subscribe

Zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami z rynku walutowego. Wiadomości te stanowią uzupełnienie kursów walut publikowanych w naszym serwisie. Zarówno kursy walut jak i wiadomości SA aktualizowane na bieżąco. Wiadomości serwisu kantor.pl są przygotowywane przez analityków walutowych z firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A..

Tag: indeks S&P500

Poranny komentarz rynkowy – dzień po decyzji S&P

środa, Kwiecień 20th, 2011

XTB Trade brokersDecyzja Standard & Poor’s Ratings Services (S&P) o obniżeniu perspektywy długoterminowego ratingu USA na poziomie „potrójnego A” do negatywnej ze stabilnej oraz spekulacje i plotki nt. restrukturyzacji greckiego długu wyzwoliły w poniedziałek potężną dawkę negatywnych emocji na rynkach. WIG20 stracił 1,53% i wrócił poniżej 2900 pkt. DAX spadł o 2,11%. Francuski CAC40 stracił 2,35%. S&P500 zamknął dzień na poziomie 1305,14 pkt., tracąc 1,1%. Kurs EUR/USD spadł z 1,4429 do 1,4227. Ropa została przeceniona o 1,8%, a ceny złota wyznaczyły nowy rekord wszech czasów. W poniedziałek zagrały emocje. Dziś powinna mieć już miejsce zimna kalkulacja.

Grecja zrestrukturyzuje dług

W poniedziałek rano nastroje na europejskich rynkach popsuły doniesienia greckiej prasy nt. potencjalnej restrukturyzacji długu Grecji. Z taką inicjatywą miał wystąpić, podczas spotkania Ecofinu na Węgrzech w dniu 8 kwietnia, minister finansów Grecji. Ateny szybko te doniesienia zdementowały. Tyle tylko, że rynki już w to dementi nie uwierzyły. W ostatnich dniach zbyt wiele jest spekulacji nt. możliwej restrukturyzacji długu, żeby nic nie było na rzeczy. Notowania greckich CDS-ów mocno wystrzeliły w górę, a wspólna waluta zaczęła tracić na wartości w relacji do dolara. Tej przeceny nie zdołała zastopować nawet decyzja S&P. Rynek uznał bowiem, że w środowisku rosnącej awersji do ryzyka, dolar jest bezpieczniejszą walutą. Na koniec dnia kurs EUR/USD testował poziom 1,4227 dolara. Na wykresie dziennym zostały wyrysowane silne sygnały sprzedaży (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=20461). Dziś grecka prasa kontynuuje wątek restrukturyzacji, co nie będzie pomagać rynkom. Humorów inwestorom z pewnością nie poprawią też wyniki zaplanowanej na dziś aukcji 13-tygodniowych bonów. W takiej atmosferze trudno bowiem oczekiwać, żeby uda się je sprzedać przy dobrych rentownościach. Wyniki aukcji powinny być znane po godzinie 11:00.

S&P wbija nóż w plecy

Wczorajsza decyzja agencji Standard & Poor’s Ratings Services o obniżeniu perspektywy długoterminowego ratingu USA na poziomie „potrójnego A” do negatywnej ze stabilnej była prawdziwym nożem w plecy rynków finansowych. Przede wszystkim dlatego, że mocno zaskoczyła. Wprawdzie ma ona miejsce 3 miesiące po tym, jak analitycy tej agencji, wspólnej z przedstawicielami Moody’s Investors Services, ostrzegli przed możliwością cięcia ratingu USA w związku z pogorszeniem sytuacji fiskalnej. Jednak mało kto zakładał, że ocena wiarygodności kredytowej USA, nawet w odniesieniu do perspektywy, może się zmienić.
Jest bardzo mało prawdopodobne, żeby w najbliższych kwartałach doszło do cięcia ratingu USA. Jednak już obniżenie jego perspektywy przez kolejną agencję jest realne. To zaś może wywołać pogłębienie strachu na rynkach finansowych, jak również skutkujące tym samym obawy o podobne decyzje dotyczące państw europejskich.

Trwa sezon wyników na Wall Street

Wczorajsza decyzja agencji S&P odwróciła nieco uwagę od trwającego sezonu publikacji wyników kwartalnych na Wall Street. W poniedziałek po sesji raport finansowy opublikował Texas Instruments. Spółka zarobiła w I kwartale 2011 roku 666 mln dolarów (55 centów na jedną akcję), wobec 658 mln dolarów (52 ceny na akcję) rok wcześniej. Przychody wyniosły 3,39 mld dolarów. Analitycy prognozowali, że Texas Instruments zamknie I kwartał 58 centami zysku na jedną akcję i przychodami na poziomie 3,4 mld dolarów. Spółka jednocześnie podała prognozy wyników na II kwartał br. Oczekuje ona, że zysk na akcję będzie zawierał się w przedziale 52-60 centów, a przychody 3,41-3,69 mld dolarów. Rynkowy konsensusu to odpowiednio 63 centów i 3,53 mld dolarów. W handlu posesyjnym akcje Texas Instruments zostały przecenione o 1,6%.
Dziś wyniki opublikuje m.in. BNY Mellon, Goldman Sachs, Intel, Johnson&Johnson, Seagate i Yahoo (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=20465).

Wtorkowe kalendarium

Dzisiejszy dzień będzie bogaty w publikacje makroekonomiczne. Jeszcze przed południem zostaną opublikowane wstępne wartości indeksów PMI dla Niemiec i Strefy Euro oraz dane o bilansie płatniczym dla Strefy Euro. Po południu inwestorzy poznają marcowe dane o produkcji przemysłowej i inflacji PPI w Polsce, dane o inflacji CPI w Kanadzie oraz amerykańskie raporty nt. pozwoleń i rozpoczętych budów domów. Powyższy katalog danych, będzie obok publikacji raportów kwartalnych spółek z Wall Street, podstawowym wyznacznikiem nastrojów w dniu dzisiejszym.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Fed (znów) pomógł rynkom

poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011

XTB Trade brokersPo dwóch dniach załamania, środa przynosi odbicie na japońskim rynku. Sentyment poprawił się jednak już wczoraj w trakcie sesji amerykańskiej i nie po raz pierwszy sprzymierzeńcem giełdowych byków okazał się Fed. Wydarzenia w Japonii przyćmiły nie tylko napięcia na Bliskim Wschodzie (z Libią i Bahrajnem na czele), ale także nową odsłonę euro kryzysu. Tymczasem ponownie w akcji jest agencja Moody’s, tym razem obniżając rating Portugalii.

Fed kluczy, zmiany jeszcze nie teraz

W ostatnich latach urósł nie tylko bilans Rezerwy Federalnej – znacznemu wydłużeniu uległ także komunikat po posiedzeniu. Za czasów Greenspana komunikaty chwalone były za klarowność – np. w marcu 2004 roku, kiedy Fed również powoli kończył okres ultra niskich stóp, komunikat miał jedynie 968 znaków. W zasadzie zmiana jednego zwrotu mogła mieć kluczowy wpływ na oczekiwania rynku. We wrześniu ubiegłego roku było to już 2028 znaków, w styczniu tego roku 2613 znaków, a wczoraj 2775 znaków. Rosnącą objętość komunikatu interpretujemy jako stawianie przez Fed zasłony dymnej dla obrazu makroekonomicznego, który wymaga co najmniej zmiany retoryki. Jest to zarazem sygnał, iż rynki akcji mogą mieć jeszcze kilka miesięcy swobody zanim Fed zacznie „straszyć” podwyżkami stóp.

Tak komunikat Fed jest bardziej jastrzębi. Jak pisaliśmy w dniu wczorajszym w kontekście bardzo dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, zagrożenie wzrostem presji inflacyjnej nie powinno być ignorowane. Fed odnotowuje poprawę sytuacji gospodarczej i zagrożenie związane ze wzrostem cen ropy, szybko dodając, iż ewentualny wzrost cen będzie przejściowy. Przede wszystkim zabrakło stwierdzenia, iż program ilościowy nie będzie przedłużany po drugim kwartale.

W tej sytuacji reakcja rynku jest zrozumiała – akcje zyskały bodziec do odrabiania strat (choć tak naprawdę znaczenie postawy Fed ma nie tyle związek z zakończeniem korekty, co z realną szansą na wyraźną falę wzrostową po jej zakończeniu), zaś dolar oddał wcześniejsze umocnienie. I choć w perspektywie kilku miesięcy zmiany w oczekiwaniach co do stóp procentowych powinny działać na korzyść dolara względem euro, faktyczny ruch na rynku w tym kierunku może nastąpić dopiero za kilka tygodni (kiedy EBC podniesie stopy przebijając balon oczekiwań, a w USA na poważnie zacznie się mówić o zakończeniu programu interwencji na rynku obligacji). W międzyczasie notowania EURUSD kształtowane będą przede wszystkim przez percepcję rynku co do przebiegu kryzysu zadłużenia w strefie euro.

EURUSD – Portugalia z niższym ratingiem

Agencja Moody’s najwyraźniej nie była pod takim wrażeniem ustaleń szczytu szefów państw strefy euro jak rynek, gdyż kontynuuje proces obniżania ratingów dla krajów PIIGS. Po Grecji i Hiszpanii przyszedł czas na Portugalię, której rating został obniżony z A3 do A1 z perspektywą negatywną (która będzie wywierać dodatkową presję na politykach strefy). Tymczasem, choć wykonanie portugalskiego budżetu było w styczniu lepsze niż przed rokiem, na tym dobre wiadomości się kończą. Inflacja w styczniu skoczyła do 3,6%, a sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym obniżyła się o 5,2%, najwięcej od marca 2009 roku. To potencjalnie recesyjny krąg, wzrost cen dodatkowo zmniejsza realne dochody gospodarstw domowych, które w tej sytuacji zmniejszają konsumpcję. Przy cięciach fiskalnych stanowi to poważne zagrożenie nawrotu recesji w Portugalii. Hiszpańskie dane są nieco lepsze, choć i tu w styczniu roczna dynamika sprzedaży była ujemna. Dla odmiany, gorsze niż przed rokiem było wykonanie budżetu. Tak jak zaznaczyliśmy, wobec biernej postawy Fed i dość klarownego na ten moment stanowiska EBC, to właśnie przebieg euro kryzysu będzie miał kluczowe znaczenie dla EURUSD w najbliższych tygodniach. Technicznie, aktualny pozostaje wczorajszy wpis z pulsu rynku (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19896).

Rynki akcji – pożar w elektrowni, ale giełdy w górę

Dziś ponownie zaraportowano o pożarze reaktora w japońskiej elektrowni, ale prawdopodobnie bez wyraźnych negatywnych konsekwencji. Pomijając ten wątek nie było innych negatywnych sygnałów, a takie informacje, jak ta, że Toyota zamierza wznowić od jutra część operacji, nastroiły pozytywnie inwestorów na rynkach akcji (po tym jak pierwszą zachętę dał Fed). Patrząc na wykresy kontraktów na S&P500 czy (szczególnie) DAX30 (gdzie wczoraj ważne wsparcie zostało wybronione dużym młotem), można uznać, iż minimalne zasięgi korekt zostały osiągnięte. Odbicie zatem nie jest wykluczone. Zakłada ono jednak brak nowych poważnych wstrząsów – zarówno w Japonii, jak i na nieco zapomnianym Bliskim Wschodzie.

W kalendarzu – PPI w USA, rynek pracy w Polsce

W środę lista publikacji danych makro wyraźnie się wydłuża. W Wielkiej Brytanii o 10.30 podane zostaną dane o zmianie liczby bezrobotnych (konsensus +0,5 tys.). W USA kluczowe będą dane o cenach konsumenta (13.30, konsensus +0,7% m/m i +0,2% m/m dla bazowego PPI), które podane zostaną jednocześnie z danymi z rynku budownictwa mieszkaniowego (konsensus na nowe budowy i pozwolenia wynosi 580 tys.). W Polsce (14.00) dane z rynku pracy, które mają coraz istotniejsze znaczenie dla RPP (szczególnie przy nieco niższej inflacji) – oczekujemy dynamiki zatrudnienia na poziomie 4,1% R/R i wynagrodzeń na poziomie 5,4% R/R – w obydwu przypadkach nieznacznie powyżej konsensusu. Wreszcie o 15.30 podane będą dane o zapasach paliw w USA.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – złe wiadomości z Azji

poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011

XTB Trade brokersO tym, że wiadomości z chińskiej gospodarki są obecnie bardziej zagrożeniem niż szansą dla koniunktury rynkowej inwestorzy wiedzieli już od pewnego czasu. W tych okolicznościach dane o chińskiej inflacji zostały przyjęte dość spokojnie. Trzęsienie ziemi w Japonii jest jednak kolejnym z negatywnych wydarzeń, które trudno było przewidzieć.

Trzęsienie ziemi i wyższa inflacja

Silne trzęsienie ziemi z epicentrum ok. 125 km od wybrzeża Japonii było odczuwalne również w Tokio, gdzie według doniesień zawaliło się kilka budynków i wstrzymano ruch metra. Jak na razie wpływ tej katastrofy na rynki jest głównie psychologiczny. O ile tego rodzaju wydarzenia mają z reguły krótkotrwały wpływ na rynki, warto zwrócić uwagę, iż jest to kolejny negatywny szok dla rynków w relatywnie krótkim czasie (po zamieszkach politycznych w Afryce). Dodatkowo nakłada się na i tak nienajlepszy splot informacji mających bardziej fundamentalne znaczenie dla rynków, takich jak droga ropa, obniżka ratingu dla Hiszpanii, czy niepokojące doniesienia z chińskiej gospodarki. O ile zatem w notowaniach jena reakcja jest relatywnie niewielka (kurs USDJPY wzrósł z 82,75 do 83,15) i o ile skutki nie będą proporcjonalnie podobne do tych w Nowej Zelandii będzie zapewne krótkotrwała, o tyle dla rynków akcji jest to kolejny powód do ruchu w dół.

Dane z Chin nie miały tak silnego wpływu na rynek, ale może on być bardziej długookresowy. Kiedy opublikowane zostały słabsze wskaźniki aktywności za luty, sugerowano, iż być może zmniejszy to presję na władze monetarne na zaostrzanie polityki monetarnej. Dane o inflacji pokazały jednak, iż nie należy na to liczyć – zarówno CPI (4,9% wobec oczekiwanych 4,7%), jak i PPI (7,2% wobec oczekiwanych 6,9%) były wyższe od oczekiwań rynku i potwierdzają, że inflacja jest problemem w Państwie Środka. A biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w Afryce i związany z nimi społeczny wymiar inflacji – jest problemem poważnym.

S&P500 – najniżej od końca stycznia

W dniu wczorajszym pisaliśmy o formacji trójkąta w notowaniach kontraktów na indeks S&P500 (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19817). Nastąpiło wyraźne wybicie dołem z tej formacji, co doprowadziło do udanego testu poprzedniego minimum korekty, czyli 1292 pkt. Modelowy zasięg trójkąta to 1262 pkt. i mając na uwadze, iż zbiega się on z ważnym poziomem klasycznym (minimum z końca stycznia), należy uznać to za minimalny zasięg korekty.

Spadki na globalnych rynkach potwierdzają naszą opinię, iż silne wzrosty na GPW w ostatnich dniach były nieco przedwczesne. Dziś na otwarciu notowania kontraktów na DAX30 są najniżej od 12 stycznia i to powinno wyznaczać kierunek dla WIG20.

EURUSD – szczyt pod presją

Trzęsienia ziemi, już w mniej dosłownym znaczeniu, chcą uniknąć szefowie państw strefy euro, którzy dziś zaczynają szczyt poświęcony głównie wypracowywaniu rozwiązania dla krajów z problemami zadłużenia – w zaledwie dzień po tym jak agencja Moody’s przypomniała politykom, jak ważny jest to problem (obniżając ocenę wiarygodności Hiszpanii). Dla bieżących notowań euro lepiej byłoby gdyby szczyt w ogóle się nie odbył – przesuwa on bowiem uwagę inwestorów z retoryki EBC na problemy kryzysu zadłużenia. Pogarszające się nastroje na globalnych rynkach akcji też notowaniom wspólnej waluty nie służą. Para EURUSD próbuje jeszcze bronić opisanej przez nas wczoraj linii hossy, ale jeśli nie nastąpi nagła poprawa nastrojów na rynku, ta obrona ma małe szanse powodzenia, a notowania pary mogą kierować się ku kolejnym wsparciom – 1,3740 i 1,3705.

W kalendarzu – sprzedaż w USA, PPI na Wyspach

Trzęsienie ziemi w Japonii sprawia, iż wydłuża się lista wydarzeń spoza kalendarza, które mają kluczowy wpływ na rynki (dołączając do Libii i regionu i wpływu na ceny ropy, a także do szczytu w strefie euro). W tej sytuacji nawet ważne dane, takie jak publikacja sprzedaży detalicznej w amerykańskiej gospodarce za luty (14.30, konsensus +1% m/m, +0,6% m/m po wyeliminowaniu samochodów) mogą zejść na dalszy plan. Tym bardziej dotyczy to takich publikacji jak nastroje konsumentów (15.55, konsensus 76,5 pkt.), czy rynek pracy w Kanadzie (13.00, konsensus +24 tys.). Dane o brytyjskiej inflacji cen producenta (10.30, konsensus +5,3%) tradycyjnie ważne dla funta.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – szczyt się zbliża euro traci

czwartek, Kwiecień 7th, 2011

XTB Trade brokersW dniu wczorajszym pisaliśmy, iż jastrzębie wypowiedzi członków Rady EBC są już w cenach na rynku, zaś zapomniany niemal euro kryzys nie. Wskazaliśmy również, że podobnie jak po posiedzeniu Fed w listopadzie, posiedzenie EBC w marcu mogłoby być punktem kulminacyjnym dla EURUSD. Dziś taki scenariusz wsparła agencja Moody’s.

EURUSD – rating Hiszpanii w dół

Agencja Moody’s obniżyła rating Hiszpanii o jeden stopień do Aa2 sugerując możliwość dalszych obniżek negatywną perspektywą. Rating jest zatem na poziomie nadanym przez S&P (AA neg) i poniżej ratingu Fitch (AA+ neg). Obniżka ratingu ma miejsce na dzień przed rozpoczęciem szczytu szefów krajów strefy, mających wypracować mechanizm udzielania pomocy krajom strefy mającym problemy z finansowaniem. Dla inwestorów istotne jest to, że do tej pory rynek koncentrował się na perspektywie podwyżek stóp w strefie (więcej we wczorajszym komentarzu http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19788), pomijając kwestię problemu zadłużenia, pomimo utrzymywania się wysokich premii za ryzyko. Jeśli teraz rynek rzeczywiście zacznie koncentrować się na Płw. Iberyjskim (a mówi się, iż przy okazji szczytu będą wywierane naciski na Portugalię, aby ta przyjęła pomoc), zmiana średnioterminowego trendu na EURUSD jest jak najbardziej realna.

Od strony technicznej takim sygnałem będzie przełamanie testowanej obecnie linii trendu wzrostowego (okolice 1,38), czego konsekwencją byłby spadek w kierunku 1,3430 ze wsparciami na poziomach 1,3740, 1,37 oraz 1,3520.

Rynki akcji – przecena w Azji

Drożejąca ropa bardziej niż słabsze dane dotyczące handlu zagranicznego Chin (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19813) były przyczyną przeceny na rynkach akcji w trakcie sesji azjatyckiej, po tym, jak wczorajszy dzień nie przyniósł większych zmian na Wall Street. Wracający temat euro kryzysu może być dodatkowym obciążeniem dla rynków akcji w trakcie sesji europejskiej.

Korekta na globalnych rynkach w przypadku notowań kontraktów na S&P500 przybiera łagodną formę trójkąta, obecnie rynek testuje jego dolne ograniczenie. Opuszczenie przez cenę trójkąta może być pierwszym sygnałem, w którym kierunku notowania będą podążać.

RBNZ tnie o 50bp, zatrudnienie spada w Australii

Tematy tego tygodnia to Libia, ceny ropy, chińskie dane i szczyty w strefie euro – wątki te bez wątpienia mają kluczowy wpływ na globalne rynki i na nich koncentrujemy się również w naszych komentarzach. Tym razem zwracamy jednak uwagę również na zmiany w Australii i Nowej Zelandii, które w ostatnim czasie mogły szczególnie zaskoczyć inwestorów. Bank Nowej Zelandii obniżył stopy procentowe o 50 bp w reakcji na kolejne trzęsienie ziemi, które może mieć negatywny wpływ na gospodarkę tego kraju. Obniżka jest większa niż oczekiwał rynek (konsensus wynosił 25 bp) i główna stopa to obecnie zaledwie 2,5%.

Teoretycznie to bardzo niekorzystna wiadomość dla dolara nowozelandzkiego, zwłaszcza, że gospodarka Nowej Zelandii radziła sobie ostatnio znacznie gorzej niż australijska. Nie można jednak wykluczyć, iż duża obniżka stóp (nie jest całkowitym zaskoczeniem, część instytucji spodziewała się takiego ruchu) jest końcem okresu słabości NZD, który w lutym był najsłabszą spośród grupy najważniejszych walut. Szczególnie względem dolara australijskiego, gdzie scenariusz podwyżek stóp najpierw został „podmyty” przez powódź, a teraz rynek został zaskoczony spadkiem zatrudnienia w lutym (o 10 tys., spora rewizja w dół także dla danych za styczeń). Tym samym może być to początek odrabiania strat NZD wobec AUD. Nawet jeśli nie dojdzie do odwrócenia wieloletniego trendu wzrostowego na AUDNZD, realna jest większa korekta. Sygnałami jej rozpoczęcia będzie zejście poniżej wsparć 1,36, 1,3517 i 1,3450.

W kalendarzu – rynek pracy, Bank Anglii i dane z Chin

Kalendarz w końcówce tygodnia staje się znacznie bardziej intensywny. Na notowania EURUSD kluczowy wpływ ma obecnie to co dzieje się w strefie, ale dobre dane tygodniowe o nowych bezrobotnych w USA (14.30, konsensus 380 tys.) – a ostatnio takie właśnie były, mogłyby wesprzeć sprzedających na tej parze. Na moment obecny dla funta ważniejsze są raczej protokoły z posiedzeń Banku Anglii (pokazujące zmiany w poglądach członków Rady) niż same posiedzenia, ale dzisiejsza decyzja (13.00, konsensus: brak zmian), zapewne będzie okazją do większego ruchu na GBPUSD. W trakcie piątkowej sesji azjatyckiej kluczowe będą dane z Chin, szczególnie o inflacji (publikacja prawdopodobnie o 3.00 naszego czasu, konsensus na CPI to 4,7%, na PPI 6,9%). Warto zwrócić uwagę na reakcję rynku miedzi – wyższa inflacja mogłaby ostatecznie przesądzić o większej korekcie na tym rynku.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – wyraźny zwrot na rynku

poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011

XTB Trade brokersNieco ponad dwa dni trwało wyraźne odreagowanie na rynkach globalnych po ubiegłotygodniowej przecenie wywołanej wzrostem cen ropy. Wczoraj, wobec eskalacji napięcia w Libii i na Bliskim Wschodzie ropa znów drożała, a przecena na Wall Street była największa od ponad pół roku. Niewykluczone, iż dzisiejsze wydarzenia: raport ADP z amerykańskiego rynku pracy oraz decyzja RPP w Polsce również zostaną przyćmione przez wpływ rosnącej awersji do ryzyka.
Ropa drożeje, awersja do ryzyka rośnie
We wczorajszym komentarzu (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19633) pisaliśmy, iż tak szybkie zakończenie korekty na jakie jeszcze wczoraj rano wskazywał rynek rozmijałoby się z rzeczywistością. Jak sugerowaliśmy, ceny ropy jedynie ustabilizowały się przez kilka dni w okolicach 112 USD za baryłkę gatunku Brent, a ryzyko ich wzrostu cały czas było poważne. To właśnie po raz kolejny drożejąca ropa (w reakcji na kontrofensywę Kadafiego i rosnące napięcie w Jemenie i Omanie) przyczyniła się do powrotu awersji do ryzyka, a w konsekwencji do przeceny na rynkach akcji i osłabienia złotego.

Mając na uwadze, iż ciągle jesteśmy na etapie raczej rozszerzania się zamieszek niż ich wygaszania, ryzyko pogłębienia obserwowanych reakcji rynku (czyli dalsza zwyżka ropy i przeceny na giełdach) jest niemałe. Notowania kontraktów na S&P500 powróciły w rejon 1300 pkt. Aktualne wsparcie znajduje się na poziomie 1292,5 pkt., po jego przełamaniu powinniśmy obserwować kontynuację korekty przynajmniej do poziomu 1262 pkt.

EURUSD – Bernanke w cieniu drożejącej ropy

Wystąpienie szefa Fed w Kongresie z półrocznym raportem o stanie gospodarki i polityce monetarnej zwykle jest kluczowym wydarzeniem dla rynków, szczególnie walutowych. Wczoraj było nieco inaczej, z dwóch powodów. Po pierwsze, silna przecena na Wall Street odwróciła uwagę inwestorów (przynajmniej na chwilę) od polityki monetarnej. Po drugie, dość niefortunnie, wystąpienia Bernanke (drugie odbędzie się dziś) mają miejsce tuż przed danymi z rynku pracy, które mogą okazać się rozstrzygające (przypomnijmy, iż poprzednie raporty były niejednoznaczne – badanie firm wskazało na niski przyrost zatrudnienia, badanie gospodarstw domowych – na wyraźny spadek liczby bezrobotnych). Bernanke podkreślał co prawda, iż drożejące surowce mogą być zagrożeniem dla ożywienia, co można było odebrać gołębio, jednak nieznaczny spadek rynkowych stóp procentowych w USA to przede wszystkim efekt przeceny na rynkach akcji. Tym samym, para EURUSD (której nie udał się test poziomu 1,3860) będzie czekała w tym tygodniu przede wszystkim na dane z rynku pracy (szczególnie piątkowy raport) oraz konferencję po decyzji EBC (jutro).

W kalendarzu – raport ADP, decyzja RPP

Potencjalnie najważniejszym wydarzeniem dla rynków, szczególnie walutowych powinna być publikacja raportu ADP pokazującego zmianę zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA (14.15, konsensus +175 tys.). Jednak ze względu na fakt, iż w grudniu i styczniu ADP nie zostało potwierdzone podobnymi wynikami w raporcie rządowym (piątek), rynek może podchodzić do tego tematu sceptycznie. W Polsce czekamy na decyzję RPP. Rynek jest podzielony, naszym zdaniem zdecydowana większość argumentów przemawia za podwyżką stóp o 25 bp i takiej decyzji się spodziewamy. Należy pamiętać też o danych o zapasach paliw w USA (16.30). Choć ceny ropy kształtowane są teraz przede wszystkim doniesieniami z Afryki, ich znaczenie dla innych rynków jest tak istotne, iż dane o zapasach mogą również mieć niestandardowo duży wpływ na rynek.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Bernanke w Kongresie

poniedziałek, Marzec 28th, 2011

XTB Trade brokersJeszcze tydzień temu wydawało się, iż okoliczności wystąpienia szefa Fed w Kongresie będą znacznie mniej sprzyjające. Szybko rosnące ceny ropy i przecena na rynkach akcji (które obserwowaliśmy w ubiegłym tygodniu) z pewnością przesunęłyby ciężar dyskusji w kierunku spraw bieżących. W obecnych okolicznościach nacisk zostanie położony na wycofywanie się Fed z ekspansji monetarnej. Poprawa nastrojów rynkowych zbudowana na deklaracji Arabii Saudyjskiej o zwiększeniu dostaw ropy sprawiła, iż na Wall Street po przecenie niemal nie ma już śladu. Jednak protesty ciągle się rozszerzają.

S&P500 – koniec korekty?

Drugi dzień wzrostów w USA i kolejny w Azji sprawiły, iż kontrakt na indeks S&P500 odrobił już zdecydowaną większość ubiegłotygodniowych strat i jego notowania znajdują się 1% od tegorocznych maksimów. Motywem do odreagowania była deklaracja Arabii Saudyjskiej, iż jest gotowa zwiększyć wydobycie ropy, aby pokryć deficyt wynikający ze wstrzymania produkcji w Libii.
Warto jednak zwrócić uwagę, iż problem drogiej ropy nie został rozwiązany. Notowania Brenta „utknęły” w okolicach 112 USD za baryłkę, a ryzyka wzrostu ceny tego surowca w krótkim czasie narastają. Głównym zagrożeniem wydaje się Oman, gdzie protesty nasiliły się w weekend i były kontynuowane w dniu wczorajszym. Kraj ten będący sąsiadem Jemenu (gdzie zamieszki trwają od dłuższego czasu) odpowiada za produkcję ok. 800 tys. baryłek ropy, ok. połowy produkcji Libii.

Mając na uwadze, iż ubiegłotygodniowa przecena nie miała wewnętrznej struktury, po notowanym obecnie odbiciu powinien nastąpić jeszcze jeden ruch w dół. Tradycyjnie też korekty indeksu S&P500 wynosiły 8-10%, zatem ponad dwukrotnie więcej niż wyniósł ruch z ubiegłego tygodnia.

WIG20 – sygnał kupna blisko

Silne odbicie na głównych rynkach przełożyło się również na warszawski rynek, gdzie jesteśmy coraz bliżej testu linii poprowadzonej po lokalnych szczytach, obecnie w okolicach 2715 pkt. Jej przełamanie byłoby teoretycznym sygnałem kupna – tak przynajmniej było wielokrotnie w przeszłości. Zasięg wzrostów w takim przypadku to minimum 2775 pkt. Warto jednak pamiętać, iż realizacja takiego scenariusza będzie możliwa tylko w przypadku, gdy obserwowane obecnie odbicie na rynkach zagranicznych będzie już trwałym powrotem do wzrostów (a nie elementem korekty), co na ten moment nie jest oczywiste. Szczegółowa analiza techniczna notowań kontraktów na WIG20 znajduje się w pulsie rynku (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19628).

EURUSD – Bernanke w Kongresie

Indeks aktywności w rejonie Chicago niespodziewanie wzrósł do bardzo wysokich 71,2 pkt., będąc kolejnym sygnałem świadczącym o przyspieszeniu amerykańskiej gospodarki. W takim kontekście na szefie Fed pojawi się presja aby konkretniej sprecyzował plany Fed na wycofanie się z bezprecedensowej ekspansji monetarnej. Bernanke będzie bronił się niskim przyrostem zatrudnienia i przynajmniej do piątku (kiedy opublikowany zostanie kolejny raport z rynku pracy) może on używać tego argumentu. Jedno jest pewne: na moment obecny rynek oczekuje najwyżej jednej podwyżki stóp w USA w tym roku i trzech w strefie euro. To oznacza, że łatwiej będzie o sygnał umacniający amerykańską walutę, szczególnie, że rynek nie może poradzić sobie z oporem 1,3860.

W kalendarzu – wskaźniki aktywności, Bernanke i Bank Kanady

Wystąpienie szefa Fed rozpocznie się o godzinie 16.00, dokładnie wtedy, kiedy opublikowane zostaną dane o aktywności w amerykańskim przemyśle (ISM, konsensus 61 pkt.). Podobne wskaźniki opublikowane będą też w Polsce (9.00, konsensus 55,5 pkt.), Szwajcarii (9.30, konsensus 60,8 pkt.), strefie euro (9.58, konsensus 59 pkt.) i Wielkiej Brytanii (10.28, konsensus 61 pkt.). Ponadto o 15.00 decyzja Banku Kanady. Rynek jeszcze tym razem nie oczekuje podwyżki, ale zachowanie pary USDCAD (najniżej od trzech lat) oznacza, iż rynek oczekuje, iż droższa ropa przyspieszy decyzję o podwyżce stóp w Kanadzie.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – ropa coraz droższa

wtorek, Marzec 22nd, 2011

XTB Trade brokersPowrót amerykańskich inwestorów na rynek miał w dniu wczorajszym istotne znaczenie, gdyż mógł potwierdzić lub zanegować poniedziałkowe spadki na europejskich giełdach. Po chwili zawahania na rynku wyraźną przewagę zyskali sprzedający, co sugeruje możliwość większej korekty i pogłębienia spadków również w Warszawie. Wzrost napięcia geopolitycznego nie przełożył się tym razem na umocnienie dolara – amerykańska waluta traciła wobec spadku rynkowych stóp w USA.

OIL – skokowy wzrost cen

W poniedziałkowym komentarzu porannym (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19514) napisaliśmy:
nie można wykluczyć choćby przejściowego wybicia górą z kanałów wzrostowych, szczególnie, iż trwające od sierpnia wzrosty mogą rysować dopiero falę trzecią, która teoretycznie powinna mieć najwięcej impetu potrzebnego do wyjścia górą z i tak wzrostowej formacji

Właśnie do takiego wybicia górą ponad średnio i długookresowe opory doszło na wykresie ceny ropy (gatunku Brent) w tym tygodniu, co tłumaczy tak dużą dynamikę wzrostów. Oczywiście impulsem do tego ruchu są wydarzenia w Libii, których wpływ ma ciągle bardziej znaczenie psychologiczne, niż odzwierciedla określony ubytek ropy na rynku. Niezwykle trudno określić punkty docelowe dla ceny w takiej fazie rynku, warto jednak zwrócić uwagę, iż o ile Brent dziś rano kosztuje już niemal 114 USD za baryłkę, amerykański WTI wczoraj dopiero testował poziom 100 USD, który mógł być (przynajmniej chwilowo) celem byków. Tym samym realizacja zysków nie jest wykluczona. W nieco dłuższym horyzoncie ropa będzie jednak drożała tak długo, jak rynki nie będą wstanie określić choćby przybliżonego przebiegu wydarzeń w Afryce.

S&P500 – wsparcia obronione, ale…

Spadki w notowaniach kontraktów na S&P500 zatrzymały się dokładnie na wsparciach, o których pisaliśmy we wczorajszym komentarzu – tj. w okolicach 1300 pkt. Jednak skromne odbicie i dominacja sprzedających w ostatnich minutach handlu, a w konsekwencji trzecia duża czarna świeca (nie są to końca trzy czarne kruki zapowiadające odwrócenie trendu, ale wymowa tego co widzimy na wykresie kontraktów na S&P500 jest podobnie negatywna) nie nastrajają optymistycznie.

Co istotne rynek dostał wreszcie powód do obaw (tzw. fear factor, na brak którego zwracaliśmy uwagę od kilku tygodni). Jest nim cena ropy. Baryłka ropy gatunku Brent jeszcze pod koniec sierpnia kosztowała 72 USD. To oznacza, iż cena wzrosła o niemal 60% w ciągu pół roku, a to nie pozostanie bez wpływu na światową gospodarkę. Co więcej ropa drożeje w momencie, kiedy inflacja w wielu miejscach na świecie i tak już niepokojąco rośnie, potęgując dylemat przed jakim stoją banki centralne (co pokazał choćby wczorajszy raport po posiedzeniu Banku Anglii, gdzie część członków optowała za podwyżką stóp, zaś jeden ciągle namawiał do rozluźnienia!). Tym samym, jeśli wyższe ceny ropy miałyby utrzymać się na dłużej nie tylko zaszkodziłyby ożywieniu, ale także mogłoby przełożyć się na wyższe stopy procentowe, a to już dla rynków akcji zdecydowanie zła wiadomość. Tym samym po raz pierwszy od kilku miesięcy (globalne) rynki akcji mają dobry powód do przeceny. Jeśli wsparcia w rejonie 1300 pkt. zostaną przełamane, kolejnym poziomem będzie 1262 pkt.

WIG20 – Warszawa jeszcze się broni

Pomimo wyraźnych spadków na rynkach globalnych, w tym tygodniu na warszawskim parkiecie byki cały czas bronią strefy wsparcia 2610-2645 pkt. na kontraktach na indeks WIG20. To nie oznacza jednak, iż spadki za Oceanem nie są dla naszego rynku groźne. Warto śledzić zachowanie się kontraktów na S&P500 w rejonie 1300 pkt., gdyż przełamanie tego poziomu znacznie zwiększy prawdopodobieństwo zejścia poniżej opisanej strefy wsparcia dla kontraktów na WIG20, a to oznaczałoby znaczne pogłębienie przeceny.

W kalendarzu – dane z USA, zapasy paliw i oczywiście… Libia

Wobec tego co dzieje się na rynku ropy i konsekwencji tych ruchów dla innych rynków (akcji, ale także walutowego – wczoraj pisaliśmy o niekorzystnym wpływie spadających rentowności w USA na dolara) rozwój wydarzeń w Libii będzie miał kluczowy wpływ na rynek w krótkim terminie. Dane z USA, tj. nowi bezrobotni (14.30, konsensus 400 tys.), zamówienia (14.30, konsensus +2,7% m/m, +0,4% m/m bez środków transportu) czy sprzedaż nowych domów (16.00, konsensus 310 tys.) będą miały drugorzędny wpływ. Potencjalnie największe znaczenie dla dolara powinny mieć dane tygodniowe z rynku pracy, ale tylko jeśli przyniosą spore zaskoczenie. W obecnych okolicznościach większe znaczenie dla rynków akcji (oraz oczywiście samej ropy) mogą mieć dane o zapasach paliw w USA (godz. 17.00, oczekiwany wzrost zapasów ropy o 1,1 mln baryłek).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – dane i nastroje kluczowe dla złotego

poniedziałek, Marzec 21st, 2011

XTB Trade brokersŚrodowy poranek upływa pod znakiem odreagowania wczorajszej przeceny złotego, jaka miała miejsce w reakcji na wzrost awersji do ryzyka na rynkach globalnych oraz na gołębie wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej (Glapiński, Chojna-Duch). O godzinie 09:41 kurs USD/PLN testował poziom 2,8839 zł, EUR/PLN 3,9537 zł, a CHF/PLN 3,0752 zł. We wtorek na zamknięciu kursy tych par kształtowały się odpowiednio na poziomach 2,9053 zł, 3,9699 zł i 3,1003 zł. Polskiej walucie pomaga dziś rano lekka poprawa nastrojów na rynkach globalnych, wspierana przede wszystkim przez brak silnych spadków cen akcji na azjatyckich i europejskich giełdach, po tym jak wczoraj przez Wall Street przetoczyła się gwałtowna fala wyprzedaży (S&P500 -2,05%; Nasdaq Composite -2,74%). Nastroje na rynkach finansowych, a także zachowanie EUR/USD, będą jednym z podstawowych czynników kształtujących notowania złotego w kolejnych godzinach. Jednak nie jedynym. W godzinach przedpołudniowych istotnym elementem może być, zaplanowana na godzinę 10:00, publikacja przez Główny Urząd Statystyczny, publikacja styczniowych danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. W styczniu prognozowany jest spadek rocznej dynamiki sprzedaży detalicznej w Polsce do 8,7% z 12% R/R odnotowanych w grudniu 2010 roku. Duży wpływ na mniejszą sprzedaż będzie mieć przede wszystkim podwyżka podatku VAT od nowego roku do 23% z wcześniejszych 22%, co powinno ograniczyć przede wszystkim sprzedaż artykułów RTV/AGD i samochodów. W przypadku tych ostatnich spadku sprzedaży należy oczekiwać również w związku ze zmianą przepisów podatkowych, dotyczących odliczenia podatku VAT przez firmy.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Początek roku przyniesie także silny skok bezrobocia. Rynek prognozuje, że wzrośnie on do 12,9% z 12,3% w grudniu. Znacznie bardziej pesymistyczne jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, zakładając wzrost stopy bezrobocia do 13,1%. Historia uczy, że prognoza ministerstwa może być bliższa faktycznym odczytom.

Poranny komentarz rynkowy – wyraźna przecena za Oceanem

poniedziałek, Marzec 21st, 2011

XTB Trade brokersPowrót amerykańskich inwestorów na rynek miał w dniu wczorajszym istotne znaczenie, gdyż mógł potwierdzić lub zanegować poniedziałkowe spadki na europejskich giełdach. Po chwili zawahania na rynku wyraźną przewagę zyskali sprzedający, co sugeruje możliwość większej korekty i pogłębienia spadków również w Warszawie. Wzrost napięcia geopolitycznego nie przełożył się tym razem na umocnienie dolara – amerykańska waluta traciła wobec spadku rynkowych stóp w USA.

S&P500 – Amerykanie sprzedają po długim weekendzie

Podobnie jak pod koniec stycznia, pretekstem do wyprzedaży na rynkach akcji stały się zamieszki w Afryce – wtedy w Egipcie, teraz w Libii. Wątek ekonomiczny tych wydarzeń jest jednak zbyt słaby by stać się motywem większej przeceny. Wydarzenia te stały się pretekstem, ale do kontynuacji przeceny potrzebne jest przekonanie inwestorów, iż wzrosty w najbliższym czasie nie będą kontynuowane. Na razie nie widać innego „czynnika strachu”, który mógłby znacząco przedłużyć korektę. Jeśli nie pojawi się on w najbliższych dniach (kandydaci naszym zdaniem to ciągle Portugalia i Chiny – wczoraj na rynek dotarła informacja, iż władze sugerują bankom przeszacowanie kredytów udzielonych jednostkom samorządowym, co mogłoby spowodować konieczność podnoszenia kapitału) korekta będzie względnie płytka. Standardowa korekta dla indeksu S&P500 w okresie hossy to zazwyczaj 8-10%.

Z technicznego punktu widzenia na kontraktach na indeks S&P500 nadal mamy jedynie realizację zysków. Ważne wsparcie mamy w okolicy 1300 pkt. i dopiero jego przełamanie może zwiastować dłuższy okres spadków.

EURUSD, USDJPY – obligacje drożeją, dolar traci

Dolar zyskiwał w trakcie wtorkowej sesji azjatyckiej i we wczorajszym wczesnym handlu europejskim na fali wzrostu awersji do ryzyka. Nastroje na rynku szybko się jednak zmieniły, a przyczyną był rozwój sytuacji na rynku stopy procentowej. W USA nastąpił wyraźny spadek rentowności, szczególnie na dłuższym końcu krzywej (5-10 lat) w dużej mierze w reakcji na pogorszenie nastrojów na rynku akcji. Nie zmienił tego świetny odczyt indeksu Conference Board, pokazujący, iż nastroje konsumentów są najlepsze od wielu miesięcy. Tymczasem w przypadku euro krótkoterminowe rentowności nawet wzrosły w reakcji na jastrzębią wypowiedź jednego z kandydatów na szefa EBC (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19542), a rentowności długoterminowych obligacji spadły jedynie nieznacznie (2-3 bp w przypadku bundów, wobec 13-14 bp w przypadku amerykańskich obligacji). W konsekwencji euro szybko odrobiło straty, dolar tracił też wobec jena i funta.

Z technicznego punktu widzenia, sytuacja kupujących na parze EURUSD uległa znacznej poprawie, już po tym, jak notowania odbiły się od linii wsparcia (poprzednia linia oporu, wyrysowana wzdłuż szczytów z początku lutego) tworząc formację młota na wykresie dziennym. Dziś na otwarciu w Europie testowany jest opór 1,3725 i wyjście powyżej tego poziomu powinno oznaczać ruch w kierunku 1,3860. Warto jednak pamiętać, iż sytuację dolara mogą znacząco zmienić publikowane jutro dane o nowych bezrobotnych.

Ważne rozstrzygnięcie może zapaść również na parze USDJPY, gdzie para dotarła do linii poprowadzonej po styczniowych szczytach. Jej przełamanie przekreśliłoby szansę na wzrosty w najbliższym czasie, zaś wykorzystanie jej jako wsparcie oznaczałoby wzrost szansy na powrót do wzrostów.
W kalendarzu – sprzedaż domów, protokół Banku Anglii i bankierzy centralni
Publikowane dziś w USA dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym (16.00, konsensus 5,22 mln) raczej nie zmienią istotnie obrazu rynku. Dla dolara ważniejsze mogą być wystąpienia przedstawicieli EBC: Tricheta (18.00), Webera (18.15) i Plossera z Fed (19.30). Plosser jest dla rynków szczególnie interesujący jako potencjalny dysydent (głosujący za szybszym zacieśnieniem monetarnym). W Wielkiej Brytanii opublikowany będzie protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii (10.30), zaś w Polsce poznamy dane o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia (14.00, nasza prognoza to odpowiednio 9,8% R/R i 12,8%).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – rośnie portugalska premia

poniedziałek, Marzec 7th, 2011

XTB Trade brokersWczorajszy dzień przyniósł kontynuację odwrotu w notowaniach EURUSD, który rozpoczął się w środę w handlu amerykańskim. Na rynkach akcji mamy sporo zdecydowania – silne zamknięcia sesji na Wall Street pokazują, iż byki ciągle nie odpuszczają.

EURUSD – RGR bliski domknięcia, pomaga wzrost premii portugalskiego długu

Notowane spadki na EURUSD nie mają jeszcze wyraźnego tematu przewodniego. Niewykluczone jednak, iż będzie nim Portugalia, o której jeszcze nie mówi się dużo, ale której premia za ryzyko systematycznie rośnie od 2 lutego. Tymczasem to właśnie udana aukcja portugalskiego długu w styczniu zapoczątkowała kilkutygodniowe wzrosty na EURUSD. Wczoraj spread do 10-letnich obligacji niemieckich drugi dzień z rzędu utrzymywał się powyżej 400 bp. W ostatnim miesięczniku podkreślaliśmy, iż sytuacja Portugalii – zarówno makroekonomiczna jak i fiskalna, pozostaje trudna.

W notowaniach EURUSD realizuje się scenariusz, o którym pisaliśmy wczoraj (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19340). Wsparcia 1,3660 i 1,3606 zostały pokonane i parze EURUSD pozostał poziom 1,3540 (raczej słaby) i kluczowe wsparcie w okolicach 1,35 – linia szyi potencjalnej formacji RGR, realizacja której mogłaby spokojnie doprowadzić do spadków pary w okolice kolejnego wsparcia 1,3245. Jedynym problemem w tym scenariuszu jest fakt, iż ów RGR jest tak bardzo oczywisty, co nie zawsze sprzyja realizacji.

S&P500 – walka w rejonie oporów

Wracając do komentarza sprzed dwóch dni (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19317) bykom w USA zabrakło sił na wyjście górą z formacji klina i przy tym poziomie wykupienia rynku nie powinno to dziwić. Natomiast walka w okolicy oporów cały czas trwa. Środowa świeca dzienna na kontaktach na ten indeks miała szansę utworzyć objęcie bessy, skończyło się jedynie na młocie, wczorajsza była długo czarnym korpusem, a zakończyła się szpulką. Wsparciem dla niewielkiej realizacji zysków jest dolne ograniczenie klina w okolicach 1285 pkt. Dopiero jego przełamanie będzie sygnałem do większej przeceny.

AUDUSD – zatrudnienie rośnie, ale podwyżek nie będzie

Opublikowane wczoraj dane z australijskiego rynku pracy okazały się niezłe – zatrudnienie wzrosło o 24 tys., nieco więcej niż oczekiwał rynek (+20 tys.). To jednak zdecydowanie zbyt mało by przekonać RBA do kolejnych podwyżek stóp procentowych, szczególnie po tym, jak australijska gospodarka musi uporać się ze skutkami powodzi. Szef RBA powiedział w półrocznym wystąpieniu w parlamencie, iż stopy procentowe są obecnie na odpowiednim poziomie i powinny na nim pozostać przez pewien okres.

Rynek co prawda nie oczekiwał agresywnych podwyżek w Australii, ale ta informacja na pewno nie posłuży notowaniom AUD. W środę pisaliśmy o braku siły po stronie kupujących na parach AUDUSD i AUDJPY (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19332) i ten scenariusz jak na razie zdaje się być realizowany. Czy doprowadzi to do większych spadków? Wiele zależeć będzie od tego, czy na globalne rynki (w przypadku AUDUSD liczy się przede wszystkim zachowanie surowców) nadejście wreszcie korekta.

Warsh odchodzi z Fed

Kevin Warsh, najmłodszy governor w historii Fed ogłosił rezygnację z końcem bieżącego kwartału, co oznacza, iż w Fed będą dwa wakaty. Na ten moment to raczej niekorzystna dla dolara informacja, Warsh był bowiem umiarkowanym jastrzębiem i jednym z gwarantów, iż program interwencji na rynku obligacji nie będzie powiększany. Teoretycznie prezydent Obama mógłby zastąpić go kolejnym gołębiem, ale nie jest wykluczone, iż pójdzie on na rękę Republikanom. Nie chcą oni bowiem wyrazić zgody na nominację Petera Diamonda (zdeklarowany gołąb), ale być może zmienią zdanie, jeśli Obama przedstawi drugiego kandydata o bardziej jastrzębich poglądach.

W kalendarzu – bilanse handlowe, brytyjski PPI i indeks UM

Piątkowy kalendarz przynosi kilka drugorzędnych publikacji, głównie dane o bilansach handlowych: w USA (14.30, konsensus -40,4 mld USD), Kanadzie (14.30, konsensus -0,3 mld CAD) i Polsce (14.00, konsensus -1,5 mld EUR, nasza prognoza -1,85 mld EUR). Ponadto w Wielkiej Brytanii dane o cenach producenta (10.30, konsensus +4,4% R/R), zaś w USA wstępny szacunek indeksu nastrojów gospodarstw domowych University of Michigan (15.55, konsensus 75 pkt.). Brytyjskie dane mogą mieć wpływ na notowania funta, natomiast pozostałe publikacje mają głównie wartość informacyjną.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL