Popołudniowy komentarz do rynku złotego – ECB i rynek pracy w USA ważny dla złotego
piątek, Luty 11th, 2011
Złoty, po dwóch dniach wyraźnego umocnienia, w środę stracił na wartości, w ślad za spadkiem EUR/USD. Przyczyniła się do tego decyzja Standard&Poor’s Ratings Services o obniżeniu ratingu dla Irlandii. O godzinie 17:46 kurs USD/PLN testował poziom 2,8291 zł, a EUR/PLN 3,9038 zł. W czwartek, pomimo dużej ilości zaplanowanych publikacji makroekonomicznych, co teoretycznie mogłoby decydować o nastrojach na rynku walutowym, potencjalny wpływ na notowania polskiej waluty mogą mieć wyniki posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Jako, że stopy procentowe nie zostaną podwyższone, liczyć będzie się to, co na konferencji po posiedzeniu powie Trichet. Odnotowany w grudniu wzrost inflacji HICP w Strefie Euro do 2,2% R/R, co nie tylko było najwyższym poziomem od października 2008 roku, ale też pierwszym od listopada 2008 roku miesiącem, gdy inflacja znalazła się powyżej zakładanego przez Europejski Bank Centralny celu na poziomie zbliżonym do 2% R/R, rozpoczęła dyskusję nt. szybszych niż wcześniej zakładano podwyżek stóp procentowych. Wsparciem dla takich rozważań było kilka wypowiedzi przedstawicieli ECB, które rynek zinterpretował jako jastrzębie. Jak również wyciszenie problemów krajów peryferyjnych Strefy Euro. To wystarczył, żeby rynkowe stopy procentowe poszybowały w styczniu w górę. Nie zmieniły się natomiast oczekiwania ekonomistów i analityków odnośnie kształtowania się ścieżki zmiany stóp procentowych w Eurolandzie. W dalszym ciągu oczekują oni pierwszej podwyżki stóp w IV kwartale. Jutro inwestorzy będą szukali potwierdzenia lub zaprzeczenia tych oczekiwań. Posiedzenie ECB, będzie obok piątkowej publikacji styczniowych danych z amerykańskiego rynku pracy (stopa bezrobocia, zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym), podstawowym czynnikiem mogącym mieć wpływ na notowania złotego w najbliższych tygodniach.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Styczeń na globalnych rynkach finansowych – euro optymizm
piątek, Luty 11th, 2011
Utrzymanie w styczniu dobrych nastrojów na rynkach akcji i zdecydowane umocnienie euro to w dużym stopniu zasługa udanych emisji obligacji przez takie kraje jak Portugalia, Hiszpania czy Włochy. Wobec zamieszek w Północnej Afryce, które zdominowały koniec miesiąca o kryzysie w strefie euro nie mówi się prawie w ogóle. To nie oznacza jednak, iż problem zniknął.
Euro wyraźnie zyskuje w styczniu
Mimo, iż pierwsze dni stycznia przyniosły sporą wyprzedaż europejskiej waluty w skali całego miesiąca należy ona ewidentnie do obozu wygranych. Euro zyskało bardzo wyraźnie do szczególnie słabego w styczniu dolara australijskiego (m.in. efekt powodzi) oraz wyraźnie względem jena, franka i dolara nowozelandzkiego. Zwyżka notowań wobec dolara amerykańskiego też okazała się wyraźna, szczególnie w dwóch ostatnich dekadach miesiąca.
Jeszcze silniejsze były co prawda inne wybrane waluty europejskie (szwedzka korona, funt, złoty), ale paradoksalnie siła tych „mniejszych” walut wynika po części z dobrej passy euro. Tym samym styczeń można spokojnie określić miesiącem wspólnej waluty: o kryzysie zadłużenia niemal zapomniano, rynek zaczął też spekulować o podwyżkach stóp w euro landzie. Ten medal ma jednak dwie strony: dobre informacje dla notowań wspólnej waluty są już w cenie (być może nawet przesadnie), a zagrożenia zostały jedynie odsunięte, a nie rozwiązane.
Jedna emisja wiosny nie czyni
To że Portugalia i Hiszpania pozyskały w styczniu pieniądze z emisji obligacji oznaczało, iż chwilowo zniknęło zagrożenie „wręczenia” pomocy nie tylko Irlandii, ale także Portugalii. To mogłoby wywrzeć presję również na ceny hiszpańskich obligacji. Biorąc pod uwagę, iż euro było mocno wyprzedane (gdyż powszechnie oczekiwano eskalacji kryzysu), zamykanie i odwracanie krótkich pozycji we wspólnej walucie musiało doprowadzić do dynamicznego umocnienia euro. Inne tematy takie jak sezon wyników kwartalnych, zamieszki w Afryce czy wzrost inflacji w Europie przysłoniły temat kryzysu zadłużenia, prowadząc do spadku premii za ryzyko od obligacji krajów peryferyjnych (o 68 pkt. dla Hiszpanii i 58 pkt. dla Portugalii) począwszy od 10 stycznia. Taka „korekta” premii za ryzyko wystąpiła już kilkukrotnie w ubiegłym roku, za każdym razem prowadząc do umocnienia euro. Ten element został już jednak wliczony w notowania, a dalszy spadek premii za ryzyko musiałby oznaczać, że kryzys zadłużenia w strefie euro przechodzi do historii. A najprawdopodobniej tak nie jest.
Portugalia nadal wygląda źle
Portugalia i Hiszpania bardzo często stawiane są w jednym szeregu, choć sytuacja tych krajów znacząco się różni. Portugalskie parametry fiskalne wyglądają znacznie gorzej niż hiszpańskie i niezmiennie sugerują możliwość wystąpienia kryzysu finansowania. W przeciwieństwie do tego co zapowiadał program konwergencji, rok 2010 prawdopodobnie nie przyniósł zmniejszenia deficytu, przynajmniej w odniesieniu do budżetu centralnego, gdzie mamy już wstępne dane.
Również statystyki dotyczące zadłużenia zagranicznego wyglądają bardzo nieciekawie. Dane Banku Portugalii za trzeci kwartał pokazują dług zagraniczny brutto w relacji do PKB na poziomie 232,9% PKB (obejmuje to dług wszystkich sektorów, tj. głównie banków, finansów publicznych, przedsiębiorstw oraz gospodarstw domowych). Dla porównania analogiczna relacja dla Japonii, której agencja S&P obniżyła w styczniu rating do AA- wynosi ok. 40%. Przykład Irlandii pokazał, iż ten wskaźnik był do tej pory znacząco niedoceniany – tymczasem jego wysoka wartość oznacza ryzyko odpływu kapitału zagranicznego i kryzys finansowania.
Nie najlepiej wygląda nadal również sytuacja makroekonomiczna na Płw. Iberyjskim, a wzrost inflacji jest tu dodatkowym zagrożeniem. Oznacza on, iż w ujęciu realnym budżety gospodarstw domowych kurczą się, co może mieć dodatkowo negatywny wpływ na popyt.
Hiszpania jest w lepszej sytuacji. Jej dług publiczny w relacji do PKB jest niższy i finansowany w mniejszym stopniu oszczędnościami zewnętrznymi. Lepiej niż w przypadku Portugalii wygląda realizacja budżetu centralnego za 2010 rok, choć w tym przypadku nie ma jeszcze danych za 12 miesięcy. Niższy jest też poziom zadłużenia zagranicznego w relacji do PKB, choć mimo wszystko jest to wskaźnik wysoki. Oceniając te kraje oddzielnie mogłoby się wydawać, iż Hiszpania nie będzie potrzebowała pomocy. Dla tamtejszego rządu decydujący może okazać się jednak efekt zarażenia (ang. contagion) – problemy Portugalii (lub inne wydarzenie jak np. decyzja o restrukturyzacji greckiego długu) mogą przełożyć się teoretycznie na spadek cen hiszpańskich obligacji i utrudnić jej finansowanie na rynku.
Potencjalnym testem zdolności krajów PIIGS do pożyczania pieniędzy będzie wiosna, kiedy takie kraje jak Portugalia, Hiszpania czy Belgia będą musiały nie tylko sfinansować nadal duże deficyty, ale także wykupić zapadające emisje obligacji. Można sobie wyobrazić, iż zbliżające się terminy zapadalności w kombinacji z cięciami ratingów (o czym już w lutym przypomniała nam agencja S&P) przypomną rynkowi o kryzysie. Ze względu na mocno nieliniową reakcję rynków na przebieg kryzysu zadłużenia trudno jednoznacznie wytypować „timing” ponownego wzrostu obaw, ale na moment obecny czynnik ten jest ryzykiem numer jeden dla notowań euro.
Inflacja rośnie, a stopy?
Kolejnym elementem, który z pewnością nie zaszkodził notowaniom euro były spekulacje odnośnie zaostrzenia retoryki EBC i przyszłych podwyżek stóp w strefie euro. Pretekstem były wypowiedzi prezesa EBC wskazującego na wzrost inflacji. W konsekwencji rynek zaczął spekulować o zbliżających się podwyżkach stóp procentowych, co doprowadziło do wzrostu rynkowych stóp procentowych dla euro. Przykładowo, wzrost stawek kontraktu FRA18x24 (kontrakt na 6-miesięczny EURIBOR z datą wykonania za 18 miesięcy) tylko w styczniu zdyskontował 3 podwyżki stóp na przestrzeni kolejnych 18 miesięcy! Taki ruch wydaje się znacznie przesadzony i – co ciekawe – nie znajduje potwierdzenia w prognozach największych banków. Konsensus rynkowy na ten rok mierzony dominantą w ogóle nie zakłada podwyżek (mediana wskazuje na jedną podwyżkę w ostatnim kwartale), w przyszłym roku stopy miałyby wzrosnąć do 2,25%, głównie w drugiej połowie roku. Zwraca uwagę fakt, iż prognozy największych graczy (Goldman Sachs, JP Morgan, Morgan Stanley, Nomura, HSBC) są znacznie bardziej zachowawcze.
Podsumowując, w styczniu wszystko sprzyjało notowaniom euro i mając na uwadze bardzo słaby sentyment w odniesieniu do wspólnej waluty w pierwszych dniach nowego roku, silne wzrosty na parze EURUSD stały się rzeczywistością. Na moment obecny jednak zagrożenia wynikające z sytuacji na peryferiach strefy są niedocenione, a szanse na wzrost stóp w euro landzie zdecydowanie przecenione. To nie wróży dobrze notowaniom euro. Natomiast należy pamiętać, iż w odniesieniu do pary EURUSD swoją rolę ma też do odegrania dolar, a tu liczą się na moment obecny głównie dane z rynku pracy i ich przełożenie na rynkowe stopy procentowe. Pierwsza reakcja rynku na raport ADP (+187 tys.) jest sceptyczna, ale jeśli taka figura pojawiłaby się w raporcie rządowym, powinno to umocnić dolara.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – korekta ostatniego umocnienia
czwartek, Luty 10th, 2011
Po dwóch dniach wyraźnego umocnienia, złoty w środę lekko traci na wartości. O godzinie 12:48 kurs USD/PLN testował poziom 2,8284 zł, a EUR/PLN 3,9070 zł. Korekta na rynku złotego koreluje z podobnym odreagowaniem obserwowanym w notowaniach EUR/USD. Kurs tej pary, częściowo wsparty decyzją agencji Standard&Poor’s Ratings Services o obniżeniu długoterminowego ratingu dla Irlandii do A- z wcześniejszego A, spadł w okolice 1,38 dolara. Wczorajszy dzień euro zamknęło na poziomie 1,3823 dolara, a dziś w nocy przetestował poziom 1,3861 dolara. Przed spadkiem notowań wspólnej waluty nie uchronił odnotowany w grudniu wzrost inflacji producenckiej w Strefie Euro do 5,3% R/R z 4,5% R/R miesiąc wcześniej, co jest najwyższym odczytem od ponad 2 lat i może lekko podgrzewać oczekiwania na szybsze podwyżki stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny. W kolejnych godzinach złoty powinien podążać ścieżką wyznaczoną przez notowania EUR/USD. Dlatego pewien wpływ na jego notowania może mieć, zaplanowana na godzinę 14:15, publikacja raportu ADP nt. sytuacji na rynku pracy w USA. W styczniu oczekiwany jest wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym o 145 tys., po tym jak w grudniu sięgnął on 297 tys. Z grona potencjalnych impulsów, mogących kształtować notowania złotego, wypadła sprawa Egiptu. Wydaje się, że inwestorzy uznali, że obecnie nie ma zagrożenia dla stabilności w tamtym regionie świata.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – drożeją obligacje krajów PIIGS
czwartek, Styczeń 27th, 2011
Dobra passa euro nadal trwa, a to dlatego, iż początek tygodnia przynosi kontynuację zwyżki cen obligacji na peryferiach Europy. W dzisiejszym komentarzu przyglądamy się trwałości podobnych ruchów w 2010 roku. Azjatyckie banki centralne nie zaskoczyły – stopy rosną w Indiach i nie zmieniają się w Japonii. Dziś wstępne dane o brytyjskim PKB, które mogą być bardzo istotne dla notowań funta, a także amerykański indeks Conference Board oraz kolejne wyniki spółek.
EURUSD – drożeją hiszpańskie obligacje
W ostatnich dniach kilkukrotnie podkreślaliśmy, iż zwyżki w notowaniach pary EURUSD są rezultatem (prawdopodobnie tymczasowego) uspokojenia na peryferiach strefy euro. Portugalia i Hiszpania sprzedały swoje obligacje przy wsparciu inwestorów z Azji i EBC, przekonując rynek, że na eskalację kryzysu w styczniu nie ma raczej co liczyć. Tym samym wzrosty notowań odzwierciedlają głównie poprawę sytuacji na rynku długu na Płw. Iberyjskim. Nie jest to przypadek – euro kryzys w roku minionym miał kluczowe znaczenie dla notowań euro i trzy okresy „odwilży”, podobne do obecnego, za każdym razem przynosiły umocnienie euro względem dolara, niezależnie od innych czynników.
Mowa tutaj o lipcu, październiku (a dokładnie ostatnie dni września i większość października) i przełomie listopada i grudnia. Pierwsze dwa okresy mają cechę wspólną jaką jest długość poprawy – niemal miesiąc, poprawa nastrojów na początku grudnia trwała zaledwie kilka dni. Z kolei okres wakacji i grudzień przyniosły poprawę podobnej skali – ok. 70 bp (spadek premii za ryzyko) dla hiszpańskiej 10-latki, jesienna poprawa była skromniejsza – ok. 40 bp (wszystko w cenach na koniec dnia). Ta analiza może być pomocna, jeśli założymy, że również obecna poprawa ma charakter przejściowy. Spadek premii dla hiszpańskich obligacji (oraz innych rządów z grupy PIIGS) trwa od 10 stycznia, teoretycznie zatem poprawa nastrojów mogłaby potrwać jeszcze nawet dwa tygodnie. Z drugiej strony odnotowana poprawa w zakresie premii już teraz jest równa odnotowanej w lipcu i na początku grudnia. Jednocześnie premia dla hiszpańskich 10-latek jest najniższa od pierwszych dni listopada i tym samym wróciła w górne rejony wahań z okresu, kiedy Hiszpania nie była jeszcze wymieniana jako główne zagrożenie, a rynek koncentrował się na Grecji i Irlandii. Tym samym, potencjał do dalszego umocnienia euro z tytułu poprawy na rynkach długu krajów PIIGS wydaje się już mocno ograniczony.
Stopy rosną w Indiach
Azjatyckie banki centralne nie zaskoczyły – Bank Indii zgodnie z oczekiwaniami podniósł stopy o 25 bp, zaś Bank Japonii parametrów polityki monetarnej nie zmienił. Podwyżka stóp w Indiach nie miała negatywnego wpływu na rynki – taki wpływ mógłby się pojawić, gdyby na podobny ruch w najbliższych dniach zdecydowały się chińskie władze. Bank Japonii przedstawił nowe prognozy (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19042), jednak ich wymowa jest względnie neutralna dla jena.
W kalendarzu – brytyjski PKB, Conference Board oraz kolejne wyniki
Wstępne dane o brytyjskim PKB za czwarty kwartał (10.30, konsensus +0,5% q/q) mają niebagatelne znaczenie dla notowań funta – ewentualne przyspieszenie brytyjskiej gospodarki zwiększy presję na Bank Anglii, aby ten przeciwdziałał rosnącej inflacji za pomocą szybszych podwyżek stóp procentowych. W USA dziś kluczowy raport o nastrojach konsumentów (16.00, konsensus 54,5 pkt.) oraz kolejne wyniki spółek (więcej http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19045).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty ponownie przełamał psychologiczne poziomy
wtorek, Grudzień 21st, 2010Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – peryferie nadal w centrum uwagi
wtorek, Grudzień 21st, 2010Początek tygodnia był bardzo nerwowy, gdyż w zasadzie bez jakichkolwiek kluczowych informacji hiszpańskie obligacje gwałtownie traciły na wartości, co powodowało obawy o eskalację kryzysu w strefie euro. W drugiej połowie tygodnia temat ten udało się jednak wyciszyć, a to w dużej mierze za sprawą danych z USA. Publikowany w środę raport ADP zwrócił uwagę rynków na możliwą poprawę na amerykańskim rynku pracy, podobne sygnały dają od pewnego czasu także raporty o nowych bezrobotnych. Publikowane dziś dane rządowe nie potwierdziły jednak tego optymistycznego obrazu, zamykając prawdopodobnie na jakiś czas temat ożywienia na rynku pracy w USA (nie można wykluczyć, iż mimo wszystko ma ono miejsce, a listopadowe dane są jednorazowym odchyleniem – tezę tę zweryfikujemy jednak najwcześniej za miesiąc, kiedy poznamy kolejne dane).
Wątek amerykańskiego rynku pracy miał szansę dać europejskim rynkom więcej czasu na uspokojenie, tymczasem w obecnych okolicznościach Europa może znów przyciągnąć więcej uwagi, co nie byłoby dobrą wiadomością dla złotego. W przyszłym tygodniu mamy głosowanie nad budżetem w Irlandii (wtorek), nie wykluczone, że agencja Moody’s obniży też rating Węgier. W centrum uwagi powinna pozostać jednak Hiszpania, gdyż powrót sprzedających na hiszpański rynek obligacji odbiłby się niekorzystnie na notowaniach zarówno euro, jak i złotego.
W minionym tygodniu poznaliśmy dane odnośnie polskiego PKB w trzecim kwartale. Wzrost rzędu 4,2% wydatnie zmniejsza ryzyko przekroczenia progu 55% przez relację dług/PKB, co dla złotego jest dobrą informacją. O notowaniach polskiej waluty w najbliższym czasie decydować będą jednak nastroje na rynkach obligacji na peryferiach strefy euro. Pod koniec piątkowego handlu w Warszawie dolar kosztował 2,9920 złotego, euro 3,9970 złotego, zaś frank 3,0580 złotego.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – inwestorzy wciąż martwią się o Strefę Euro
piątek, Grudzień 3rd, 2010EUR/USD najniżej od września
W poniedziałek nowa fala obaw o rozszerzenie kryzysu finansowego w Strefie Euro, mocno uderzyła we wspólną walutę. Kurs EUR/USD spadł do 1,3063 dolara z 1,3240 w piątek na zamknięciu. Ostatnio tak nisko para ta była notowana 21 września br. Przecena EUR/USD w istotnych sposób wpłynęła na sytuację techniczną na wykresie. W sposób bezsprzeczny zostały bowiem potwierdzone ostatnie podażowe sygnały, jakimi było przełamanie wsparcia tworzonego przez szczyt z sierpnia br. oraz wybicie poniżej linii poprowadzonej po dołkach z czerwca i września br. To otwiera drogę do 1,2588, gdzie wsparcie tworzy minimum z 24 sierpnia br. Zanim taki ruch nastąpi, wcześniej może mieć miejsce korekta ostatnich spadków. Psychologiczna bariera 1,30 dolara oraz krótkoterminowe wyprzedanie tworzą doskonały układ do wygenerowania takiego odbicia.
Wyprzedaż złotego
Wzrost awersji do ryzyka wywołany obawami o peryferia Strefy Euro, przecena EUR/USD oraz negatywny sentyment importowany z Węgier wywołały wczoraj gwałtowną wyprzedaż złotego. Dolar podrożał do prawie 3,12 zł na zamknięciu z 3,0417 zł w piątek. Euro natomiast do 4,0868 zł z 4,0291 zł. Tendencji tej nie zdołała zatrzymać, ani rewizja w górę prognoz wzrostu gospodarczego dla Polski przez Komisję Europejską, ani też sygnały z resortu finansów o możliwej wymianie euro z funduszy europejskich na złote. Sytuacja techniczna na USD/PLN i EUR/PLN sugeruje, że po korekcie ostatnich wzrostów, mogą one dalej ruszyć na północ. Potencjał wzrostowy wydaje się jednak być już ograniczony. Oceniamy, że to maksymalnie 10 gr. Dziś złoty wciąż będzie pod wpływem nastrojów na rynkach światowych. Potencjalnym, lecz jedynie krótkoterminowym impulsem, może być zaplanowana na godzinę 10:00 publikacja przez Główny Urząd Statystyczny danych o dynamice PKB w III kwartale. Rynek prognozuje, że wzrost wyniesie 3,6% wobec 3,5% w II kwartale. Oczekujemy nieco lepszych danych.
Węgry wciąż problemem
Cieniem na notowaniach złotego kładzie się sytuacja na Węgrzech. Demontaż systemu emerytalnego w tym kraju zwiększa ryzyko inwestycyjne, co odbija się nie tylko na notowaniach BUX-a oraz forinta, ale również polskiej waluty. We wtorek uwaga inwestorów powinna koncentrować się na dwóch sprawach. Mianowicie na wynikach aukcji 3-miesięcznych bonów skarbowych oraz na śledzeniu depesz nadsyłanych przez agencje ratingowe. Nie jest wykluczone, że dziś dojdzie do obniżenia ratingu dla tego kraju. Agencja Moody’s informowała wcześniej, że do końca listopada podejmie decyzję w tej sprawie. Aktualnie utrzymuje ona rating na poziomie Baa1 z perspektywą negatywną. To najwyższa ocena z trzech głównych agencji.
Wtorkowe kalendarium
We wtorek, oprócz wspomnianych danych nt. polskiego PKB, zostanie jeszcze opublikowana grupa raportów makroekonomicznych ze Strefy Euro i USA. Przed południem inwestorzy poznają wstępne szacunki listopadowej inflacji HICP oraz październikowe dane o stopie bezrobocia dla Eurolandu. Po południu natomiast zostaną opublikowane amerykańskie indeksy S&P/Case-Shiller, Chicago PMi oraz Conference Board. Zaplanowane są też publiczne wystąpienia szefa Europejskiego Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – pomoc dla Irlandii zatwierdzona
poniedziałek, Listopad 29th, 2010Irlandia dostanie pomoc
W niedzielę ministrowie finansów Unii Europejskiej zatwierdzili pakiet ratunkowy dla zmagającej się z kryzysem finansowym Irlandii. Zgodnie z tym o czym spekulowano już od kilku dni, jego łączna wartość to 85 mld EUR. Przy czym 17,5 mld EUR wyłoży sama Irlandia z Narodowego Funduszu Rezerwy Emerytalnej. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyłoży 22,5 mld EUR. Resztę będzie pochodziło z Unii Europejskiej oraz pożyczek od Wielkiej Brytanii, Szwecji oraz Danii. Tak jak już wcześniej spekulowano, 50 mld EUR zostanie przeznaczone na wsparcie budżetu w najbliższych trzech latach, a 35 mld EUR na wsparcie banków (przy czym 10 mld EUR na natychmiastowe dofinansowanie banków, a 35 mld EUR na fundusz awaryjny). Pomoc dla Irlandii nie będzie darmowa. Oprocentowanie pożyczki wg przedstawicieli Unii Europejskiej wyniesie około 6%. Strona irlandzka informowała, że będzie to 5,8%. Jego ostateczna wartość zostanie ustalona w negocjacjach. W obu przypadkach będzie to jednak więcej niż w przypadku Grecji.
Opozycja protestuje
Szczegóły pakietu ratunkowego wywołały protesty irlandzkiej opozycji. Protestowała ona zarówno przeciw wykorzystaniu środków z Narodowego Funduszu Rezerwy Federalnej do ratowania banków, jak i przeciwko proponowanej wysokości oprocentowania środków pomocowych. Wszystkie partie opozycyjne prawdopodobnie zagłosują 7 grudnia przeciwko budżetowi na rok 2011, który podobnie jak opisywany pakiet ratunkowy, jest elementem przedstawionego w poprzednim tygodniu 4-letniego planu wychodzenia z kryzysu.
Na Półwyspie Koreańskim wciąż niespokojnie
W dalszym ciągu niespokojnie jest na Półwyspie Koreańskim, gdzie w niedzielę rozpoczęły się 4-dniowe wspólne manewry wojskowe Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych. Do eskalacji konfliktu pomiędzy Koreą Południową i Północną jednak nie doszło. Miała miejsce jednak wymiana pogróżek. Prezydent Korei Południowej określił wtorkowy ostrzał jednej z południowokoreańskich wysp jako „nieludzkie przestępstwo”, zapowiadając odwet w przypadku powtórzenia się tej sytuacji. Korea Północna natomiast określiła wspomniane manewry wojskowe jako „czyn kryminalny” dodając, że Półwysep Koreański stanął na „krawędzi wojny”. Przynajmniej do połowy tygodnia sytuacja w tym regionie świata może zajmować rynki.
Reakcja rynków
Rynki po weekendzie w istotny sposób nie zareagowały na sytuację na Półwyspie Koreańskim. Taką reakcję można natomiast było oglądać w związku z doniesieniami z Irlandii. Kurs EUR/USD rozpoczął obecny tydzień na poziomie 1,3277 dolara, po tym jak poprzedni kończył na 1,3240 dolara. Strona podażowa jednak natychmiast przystąpiła do kontrataku, sprowadzając w nocy notowania do 1,3181 dolara (najniżej od 21 września br.). Od kilku godzin trwa odrabianie strat. Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, po tym jak w minionym tygodniu para ta spadła poniżej maksimów z sierpnia br. (1,3334), przełamując jednocześnie prawie półroczną linię trendu wzrostowego, wskazuje na przewagę strony podażowej. Z uwagi jednak na krótkoterminowe wyprzedanie, dalsze spadki mogą zostać poprzedzone nawet kilkudniowym ruchem korekcyjnym.
Kalendarium
Sytuacja Irlandii oraz innych krajów z grupy PIIGS, a także rozwój wypadków na Półwyspie Koreańskim, nie będą jedynymi wydarzeniami, które będą przyciągać uwagę inwestorów w najbliższych dniach. Ich uwaga w znaczniej mierze będzie koncentrować się na licznie publikowanych danych z amerykańskiego pracy. Tym najważniejszym raportem będą oczywiście piątkowe dane o stopie bezrobocia i zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym. Istotnym wydarzeniem będzie też posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego, publikacja europejskich indeksów PMI oraz amerykańskich ISM, czy też raport nt. dynamiki Produktu Krajowego Brutto w III kwartale dla Australii, Kanady, Szwajcarii oraz Polski.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Moody’s wkracza do akcji
wtorek, Listopad 23rd, 2010EURUSD – poprawa nie trwała długo
Jedną z przyczyn zwrotu sytuacji na EURUSD w dniu wczorajszym była niewątpliwie wypowiedź przedstawiciela Moody’s, który zapowiedział możliwość skokowej obniżki ratingu Irlandii. To kolejna sytuacja kiedy agencje (zwłaszcza Moody’s) zbyt długo utrzymują nierealnie wysoki rating, obniżając go dopiero w sytuacji kryzysowej i tym samym zwiększając turbulencje rynkowe (i dodatkowo pogarszając sytuację emitenta!). Wczorajszy sygnał z Moody’s powinien dawac do myślenia, mając na uwadze fakt, iż wiosną agencje wydatnie zwiększyły skalę kryzysu greckiego (pisaliśmy o tym wtedy, m.in. tu http://blog.parkiet.com/pkwiecien/2010/05/19/agencje-w-kryzysie/).
Tak silny zwrot w notowaniach EURUSD sugeruje, iż wzrostowe odbicie (pod rozmowy Irlandii z UE/MFW) jest już za nami. Dynamika spadków daje spore szanse na rychły test minimów z zeszłego tygodnia (1,3447), a następnie kluczowego wsparcia wyznaczonego przez sierpniowy szczyt (1,3334).
Ten poziom odgrywa tak istotną rolę, gdyż jeśli wzrosty miałyby być kontynuowane w dłuższym okresie, nie powinien zostać naruszony. Tym samym jego udany test uruchomi dodatkowy potencjał spadkowy.
W kalendarzu – sprzedaż domów, PMI, rewizje PKB
Wtorkowy kalendarz pełen jest publikacji danych na rynkach rozwiniętych. Wśród danych z Europy mamy przede wszystkim wstępne wskaźniki aktywności PMI dla przemysłu i usług. Dla całej strefy (publikacja o 9.58) rynek oczekuje odczytów na poziomie odpowiednio 54,4 i 53,1 pkt., czyli w obydwu przypadkach nieco niżej niż w październiku. W USA mamy rewizję PKB (14.30, konsensus +2,4%) oraz dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym (16.00, konsensus 4,5 mln). W tym kontekście warto przypomnieć, iż dane o budowach domów za październik były bardzo słabe. W Polsce RPP zdecyduje o poziomie stóp procentowych. Choć prawdopodobieństwo podwyżki jest niezerowe, oczekujemy, iż Rada wstrzyma się z tym ruchem do przyszłego roku.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – lepsze nastroje wspierają złotego
poniedziałek, Listopad 22nd, 2010Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL








