subscribe

Zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami z rynku walutowego. Wiadomości te stanowią uzupełnienie kursów walut publikowanych w naszym serwisie. Zarówno kursy walut jak i wiadomości SA aktualizowane na bieżąco. Wiadomości serwisu kantor.pl są przygotowywane przez analityków walutowych z firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A..

Tag: indeks Nasdaq Composite

Komentarz do rynku złotego – dane i nastroje kluczowe dla złotego

poniedziałek, Marzec 21st, 2011

XTB Trade brokersŚrodowy poranek upływa pod znakiem odreagowania wczorajszej przeceny złotego, jaka miała miejsce w reakcji na wzrost awersji do ryzyka na rynkach globalnych oraz na gołębie wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej (Glapiński, Chojna-Duch). O godzinie 09:41 kurs USD/PLN testował poziom 2,8839 zł, EUR/PLN 3,9537 zł, a CHF/PLN 3,0752 zł. We wtorek na zamknięciu kursy tych par kształtowały się odpowiednio na poziomach 2,9053 zł, 3,9699 zł i 3,1003 zł. Polskiej walucie pomaga dziś rano lekka poprawa nastrojów na rynkach globalnych, wspierana przede wszystkim przez brak silnych spadków cen akcji na azjatyckich i europejskich giełdach, po tym jak wczoraj przez Wall Street przetoczyła się gwałtowna fala wyprzedaży (S&P500 -2,05%; Nasdaq Composite -2,74%). Nastroje na rynkach finansowych, a także zachowanie EUR/USD, będą jednym z podstawowych czynników kształtujących notowania złotego w kolejnych godzinach. Jednak nie jedynym. W godzinach przedpołudniowych istotnym elementem może być, zaplanowana na godzinę 10:00, publikacja przez Główny Urząd Statystyczny, publikacja styczniowych danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. W styczniu prognozowany jest spadek rocznej dynamiki sprzedaży detalicznej w Polsce do 8,7% z 12% R/R odnotowanych w grudniu 2010 roku. Duży wpływ na mniejszą sprzedaż będzie mieć przede wszystkim podwyżka podatku VAT od nowego roku do 23% z wcześniejszych 22%, co powinno ograniczyć przede wszystkim sprzedaż artykułów RTV/AGD i samochodów. W przypadku tych ostatnich spadku sprzedaży należy oczekiwać również w związku ze zmianą przepisów podatkowych, dotyczących odliczenia podatku VAT przez firmy.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Początek roku przyniesie także silny skok bezrobocia. Rynek prognozuje, że wzrośnie on do 12,9% z 12,3% w grudniu. Znacznie bardziej pesymistyczne jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, zakładając wzrost stopy bezrobocia do 13,1%. Historia uczy, że prognoza ministerstwa może być bliższa faktycznym odczytom.

Komentarz do rynku złotego – gorsze nastroje i spadek EUR/USD szkodzą złotemu

czwartek, Marzec 3rd, 2011

XTB Trade brokersRealizacja zysków na rynkach akcji oraz spadek EUR/USD w reakcji na powrót obaw o przyszłość Strefy Euro, prowokują w czwartek osłabienie polskiej waluty. O godzinie 12:52 kurs USD/PLN testował poziom 2,8785, wobec 2,8439 w środę na zamknięciu. Kurs EUR/PLN wzrósł natomiast do 3,9280 zł z 3,9042 zł. Europejskie giełdy spadają w czwartek, podążając ścieżką wyznaczoną wczoraj przez amerykańskie indeksy S&P500 i Nasdaq Composite, a potwierdzoną dziś przez większość azjatyckich parkietów. To zwiększa awersję do ryzyka, szkodząc złotemu i innym walutom regionu.
Podobnie działa spadek kursu EUR/USD w okolice 1,36 dolara z 1,3724 wczoraj na zamknięciu dnia. Na rynek wróciły obawy o przyszłość Strefy Euro. Widoczne było to zwłaszcza w notowaniach portugalskich obligacji 10-letnich, których rentowność w godzinach przedpołudniowych mocno wzrosła, a spread w stosunku do niemieckich bundów rozszerzył się o 32 punkty bazowe do 438 punktów (rekord z listopada to 460 punktów). Później na rynek wkroczył Europejski Bank Centralny, kupując portugalskie papiery skarbowe, co obniżyło ich rentowność.
W kolejnych godzinach potencjalny wpływ na notowania złotego będą miały publikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane na temat obrotów w handlu zagranicznym w okresie styczeń-grudzień 2010, wyniki posiedzenia Banku Anglii oraz tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA.
Obserwowane w dniu dzisiejszym wzrosty EUR/PLN i USD/PLN, na co zwracaliśmy uwagę już wczoraj (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=19337), wpisują się w sytuację techniczną na wykresach tych par, zapowiadając jednocześnie wzrost euro do 3,9534 zł oraz powrót dolara powyżej 2,90 zł.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – nastroje wciąż optymistyczne

środa, Luty 16th, 2011

XTB Trade brokersNowe rekordy hossy w wykonaniu amerykańskich indeksów, historyczne rekordy cen miedzi, rentowność 10-letnich obligacji USA najwyższa od maja 2010 roku oraz korekt na rynku ropy wywołana uspokojeniem sytuacji w Egipcie, to obecny obraz sytuacji na rynkach finansowych.

Wall Street systematycznie w górę, wykupienie też

Utrzymujące się relatywnie dobre nastroje na globalnych rynkach akcji, wspierane przez doniesienia odnośnie fuzji i przejęć, wywindowały w poniedziałek amerykańskie indeksy do nowych maksimów, tej rozpoczętej w I kwartale 2009 roku, hossy na Wall Street. Indeks S&P500 wyznaczył nowe ekstremum na 1322,85 pkt., DJIA na 12188,76 pkt., a Nasdaq Composite na 2796,50 pkt.
Siła trendu wzrostowego oraz umiarkowanie optymistyczne wieści jakie w ostatnich miesiącach płyną z amerykańskiej gospodarki (dane makroekonomiczne raczej pozytywnie zaskakują niż rozczarowują), to obecnie główne argumenty przemawiające za kontynuowaniem zwyżki. Niezmiennie poważnym kontrargumentem, którego nie można ignorować, jest systematycznie rosnące wykupienie. Historycznie w podobnych sytuacjach kończyło się to większą i dłuższą realizacją zysków. Teraz prawdopodobnie będzie podobnie. Nie sposób jednak wskazać, kiedy może rozpocząć się taka korekta. Jest ona jednak bliżej, niż dalej.

Amerykanie przypomnieli sobie o kredycie

Optymistyczne nastroje na Wall Street mogły też wspierać wczoraj dane nt. kredytów konsumenckich w USA. W grudniu zadłużenie amerykańskich konsumentów zwiększyło się o 6,1 mld USD do 2,41 bln USD, czyli o 3% w ujęciu zannualizowanym, poinformowała w poniedziałek wieczorem Rezerwa Federalna. Dane pozytywnie zaskoczyły. Rynek oczekiwał wzrostu o ponad 2 mld USD, po tym jak w listopadzie wzrost ten sięgnął po korekcie dokładnie 2 mld USD. Istotne jest również to, że zadłużenie na kartach kredytowych wzrosło w grudniu o 2,3 mld USD, co było pierwszym wzrostem od sierpnia 2008 roku.

Rentowność najwyższa od maja

Poniedziałek był szóstym kolejnym dniem wzrostu rentowności amerykańskich obligacji. Ostatni raz taka seria zdarzyła się w grudniu 2009 roku. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła wczoraj do 3,7% i była najwyższa od maja 2010 roku. Tymczasem jeszcze w ostatnich dniach stycznia było to 3,33%.
W kolejnych tygodniach rentowność może dalej rosnąć. Perspektywa napływu kolejnych dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, w tym z rynku pracy, sugeruje realizację takiego właśnie scenariusza. Nie jest wykluczone, że w najbliższych miesiącach rentowność 10-latek sięgnie 4%. Takie właśnie sygnały płyną z analizy technicznej. Po opuszczeniu górą 1,5-miesięcznej konsolidacji oraz pokonaniu grudniowych maksimów, teraz nic już nie stoi na przeszkodzie w drodze ku poziomowi 4%.

Korekt na rynku ropy, nowy rekord miedzi

Systematyczne wyciszenie obaw o sytuację polityczną i społeczną w Egipcie, gdzie trwają protesty w sprawie ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka, przyniosły w poniedziałek kolejny spadek cen ropy. Za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić na zamknięciu dnia 99,19 dolara wobec 99,90 dolara dzień wcześniej. Powrót poniżej psychologicznej bariery 100 dolarów, wsparty przez zauważalną presję na umocnienie amerykańskiej waluty, może wyhamować trend wzrostowy. Wówczas maksima z poprzedniego tygodnia (103,31 dolarów) mogą na wiele tygodni wyznaczyć potencjalny szczyt na tym rynku.
Korekta na rynku ropy stała w kontrze do nowych historycznych rekordów cen miedzi. Zostały one wyznaczone na poziomie 10165 dolarów. Podaż szybko wykorzystała to do przejęcia inicjatywy i na koniec dnia za tonę miedzi trzeba było zapłacić 10019 dolarów. Główny trend wciąż jednak pozostaje wzrostowy, dlatego nowe rekordy w tym tygodniu nie są wykluczone.

Wtorkowe kalendarium

Wtorkowe kalendarium jest bardzo ubogie. W południe zostaną opublikowane tylko grudniowe dane o produkcji przemysłowej w Niemczech. Rynek prognozuje, że produkcja wzrośnie w relacji miesięcznej o 0,3%, po tym jak w listopadzie spadła o 0,7%. Wtorek jest też ostatnim dniem świątecznym w Chinach. Jutro, po tygodniowym świętowaniu Nowego Roku Księżycowego, tamtejsi inwestorzy wracają do rynkowej gry.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

WIG20 o krok od wybicia górą z konsolidacji

wtorek, Styczeń 4th, 2011

XTB Trade brokersUtrzymujące się dobre nastroje na globalnych rynkach akcji pozwolą warszawskiej giełdzie kontynuować we wtorek wzrosty. Dzisiejsza sesja będzie mieć o tyle duże znaczenie, że realizacja takiego scenariusza oznacza wybicie indeksu WIG20 górą z trwającej ponad 3 tygodnie konsolidacji, zamykającej się w przedziale 2728,55-2787,09 pkt. To zaś otworzy drogę do testu okolic 2850 pkt. Pierwsza w 2011 roku sesja na GPW przyniosła wzrost indeksu dużych spółek o 1,39% do 2782,32 pkt. Wsparciem dla drożejących akcji były przede wszystkim, wyraźnie zyskujące wczoraj europejskie (DAX 1,09%; CAC40 2,53%) i amerykańskie (S&P500 1,13%; Nasdaq Composite 1,46%) parkiety. Pomogły też dane makroekonomiczne. Odnotowany w grudniu wzrost indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego do 56,3 pkt. z 55,9 pkt. miesiąc wcześniej, to nie tylko wynik lepszy od prognoz (55,5 pkt.), ale również najwyższy odczyt od maja 2004 roku i zapowiedź sięgającej 11% R/R dynamiki produkcji przemysłowej w grudniu. Utrzymujące się dobre nastroje na rynkach światowych, wspierane przez dzisiejsze wzrosty na czołowych azjatyckich parkietach, czy też pozostające blisko swoich rekordów ceny miedzi oraz ropy, będą tworzyć popytową presję na GPW. Szczególnie, gdyby publikowane dziś dane makroekonomiczne, w tym głownie indeks PMI dla brytyjskiego sektora przemysłowego (godz. 10:28; prog. 57,5) oraz zamówienia w amerykańskim przemyśle (godz. 16:00; prog. 0,1% M/M), pozytywnie zaskoczyły. W dzisiejszym kalendarium figuruje jeszcze publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, co nastąpi o godzinie 20:00. Polski rynek akcji zareaguje na nią dopiero w środę. Oczekiwanie na ten protokół nie powinno istotnie wpłynąć na zmniejszenie aktywności inwestorów. Wczoraj na wykresie WIG20 została wykreślona długa biała świeca z zamknięciem blisko górnego ograniczenia konsolidacji z ostatnich tygodni (2728,55-2787,09 pkt.). Perspektywa wzrostów w dniu dzisiejszym może oznaczać wybicie górą z tej konsolidacji, co otworzy drogę w okolice 2850 pkt. To o tyle istotny poziom, że wyznacza go górne ograniczenie 6-miesięcznego kanału wzrostowego, w jakim porusza się WIG20. Jednocześnie jest to składowa szerokiej strefy podażowej 2800-2850 pkt., jaką od dołu zamyka górne ograniczenie 18-miesięcznego kanału wzrostowego. Aktualnie nie ma jeszcze wiarygodnych sygnałów technicznych, sugerujących wzrosty powyżej 2850 pkt. Dlatego na gruncie analizy technicznej, ewentualny test tego poziomu jawi się jako potencjalny punkt zwrotny.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – protokół w centrum uwagi

czwartek, Październik 14th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Niewielkimi zmianami indeksów, którym towarzyszyły równie umiarkowane obroty, rozpoczęły światowe giełdy drugi tydzień października. Spadek aktywności inwestorów był pochodną wolnego dnia w Japonii, Dnia Kolumba w Stanach Zjednoczonych oraz braku istotnych publikacji makroekonomicznych. Prawdziwy handel na giełdach powinien rozpocząć się dopiero dziś.
Giełdy czekają na nowe impulsy
Indeks S&P500 zamknął poniedziałkową sesję na poziomie 1165,32 pkt. wobec 1165,15 pkt. w piątek. Równie śladowy wzrost był udziałem DJIA i Nasdaq Composite. Indeksy te zakończyły notowania odpowiednio na poziomach 11010,34 pkt. i 2402,33 pkt. Podobny przebieg miały sesje na czołowych europejskich parkietach. Niemiecki DAX wzrósł o 0,28% do 6309,51 pkt., a francuski CAC40 o 0,14% do 3768,49 pkt. Z tego marazmu rynków akcji nie zdołała wyrwać nawet informacja o podwyższeniu stopy rezerw obowiązkowych przez Chiny, co jeszcze na początku roku wywoływało silne obawy inwestorów i zdecydowaną realizację zysków na giełdach. Ten brak reakcji doskonale pokazuje, że obecnie liczy się tylko jedno. Mianowicie, czekanie na uruchomienie drugiej rundy ilościowego luzowania polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną.
Fed rozpocznie drukowanie w listopadzie
Rynek jest coraz bardziej przekonany, że Rezerwa Federalna rozpocznie kolejną rundę drukowania pieniędzy na początku listopada. To przekonanie po publikacji słabszych od prognoz wrześniowych danych z amerykańskiego rynku pracy (zatrudnienie w sektorze pozarolniczym spadło o 95 tys. wobec oczekiwanego braku zmian i wobec spadku o 57 tys. w sierpniu) graniczy już niemal z pewnością. Jak wynika z przeprowadzonego sondażu przez CNBC, na taki scenariusz wskazuje prawie 93% ankietowanych. Z czego aż 86% tej grupy, wskazuje właśnie na listopad. Dzisiejsza publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, powinna jeszcze zwiększyć ten odsetek. Gdyby jednak stało się inaczej i rynek odczytał w tych zapiskach brak przekonania władz monetarnych co do konieczności uruchomienia przysłowiowej drukarki już w listopadzie, to reakcją byłaby silna wyprzedaż na rynkach akcji. Przede wszystkim dlatego, że teraz taki scenariusz można uznać za mało prawdopodobny.
Sezon wyników w USA
Publikacja protokołu z posiedzenia FOMC prawdopodobnie będzie stanowić ostateczne potwierdzenie, że Rezerwa Federalna podejmie działania wspierające wzrost gospodarczy już na listopadowym posiedzeniu. Tym samym uwaga inwestorów powoli będzie przesuwać się w kierunku, powoli rozpędzającego się sezonu publikacji wyników kwartalnych w Stanach Zjednoczonych. Po zakończeniu wtorkowej sesji na Wall Street wynikami pochwali się Intel. Rynek oczekuje, że spółka wypracowała w III kwartale br. 50 centów zysku na jedną akcję, przy przychodach na poziomie 11 mld dolarów. Po sesji wyniki opublikuje również CSX (prognoza: EPS 1,04 USD) i Lineał Tech (prognoza: EPS 0,62 USD), a przed sesją zrobi to Fastenal (prognoza: EPS 0,50 USD).
Realizacja zysków na forexie
O ile poniedziałek na głównych giełdach upłynął pod znakiem stabilizacji notowań, to na rynku walutowym trwała realizacja zysków. Kurs EUR/USD oddalił się od psychologicznej bariery 1,40 dolara, schodząc dziś rano do 1,3815 dolara. Kurs GBP/USD odbił się od bariery podażowej 1,5997-1,6000 dolara, tworzonej przez maksimum z sierpnia i psychologiczny poziom 1,60. Kurs AUD/USD natomiast zawrócił z poziomu górnego ograniczenia 5-miesięcznego kanału wzrostowego, po tym jak w poprzednim tygodniu wspiął się do najwyższego poziomu od 27 lat.
Wtorkowe kalendarium
We wtorek w kalendarium króluje wieczorna publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC, która obok raportu kwartalnego Intela, będzie wydarzeniem dnia. Inne publikacje, jak wrześniowe dane o inflacji CPI w Niemczech i Wielkiej Brytanii, czy brytyjski bilans handlu zagranicznego, będą jedynie przysłowiowymi kwiatkami do kożucha.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – oczekiwanie na impuls

czwartek, Sierpień 19th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Indeksy S&P500 i DJIA zakończyły wczorajszą sesję na poziomach zbliżonych do piątkowego zamknięcia, natomiast Nasdaq Composite wzrósł o 0,4%. Obroty były skromne. Ta niechęć do aktywnego handlu, to nie tylko efekt wakacji. To również oczekiwanie na nowe silne impulsy. Impulsy, które nie tylko nadadzą Wall Street nowej dynamiki, ale przede wszystkim zweryfikują zeszłotygodniowe obawy inwestorów o kondycję globalnej gospodarki.

Obligacje w cenie
To jak silne są obawy o przyszłość światowej gospodarki, doskonale pokazuje zachowanie niemieckich i amerykańskich obligacji. Rentowność tych pierwszych spadła wczoraj do rekordowo niskiego poziomu, natomiast drugich była najniższa od początku roku.
Impulsem, który wsparł rynek długu były słabe dane z japońskiej gospodarki. W II kwartale 2010 roku PKB Japonii wzrósł jedynie o 0,1% (po uwzględnieniu czynników sezonowych) w stosunku do pierwszych trzech miesięcy br., podczas gdy prognozy analityków ankietowanych przez Reuters wahały się w przedziale 0,1-0,9%, przy medianie na poziomie 0,6%. Opublikowane wczoraj dane wywołały nie tylko zaniepokojenie inwestorów, ale też i japońskich władz. Na najbliższy piątek i poniedziałek planowana jest seria spotkań, które mogą zaowocować przyjęciem nowych programów wspierających tamtejszą gospodarkę.

Uwaga na aukcję irlandzkiego długu
Wzrost awersji do ryzyka nie tylko skierował strumień gotówki na rynek długu, ale również odświeżył obawy o sytuację gospodarczą peryferyjnych krajów Strefy Euro. W ostatnich dniach na tapecie jest zwłaszcza Irlandia. Dlatego z uwagą będzie śledzona dzisiejsza aukcja obligacji tego kraju. Zostanie zaoferowana pula, wygasających w 2014 i 2020 roku, obligacji o łącznej wartości 1,0-1,5 mld EUR. Ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2014 roku miała miejsce 18 maja br. Wówczas nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność wyniosła 3,11%, a stosunek popytu do podaży 3,1. Natomiast przed czterema tygodniami odbyła się ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2020 roku. Nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,54%, a popyt był 3x większy od podaży. Wyniki dzisiejszej aukcji irlandzkiego długu będą znane krótko po godzinie 11:00 polskiego czasu.

Rynek nieruchomości i produkcja przemysłowa
Wyniki aukcji irlandzkiego długu mogą być jednym z czynników decydującym o nastrojach w najbliższych dniach. Nie będzie to jednak czynnik kluczowy. Dużo większą siłę oddziaływania będą miały lipcowe dane o pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 580 tys.), rozpoczętych budowach domów (prognoza: 560 tys.), czy produkcji przemysłowej (prognoza: 0,5% M/M) w Stanach Zjednoczonych. To najważniejsze publikacje makroekonomiczne w tym tygodniu. Gorsze od oczekiwań odczyty, co przede wszystkim może mieć miejsce w przypadku raportu o produkcji, wzmocnią obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, stając się impulsem do kontynuacji ucieczki od ryzykownych aktywów w kierunku bezpiecznych obligacji. Lepsze dane zostaną przyjęte z ulgą, dając tym samym impuls do odreagowania zmian z poprzedniego tygodnia.

Złoto coraz droższe
Wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki, przekłada się na większy popyt na obligacje, jena i szwajcarskiego franka, a także na większe zainteresowanie złotem. Inwestorzy traktują je jako bezpieczną przystań na niepewne czasy. W poniedziałek uncja tego kruszcu podrożała o 0,77% do 1224,07 dol., pokonując silną barierę podażową, jaką na 1218,56 dol. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 1 lipca br. To otwiera drogę do ataku na czerwcowe maksima (1264,80 dol.). Na gruncie analizy technicznej, ten scenariusz przestanie być aktualny dopiero w chwili, gdy ceny złota spadną poniżej 1172 dol. Tam wsparcie tworzy linia łącząca dołki z lutego, marca i lipca br.

Wtorkowe kalendarium
Wtorkowe kalendarium jest bogate w publikacje makroekonomiczne. Oprócz wspomnianych już lipcowych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów, rozpoczętych budowach domów oraz produkcji przemysłowej, inwestorzy poznają jeszcze raport o inflacji producenckiej za miesiąc lipiec (godz. 14:30). Przed południem światło dzienne ujrzą czerwcowe dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (godz. 10:00), lipcowe dane o cenach konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) oraz sierpniowa wartość indeksu niemieckiego instytutu ZEW (godz. 11:00). Po południu natomiast Główny Urząd Statystyczny poinformuje, jak w lipcu kształtowała się w Polsce przeciętna płaca i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14:00). Ponadto dziś swe raporty kwartalne przed sesją na Wall Street opublikuje Wal-Mart (prognoza: EPS 0,97 dol.) i Home Depot (prognoza: EPS 0,71 dol.).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – siła plotki czyli odbicie na Wall Street

piątek, Lipiec 23rd, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Silne spadki na otwarciu wtorkowej sesji na Wall Street, mogły budzić uzasadnione obawy inwestorów. Po piątkowej przecenie (S&P500 -2,88%; Nasdaq Composite -3,11%), kolejny mocny spadek podważyłby wiarę w kontynuację rozpoczętych w pierwszych dniach lipca wzrostów, prowadząc do wzrostu awersji do ryzyka. Negatywny scenariusz jednak się nie zmaterializował. Pomogła plotka o obniżce stopy oprocentowania rezerw amerykańskich banków, co wpłynęłoby na zwiększenie ich akcji kredytowej, pomagając tym samym gospodarce.

Bernanke w centrum uwagi
Plotka o obniżeniu stopy oprocentowania rezerw amerykańskich banków w naturalny sposób zwraca uwagę inwestorów na dzisiejsze wystąpienie szefa Fed przed Komisją Bankową Senatu USA, gdzie przedstawi półroczny raport nt. polityki monetarnej. Rozpocznie się ono o godzinie 16:00. Szef Fed przede wszystkim powinien dążyć do uspokojenia rynków finansowych. Seria słabych danych makroekonomicznych, wywołała bowiem obawy o drugie uderzenie recesji. Stąd też jego wypowiedzi będą raczej utrzymane w gołębim tonie. Bernanke z pewnością kolejny raz zapewni, że amerykańska gospodarka rozwija się w umiarkowanym tempie. Odnosząc się natomiast do sygnalizowanego w ostatnich tygodniach spowolnienia, powinien powtórzyć za protokołem z czerwcowego posiedzenia FOMC, że w razie konieczności zostaną podjęte środki wspierające wzrost gospodarczy. Zapewnienie pewnej równowagi wymagałoby natomiast podkreślenia, że Fed ma w dyspozycji nie tylko narzędzia wspierające gospodarkę, ale także przeciwdziałające inflacji.

Wall Street a EUR/USD
Wtorkowe wzrosty na Wall Street, nie znalazły odbicia w zwyżce kursu EUR/USD, pomimo że wcześniej para ta spadał z poziomu powyżej 1,30 do 1,2841 dolara w ślad za tracącymi europejskimi giełdami i kontraktami terminowymi na główne amerykańskie indeksy. Ten chwilowy brak korelacji znajduje uzasadnienie w sytuacji technicznej. Po 1,5-miesiąca wzrostów, konsekwencją czego było pokonanie przed tygodniem znajdującej się na 1,27 linii bessy, psychologiczna bariera 1,30 dolara został wykorzystany do realizacji zysków. Nie jest wykluczone, że przedłuży się ona aż do piątkowej publikacji wyników stress-testów, jakim poddane zostały europejskie banki. Przy czym jej pogłębienie będzie możliwe tylko wówczas, gdy pogorszą się nastroje na rynkach światowych. W innym przypadku korekta może przyjąć postać konsolidacji wokół poziomu 1,29 dolara.

Środowe kalendarium
Środowe kalendarium jest ubogie w publikacje i wydarzenia, mogące mieć istotny wpływ na decyzje inwestorów. Oprócz wspomnianego wystąpienia szefa Fed w Kongresie, figuruje w nim publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii (godz. 10:30), tygodniowych danych nt. wniosków o kredyt hipoteczny w USA (godz. 13:00) i tygodniowego raportu o zapasach paliw w USA (godz. 16:30). Uzupełnieniem tych wydarzeń będą raporty kwartalne amerykańskich spółek. Przed sesją na Wall Street wyniki opublikuje m.in. Coca Cola (prognoza: 1,03 dol.), Morgan Stanley (prognoza: 0,48 dol.) i Wells Fargo (prognoza: 0,54 dol.).

Poranny komentarz rynkowy – odbicie na Wall Street, wciąż dużo zagrożeń

piątek, Lipiec 23rd, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

Poniedziałkowa sesja na Wall Street przyniosła korektę silnej przeceny z piątku. Indeks S&P500 wzrósł o 0,6%, a Nasdaq Composite o 0,9%. Na horyzoncie dalej jest jednak sporo zagrożeń, które stawiają pod znakiem zapytania szybki powrót do trwalszych wzrostów. Dwa najważniejsze to źle przyjmowane ostatnio raporty kwartalne amerykańskich spółek oraz kontynuacja serii słabych danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych.

Spadki w handlu posesyjnym
O ile wczorajsza sesja na Wall Street zakończyła się wzrostem indeksów, to już w handlu posesyjnym dominowały spadki. Indeks AHI spadł o 0,6%. Wszystko za sprawą źle przyjętych wyników kwartalnych IBM i Texas Instruments.
W II kwartale 2010 roku zysk IBM wzrósł do 3,4 mld dol. (2,61 dol. zysku na akcję) z 3,1 mld dol. (2,32 dol.) rok wcześniej. Był to wynik powyżej rynkowych oczekiwań, mówiących o 2,58 dol. zysku na jedną akcję. Przychody w II kwartale wzrosły o 2% do 23,7 mld dol. i były o 470 mln dol. niższe od prognoz. W opinii spółki negatywny wpływ na przychody miała sytuacja na rynku walutowym. To tłumaczenie nie zadowoliło jednak inwestorów. W handlu posesyjnym akcje IBM potaniały o 4,3%.
Mocny spadek w handlu posesyjnym zaliczyły także akcje Texas Instrument. To również była reakcja na niższe od zakładanych przychody. W II kwartale wyniosły one 3,5 mld dol., wobec prognozowanych 3,52 mld dol. W tym okresie spółka zarobiła 769 mln dol., czyli 62 centy na jedną akcję. To wynik zgodny z oczekiwaniami.

Azja idzie własną ścieżką
Azjatyckie giełdy w większości zbagatelizowały wyprzedaż akcji IBM i Texas Instruments w handlu posesyjnym. Wzrostom przewodziła giełda w Szanghaju. Impulsem do kupna akcji były oczekiwania, że słabsze od prognoz dane o wzroście gospodarczym w Chinach w II kwartale (zostały one opublikowane w poprzednim tygodniu), w zestawieniu z europejskim kryzysem fiskalnym i ostatnimi gorszymi danymi ze Stanów Zjednoczonych, mogą wywołać obawy o wyniki chińskiej gospodarki w drugim półroczu, co będzie prowadzić do rezygnacji z dalszego zaostrzania polityki monetarnej. Szczególnie, że w czerwcu inflacja CPI nieoczekiwanie spadła do 2,9% z 3,1% R/R, podczas gdy prognozowano jej wzrost do 3,3% R/R.
Wzrosty nie stały się natomiast udziałem tokijskiej giełdy. Wracający po długim weekendzie japońscy inwestorzy sprzedawali akcje. Wciąż jednym z głównych powodów do przeceny jest mocny jen, szkodzący tamtejszym eksporterom.

Azja ważniejsza niż IBM
Przewaga rosnących azjatyckich giełd ograniczy wpływ wyników IBM i Texas Instruments na zachowanie europejskich rynków akcji. Nie jest wykluczone, że rozpoczną one sesje od wzrostów. Rozstrzygające dla ich losów będą publikowane dziś przed sesją na Wall Street wyniki spółek. Wśród nich przede wszystkim wyniki Bank of New York (prognoza: 0,57 dol.), Goldman Sachs (prognoza: 2,33 dol.), Johnson&Johnson (prognoza: 1,22 dol.) oraz PepsiCo (prognoza: 1,09 dol.). Duży wpływ będą też mieć dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają czerwcowe dane nt. pozwoleń na budowę domów (prognoza: 570 tys.) oraz rozpoczętych budów (prognoza: 580 tys.). Po tym jak publikowany wczoraj indeks NAHB nieoczekiwanie spadł do 14 pkt., wyznaczając 15 miesięczne minimum, rynek może się obawiać gorszych danych.

Nie tylko nastroje
Nastroje na rynkach akcji mogą się okazać kluczowe dla notowań EUR/USD. Dobre będą preferować euro. Słabe dolara. Nie będzie to jedyny czynnik. Po tym jak wczoraj agencja Moody’s Investors Service obniżyła rating Irlandii, uwaga rynku walutowego powinna też koncentrować się na aukcji irlandzkiego długu. Wartość oferty to 1,0-1,5 mld EUR. Nie będzie problemu z jej uplasowaniem. Gdyby zastosować analogię do zeszłotygodniowej obniżki ratingu dla Portugalii i późniejszej aukcji tamtejszego długu, to można nawet postawić tezę, że sprzedaż irlandzkich obligacji wpłynie na poprawę nastrojów.

Wtorkowe kalendarium
We wtorkowym kalendarium, obok danych z rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych, jest także zaplanowana publikacja czerwcowych danych o bilansie handlu zagranicznego Szwajcarii, czerwcowe dane o podaży pieniądza na Wyspach oraz posiedzenie Banku Kanady. Większych emocji może dostarczyć tylko to ostatnie wydarzenie. Rynek oczekuje podwyżki stóp o 25 punktów bazowych do 0,75%. Gdyby tak się stało, to będzie to druga podwyżka w tym roku. Pierwsza, również o 25 punktów, miała miejsce na czerwcowym posiedzeniu.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – wypadek przy pracy czy ostrzeżenie?

piątek, Lipiec 23rd, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

W piątek słaby odczyt lipcowego indeksu Uniwersytetu Michigan (66,5 wobec 76 w czerwcu i wobec prognozowanych 75) stał się impulsem do gwałtownej wyprzedaży akcji na Wall Street. Indeks S&P500 spadł o 2,88% do 1064,88 pkt., Nasdaq Composite o 3,11% do 2179,05 pkt., a DJIA o 2,52% do 10097,90 pkt. Zachowanie rynków finansowych w poniedziałek powinno pozwolić odpowiedzieć na pytanie, czy ta wyprzedaż była tylko wypadkiem przy pracy, czy może ostrzeżeniem przed trwalszym pogorszeniem nastrojów?
Dane makro w centrum uwagi
Pretekstem do wyprzedaży akcji na Wall Street były dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych. To sprawia, że w najbliższych dniach będą one mocno obserwowane przez inwestorów. Uwaga przede wszystkim będzie się koncentrować na danych z amerykańskiego rynku nieruchomości. Nie będzie to jednak jedyne istotne wydarzenie. Potencjalny wpływ na nastroje będzie także miało dwukrotne wystąpienie szefa Fed w Kongresie, gdzie przedstawi on raport nt. polityki monetarnej. Nie należy także zapominać o publikacji indeksu Ifo, wstępnych szacunkach brytyjskiego PKB za II kwartał oraz publikowanych w piątek wynikach stress-testów europejskich banków.
Sezon wyników niekoniecznie musi pomagać
W piątek, na fali gwałtownego pogorszenia nastrojów, na wartości straciły także spółki publikujące tego dnia wyniki kwartalnego. General Electric został przeceniony o 4,6%, Citigroup spadł o 6,2%, a Bank of America aż o 9,2%. Takie zachowanie w bezpośredni sposób podważa wiarę w możliwość kontynuacji wzrostów na fali potencjalnie lepszych od oczekiwań raportów kwartalnych. Dlatego też publikowane dziś wyniki przez Halliburton (prognoza EPS: 0,36 dol.), IBM (prognoza EPS: 2,57 dol.) i Texas Instruments (prognoza EPS: 0,62 dol.) mogą budzić dodatkowe emocje. Rynek będzie szukał bowiem potwierdzenia lub zaprzeczenia tej tezy.
Euro zyskuje pomimo negatywnych informacji
Poniedziałkowy poranek przynosi silny wzrost notowań euro. O godzinie 9:50 kurs EUR/USD testował poziom 1,2975 wobec 1,2876 godzinę wcześniej. Zwraca uwagę to, że tak silne umocnienie wspólnej waluty następuje pomimo pogorszenia nastrojów na rynkach globalnych, informacji o obniżeniu ratingu dla Irlandii przez agencję Moody’s Investors Service oraz zawieszenia rozmów pomiędzy Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Unią Europejską a węgierskimi władzami nt. pomocy finansowej, co przynajmniej na jakiś czas odcina Węgry od pomocy. Takie zachowanie wskazuje na dużą siłę europejskiej waluty. Szczególnie, że zyskuje ona nie tylko do dolara, ale też do szwajcarskiego franka, japońskiego jena i brytyjskiego funta.
Poniedziałkowe kalendarium
W poniedziałek brakuje istotnych publikacji makroekonomicznych w kalendarium. Większych emocji nie wzbudzi, ani publikacja indeksu NAHB (prognoza: 16), ani też dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (prognoza: -3 mld EUR). Jedynie lokalny wpływ będą natomiast miały czerwcowe dane o produkcji przemysłowej (prognoza: 11,5% R/R) i inflacji PPI (prognoza: 1,6% R/R) w Polsce oraz wyniki posiedzenia węgierskiego banku centralnego (prognoza: stopy bez zmian).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Wall Street daje sygnał do zakupów

wtorek, Lipiec 13th, 2010

XTB Trade brokers

XTB Trade brokers

O ile jeszcze w środę rano można było mieć wątpliwości, czy po dwóch tygodniach wyprzedaży na globalnych rynkach akcji (co zaowocowało rzadko oglądaną serią siedmiu kolejnych spadkowych sesji indeksu DJIA), inwestorzy przystąpią do zakupu przecenionych walorów, to już dziś takich wątpliwości nie ma. Wczorajsza szarża byków na Wall Street (DJIA +2,82%; S&P500 +3,13%; Nasdaq Composite +3,13%) pokazuje, że popyt tak łatwo się nie podda.
Wall Street czeka na sezon wyników
To co nie udało się we wtorek na Wall Street, a więc silne odreagowanie dwutygodniowych spadków, udało się w środę. Publikacja prognoz wyników za II kwartał przez State Street, znacznie przewyższających oczekiwania analityków (EPS 0,93 dol. wobec rynkowego konsensusu na poziomie 0,72 dol., przychody 2,2 mld dol. wobec 2,16 mld dol.), pchnęły w górę akcje spółek finansowych i zaostrzyły apetyt przed rozpoczynającym się w przyszłym tygodniu, umownym startem sezonu publikacji wyników kwartalnych na Wall Street. W oczekiwaniu natomiast na dzisiejszą publikację, przygotowywanego przez International Council of Shopping Centers (ICSC), raportu o sprzedaży detalicznej w amerykańskich sieciach handlowych za miesiąc czerwiec, drożały akcje detalistów.
Wczorajsze trzyprocentowe wzrosty na Wall Street, wyraźnie poprawiają nastroje na rynkach akcji. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, przesuwają uwagę inwestorów z danych makroekonomicznych na sezon wyników na Wall Street. Po drugie, zmniejszają dominację strony podażowej na wykresach. Długie białe świece na wykresach dziennych DJIA i S&P500, jak również powrót tych indeksów powyżej przełamanych przed tygodniem dołków z maja i pierwszej połowy czerwca br., stawiają znak zapytania przy spadkowym scenariuszu, jaki jeszcze rysowany był przed 24 godzinami.

graph457

Kolejne optymistyczne wieści z Australii
Środowy rajd byków na Wall Street, stał się impulsem do wzrostów na azjatyckich parkietach. Nie był to jedyny impuls. Równie mocnym wsparciem były dane z australijskiego rynku pracy. W czerwcu stopa bezrobocia pozostała na poziomie 5,1% (prognoza: 5,2%). Jest ona najniższa od stycznia 2009 roku i pierwszy raz od 1978 roku niższa niż stopa bezrobocia w Japonii. Czerwiec był też kolejnym miesiącem wzrostu zatrudnienia. W tym miesiącu przybyło 45,9 tys. miejsc pracy (prognoza: 15,5 tys.), po tym jak w maju było to 22,8 tys.
Azjatyccy inwestorzy zignorowali natomiast bardzo słabe dane o zamówieniach na sprzęt, maszyny i urządzenia w Japonii. W maju spadły one aż o 9,1% M/M, wobec prognozowanego spadku o 3% i wobec wzrostu o 4% w kwietniu. Dobre dane z Australii potwierdziły optymistyczne spojrzenie na gospodarkę, jakie pojawiło się w komunikacie po wczorajszym posiedzeniu Banku Rezerw Australii. To wsparło notowania AUD/USD. Kurs wrócił powyżej 0,87. Najbliższe dni mogą przynieść jego atak na czerwcowe maksima.

graph458

Lepsze nastroje i dane z Niemiec będą wspierać złotego
Poprawa nastrojów na rynkach finansowych i związany z tym wzrost apetytu na ryzyko, wspiera nie tylko australijskiego dolara, ale także inne wysoko oprocentowane waluty oraz waluty krajów zaliczanych do rynków wschodzących. Pojawia się więc szansa na umocnienie złotego, forinta czy czeskiej korony. Fundamentalnym wsparciem dla nich są ostatnio publikowane optymistyczne dane makroekonomiczne (m.in. produkcja przemysłowa na Węgrzech oraz produkcja przemysłowa i PMI dla Polski). Dla złotego dodatkowym wsparciem są opublikowane rano, majowe dane o bilansie handlu zagranicznego Niemiec. W maju niemiecki import wzrósł aż o 14,8% M/M. Beneficjentami tego wzrostu w dużej mierze będą polscy eksporterzy, i gospodarka. Czwartek może okazać się przełomowy dla USD/PLN. Para ta balansuje na poziomie wsparcia, jakie tworzy lokalny dołek z połowy czerwca br. Jego definitywne pokonanie, a to sugeruje poranny spadek poniżej 3,23 zł, otworzy drogę przynajmniej do 3,10 zł, a jednocześnie będzie silnym sygnałem zakończenia wzrostów mających swój początek w połowie marca br.

graph459

Banki centralne, dynamika produkcji i rynek pracy
Czwartek jest bogaty w publikacje makroekonomiczne i wydarzenia, mogące mieć istotny wpływ na nastroje na rynkach finansowych. Oprócz wspomnianego raportu International Council of Shopping Center, który wczoraj stał się impulsem do zwyżki na Wall Street, inwestorzy poznają jeszcze decyzje Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego (w obu przypadkach stopy nie zostaną zmienione), dane o produkcji przemysłowej w Niemczech (prognoza: 0,9% M/M) i Wielkiej Brytanii (prognoza: 0,5% M/M) oraz tygodniowy raport o tzw. nowych bezrobotnych w USA (prognoza: 465 tys.).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL