subscribe

Zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami z rynku walutowego. Wiadomości te stanowią uzupełnienie kursów walut publikowanych w naszym serwisie. Zarówno kursy walut jak i wiadomości SA aktualizowane na bieżąco. Wiadomości serwisu kantor.pl są przygotowywane przez analityków walutowych z firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A..

Tag: podaż

Rośnie prawdopodobieństwo wcześniejszych podwyżek stóp przez BoE

poniedziałek, Marzec 21st, 2011

XTB Trade brokersKurs GBP/USD zareagował wzrostem z 1,6229 do 1,6271 dolara na publikację protokołu z lutowego posiedzenia Banku Anglii. Wybicie do najwyższych poziomów od początku listopada 2010 niemal natychmiast spotkało się z kontrą strony podażowej i kurs szybko wrócił do punktu wyjścia. Jastrzębia wymowa protokołu otwiera jednak szanse na dalsze wzrosty GBP/USD. W tym na pokonanie listopadowego maksimum na poziomie 1,6297 dolara jeszcze w tym tygodniu. Na posiedzeniu Banku Anglii w dniach 9-10 lutego, zakończonym brakiem zmian wysokości stóp procentowych (obecnie główna stopa kształtuje się na rekordowo niskim poziomie 0,5%), pojawiły się trzy głosy za wzrostem kosztu pieniądza.
Andrew Sentence, który od lata 2010 roku niezmiennie głosuje za zaostrzeniem polityki pieniężnej w odpowiedzi na rosnąca inflację, w lutym opowiedział się za podwyżką stóp procentowych o 50 punktów bazowych (pb). Dotychczas głosował on za ruchem o 25 pb. Martin Weale, który w styczniu przyłączył się do Sentence, ponownie głosował za podwyżka kosztu pieniądza o 25 pb. Jego stanowisko poparł Spencer Dale. To zaskoczyło rynek. Jakkolwiek od pewnego czasu pojawiały się spekulacje, że do Sentence i Weale dołączy ktoś trzeci, to oficjalne prognozy zakładały tylko 2 głosy za podwyżką stóp, przy 7 głosach za utrzymaniem kosztu pieniądza na dotychczasowym poziomie. Ostatecznie ten bilans wyniósł 6-3. Na lutowym posiedzeniu Bank Anglii nie zmienił również wartości wartego 200 mld GBP programu skupu aktywów w ramach ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej. Niezmiennie też za jego rozszerzeniem głosował Adam Posen, postulując uzupełnienie programu o dodatkowe 50 mld GBP. Trzy głosy za podwyżką stóp procentowych na lutowym posiedzeniu Banku Anglii powinny zwiększać oczekiwania na to, że wobec silnego wzrostu inflacji na Wyspach (4% R/R w styczniu), koszt pieniądza wzrośnie wcześniej niż to się dotychczas zakłada (IV kwartał 2011). To zaś prosta droga do dalszej zwyżki GBP/USD. O godzinie 10:57 funt kosztował 1,6238 dolara wobec 1,6140 wczoraj na koniec dnia.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – zagadkowe dane z USA

wtorek, Luty 15th, 2011

XTB Trade brokersDrugi miesiąc z rzędu najważniejsza publikacja z amerykańskiej gospodarki rysuje w głowach inwestorów jedynie znaki zapytania. Rządowy raport z rynku pracy pokazał z jednej strony mizerny przyrost zatrudnienia, zaś z drugiej skokowy spadek stopy bezrobocia. Te pozornie sprzeczne fakty tłumaczone są niezwykle ostrą zimą w USA, do której nie pasują standardowe schematy eliminowania zjawisk sezonowych. Rynek ostrożnie daje wiarę tym lepszy danym – dolar zyskuje a rentowności rosną.

TNOTE – rentowności w górę po danych z rynku pracy

Dane o przyroście zatrudnienia w gospodarce o zaledwie 36 tys. nie mogły zostać pozytywnie przyjęte przez rynek, zwłaszcza, że dodatkowo w dół skorygowano dane za cały 2010 rok (średnio +76 tys. miesięcznie). Jak jednak wytłumaczyć drugi kolejny skokowy spadek stopy bezrobocia. Po wyeliminowaniu wahań o charakterze sezonowym, wynosiła ona w styczniu 9%, podczas gdy w listopadzie było to jeszcze 9,8%. Stopa bezrobocia była najniższa od kwietnia 2009 roku.

Przede wszystkim należy pamiętać, iż te dwie figury pochodzą z odrębnych badań statystycznych, z których każdy ma spory błąd pomiaru. Dane o zmianie zatrudnienia pochodzą z badania próby przedsiębiorstw, zaś stopa bezrobocia to badanie telefoniczne na próbie gospodarstw domowych. Sugeruje się, iż niezwykle intensywna zima mogła utrudnić przeprowadzenie badania w firmach, spowolnić w nich proces rekrutacji, widoczny był także spadek zatrudnienia kurierów. To miałoby oznaczać tymczasowo gorsze dane o zatrudnieniu i w tej sytuacji powinno ono silnie wzrosnąć w miesiącach wiosennych. Ponadto, uważa się, iż badanie przedsiębiorstw potrafi zawieść w momencie zwrotu sytuacji na rynku pracy – przy ożywieniu gospodarczym małe powstające firmy są z opóźnieniem włączane do badania, podczas gdy mają już (pozytywny) wpływ na ankietowane gospodarstwa domowe.

Rynek na razie, z pewną dozą ostrożności zakłada, iż zakłócenia dotyczą głównie danych o zatrudnieniu i w rzeczywistości przyrost zatrudnienia jest wyższy. Widać to w rynkowych stopach procentowych dla dolara, które od połowy minionego tygodnia wyraźnie rosną. Miało to bardzo konkretne znaczenie dla sytuacji technicznej amerykańskich obligacji 10-letnich (instrument TNOTE), których notowania opuściły korekcyjną formację flagi, rozpoczynając nową falę impulsu. O ile rynek nie zawróci na początku bieżącego tygodnia (cena znajduje się aktualnie nieznacznie poniżej ostatniego wsparcia – szczytu flagi z 15 grudnia), prawdopodobne będą dalsze silne spadki cen.

EURUSD – rynek broni strefy wsparcia

Wspomniany wzrost rentowności nie był bez wpływu na notowania dolara, który zyskiwał względem głównych walut. Co prawda dla pary EURUSD większe znaczenie w minionym tygodniu miały rynkowe stopy dla euro (opisywaliśmy zwrot na parze po konferencji EBC), ale wzrost rynkowych stóp dla dolara też niewątpliwie pomógł stronie podażowej.

Z technicznego punktu widzenia kluczowe było wyjście dołem z kanału wzrostowego widocznego na interwałach dziennym i H4. Spadki zostały zatrzymane dopiero na ostatnim wsparciu – 1,3540 i stąd obserwowane dziś niewielkie odreagowanie. Powrót przewagi kupujących można byłoby jednak dopiero stwierdzić, gdyby para ponownie wróciła do opisanego kanału wzrostowego, a do tego daleka droga. Na moment obecny bardziej prawdopodobny wydaje się kolejny test wsparcia 1,3540, którego przełamanie oznaczałoby możliwość cofnięcia do 1,3240. Mając na uwadze rosnącą ponownie rolę amerykańskich rentowności dla tej pary, warto obserwować również rozwój wydarzeń na opisywanym wyżej instrumencie TNOTE (kontynuacja spadków byłaby korzystna dla dolara).

W kalendarzu – Bank Anglii, przemówienie szefa Fed wydarzeniami tygodnia

Kalendarz na bieżący tydzień zapowiada się tym razem znacznie spokojniej. Początek tygodnia to zdecydowanie drugorzędne wydarzenia, takie jak indeks Sentix dla strefy euro (10.30, konsensus 14 pkt.), czy zamówienia w niemieckim przemyśle (12.00, konsensus -1,5% m/m). Druga połowa tygodnia będzie nieco ciekawsza z przemówieniem Bena Bernanke w środę, decyzją Banku Anglii w czwartek i powrotem Chin z tygodniowych świąt. W środę i czwartek w USA emisje obligacji 10 i 30 letnich, które też mogą mieć wpływ na rynek.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – złoty czeka na impulsy

środa, Styczeń 26th, 2011

XTB Trade brokersW poniedziałek złoty pozostaje stabilny w relacji do euro, lekko tracąc wobec dolara. O godzinie 11:56 kurs USD/PLN testował poziom 2,8550 zł, a EUR/PLN 3,8769 zł. Rynki czekają na nowe impulsy. Przedpołudniowe wahania polskiej waluty wskazują na utrzymujący się relatywnie dobry sentyment. Realizacja zysków na rynku eurodolara, a także spadki dominujące na europejskich giełdach, co można wiązać z sytuacją polityczną w Irlandii (rozpad koalicji rządowej), istotnie nie osłabiły złotego. Zamiast tego na rynku trwa wyczekiwanie na nowe impulsy. Dziś takim pośrednim impulsem może być decyzja Banku Węgier ws. stóp procentowych. Oczekuje się, że podwyższy on stopy procentowe o 25 punktów bazowych, co podniesie główną stopę do 6%. Decyzja banku centralnego zostanie opublikowana o godzinie 14:00. Potencjalnych impulsów w tym tygodniu nie będzie brakowało. Będą to zarówno czynniki krajowe, jak i impulsy płynące z rynków globalnych. W piątek Główny urząd Statystyczny opublikuje wstępne szacunki polskiego PKB za 2010 rok (prognoza: 3,8% R/R), a także grudniowe dane o sprzedaży detalicznej (prognoza: 9,5% R/R) i stopie bezrobocia (prognoza: 12%). W gronie potencjalnych impulsów płynących z zagranicy, oprócz wspomnianej decyzji Banku Węgier ws. stóp procentowych, należy wymienić jeszcze m.in. posiedzenie FOMC ws. stóp procentowych, wstępne odczyty PKB za IV kwartał dla USA i Wielkiej Brytanii, a także protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii. Sytuacja techniczna na wykresach USD/PLN i EUR/PLN wskazuje na dominację podaży. Dlatego w średnim terminie należy oczekiwać dalszego umocnienia polskiej waluty. W krótkim terminie tę tendencję może przerwać wyraźne pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – Złoty najmocniejszy od kilku miesięcy

piątek, Styczeń 14th, 2011

XTB Trade brokersEuro było dziś najtańsze od kwietnia, a szwajcarski frank od końca listopada 2010 roku. Polska waluta kontynuowała wczorajszej umocnienie, sprowokowane słowami Andrzeja Bratkowskiego z Rady Polityki Pieniężnej. W tym procesie wspierały ją dobre nastroje na rynkach finansowych, zmniejszenie obaw o sytuację Portugalii oraz wzrost EUR/USD. Wczorajsze słowa Andrzeja Bratkowskiego, odnośnie przewidywanego silnego umocnienia polskiej waluty w tym roku oraz prawdopodobnego rozpoczęcia cyklu podwyżek na styczniowym posiedzeniu Rady, wciąż pozostają głównym czynnikiem kreującym popyt na złotego. Jeżeli dobre nastroje na rynkach globalnych utrzymają się, co należy uznać za warunek konieczny, to do końca tygodnia polska waluta będzie kontynuować umocnienie. Jednakże w krótkim terminie, przynajmniej w przypadku EUR/PLN, skala potencjalnego umocnienia jest mocno ograniczona. Poważną przeszkodą w drodze do kontynuacji spadków jest poziom 3,80 zł, będący składową szerszej strefy podażowej 3,8000-3,8280 zł, jaką tworzy psychologiczny poziom 3,80 zł, dołek z kwietnia 2010 roku oraz linia łącząca minima z sierpnia, października i listopada 2010 roku. Takich ograniczeń brakuje natomiast na wykresie CHF/PLN. Wprawdzie licząca się barierą jest poziom 3 zł. Jednak po dzisiejszym wybiciu poniżej dołka z poprzedniego tygodnia, spadki w kolejnych tygodniach to najbardziej prawdopodobny scenariusz dla tej pary. Wyrysowana dziś formacja głowy z ramionami, znacząco wzmacnia tę tezę. Bazując na analizie technicznej, można obecnie wyznaczyć poziom 2,90 zł, jako potencjalny cel dla franka jeszcze w I kwartale br. W czwartek oczekiwanie na podwyżki stóp procentowych w Polsce, obok wyników posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii, wyników aukcji hiszpańskich obligacji, a także danych o inflacji konsumenckiej w Polsce oraz grupy raportów makroekonomicznych z USA (bilans handlowy, inflacja PPI, wnioski o zasiłek dla bezrobotnych), kreować notowania złotego. O godzinie 18:20 kurs EUR/PLN testował poziom 3,8371 zł, CHF/PLN 3,0231 zł, a USD/PLN 2,9317 zł.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – istotne umocnienie złotego do franka

środa, Styczeń 5th, 2011

XTB Trade brokersZłoty we wtorek umocnił się do głównych walut. Najmocniej do szwajcarskiego franka, który dziś tracił do większości walut. O godzinie 17:45 kurs USD/PLN testował poziom 2,9503 zł, EUR/PLN 3,9311 zł, a CHF/PLN 3,1164 zł. Dzień wcześniej było to odpowiednio 2,9546 zł, 3,9460 zł i 3,1677 zł. Silne umocnienie złotego do franka, zmieniło układ sił na CHF/PLN. Długa czarna świeca na wykresie dziennym, w zestawieniu z formacją podwójnego szczytu, a także wsparta przez podażowe sygnały na podstawowych wskaźnikach oraz dwie grudniowe nieudane próby sforsowania letniego szczytu (3,1752), istotnie zmniejsza ryzyko wzrostów w kierunku maksimów z lutego 2009 roku (3,3365 zł). Jednocześnie równie mocno rośnie prawdopodobieństwo powrotu najpierw poniżej 3,10 zł, a w dalszej kolejności do psychologicznego poziomu 3 zł (jeszcze w I kwartale br.). We wtorek wzrosła nie tylko zmienność, ale również aktywność rynku walutowego, co można wiązać z powrotem świętujących jeszcze wczoraj inwestorów z Londynu. Jutro aktywność rynku powinna dalej rosnąć. Złoty będzie pozostawał pod głównym wpływem czynników globalnych. Dlatego potencjalny wpływ na jego notowania może mieć publikacja grudniowego raportu ADP o sytuacji na amerykańskim rynku pracy (godz. 14:15; prog. 100 tys.) oraz indeksu ISM dla sektora usługowego w USA (godz. 16:00; prog. 55,5 pkt.). Nie jest wykluczone, że taki wpływ mogą też mieć wyniki aukcji portugalskich 6-miesięczny bonów skarbowych o wartości 500 mln EUR. Jej wyniki będą znane jeszcze przed południem. Portugalia jest wymieniana jako kolejny kraj, który będzie musiał skorzystać z pomocy Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Dlatego wyniki aukcji mogą być traktowane jako swego rodzaju barometr dla rynków.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – suma wszystkich strachów

piątek, Listopad 26th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Czwartkowe Święto Dziękczynienia w Stanach Zjednoczonych, a także brak w tym dniu istotnych publikacji makroekonomicznych, ograniczyło zmienność i obroty na rynkach finansowych. Dlatego momentami wiało nudą. W piątek wróciły jednak stare strachy i już tak nudno nie będzie.
Obawy o PIIGS…
W piątek na nowo odżyły obawy o przyszłość krajów peryferyjnych Strefy Euro. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Portugalia. Financial Times Deutschland napisał, że większość państw Strefy Euro, a także Europejski Bank Centralny, zachęcają Portugalię do skorzystania z europejskiego funduszu ratunkowego. Miałoby to pomóc nie tylko samej Portugalii, ale również Hiszpanii, która jest znacznie większym krajem i o dużo większym znaczeniu dla Strefy Euro. Pomoc dla mniejszej Portugalii uchroniłaby ją przed koniecznością zgłoszenia się po taką pomoc. Europa nie bez kozery patrzy na Portugalię, martwiąc się o Hiszpanię. Zaangażowanie hiszpańskich banków na rynku portugalskim sięga 108 mld EUR. Dlatego problemy Portugalii uderzyłyby bezpośrednio w hiszpański sektor bankowych. Ten wprawdzie w tym roku został wzmocniony kwotą 11 mld EUR, ale istnieją poważne obawy, czy instytucje finansowe ujawniły już wszystkie „trupy w szafie”. Doniesienia niemieckiej prasy natychmiast uruchomiły festiwal zaprzeczeń ze strony przedstawicieli Unii Europejskiej, Hiszpanii i Portugalii. Nie działa to jednak na rynki finansowe, które w tym roku już wielokrotnie słyszały różne przeczące wypowiedzi, które następnie nie znajdowały odzwierciedlenia w faktach.
…i Koreę
Obawy o sytuację na Półwyspie Koreańskim podgrzały natomiast planowane na 28 listopada br. wspólne manewry Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych. Korea Północna, która ostrzelała we wtorek południowokoreańską wyspę Yeonpyeong (na wyspę spadło około 200 pocisków artyleryjskich, zostało zniszczone kilkadziesiąt domów), ostrzegła, że manewry te są krokiem w kierunku wojny. Wojna to wprawdzie mało prawdopodobny scenariusz, ale napięcie geopolityczne na Półwyspie Koreańskim będzie rosło, a to nie będzie służyć rynkom finansowym. Szczególnie surowcom.
Złoty mocno traci
W reakcji na wzrost awersji do ryzyka, wywołany w głównej mierze doniesieniami nt. Portugalii i Półwyspu Koreańskiego, w piątek rano mocno traci na wartości złoty. Kurs USD/PLN wspiął się do 3,0077 zł z 2,9758 zł wczoraj na zamknięciu. Kurs EUR/PLN przetestował natomiast poziom 4,0118 zł, wobec 3,9732 zł w czwartek. Wyprzedaż polskiej waluty została wsparta przez spadki EUR/USD, a także wypowiedź Adama Glapińskiego z Rady Polityki Pieniężnej. Ten, uchodzący dotychczas za jastrzębia członek RPP, powiedział dziś rano, że obecnie podwyżka stóp procentowych nie jest wskazana, bo wywołałoby to napływ kapitałów i silne umocnienie złotego. To już drugi jastrząb, który przechodzi na gołębią stronę. Jeszcze kilka podobnych wypowiedzi i rynek zacznie się zastanawiać, czy jest jakakolwiek szansa na podwyżkę stóp w I kwartale 2011 roku.
Dzisiejszy silny wzrost EUR/PLN doprowadził do wybicia tej pary górą z czteromiesięcznego kanału spadkowego. To sugeruje, że euro na dłużej zagości powyżej poziomu 4 zł.
Piątkowe kalendarium
Piątkowe kalendarium jest ubogie. Nie ma zaplanowanych żadnych istotnych publikacji makroekonomicznych. Z tych mniej istotnych należy natomiast wymienić dane o podaży pieniądza w Strefie Euro, indeks instytut KOF oraz dane o niemieckiej inflacji.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Wrzesień na rynkach surowcowych – kukurydza goniła pszenicę

środa, Październik 6th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Zarówno wrzesień, jak i cały drugi kwartał tego roku upłynęły na rynkach finansowych pod znakiem wzrostu cen towarów rolnych. W ślad za rekordowo niskimi zbiorami pszenicy, spowodowanymi suszą w Rosji i silnymi opadami w Kanadzie oraz embargiem eksportowym nałożonym przez rosyjskie władze, ceny kontraktów na to zboże wzrosły w lipcu o niemal 40%. W sierpniu i wrześniu ceny pszenicy ustabilizowały się, a zwyżki dotyczyły pozostałych towarów rolnych takich jak cukier, bawełna czy kukurydza, która będzie przedmiotem niniejszego opracowania.
Kontrakty na kukurydzę najwyższej od 2 lat
Cena kontraktów terminowych na kukurydzę na chicagowskiej giełdzie towarowej wzrosła we wrześniu o około 15%, przekraczając barierę 5 dol. za buszel, ustanowioną w czasach kryzysu żywnościowego z 2008 roku. W tym samym czasie indeks S&P GSCI wzrósł o około 7%, podczas gdy jego subindeks obrazujący sytuację na rynku towarów rolnych zwyżkował o 11%. Jeszcze w czerwcu tego roku cena kontraktów oscylowała w okolicach 4,25 dol. za buszel, zbliżając się do minimum z połowy 2007 roku, a czynniki fundamentalne sprzyjały raczej spadkom. Według czerwcowych prognoz Departamentu Rolnictwa USA światowe zapasy zboża w sezonie 2010/2011 pokrywały 9,2 tygodnia konsumpcji, wobec średniej pięcioletniej na poziomie 8,9 tygodnia. Szacowana produkcja przewyższała konsumpcję o 3,91 milionów ton przy 3,1 mln ton niedoboru w sezonie 2009/2010.
Wakacyjne zwyżki pochodną sytuacji na rynku pszenicy
Nastawienie inwestorów uległo jednak zmianie pod koniec czerwca, kiedy na rynek dotarły wiadomości o mniejszym od prognoz areale zasiewów w Stanach Zjednoczonych, co znalazło potwierdzenie w obniżeniu szacunku światowej produkcji w sezonie 2010/2011 o 3,4 mln ton w lipcowym raporcie Departamentu Rolnictwa USA. Całkowita podaż uległa zmniejszeniu aż o 7,2 mln ton, gdyż zredukowano również prognozę zapasów początkowych za sprawą wyższej od założeń konsumpcji w sezonie 2009/2010. W wyniku powyższych zmian, nadwyżka globalnej produkcji kukurydzy nad spodziewaną konsumpcją uległa zmniejszeniu o około 60% do 1,5 mln ton a zapasy końcowe do 8,8 tygodni konsumpcji, czyli wartości niższej od 5-letniej średniej.

graph4814

Jeżeli dodamy do tego niemal 40% wzrost ceny kontraktów na pszenicę w lipcu (pisaliśmy o tym w lipcowym miesięczniku), z którą kukurydza jako substytut (zwłaszcza na rynku pasz) jest silnie powiązana to widać wyraźnie, że cena kukurydzy znalazła się pod pewną presją. Znalazło to przełożenie we wzroście cen kontraktów o około 17% między początkiem lipca a końcem sierpnia, jednak ich dynamika nie była większa od całego segmentu towarów rolnych – S&P GSCI Agricultural Index zyskał w analogicznym okresie około 20%.
Przyspieszenie wzrostów we wrześniu
Impulsem do wyraźnych zwyżek stały się informacje o kolejnej redukcji prognoz produkcji kukurydzy w USA, tym razem o ponad 5 mln ton, przez co w sezonie 2010/2011 światowy popyt prawdopodobnie przewyższy podaż zboża o ponad 3 mln ton a zapasy końcowe pokryją około 8,5 tygodnia globalnej konsumpcji. W sierpniu prognozowano nadwyżkę podaży w wysokości 1,4 mln ton przy zapasach wystarczających na 8,7 tygodnia konsumpcji.

graph483

Sezon 2010/2011 będzie zatem prawdopodobnie drugim z rzędu sezonem nadwyżki popytu nad podażą oraz spadku światowych zapasów, po ich kilkuletniej odbudowie wraz z wychodzeniem z kryzysu żywnościowego z lat 2007/2008.

graph482

Zapasy w USA najniższe od 15 lat
Niepokojąco prezentuje się sytuacja na rynku amerykańskim, gdzie po redukcji prognoz najbliższych zbiorów łącznie o przeszło 8 mln ton, zapasy w sezonie 2010/2011 pokryją prawdopodobnie jedynie około 5 tygodni konsumpcji krajowej, co jest najniższym poziomem od 15 lat.

graph484

Stany Zjednoczone są kluczowym rynkiem kukurydzy, z ponad 40% udziałem w światowej produkcji tego zboża oraz 55% udziałem w jego eksporcie (wg danych Departamentu Rolnictwa USA za sezon 2009/2010). Również znaczna część światowej konsumpcji (około 35%) pochodzi z USA. Kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji będą zatem kolejne raporty z tegorocznych zbiorów zboża, które rozpoczęły się w drugiej połowie września i potrwają do końca listopada.
Cena kukurydzy a sytuacja na rynku pszenicy
Aby ocenić czy w istnieje jeszcze potencjał do dalszych wzrostów, posłużymy się relacją cen kontraktów na kukurydzę w stosunku do pszenicy. Obszary upraw wymienionych zbóż w dużej mierze pokrywają się, zwłaszcza w USA, dlatego są one bezpośrednimi konkurentami o areał upraw. Gdy cena któregoś z nich jest wyższa, powstaje wówczas pewna presja na wzrost cen drugiego, ponieważ przy najbliższych zasiewach rolnicy prawdopodobnie zdecydują się zasiać zboże droższe, co prawdopodobnie doprowadzi do spadku podaży tańszego i w ostatecznym rozrachunku do zmniejszenia dysparytetu cenowego. Ponadto, jak wspomniano wcześniej, pszenica i kukurydza są dobrymi substytutami na rynku pasz. Istnieje zatem pewien mechanizm dostosowawczy, który ze względu na dodatkowe powiązanie sprawdza się szczególnie dobrze między tymi zbożami.

graph485

Jeżeli przeanalizujemy relację cen kontraktów na pszenicę do kukurydzy w minionych trzech latach, możemy dostrzec, że w okresie względnej równowagi na rynku między wrześniem 2008 a czerwcem 2010 relacja ta kształtowała się w okolicach 1,2-1,5. Po dynamicznym lipcu w wykonaniu pszenicy pojawił się pewien potencjał do wzrostu cen kontraktów na kukurydzę, który jednak wyczerpał się na skutek wyhamowania cen pierwszego zboża przy dynamicznej aprecjacji drugiego. Możemy zatem wnioskować, że istniejące czynniki zostały już zdyskontowane w cenie kontraktów na zboże, a ewentualne dalsze wzrosty nie znajdują już raczej uzasadnienia w sytuacji fundamentalnej.
Sytuacja techniczna
Od początku lipca cena kukurydzy, po tym gdy nie przetestowała dna 305,00, co mogło oznaczać zwiększenie siły popytu, zaczęła rosnąć, osiągając największą dynamikę w miesiącu sierpniu i wrześniu pokonując odpowiednio szczyty ze stycznia 2010 – 430,00 oraz z czerwca 2009 roku – 450,00. Wybicie tych poziomów otworzyło drogę do wzrostów na opisywanym rynku tworząc falą 3/C. Cena dotarła w pobliże ekspansji 161,8% długości fali pierwszej w rejonie 534,00 co zakończyło się powstaniem formacji świecowej wisielca na interwale tygodniowym i przyczyniło do obecnych spadków. Wsparciem pozostaje górne ograniczenie niebieskiego kanału wzrostowego oraz przełamane wierzchołki 450,00 oraz 430,00. Natomiast modelowym zasięgiem, po wybiciu z trendu horyzontalnego, pozostaje jego wysokość, czyli poziom 555,00.

graph486

Czynniki fundamentalne zdyskontowane w cenie
Podsumowując przeprowadzoną analizę, podstawy fundamentalne zwyżek cen kukurydzy w minionych dwóch miesiącach wynikające z problemów podażowych w USA oraz dysparytetu między cenami pszenicy a kukurydzy zostały już zdyskontowane w cenie kontraktów. Tak silna reakcja inwestorów na problemy podażowe w USA wynikała głównie z rozdrobnienia rynku kukurydzy oraz wiodącej roli chicagowskiej giełdy. W skali globalnej, występująca obecnie nadwyżka popytu nie powinna rodzić szczególnych obaw. O ile nie wystąpią istotne ograniczenia po stronie podaży, dalsze zwyżki cen kontraktów na kukurydzę wydają się zatem nieuzasadnione fundamentami.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – oczekiwanie na impuls

czwartek, Sierpień 19th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Indeksy S&P500 i DJIA zakończyły wczorajszą sesję na poziomach zbliżonych do piątkowego zamknięcia, natomiast Nasdaq Composite wzrósł o 0,4%. Obroty były skromne. Ta niechęć do aktywnego handlu, to nie tylko efekt wakacji. To również oczekiwanie na nowe silne impulsy. Impulsy, które nie tylko nadadzą Wall Street nowej dynamiki, ale przede wszystkim zweryfikują zeszłotygodniowe obawy inwestorów o kondycję globalnej gospodarki.

Obligacje w cenie
To jak silne są obawy o przyszłość światowej gospodarki, doskonale pokazuje zachowanie niemieckich i amerykańskich obligacji. Rentowność tych pierwszych spadła wczoraj do rekordowo niskiego poziomu, natomiast drugich była najniższa od początku roku.
Impulsem, który wsparł rynek długu były słabe dane z japońskiej gospodarki. W II kwartale 2010 roku PKB Japonii wzrósł jedynie o 0,1% (po uwzględnieniu czynników sezonowych) w stosunku do pierwszych trzech miesięcy br., podczas gdy prognozy analityków ankietowanych przez Reuters wahały się w przedziale 0,1-0,9%, przy medianie na poziomie 0,6%. Opublikowane wczoraj dane wywołały nie tylko zaniepokojenie inwestorów, ale też i japońskich władz. Na najbliższy piątek i poniedziałek planowana jest seria spotkań, które mogą zaowocować przyjęciem nowych programów wspierających tamtejszą gospodarkę.

Uwaga na aukcję irlandzkiego długu
Wzrost awersji do ryzyka nie tylko skierował strumień gotówki na rynek długu, ale również odświeżył obawy o sytuację gospodarczą peryferyjnych krajów Strefy Euro. W ostatnich dniach na tapecie jest zwłaszcza Irlandia. Dlatego z uwagą będzie śledzona dzisiejsza aukcja obligacji tego kraju. Zostanie zaoferowana pula, wygasających w 2014 i 2020 roku, obligacji o łącznej wartości 1,0-1,5 mld EUR. Ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2014 roku miała miejsce 18 maja br. Wówczas nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność wyniosła 3,11%, a stosunek popytu do podaży 3,1. Natomiast przed czterema tygodniami odbyła się ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2020 roku. Nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,54%, a popyt był 3x większy od podaży. Wyniki dzisiejszej aukcji irlandzkiego długu będą znane krótko po godzinie 11:00 polskiego czasu.

Rynek nieruchomości i produkcja przemysłowa
Wyniki aukcji irlandzkiego długu mogą być jednym z czynników decydującym o nastrojach w najbliższych dniach. Nie będzie to jednak czynnik kluczowy. Dużo większą siłę oddziaływania będą miały lipcowe dane o pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 580 tys.), rozpoczętych budowach domów (prognoza: 560 tys.), czy produkcji przemysłowej (prognoza: 0,5% M/M) w Stanach Zjednoczonych. To najważniejsze publikacje makroekonomiczne w tym tygodniu. Gorsze od oczekiwań odczyty, co przede wszystkim może mieć miejsce w przypadku raportu o produkcji, wzmocnią obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, stając się impulsem do kontynuacji ucieczki od ryzykownych aktywów w kierunku bezpiecznych obligacji. Lepsze dane zostaną przyjęte z ulgą, dając tym samym impuls do odreagowania zmian z poprzedniego tygodnia.

Złoto coraz droższe
Wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki, przekłada się na większy popyt na obligacje, jena i szwajcarskiego franka, a także na większe zainteresowanie złotem. Inwestorzy traktują je jako bezpieczną przystań na niepewne czasy. W poniedziałek uncja tego kruszcu podrożała o 0,77% do 1224,07 dol., pokonując silną barierę podażową, jaką na 1218,56 dol. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 1 lipca br. To otwiera drogę do ataku na czerwcowe maksima (1264,80 dol.). Na gruncie analizy technicznej, ten scenariusz przestanie być aktualny dopiero w chwili, gdy ceny złota spadną poniżej 1172 dol. Tam wsparcie tworzy linia łącząca dołki z lutego, marca i lipca br.

Wtorkowe kalendarium
Wtorkowe kalendarium jest bogate w publikacje makroekonomiczne. Oprócz wspomnianych już lipcowych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów, rozpoczętych budowach domów oraz produkcji przemysłowej, inwestorzy poznają jeszcze raport o inflacji producenckiej za miesiąc lipiec (godz. 14:30). Przed południem światło dzienne ujrzą czerwcowe dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (godz. 10:00), lipcowe dane o cenach konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) oraz sierpniowa wartość indeksu niemieckiego instytutu ZEW (godz. 11:00). Po południu natomiast Główny Urząd Statystyczny poinformuje, jak w lipcu kształtowała się w Polsce przeciętna płaca i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14:00). Ponadto dziś swe raporty kwartalne przed sesją na Wall Street opublikuje Wal-Mart (prognoza: EPS 0,97 dol.) i Home Depot (prognoza: EPS 0,71 dol.).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – Amerykanie mnie wydają, a złoty cierpi

poniedziałek, Czerwiec 14th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Majowe dane o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, popsuły w piątek nastroje na rynkach finansowych. Na fali ucieczki od ryzyka, wywołanej wspomnianym raportem, złoty stracił na wartości. O godzinie 17:26 kurs USD/PLN testował poziom 3,4086 zł, rosnąc o 4 gr. Kurs EUR/PLN, po wzroście o 2,7 gr, testował poziom 4,1116 zł.
W maju sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych nieoczekiwanie spadła o 1,2 proc., a sprzedaż z wyłączeniem samochodów była niższa o 1,1 proc., podczas gdy oczekiwano ich wzrostu odpowiednio o 0,2 proc. i o 0,1 proc. To natychmiast wywołało obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, zmniejszając apetyt na ryzyko. Osłabienie złotego i innych walut regionu było w tej sytuacji naturalną reakcją. Szczególnie, że równocześnie euro traciło na wartości do dolara.
Jedynym pozytywnym impulsem w piątek była wczorajsza wieczorna decyzja o wyborze prof. Marka Belki na stanowiska prezesa Narodowego Banku Polskiego. Nie tylko dlatego, że kończy to okres bezkrólewia w banku centralnym, ale przede wszystkim ze względu na oczekiwane odnowienie elastycznej linii kredytowej w Międzynarodowym Funduszu Walutowym oraz lepszą współpracę na linii rząd-NBP.
W przyszłym tygodniu w dalszym ciągu nastroje i notowania EUR/USD będą mieć pierwszoplanowy wpływ na zachowanie złotego. Nie będą to jednak jedyne czynniki rozstrzygające o jego losach. Zostanie bowiem opublikowana cała seria raportów makroekonomicznych z polskiej gospodarki. Inwestorzy poznają dane o bilansie płatniczym, podaży pieniądza, inflacji CPI i PPI, produkcji przemysłowej, przeciętnym wynagrodzeniu oraz zatrudnieniu. Większych emocji nie powinny natomiast wywołać zbliżające się wybory prezydenckie.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz walutowy – Euro wykorzystuje popytowe impulsy

piątek, Czerwiec 11th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Czwartkowe przedpołudnie stało pod znakiem umocnienia euro w relacji do amerykańskiej waluty. O godzinie 11:58 kurs EUR/USD testował poziom 1,2072 dolara wobec 1,1984 wczoraj na zamknięciu.
Notowania euro wspiera dziś kilka czynników. Niewątpliwie jest to obserwowana na europejskich parkietach poprawa nastrojów, po tym jak rozpoczęły one dzień od spadków. Popytowym impulsem, mającym bezpośrednie przełożenie na wzrost EUR/USD, była udana aukcja hiszpańskich obligacji. Inwestorzy kupili 3-letnie obligacje o wartości 3,9 mld EUR z oferowanej puli 3-4 mld EUR. Zgłoszony przez nich popyt był ponad dwukrotnie wyższy od podaży. Wspólną walutę wspierają też wypowiedzi szefa chińskiego National Social Security Fund oraz znanego inwestora Jima Rogersa. Pierwszy z nich oświadczył, że sytuacja wspólnej waluty powoli zacznie się stabilizować, a ona sama przetrwa kryzys zadłużenia z jakim obecnie boryka się Strefa Euro. Jednocześnie zwrócił uwagę na ogromne zadłużenie Stanów Zjednoczonych (obecnie 93 proc. PKB), co może w przyszłości zaszkodzić dolarowi. Jim Rogers natomiast, idąc na przekór rynkowym trendom, zasugerował rozważenie kupna euro. W jego opinii większość inwestorów jest tak zdecydowanie niedźwiedzio nastawionych do wspólnej waluty, że wydaje się iż jest to dobry czas na jej kupno. Inwestorzy mogą też kupować euro w oczekiwaniu na dzisiejszej konferencję prasową szefa Europejskiego Banku Centralnego po posiedzeniu banku, licząc na to, że powie on coś, co okaże się wsparciem dla wspólnej waluty. Konferencja rozpocznie się o godzinie 14:30. Będzie ona głównym wydarzeniem dzisiejszego popołudnia. Na poprawie nastrojów i wzroście kursu EUR/USD, korzysta złoty. Tuż przed południem za dolara trzeba było zapłacić 3,4201 zł, a za euro 4,1248 zł. To odpowiednio o 4 i 2 gr mniej niż wczoraj pod koniec handlu.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL