Poranny komentarz rynkowy – złe wiadomości z Azji
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
O tym, że wiadomości z chińskiej gospodarki są obecnie bardziej zagrożeniem niż szansą dla koniunktury rynkowej inwestorzy wiedzieli już od pewnego czasu. W tych okolicznościach dane o chińskiej inflacji zostały przyjęte dość spokojnie. Trzęsienie ziemi w Japonii jest jednak kolejnym z negatywnych wydarzeń, które trudno było przewidzieć.
Trzęsienie ziemi i wyższa inflacja
Silne trzęsienie ziemi z epicentrum ok. 125 km od wybrzeża Japonii było odczuwalne również w Tokio, gdzie według doniesień zawaliło się kilka budynków i wstrzymano ruch metra. Jak na razie wpływ tej katastrofy na rynki jest głównie psychologiczny. O ile tego rodzaju wydarzenia mają z reguły krótkotrwały wpływ na rynki, warto zwrócić uwagę, iż jest to kolejny negatywny szok dla rynków w relatywnie krótkim czasie (po zamieszkach politycznych w Afryce). Dodatkowo nakłada się na i tak nienajlepszy splot informacji mających bardziej fundamentalne znaczenie dla rynków, takich jak droga ropa, obniżka ratingu dla Hiszpanii, czy niepokojące doniesienia z chińskiej gospodarki. O ile zatem w notowaniach jena reakcja jest relatywnie niewielka (kurs USDJPY wzrósł z 82,75 do 83,15) i o ile skutki nie będą proporcjonalnie podobne do tych w Nowej Zelandii będzie zapewne krótkotrwała, o tyle dla rynków akcji jest to kolejny powód do ruchu w dół.
Dane z Chin nie miały tak silnego wpływu na rynek, ale może on być bardziej długookresowy. Kiedy opublikowane zostały słabsze wskaźniki aktywności za luty, sugerowano, iż być może zmniejszy to presję na władze monetarne na zaostrzanie polityki monetarnej. Dane o inflacji pokazały jednak, iż nie należy na to liczyć – zarówno CPI (4,9% wobec oczekiwanych 4,7%), jak i PPI (7,2% wobec oczekiwanych 6,9%) były wyższe od oczekiwań rynku i potwierdzają, że inflacja jest problemem w Państwie Środka. A biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w Afryce i związany z nimi społeczny wymiar inflacji – jest problemem poważnym.
S&P500 – najniżej od końca stycznia
W dniu wczorajszym pisaliśmy o formacji trójkąta w notowaniach kontraktów na indeks S&P500 (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19817). Nastąpiło wyraźne wybicie dołem z tej formacji, co doprowadziło do udanego testu poprzedniego minimum korekty, czyli 1292 pkt. Modelowy zasięg trójkąta to 1262 pkt. i mając na uwadze, iż zbiega się on z ważnym poziomem klasycznym (minimum z końca stycznia), należy uznać to za minimalny zasięg korekty.
Spadki na globalnych rynkach potwierdzają naszą opinię, iż silne wzrosty na GPW w ostatnich dniach były nieco przedwczesne. Dziś na otwarciu notowania kontraktów na DAX30 są najniżej od 12 stycznia i to powinno wyznaczać kierunek dla WIG20.
EURUSD – szczyt pod presją
Trzęsienia ziemi, już w mniej dosłownym znaczeniu, chcą uniknąć szefowie państw strefy euro, którzy dziś zaczynają szczyt poświęcony głównie wypracowywaniu rozwiązania dla krajów z problemami zadłużenia – w zaledwie dzień po tym jak agencja Moody’s przypomniała politykom, jak ważny jest to problem (obniżając ocenę wiarygodności Hiszpanii). Dla bieżących notowań euro lepiej byłoby gdyby szczyt w ogóle się nie odbył – przesuwa on bowiem uwagę inwestorów z retoryki EBC na problemy kryzysu zadłużenia. Pogarszające się nastroje na globalnych rynkach akcji też notowaniom wspólnej waluty nie służą. Para EURUSD próbuje jeszcze bronić opisanej przez nas wczoraj linii hossy, ale jeśli nie nastąpi nagła poprawa nastrojów na rynku, ta obrona ma małe szanse powodzenia, a notowania pary mogą kierować się ku kolejnym wsparciom – 1,3740 i 1,3705.
W kalendarzu – sprzedaż w USA, PPI na Wyspach
Trzęsienie ziemi w Japonii sprawia, iż wydłuża się lista wydarzeń spoza kalendarza, które mają kluczowy wpływ na rynki (dołączając do Libii i regionu i wpływu na ceny ropy, a także do szczytu w strefie euro). W tej sytuacji nawet ważne dane, takie jak publikacja sprzedaży detalicznej w amerykańskiej gospodarce za luty (14.30, konsensus +1% m/m, +0,6% m/m po wyeliminowaniu samochodów) mogą zejść na dalszy plan. Tym bardziej dotyczy to takich publikacji jak nastroje konsumentów (15.55, konsensus 76,5 pkt.), czy rynek pracy w Kanadzie (13.00, konsensus +24 tys.). Dane o brytyjskiej inflacji cen producenta (10.30, konsensus +5,3%) tradycyjnie ważne dla funta.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty słabszy we wtorek
poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011
Złoty we wtorek osłabił się do głównych walut, odreagowując umocnienie z dnia poprzedniego. O godzinie 17:26 kurs USD/PLN testował poziom 2,8690 zł, a EUR/PLN 3,9675 zł. Dzień wcześniej pary te kończyły notowania odpowiednio na poziomach 2,8607 i 3,9519 zł. Wpływ na osłabienie złotego miało kilka czynników. Było to zarówno obserwowane w godzinach popołudniowych pogorszenie nastrojów na europejskich rynkach akcji, jak i pozycjonowanie się rynku przed jutrzejszymi wynikami dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, reakcja na osłabienie węgierskiego forinta w efekcie rozczarowania planem oszczędnościowym tamtejszego rządu, czy też nawet odnotowany w lutym spadek indeksu PMI dla Polski. Wydarzeniem środy będzie decyzja Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp procentowych. Rynek jest dość podzielony w ocenie tego co zrobi Rada. Część uczestników oczekuje podwyżki stóp procentowych o 25 punktów bazowych w reakcji na styczniowy skok inflacji w Polsce do 3,8% R/R z 3,1% R/R w grudniu. Pozostali, po ostatnich gołębich wypowiedziach członków RPP, prognozują podwyżkę dopiero na kwietniowym posiedzeniu. Ta polaryzacja stanowisk powoduje, że któraś strona będzie niezadowolona, co może wpłynąć na kształtowanie się notowań zlotowego w krótkim terminie. Sytuacja techniczna na wykresie EUR/PLN wskazuje na lekką przewagę popytu, co w perspektywie tego tygodnia może ponownie zapowiadać atak na poziom 4 zł. Układ sił zmieniłby dopiero powrót poniżej strefy 3,94-3,95 zł. Ruch w bok w przedziale wahań z ostatnich tygodni, jest natomiast scenariuszem bazowym dla USD/PLN, jaki obecnie wyłania się z sytuacji na wykresie tej pary.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz tygodniowy do rynku złotego – inflacja pomogła złotemu
wtorek, Marzec 15th, 2011
Dane z polskiej gospodarki zaskoczyły, prowadząc do wzrostu oczekiwań na podwyżkę stóp procentowych w marcu. Dzięki temu złoty zyskał w minionym tygodniu względem dolara oraz ograniczył straty wobec franka.
Silny wzrost inflacji…
Wzrost dynamiki cen konsumenta do poziomu 3,8% R/R okazał się dla rynku dużym zaskoczeniem. Dane sugerują, iż podwyżka podatku VAT w dużym stopniu została przeniesiona na konsumenta, a to istotny sygnał dla RPP. Indeks cen producenta rośnie jeszcze szybciej – roczna dynamika drugi miesiąc z rzędu przekroczyła 6% pokazując zagrożenia dalszym wzrostem CPI. W tej sytuacji średnioroczna inflacja może przekroczyć w tym roku 3,5%, czyli górne ograniczenie celu inflacyjnego.
…i dobra kondycja sektora przedsiębiorstw…
Jednocześnie dużym zaskoczeniem okazały się dane o zatrudnieniu. Wzrost zatrudnienia o 3,8% pokazuje rosnący optymizm przedsiębiorstw, co w połączeniu z dobrymi danymi o produkcji daje Radzie pewien komfort przy decyzji o podwyżce stóp. Taka decyzja niesie bowiem w tych warunkach mniejsze zagrożenie dla poziomu aktywności gospodarczej.
…zwiększają prawdopodobieństwo podwyżki stóp
W obecnej sytuacji oczekujemy, iż na marcowym posiedzeniu stopy procentowe zostaną podniesione. Należy jednak odnotować, iż taki ruch w dużej części (choć jeszcze nie całkowicie) jest wyceniony na rynku – zatem potencjał decyzji o podwyżce do umocnienia złotego jest ograniczony.
Rynki globalne nadal niezdecydowane
Miniony tydzień przyniósł wzrosty na globalnych rynkach akcji oraz umocnienie euro względem dolara (pomimo spadków na początku tygodnia na parze EURUSD). Teoretycznie są to zatem czynniki sprzyjające notowaniom złotego. W ostatnich tygodniach jednak nawet takie sprzyjające otoczenie nie gwarantowało dobrej koniunktury na rynkach wschodzących i w przypadku Polski widać to było w notowaniach akcji spółek na GPW. Nadal uważamy, iż w perspektywie kilku tygodni ryzyko osłabienia złotego przeważa nad ryzykiem jego umocnienia. W piątek o godzinie 15.00 dolar kosztował 2,8750 złotego, euro 3,92 złotego, zaś frank szwajcarski 3,0260 złotego.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – dziś kluczowe dane z USA
piątek, Marzec 11th, 2011
Wyższe ceny producenta i niższa produkcja to nie najlepsza kombinacja danych. Figury, które nie popsuły nastrojów na Wall Street stały się powodem do zawahania dla dolara, który wczoraj tracił do euro. Jednak to dzisiejsze dane rozstrzygną o tym, czy notowane w lutym umocnienie dolara będzie kontynuowane.
EURUSD – niższa produkcja, wyższe ceny…
Dane z USA nie zachwyciły. Wzrostowi cen producenta (0,8% m/m – zgodnie z przewidywaniami dla PPI ogółem, ale aż 0,5% dla bazowego, podczas gdy oczekiwano jedynie 0,2%) towarzyszył nieoczekiwany spadek produkcji (o 0,1% m/m), w wyniku czego stopień wykorzystania mocy produkcyjnych wzrósł jedynie o 0,1% pp. Pozytywnie zaskoczyły dane z rynku budownictwa mieszkaniowego – liczba budów nowych domów wzrosła o 67 tys., jednak na ten moment wpływ na rynek tej publikacji jest relatywnie niewielki. Jak na razie zatem dane mają mieszany wpływ na dolara – wyższe ceny teoretycznie mu sprzyjają, ale słabsze dane o sprzedaży i produkcji schładzają nieco oczekiwania co do kondycji amerykańskiej gospodarki, które udzieliły się nawet niektórym członkom Fed (wczoraj opublikowany został protokół z ostatniego posiedzenia), wyrażającym obawy, czy w obecnej sytuacji skala programu QE2 nie jest zbyt duża (była to jednak mniejszość, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę członków z prawem głosu). Rentowności dla dolara nieco wzrosły w przeciwieństwie dla rynkowych stóp procentowych w strefie euro, ale to było zbyt mało aby pozwolić na dalsze umocnienie amerykańskiej waluty.
…rozstrzygną dzisiejsze dane
W tej sytuacji decydować będą zapewne dzisiejsze publikacje – inflacja oraz tygodniowe dane o nowych bezrobotnych. Szczególnie duży wpływ na rynek miałoby zaskoczenie w przypadku inflacji bazowej, która w poprzednim miesiącu wyniosła 0,1% m/m i analogicznego odczytu rynki oczekują teraz. Spadek liczby zarejestrowań zaraportowany w ubiegłym tygodniu (do 383 tys.) pomógł notowaniom amerykańskiej waluty. Jednak te dane są ostatnio wyjątkowo zmienne – spadki przeplatane są wzrostami zarejestrowań, co częściowo tłumaczone jest wpływem pogody na proces zarejestrowań. Kolejny odczyt poniżej 400 tys. jednak byłby dopiero trzecim pokryzysowym i niewątpliwie zostałby odebrany jako korzystny dla amerykańskiej waluty. Indeks aktywności w rejonie Filadelfii będzie miał zdecydowanie mniejsze znaczenie.
Po odbiciu się od wsparcia na poziomie 1,3430 w poniedziałek, notowania pary EURUSD dotarły aż do oporu wyznaczonego przez linię poprowadzoną po ostatnich szczytach w trakcie dzisiejszej sesji azjatyckiej. Jak na razie notowania zawróciły w tym miejscu, sugerując możliwy powrót spadków. Dopiero pokonanie tej linii mogłoby istotniej zmienić obraz rynku.
Rynek złotego – rośnie zatrudnienie i szansa na podwyżkę
3,8% – to nie tylko roczna dynamika cen konsumenta w styczniu, ale także zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w polskiej gospodarce. Dane są jeszcze większym zaskoczeniem niż inflacja – rynek oczekiwał bowiem wzrostu nieznacznie przekraczającego 2%. Tak duży skok dynamiki zatrudnienia to nie tyle nowe miejsca pracy akurat w styczniu, co przeszacowanie bazy statystycznej (z podobnymi problemami borykają się amerykańscy statystycy o czym pisaliśmy po ostatnim raporcie z rynku pracy) sugerujące, iż zatrudnienie rosło znacznie szybciej już w 2010 roku. To zaś oznacza, iż fundusz płac rośnie szybciej niż oczekiwano, nawet w ujęciu realnym, a to z kolei zwiększa ryzyko wystąpienia efektów drugiej rundy i wzrost oczekiwań inflacyjnych. Jest to zatem kolejny argument za podwyżką stóp, która naszym zdaniem nastąpi w marcu.
W kalendarzu – dane z USA i wystąpienie szefa Fed
Kluczowe dane z USA, tj. inflacja (konsensus +0,3% m/m dla wskaźnika ogółem i 0,1% m/m dla inflacji bazowej) oraz tygodniowe dane o nowych bezrobotnych (konsensus 400 tys.) zostaną opublikowane o 14.30. Wskaźnik aktywności w rejonie Filadelfii (konsensus 21 pkt.) o 16.00. Również o 16.00 rozpocznie się wystąpienie szefa Fed w Senacie. W Polsce o 14.00 opublikowany zostanie protokół z ostatniego posiedzenia RPP.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – inflacja drugi dzień wspierała złotego
piątek, Marzec 11th, 2011
Opublikowane wczoraj dane o styczniowe inflacji w Polsce, wsparte przez silniejszy od prognoz wzrost zatrudnienia, pozwoliły na umocnienie złotego wobec euro. Spadki EUR/USD ograniczyły umocnienie wobec dolara. O godzinie 16:30 kurs USD/PLN testował poziom 2,9003 zł, a EUR/PLN 3,9114 zł. Wzrost inflacji w styczniu do 3,8% R/R (najwyższa roczna dynamiką cen od kwietnia 2009) z 3,1% miesiąc wcześniej i związany z tym wzrost oczekiwań na szybsze, a być może większe od pierwotnie zakładanych, podwyżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, wciąż pozostawały dziś tematem numer jeden na rynku walutowym. Te oczekiwania na zaostrzenie polityki pieniężnej dodatkowo wsparły opublikowane dziś przez Główny Urząd Statystyczny dane o zatrudnieniu. W styczniu wzrosło ono o 3,8% R/R, po tym jak w grudniu wzrost ten sięgnął 2,4% i wobec prognozowanych 2,5%. Neutralną wymowę miały natomiast dane o przeciętnym wynagrodzeniu. W styczniu było ono o 5% wyższe niż przed rokiem, co jest wynikiem zbliżonym do prognoz (5,1%). Proces umocnienia złotego wspierały również umiarkowane wzrosty na europejskich giełdach oraz nieco silniejsze wzrosty w pierwszych godzinach notowań na Wall Street. Ograniczał go zaś spadek kursu EUR/USD. W czwartek notowania złotego powinny przede wszystkim podążać za zmianami nastrojów na rynkach globalnych oraz notowań EUR/USD. Te zaś będą kształtowane zarówno przez dzisiejszą publikację protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, jak i przez publikowane jutro dane o styczniowej inflacji CPI w USA, tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, czy też wystąpienie szefa Fed Bena Bernanke na forum Komisji Bankowej Senatu. Jedynie umiarkowany wpływ na notowania polskiej waluty będzie miała zaplanowana na czwartek publikacja protokołu z posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – inflacja wciąż wzmacnia złotego
czwartek, Marzec 10th, 2011
W środę złoty kontynuuje wczorajsze umocnienie w relacji do głównych walut, jakie miało miejsce po publikacji zaskakujących danych nt. styczniowej inflacji CPI w Polsce. O godzinie 12:51 kurs EUR/PLN testował poziom 2,8912 zł, a EUR/PLN 3,9102 zł. We wtorek na zamknięciu kursy te kształtowały się odpowiednio na poziomie 2,9070 zł i 3,9213 zł. W styczniu inflacja w Polsce wzrosła o 1,2% M/M i 3,8% R/R, wyraźnie zaskakując rynek, który prognozował wzrost cen odpowiednio na poziomie 0,7% i 3,4% (szerzej temat został omówiony w komentarzu porannym: http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19438). To w praktyce przesądza o podwyżce stóp procentowych na marcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Teraz istotne będzie to, kiedy należy oczekiwać kolejnej po marcowej podwyżki kosztu pieniądza i ile łącznie podwyżek będzie w tym roku. Częściowej odpowiedzi na tak postawione pytania mogą udzielić, publikowane dziś o godzinie 14:00, styczniowe dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w Polsce. Pełną odpowiedź rynek otrzyma jednak, gdy pozna opinie czołowych członków Rady nt. aktualnej sytuacji, a także będzie wiedział jak kształtuje się inflacja po zmianie koszyka inflacyjnego. W kolejnych godzinach temat inflacji, jako główny czynnik kształtujący notowania złotego, powinien ustąpić miejsca sytuacji na rynkach finansowych. Ta zaś będzie kształtowana w głównej mierze przez serię publikowanych dziś danych makroekonomicznych z USA (m.in. inflacja PPI, produkcja przemysłowa) oraz oczekiwania na wieczorną publikacje protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Złoty mocniejszy po danych o inflacji
czwartek, Marzec 10th, 2011
W przeciwieństwie do figur z Chin czy Wielkiej Brytanii, inflacja w Polsce zaskoczyła silnym wzrostem. To zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych już w marcu. Złoty zareagował umocnieniem, jednak na ile będzie to trwały ruch zależeć będzie od otoczenia globalnego. To w tym tygodniu zaś może zależeć od ostatnich wskaźników inflacji – z USA.
Inflacja 3,8%, RPP ma problem
Inflacja w styczniu w Polsce wyniosła 3,8% R/R – znacznie powyżej oczekiwań rynku i naszej prognozy na poziomie 3,4%. Ceny wzrastały w większości kategorii, wyraźne wzrosty cen nastąpiły jeśli chodzi o żywność i paliwa, mimo optymistycznych danych Ministerstwa Rolnictwa (żywność) i danych ze stacji paliw, które skłoniły nas do obniżenia prognozy z pierwotnych 3,5-3,6% właśnie do 3,4%. Oczywiście wzrost inflacji z 3,1% do 3,8% to w dużej mierze efekt podwyżki podatku VAT, jednak możliwość przerzucenia dużej części tej podwyżki tak szybko na klienta może być dla RPP sygnałem alarmowym. Stąd założenie, iż Rada podwyższy stopy na początku marca wydaje się logiczne. RPP dostanie jeszcze kilka publikacji danych, w tym dane z rynku pracy, które wobec silnego przyspieszenia inflacji nabierają znaczenia. Silny rynek pracy sprzyja bowiem wzrostowi oczekiwań inflacyjnych i tym samym inflacja, która pierwotnie miała być przejściowa może pozostać wysoka znacznie dłużej. Dziś ciekawe będą szczególnie dane o wynagrodzeniach. Ze względu na efekt bazy roku dynamika wynagrodzeń może być bliska 7% w skali roku, co odebrane zostałoby jako kolejny argument za podwyżką, gdyż konsensus nieznacznie przekracza jedynie 5%. Zatrudnienie powinno wzrosnąć w granicach 2% R/R. Dane o inflacji komplikują nieco krótkoterminową sytuację na rynku złotego. Umocnienie na bazie czynników lokalnych kontrastuje z negatywnym wpływem rynków globalnych, które może być kontynuowane jeśli dolar nadal będzie zyskiwał na wartości. To zaś w dużym stopniu zależy od pozostałych w tym tygodniu do publikacji danych o inflacji – z USA.
EURUSD – kolejne ważne dane z USA
Wczorajsze dane o sprzedaży detalicznej w USA mogły nieco rozczarować. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 0,3% m/m zarówno ogółem, jak i bez samochodów – w obydwu przypadkach nieco poniżej oczekiwań rynku (0,5% m/m). W efekcie rynkowe stopy procentowe nieco spadły, powodując umiarkowane osłabienie dolara.
Kolejne ważne dane z USA zostaną opublikowane dziś i jutro. Kluczowe publikacje poznamy w czwartek – CPI i tygodniowy raport o nowych bezrobotnych. Dzisiejsze publikacje jednak również będą istotne – mowa o wskaźniku cen producenta, danych z rynku budownictwa mieszkaniowego oraz produkcji przemysłowej. W ostatnim czasie rynkowe stopy procentowe w USA znacząco wzrosły, co było główną przyczyną umocnienia dolara wobec euro i jena (dla porównania stopy dla tych walut w lutym niemal się nie zmieniły). Jeśli zatem dane nie będą wspierać tej tendencji, dolar może dostać chwilowej zadyszki, przynajmniej do momentu, w którym rynek przypomni sobie o kryzysie w strefie euro. Na dziś jednak dolarowi potrzebne są dobre dane o produkcji oraz wyraźny wzrost cen producenta.
W kalendarzu – dane z USA, protokół Fed, zapasy paliw, rynek pracy w Polsce i Wielkiej Brytanii
Dane z USA z rynku budownictwa mieszkaniowego (konsensus dla nowych domów to 540 tys., dla pozwoleń 560 tys.) i PPI (konsensus +0,8% m/m, +0,2% dla bazowego PPI) opublikowane będą o 14.30. Dane o produkcji poznamy o godzinie 15.15 (konsensus +0,5% m/m). Rynki będą także czekać na publikację protokołu Fed (godz. 20.00).
W Wielkiej Brytanii poznamy miesięczne dane o zasiłkach dla bezrobotnych (10.30, konsensus to spadek liczby bezrobotnych o 3 tys.) oraz kwartalny raport o inflacji Banku Anglii (11.30), a zatem kolejne figury kształtujące oczekiwania na poczynania Banku Anglii wobec wysokiej inflacji. Wspomniane w biuletynie dane z polskiego rynku pracy opublikowane będą o godz. 14.00. O 16.30 czeka nas jeszcze publikacja danych o zapasach paliw w USA.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – rynek czeka na dane o inflacji
środa, Marzec 9th, 2011
Poniedziałek przynosi umiarkowaną przecenę polskiej waluty. Rynki ochłonęły nieco po piątkowej pozytywnej reakcji na ustąpienie prezydenta Egiptu, a spadki w notowaniach EURUSD przekładały się przecenę walut z naszego regionu.
W poniedziałek euro traciło względem dolara przez niemal cały dzień, choć największa wyprzedaż miała miejsce w pierwszych godzinach europejskiej sesji, potwierdzając trend spadkowy na parze EURUSD, który rysuje się od początku lutego. To nie pomagało walutom krajów Europy Środkowej, polski złoty, ale także węgierski forint, czy czeska korona.
Niewykluczone, iż ten kierunek utrzyma się w kolejnych dniach, choć to będzie zależało w dużym stopniu od publikowanych danych – głównie danych o inflacji. Inflacja w Chinach zostanie opublikowana już dziś w nocy naszego czasu i może mieć przełożenie na nastroje na globalnych rynkach akcji, a przez to na waluty rynków wschodzących. Niemniej ważne będą dane z USA: sprzedaż detaliczna (jutro), wskaźnik cen producenta (środa), czy wreszcie CPI (czwartek) mogą zdecydować o notowaniach dolara w tym tygodniu. Dalsze spadki w notowaniach EURUSD byłyby niekorzystne dla złotego.
Jutro poznamy także dane o polskiej inflacji. Styczniowy CPI pokaże pierwszy wpływ wyższego podatku VAT. Oczekujemy, że inflacja wyniesie 3,4% R/R, co skłoni RPP do pozostawienia stóp procentowych na niezmienionym poziomie na marcowym posiedzeniu. Tym samym ten element nie pomoże złotemu, chyba że inflacja okaże się wyższa (szczególnie gdyby było to 3,6% i więcej).
W poniedziałek o godzinie 15.35, dolar kosztował 2,9290 złotego, euro 3,9415 złotego, frank szwajcarski 3,0170 złotego, zaś funt brytyjski 4,6890 złotego.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – wyprzedaż euro zaszkodziła złotemu
środa, Marzec 9th, 2011
Poniedziałek rozpoczyna się od przeceny polskiej waluty. Przyczyna to spadki w notowaniach EURUSD. W relacji do dolara, złoty jest najsłabszy do miesiąca.
Spadek wartości euro względem dolara jest kontynuacją trendu, który rozpoczął się na początku lutego. Natomiast wyraźny impuls spadkowy na dzisiejszym otwarciu w Europie (w trakcie sesji europejskiej handel na rynku walutowym jest najbardziej płynny) jest potwierdzeniem tego kierunku, który z reguły nie służy notowaniom złotego. Inwestorzy sprzedają wtedy bowiem również waluty krajów z Europy Środkowej. W rezultacie złoty traci nie tylko wobec dolara, ale również wobec euro.
Poniedziałkowy poranek przynosi także weryfikację pozytywnej reakcji na ustąpienie prezydenta Egiptu. Wyraźne wzrosty cen akcji w piątkowe popołudnie i dziś w Azji to bowiem głównie efekt psychologiczny.
W tym tygodniu czeka nas duża liczba publikacji makroekonomicznych. Jeszcze dziś w nocy poznamy dane z Chin, w dalszej części tygodnia zaś opublikowana zostanie znacząca liczba danych z USA (inflacja, produkcja, sprzedaż) oraz z polskiej gospodarki (inflacja, rynek pracy, produkcja). Dla rynku walut kluczowe będą dane o inflacji – zarówno tej w Chinach i USA, jak i polskiej. To jednak dopiero jutro. Dzisiejszy kalendarz danych jest niezwykle lekki i notowania złotego będą kształtowane głównie przez zmiany na EURUSD. Kwadrans po południu dolar kosztował 2,9240 złotego, euro 3,9380 zaś frank 3,0045 złotego.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL




