aktualna sytuacja na wykresie EUR/PLN zdecydowanie wskazuje na przewagę strony podażowej, co już wkrótce może zaowocować nowymi kilkumiesięcznymi minimami euro. Wiele wskazuje też na to, że zakończyła się wzrostowa korekta na USD/PLN. Aczkolwiek w tym przypadku raczej już nie ma co liczyć na nowe dołki w najbliższym czasie. Bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest stabilizacja kursów nieco poniżej poziomu 2,70 zł.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty zyskał dzięki poprawie nastrojów
piątek, Maj 20th, 2011
Złoty z nawiązką odrobił poranne straty do głównych walut, ostatecznie umacniając się w relacji do nich. O godzinie 17:23 kurs USD/PLN testował poziom 2,7291 zł, wobec 2,7332 zł w poniedziałek na zamknięciu. Kurs EUR/PLN spadł do 3,9203 zł z 3,9255 zł. Polską walutę wsparła poprawa nastrojów na rynkach globalnych. Podobnie jak wczoraj, perspektywy greckiej gospodarki były dominującym tematem na rynkach finansowych. Jednak podczas gdy w poniedziałek inwestorzy obawiali się restrukturyzacji greckiego długu, które to obawy skutecznie podsyciła obniżka ratingu przez Standard&Poor’s Ratings Services. Dziś dominowały nadzieje na korzystne rozstrzygnięcia ws. Grecji. Agencja Dow Jones Newswires poinformowała, że w przyszłym miesiącu Ateny mogą otrzymać blisko 60 mld EUR dodatkowej pomocy. To więcej niż dotychczas zakładano. W prasowych spekulacjach pojawiła się bowiem suma o połowę mniejsza. W środę w centrum uwagi znajdzie się decyzja Rady Polityki Pieniężnej. Rynek oczekuje, że stopy nie zostaną zmienione. Oznacza to utrzymanie stopy referencyjnej na dotychczasowy poziomie 4%, po tym jak w kwietniu Rada podwyższyła ją o 25 punktów bazowych z poziomu 3,75%. Była to wówczas druga podwyżka kosztu pieniądza w tym roku. Pierwsza, inicjująca cały cykl, miała miejsce w styczniu. Sam decyzja RPP, jakkolwiek w oczekiwaniu na nią można oczekiwać stabilizacji kursu złotego, nie powinna wywołać emocji na rodzimym rynku walutowym. Te mogą się pojawić dopiero w reakcji na komunikat po posiedzeniu oraz komentarze członków Rady. Pośrednim czynnikiem, który może też mieć wpływ na złotego, będą ewentualne spekulacje nt. restrukturyzacji greckiego długu lub też nowego pakietu pomocowego dla tego kraju. Jak również publikowana jutro seria danych z Chin (zwłaszcza inflacja CPI), marcowe dane nt. amerykańskiego handlu zagranicznego, czy też publikacja kwartalnego raportu Banku Anglii nt. inflacji, której będzie towarzyszyło wystąpienie prezesa banku centralnego Mervyna Kinga.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – złoty walczy z psychologicznymi poziomami
środa, Kwiecień 20th, 2011
Złoty w poniedziałek zyskuje na wartości w relacji do głównych walut, próbując przekroczyć psychologiczne poziomy 4 zł za euro oraz 3,10 za szwajcarskiego franka. O godzinie 12:53 kurs EUR/PLN testował poziom 3,9995 zł, a CHF/PLN 3,0992 zł. Brak istotnego wsparcia ze strony rynków globalnych sprawia jednak, że dziś ta sztuka może się nie udać. Polska waluta umacnia się również do dolara, za którego trzeba było zapłacić 2,8455 zł. W pewnym momencie kurs USD/PLN testował już poziom 2,8342 zł. We wszystkich trzech przypadkach sytuacja techniczna wskazuje na możliwość umocnienia złotego w kolejnych tygodniach. Nastroje na rynkach globalnych, w stosunku do tego co można było obserwować w poprzednim tygodniu, nieco się popsuły. Na europejskich giełdach ma miejsce niewielka realizacja zysków. Nie jest wykluczone, że od spadku rozpocznie się sesja na Wall Street. To lekko ciąży złotemu, przeszkadzając w silniejszym umocnieniu. W wydaniu długoterminowym negatywnym czynnikiem może też być dzisiejsza wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Powiedział on, że „siła fundamentalna złotego istnieje, ale nie ma co próbować oddziaływać na jego kurs za pomocą polityki pieniężnej”. Wcześniejsze wypowiedzi Marka Belki sugerowały, że takie oddziaływanie może mieć miejsce. Krótkoterminowo złotego wspiera natomiast pośrednie potwierdzenie przez Belkę, że na zaplanowanym na początku kwietnia posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej dojdzie do podwyżki stóp procentowych. W kolejnych godzinach potencjalny i pośredni wpływ na złotego mogą mieć, publikowane o godzinie 14:30, dane o dochodach i wydatkach Amerykanów. Jak również, zaplanowane na godzinę 15:00, wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego (o ile odniesie się on do inflacji lub polityki monetarnej).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – greckie osłabienie złotego
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Poniedziałkowe przedpołudnie zostało zdominowane przez obawy związane z restrukturyzacją długu Grecji. Ten temat pojawiał się wprawdzie w minionym tygodniu, ale dziś odżył na nowo, po doniesieniach greckiej prasy nt. prośby odnośnie restrukturyzacji, jaką do Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego miał skierować minister finansów Jeorjosa Papakonstantinu podczas nieformalnego szczytu Ecofinu na Węgrzech. Ateny szybko zdementowały te doniesienia. Rynki jednak nie wierzą władzom, co znajduje silne odzwierciedlenie w rosnących notowaniach CDS-ów na dług Grecji, spadach na europejskich giełdach i osłabieniu wspólnej waluty. Pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych oraz spadek kursu EUR/USD, przekłada się na osłabienie polskiej waluty. Traci ona zarówno w relacji do euro, jak i do dolara. O godzinie 11:42 kurs EUR/PLN testował poziom 3,9584 zł, a USD/PLN 2,7630 zł. W żaden sposób to zachowanie nie rozstrzyga o losach dnia. Decydujące będą, publikowane o godzinie 14:00, marcowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu (prognoza: 4,1% R/R) i zatrudnieniu (prognoza: 4,3%). Zdecydowany wzrost wynagrodzeń, przy jednoczesnym silniejszym od oczekiwań wzroście zatrudnienia, zwiększy strach przez pojawieniem się efektów drugiej rundy, zwiększając jednocześnie oczekiwania na podwyżkę stóp procentowych już podczas majowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Dane zgodne z oczekiwaniami lub od nich gorsze, wywołają odwrotną reakcję, dając impuls do dodatkowego osłabienia złotego. Raport o wynagrodzeniach i zatrudnieniu nie jest jedyną publikacją makroekonomiczną dotyczącą Polski w tym tygodniu. We wtorek zostaną opublikowane dane o produkcji i inflacji PPI. Dzień później inflacja bazowa. Natomiast w czwartek protokół z posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i dane o koniunkturze gospodarczej.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – odreagowanie na rynku złotego
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Po trzech kolejnych dniach silnego umocnienia złotego w relacji do głównych walut, wtorek upłynął pod znakiem niewielkiego odreagowania. O godzinie 18:35 kurs USD/PLN testował poziom 2,8330 zł, a EUR/PLN 4,0283 zł. Wczoraj na zamknięciu było to odpowiednio 2,8276 zł i 4,0223 zł. Proces odreagowania wsparły zarówno czynniki globalne, jak i lokalne. Rynki finansowe przypomniały sobie o problemach Portugalii, po tym jak pojawiła się groźba upadku mniejszościowego rządu i przedterminowych wyborów. Taki scenariusz ma szansę się zmaterializować, jeżeli jutro tamtejszy parlament nie przegłosuje dodatkowych oszczędności budżetowych (plan dodatkowych cięć został przedstawiony 11 marca). Premier Portugalii zagroził, że w takim przypadku poda się do dymisji. Oznaczałoby to nie tylko chaos polityczny w Portugalii, ale również konieczność sięgnięcia przez Portugalię po pomoc finansową z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej. Rynki wprawdzie takiej pomocy oczekują, ale i tak przełożyłoby się to na pogorszenie nastrojów, szkodząc przy okazji złotemu.
Polskiej walucie zaszkodziła dziś również wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego nt. stóp procentowych. W jego opinii rynki mogą przeszacowywać niezbędną skalę podwyżek stóp procentowych w tym roku (o 100 pb). Te słowa ponownie zwiększyły niepewność co do tego, jak mocno stopy pójdą w górę. Niepewność ta wzrosła jeszcze bardziej, gdy NBP opublikowała najnowsze dane o inflacji bazowej. W lutym inflacja po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła tylko do 1,7% R/R, podczas gdy prognozowano odczyt na poziomie 2,1% R/R.
W środę uwaga inwestorów wciąż będzie koncentrować się na czynnikach globalnych i lokalnych. Globalnie będzie to wspomniana decyzja portugalskiego parlamentu ws. dodatkowych oszczędności budżetowych, publikacja protokołu z posiedzenia Banku Anglii, dane o sprzedaży nowych domów w USA oraz wystąpienie Bena Bernanke. Lokalnie czynnikiem, który będzie mieć potencjalny wpływ na zachowanie polskiej waluty, będzie publikacja przez GUS lutowych danych o sprzedaży detalicznej (prognoza: 7,5% R/R) i stopie bezrobocia (prognoza: 13,2%) oraz marcowych danych nt. koniunktury gospodarczej.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty mocniejszy pomimo decyzji RPP
poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011
Złoty, pomimo początkowego osłabienia w reakcji na decyzję Rady Polityki Pieniężnej, zdołał po południu umocnić się do głównych walut. Pomogła poprawa nastrojów na europejskich giełdach oraz wzrost notowań EUR/USD. O godzinie 16:54 kurs USD/PLN testował poziom 2,8592 zł, a EUR/PLN 3,9709 zł. Wczoraj na zamknięciu pary te testowały odpowiednio poziomy 2,8877 zł i 3,98 zł. Wydarzeniem środy były wyniki posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Koncentrowały one uwagę inwestorów przede wszystkim dlatego, że rynek był mocno podzielony w ocenie tego, co zrobi Rada. Część jego uczestników zakładała podwyżkę stóp procentowych już na obecnym posiedzeniu, pozostali oczekiwali jej dopiero w kwietniu. Ostatecznie stopy nie zostały podwyższone. Złoty zareagował osłabieniem o ponad 1 gr do głównych walut. Jednak systematycznie poprawiające się nastroje na europejskich giełdach, które po wczorajszej wyprzedaży na Wall Street rozpoczynały dzień od mocnych spadków, przełożyły się na spadek awersji do ryzyka i wsparły w godzinach popołudniowych polską walutę. Takim wsparciem był też wzrost notowań EUR/USD do 1,3890 (najwyżej od listopada 2010) z 1,3775 dolara wczoraj na zamknięciu. W czwartek notowania złotego będą przede wszystkim podążać ścieżką wyznaczoną przez zachowania eurodolara. To zaś będzie kształtowane przez wyniki posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Rynek wprawdzie nie oczekuje zmian stóp procentowych, ale będzie poszukiwał potencjalnych wskazówek, jak w przyszłości będzie kształtowała się polityka monetarna banku. Ewentualne zaostrzenie retoryki przez szefa ECB na konferencji po posiedzeniu (godz. 14:30), wsparta przez podwyższenie szacunków inflacji w Eurolandzie na lata 2011-2012, powinno dać silny impuls wspierający euro, przekładając się jednocześnie na umocnienie złotego. W odwrotnej konfiguracji kurs EUR/USD spadnie, a za nim notowania złotego. Dzisiejsze wahania nie zmieniają układu sił na wykresach USD/PLN i EUR/PLN. W dalszym ciągu konsolidacja notowań tej pierwszej pary i wzrost drugiej, pozostaje scenariuszem bazowym na najbliższe tygodnie.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Luty 2011 na rynkach walutowych – rynek liczy podwyżki
poniedziałek, Marzec 28th, 2011
Po raz pierwszy od 2007 roku rynek tak poważnie i tak powszechnie spodziewa się podwyżek stóp procentowych, już nie tylko w krajach rozwijających się, ale na całym świecie. Banki centralne w Europie postrzegane są jako bardziej jastrzębie, a to służy notowaniom euro i funta. Największe wahania spośród głównych walut miały jednak nieco inne podłoże – dolar kanadyjski zyskiwał na drożejącej ropie, zaś dolar nowozelandzki tracił po trzęsieniu ziemi.
EURUSD – trzy podwyżki jeszcze w tym roku?
Rosnąca inflacja w strefie euro i dobra koniunktura w północnej części strefy to argumenty za zacieśnieniem monetarnym. Ryzyko to stagnacja gospodarcza krajów południa, gdzie rosnące ceny surowców dodatkowo pogarszają perspektywy ożywienia gospodarczego. Na ten moment roczny CPI w strefie przekracza nieznacznie 2% i generalnie Rada Banku podkreśla, iż dalszy wzrost wskaźnika powinien być przejściowy. Jednocześnie jednak kilku członków Rady, włącznie z Trichetem wyrażało obawy, iż dłuższy okres inflacji powyżej celu mógłby być przyczyną wzrostu oczekiwań inflacyjnych. Tymczasem odnotowany w lutym silny wzrost cen ropy oznacza, iż roczny CPI wzrośnie silniej i na dłużej. Tu pojawia się problem nie tylko oczekiwań inflacyjnych, ale mandatu EBC, który w tej sytuacji staje się kłopotliwy. Rada jest bowiem zobowiązana do utrzymania rocznego CPI poniżej 2% i rynek oczekuje, że może być skłonna do wypełnienia tego zobowiązania pomimo ciągle delikatnych fundamentów ożywienia w strefie i zagrożenia (ze strony wyższych stóp) dla krajów PIIGS. Jastrzębie nastawienie EBC nie musi oznaczać, iż umocnienie euro będzie kontynuowane. Rynek wycenia bowiem już trzy podwyżki stóp w tym roku, podczas gdy maksymalnie jedną w USA i podczas gdy konsensus wśród ekonomistów zakłada jedną podwyżkę w strefie i żadnej w USA(!). Wiele wyjaśni konferencja po posiedzeniu EBC (czwartek, 3 marca) i kolejny raport z amerykańskiego rynku pracy (piątek, 4 marca). Jednak na ten moment wydaje się, iż tylko wyraźna sugestia ze strony Tricheta, iż stopy wzrosną jeszcze w tym półroczu mogłaby dodatkowo umocnić euro. W przeciwnym razie, fundamentalnie ryzyka będą po stronie spadków na EURUSD (zwłaszcza, że zakończenie tematu podwyżek stóp w strefie może zwrócić uwagę inwestorów ponownie na kryzys zadłużenia).
Z punktu widzenia analizy technicznej obserwujemy trzecią białą świecę na interwale miesięcznym, jednakże warto zwrócić uwagę, iż jej kształt przypomina formację wisielca (duży dolny cień i stosunkowo mały korpus u góry). Dodatkowo notowania zbliżają się do istotnej linii trendu poprowadzonej po wierzchołkach z grudnia 2009 i listopada 2010 roku (linia czerwona). Opór przez nią wyznaczony, dla obecnej świecy miesięcznej, znajduje się przy poziomie 1,3980. Jednakże aby formacja wisielca została potwierdzona musi zostać wyłamane jej minimum 1,3430 oraz linia trendu poprowadzona po minimach. Dopiero wtedy będzie mogła rozpocząć się realizacja dalszej części potencjalnej struktury klina z minimalnym celem przy poziomie 1,2870. Powyższy scenariusz zdaje się być bardziej prawdopodobny, natomiast alternatywnie rozważając dalszy wzrost eurodolara, po pokonaniu poziomu 1,3860 oraz 1,3980 kurs będzie miał otwartą drogę do szczytu 1,4280.
Na wykresie dziennym notowania wciąż pozostają wewnątrz średnioterminowego zielonego kanału wzrostowego, którego dolne ograniczenie już raz zostało przetestowane i wybronione 22 lutego. Jeśli byki zachowają dotychczasową dynamikę wzrostów i pozostaną nad tą linią, kurs powinien zmierzać do wspomnianego poziomu 1,3980. Istotny opór znajduje się również 60 pipsów wyżej w rejonie 1,4040 ponieważ tam wypada ekspansja 61,8%. Realizacja tego scenariusza wymaga przełamania tegorocznego maksimum 1,3860. Dopiero pokonanie dolnego ograniczenia wspomnianego kanału zmieni techniczny obraz tej pary walutowej co będzie mogło przyczynić się do realizacji scenariusza opisanego przy pomocy wykresu miesięcznego.
GBPUSD – podwyżka najpóźniej w maju
W Wielkiej Brytanii sytuacja wygląda podobnie jak w strefie, z tą różnicą, że CPI (ze względu na podwyżkę VAT) to nie nieco ponad 2%, a okrągłe 4% z perspektywą dalszego wzrostu. Również w tym przypadku problemem jest mandat Banku Anglii (cel inflacyjny) w konfrontacji z niepewnymi fundamentami (z jednej strony silne wskaźniki aktywności, ale z drugiej fatalny PKB w czwartym kwartale). Podobnie jak w przypadku euro, rynek zdyskontował już trzy podwyżki stóp w tym roku (tu nawet z nawiązką) i trudno na ten moment wyobrazić sobie, aby Bank Anglii mógł podnosić stopy jeszcze silniej. W tej sytuacji przestrzeń do umocnienia funta wydaje się ograniczona. W odróżnieniu do euro, szansa na podwyżkę w najbliższych miesiącach wydaje się jednak spora (w lutym 3 członków 9 osobowej Rady głosowało za takim ruchem no i Bank Anglii nie ma problemu krajów PIIGS), a to może sprawiać, iż do czasu pierwszej podwyżki nastroje rynkowe mogą sprzyjać brytyjskiej walucie (zakładając brak przełomu w oczekiwaniach wobec ruchów Fed).
Spoglądając na wykres o skali tygodniowej, notowania przełamały linię trendu wyrysowaną po wierzchołkach z sierpnia i listopada 2009 roku. Fakt ten sprawia, iż należy rozpatrzeć całą strukturę bardziej kompleksowo i przyjrzeć się wykresowi od początku maja 2010 roku. Wtedy też został zapoczątkowany pierwszy etap obecnej fali umacniającej funta względem dolara oznaczonej jako (1/A). Po jej zakończeniu powstała korekta pędząca, której fala „B” wybiła poprzedni wierzchołek (dodatkowo składa się ona z trzech mniejszych podfal „abc”), a następnie ostatnia fala spadkowa „C” kończąc falę rzędu wyższego oznaczoną jako (2/B). Aktualnie zatem powinna powstawać fala trzecia bądź też fala C z pierwszym istotnym oporem w rejonie ekspansji 61,8% w rejonie 1,6440. Na tę chwilę, ponieważ dynamika wzrostów nie jest zbyt duża, można by skłaniać się ku wariantowi z falą „C”, a nie falą „3”, oznaczałoby to, iż po przełamaniu zielonej linii trendu będzie można spodziewać się spadków przynajmniej do dołka 1,5350.
USDCAD – najniżej od ponad 3 lat
O ile rosnące ceny ropy podniosły oczekiwania na podwyżkę w strefie i na Wyspach, ich przełożenie jest jeszcze bardziej wyraźne na oczekiwania wobec ruchów Banku Kanady. Kanadyjska gospodarka radzi sobie lepiej niż europejskie (i niż amerykańska), proces zacieśniania został tam rozpoczęty w ubiegłym roku, a droższa ropa oznacza nie tylko potencjalną presję cenową, ale też korzyść – Kanada jest nie tylko istotnym producentem tego surowca, ale także znaczącym eksporterem netto. W tej sytuacji, dalsze ewentualne wzrosty ceny ropy będą wspierać notowania CAD, nie tylko bezpośrednio, ale również właśnie przez kanał oczekiwań na podwyżki stóp Banku Kanady.
Na wykresie charakterystycznym zjawiskiem jest brak dużej dynamiki spadków natomiast są one bardzo systematyczne i konsekwentnie dolar kanadyjski umacnia się względem amerykańskiego. Chcąc wyznaczyć możliwe poziomy docelowe dla aktualnego ruchu należałoby się oprzeć na pierwszej czytelnej korekcie, która wystąpiła w drugiej połowie 2010 roku (abc), gdyż od tego miejsca można wyrysować zarówno kanał trendowy jak i ekspansję Fibonacci’ego.
Pierwsze wsparcie powinno być zatem niedługo testowane, gdyż jest nim dolne ograniczenie kanału spadkowego i jeśli byki go nie wybronią, wtedy też dynamika spadków może się zwiększyć doprowadzając kurs do ekspansji 161,8% w rejonie 0,9510. Również w tym miejscu znajduje się ostatnie z głównych zniesień Fibonacci’ego 88,6%. Połączenie tych dwóch poziomów wyznaczać powinno silną strefę wsparcia chroniącą popyt przed testem historycznego minimum 0,9060.
Zanegowaniem opisanego scenariusza spadkowego będzie mogło nastąpić dopiero w momencie przekroczenia dołka 1,0137co potencjalnie powinno przyczynić się do powstania większej korekty bądź nawet odwrócenia trendu.
EURPLN – stopy rosną nie tylko w Polsce
Pierwsze dwa miesiące roku przyniosły wyraźny wzrost oczekiwań na podwyżki stóp procentowych w Polsce. Złoty zyskiwał jednak tylko w styczniu, podczas gdy już w lutym tracił. W styczniu bowiem zmiana retoryki RPP była dla rynku zaskoczeniem, a czynniki globalne były sprzyjające. Ten drugi element w lutym oddziaływał już jednak w drugą stronę. W przypadku złotego, waluty rynków wschodzących, kanały oddziaływania globalnych wydarzeń na kurs waluty są nieco inne niż w przypadku głównych walut. Wzrost cen ropy jest co prawda w polskich warunkach kolejnym argumentem za podwyżką, ale jednocześnie jest też czynnikiem ryzyka dla rynków akcji i może prowadzić do wzrostu awersji do ryzyka, czego rezultatem jest przecena złotego. Ponadto odnotowaliśmy, iż potencjał do umocnienia euro ze względu na oczekiwania podwyżek stóp ze strony EBC jest już ograniczony, a ewentualna przecena euro byłaby również dla złotego niekorzystna. Z tego względu w perspektywie najbliższych tygodni ryzyka osłabienia złotego przeważają nad szansami na jego umocnienie. W dłuższym okresie kombinacja ożywienia gospodarczego i podwyżek stóp powinna zaowocować umocnieniem złotego, szczególnie po ustaniu zamieszek w Afryce i na Bliskim Wsch. i po normalizacji na rynku ropy. Jednak jeśli stopy procentowe będą rosnąć również na rynkach rozwiniętych (szczególnie w USA), nawet 4 podwyżki (wyceniane obecnie przez rynek) w tym roku nie przełożą się na istotne umocnienie polskiej waluty.
Spoglądając na całokształt wykresu, również można by skłaniać się nad scenariuszem pro wzrostowym, ponieważ już wcześniej zostało wybronione dno przy poziomie 3,8300 co świadczy o wyczerpaniu siły podaży i umocnienie EUR względem PLN do poziomu 4,0300 jest realne. Przy tym poziomie znajduje się również górne ograniczenie kluczowego zielonego kanału spadkowego. Natomiast w przypadku jego pokonania, otworzyłaby się droga do wzrostów nawet w rejon 4,10 zł za euro. Pro wzrostowy scenariusz zostanie zanegowany dopiero w momencie przełamania wspomnianej silnego wsparcia 3,8300.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – Złoty czeka na impuls
środa, Marzec 23rd, 2011
Piątkowy poranek upływa pod znakiem umiarkowanych zmian na rynku złotego. O godzinie 09:42 kurs USD/PLN testował poziom 2,8817 zł, EUR/PLN 3,9807 zł, a CHF/PLN 3,1139 zł. Na rynku trwa wyczekiwanie na nowe impulsy. W kolejnych godzinach nastroje, a wraz z nimi notowania polskiej waluty, będą kształtowane przede wszystkim przez sytuację na rynkach globalnych. Ta zaś będzie kształtowana przez doniesienia z Libii oraz zachowanie rynku ropy. Z tym że, znaczenie tego czynnika będzie dziś nieco mniejsze niż w ostatnich dniach. Temat stracił już nieco ze swej pierwotnej świeżości, przez co rynki bardziej powinny kalkulować, a mnie emocjonalnie reagować na napływające doniesienia. Dużo większe znaczenie niż dotychczas, mogą za to mieć publikowane dziś dane makroekonomiczne. Jeszcze przed południem inwestorzy poznają zrewidowane dane nt. brytyjskiego PKB za IV kwartał 2010 roku (prognoza: -0,5% K/K). Po południu natomiast zostaną opublikowane analogiczne dane z USA (prognoza: 3,3%), indeks Uniwersytetu Michigan za miesiąc luty (prognoza: 75,1) oraz wstępne szacunki inflacji w Niemczech. Takim potencjalnym pośrednim impulsem mogą też być wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych banków centralnych nt. inflacji, co będzie kształtowało oczekiwania odnośnie decyzji ws. stóp procentowych, mocno wpływając na zachowanie rynków bazowych.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – złoty pozostaje pod presją podaży
wtorek, Marzec 22nd, 2011
Wzrost awersji do ryzyka wywołany obawami o geopolityczne konsekwencje antyrządowych wystąpień Libii i innych krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, nie tylko winduje w górę ceny ropy oraz uważanego za bezpieczną walutę szwajcarskiego franka, ale przekłada się również na osłabienie złotego. Czwartkowe przedpołudnie upływa pod znakiem osłabienia złotego do głównych walut. O godzinie 10:48 za euro trzeba było zapłacić 3,9894 zł wobec 3,9739 zł. Szwajcarski frank podrożał do 3,1278 zł z 3,0958 zł. Kurs dolar natomiast wzrósł do 2,8932 zł z 2,8895 zł. Wyznacznikiem wahań w kolejnych godzinach wciąż powinna pozostawać sytuacja na rynkach globalnych. Oprócz doniesień z Libii, kształtować ją mogą jeszcze licznie publikowane po południu dane makroekonomiczne z USA. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza: 400 tys.) oraz styczniowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 2,7% M/M). O godzinie 16:00 zostanie opublikowany raport o sprzedaży nowych domów (prognoza: 310 tys.). Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN wskazuje na możliwość kontynuacji wzrostów w kolejnych dniach. W skrajnie pesymistycznym scenariuszu w marcu za euro trzeba będzie zapłacić około 4,10 zł, natomiast frank może na krótko przekroczyć granicę 3,20 zł. Scenariusz ten mógłby się zrealizować, gdyby fala wystąpień antyrządowych jeszcze mocnej rozlała się po regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, a jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowałaby się na podwyżkę stóp procentowych na marcowym posiedzeniu. Jednak nawet wówczas nie zagrozi to perspektywie wyraźnego umocnienia polskiej waluty do końca roku.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – złoty najsłabszy od ponad miesiąca
poniedziałek, Marzec 21st, 2011
Wtorkowe przedpołudnie upływa pod znakiem osłabienia złotego do głównych walut na fali pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych oraz kolejnych gołębich wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej. Szczególnie mocno polska waluta traci do szwajcarskiego franka. O godzinie 10:55 trzeba było zapłacić 3,0893 zł, wobec 3,0367 zł w poniedziałek na koniec dnia. To najwyższy poziom od 11 stycznia br. Obawy o geopolityczne konsekwencje libijskiej rewolucji, a także o dalsze rozprzestrzenienie się antyrządowych wystąpień na kolejne kraje Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, mocno zwiększają awersję do ryzyka. To szkodzi złotemu, jednocześnie premiując bezpieczne waluty jak szwajcarski frank, czy jen.
Proces osłabienia złotego wsparła też kolejna gołębia wypowiedź przedstawiciela Rady Polityki Pieniężnej. Po tym jak wczoraj Marek Belka zasygnalizował, że dopóki nie rośnie presja płacowa, Rada powinna umiarkowanie reagować na wzrost inflacji, dziś w podobnym tonie wypowiedział się Adam Glapiński. Uznał on, że obecnie nie ma przesłanek za podwyżką stóp procentowych, natomiast styczniowa podwyżka była jedynie sygnałem, że rada kontroluje sytuację. Wypowiedzi Belki i Glapińskiego wprawdzie nie są jeszcze zapowiedzią braku podwyżki na marcowym posiedzeniu, ale niewątpliwie mocno tonują oczekiwania co do kolejnych podwyżek stóp w tym roku, jakie to oczekiwania pojawiły się po publikacji styczniowych danych o inflacji (3,8% R/R wobec 3,1% R/R w grudniu i wobec celu na poziomie 2,5% R/R). W kolejnych godzinach złoty powinien pozostawać pod presją sprzedających, reagując głównie na zmiany nastrojów na rynkach finansowych. Po tym jak dziś notowania franka znalazły się na najwyższym poziomie od 11 stycznia, dolara od 13 stycznia, a euro od 29 grudnia 2010, na gruncie analizy technicznej znacznie wzrosło prawdopodobieństwo dalszego osłabienia polskiej waluty.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL






