Poranny komentarz rynkowy – dane pomogły dolarowi
środa, Styczeń 26th, 2011
Tygodniowe dane z rynku pracy USA nie potwierdziły odnotowanego tydzień temu pogorszenia. Wyraźnie lepsze dane w połączeniu z większą sprzedażą domów wsparły notowania dolara. Warto zwrócić jednak uwagę, iż dane niespecjalnie pomogły rynkom akcji, zaś lepsze wyniki Google i AMD jedynie zatrzymały przecenę.
USDJPY – dolar zyskał po danych
We wczorajszym komentarzu porannym podkreślaliśmy, iż tygodniowe dane z USA o nowych bezrobotnych mogą okazać się kluczowe. W zeszłym tygodniu raport pokazał skok zarejestrowań do 445 tys. Gdyby podobne dane zostały pokazane i tym razem, na rynku mogłoby zrobić się nerwowo, gdyż oznaczałoby to, iż niedawne przesłanki poprawy w zakresie zatrudnienia w USA są coraz bardziej wątpliwe. Podkreślaliśmy jednak, iż dane te cechują się dużą zmiennością i najbardziej prawdopodobnym był powrót w okolice 400 tys. Nowych bezrobotnych było 404 tys., dane za wcześniejszy tydzień zostały zrewidowane w dół o 4 tys. A to oznacza, iż patrząc z pewnej perspektywy rzeczywiście w tych danych widać nadal systematyczną poprawę.
Nieoczekiwanie silny był też wzrost sprzedaży używanych domów w grudniu – w skali rocznej wyniósł on 5,28 mln – najwięcej do maja. Jednak na rynku budownictwa mieszkaniowego trudno mówić o przełomie – publikowana w tym tygodniu liczba nowych budów domów była w grudniu najniższa w historii tej publikacji.
Generalnie lepsze dane przełożyły się na wzrost rentowności na amerykańskim rynku długu i to pomimo słabych nastrojów na rynkach akcji. Rentowność obligacji 2-letnich wzrosła o 5 bp, zaś 10-latek jak i kontraktów FRA18x24 o 10-11 bp. Wzrost rentowności przełożył się z kolei na odbicie na parze USDJPY (przy okazji realizując opisanego przez nas niewielkiego rgr-a http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=18980). Teoretycznie wzrost ten mógłby zaczynać falę trzecią na interwale dziennym, jednak potwierdzeniem tego będzie dopiero pokonanie poziomu 83,50. Przy okazji jednak, para USDJPY potwierdziła po raz kolejny, jak ważne są dla niej dane z amerykańskiego rynku pracy.
Rynki akcji – wyniki już nie cieszą
Pomimo bardzo dobrych wyników spółek technologicznych (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=18989) i niezłych ze strony Morgan Stanley, a co więcej dobrych danych z USA, nastroje na rynkach akcji są nadal napięte. Bykom udało się co prawda wybronić opisywane przez nas wczoraj wsparcie dla kontraktów na S&P500 formacją młota na interwale czterogodzinnym, jednak w konsekwencji nie nastąpiło odbicie. Tym samym zagrożenie spadkami nadal istnieje. Kolejnym wsparciem dla notowań kontraktów na S&P500 jest poziom 1256 pkt., zaś opór znajduje się w strefie 1296-1300 pkt. Sytuację techniczną kontraktów na WIG20 opisujemy w pulsie rynku (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=18987).
W kalendarzu – Ifo, sprzedaż na Wyspach, Bank of America
W piątek nie ma istotnych publikacji danych makroekonomicznych w USA – wydarzeniem na rynkach globalnych będzie publikacja raportu przez Bank of America (godz. 14.00, konsensus na EPS to 14c). W Niemczech podany zostanie indeks Ifo, który od miesięcy pokazuje systematyczną poprawę uwarunkowań ekonomicznych u naszego sąsiada. Rynek oczekuje, iż tym razem indeks pozostanie na poziomie zbliżonym do notowanego w grudniu (109,9 pkt.). Jednak zauważmy, iż w ostatnich miesiącach rynek zawsze oczekiwał spadku indeksu i systematycznie się mylił – zatem również i tym razem faktyczne oczekiwania mogą być wyższe niż konsensus. Tym samym największy wpływ na rynek miałby spadek indeksu. Dane o 10.00. W Wielkiej Brytanii (10.30, konsensus -0,3% m/m) i Kanadzie (14.30, konsensus +0,5% m/m) podane zostaną dane o sprzedaży detalicznej odpowiednio za grudzień i listopad. Mogą one mieć wpływ na lokalne waluty ze względu na sporą niepewność co do dalszej polityki ze strony Banku Anglii (zaskoczonego ostatnio silnym wzrostem inflacji) oraz Banku Kanady (który rozpoczął już cykl zacieśniania).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – oczekiwanie na impuls
czwartek, Sierpień 19th, 2010Obligacje w cenie
To jak silne są obawy o przyszłość światowej gospodarki, doskonale pokazuje zachowanie niemieckich i amerykańskich obligacji. Rentowność tych pierwszych spadła wczoraj do rekordowo niskiego poziomu, natomiast drugich była najniższa od początku roku.
Impulsem, który wsparł rynek długu były słabe dane z japońskiej gospodarki. W II kwartale 2010 roku PKB Japonii wzrósł jedynie o 0,1% (po uwzględnieniu czynników sezonowych) w stosunku do pierwszych trzech miesięcy br., podczas gdy prognozy analityków ankietowanych przez Reuters wahały się w przedziale 0,1-0,9%, przy medianie na poziomie 0,6%. Opublikowane wczoraj dane wywołały nie tylko zaniepokojenie inwestorów, ale też i japońskich władz. Na najbliższy piątek i poniedziałek planowana jest seria spotkań, które mogą zaowocować przyjęciem nowych programów wspierających tamtejszą gospodarkę.
Uwaga na aukcję irlandzkiego długu
Wzrost awersji do ryzyka nie tylko skierował strumień gotówki na rynek długu, ale również odświeżył obawy o sytuację gospodarczą peryferyjnych krajów Strefy Euro. W ostatnich dniach na tapecie jest zwłaszcza Irlandia. Dlatego z uwagą będzie śledzona dzisiejsza aukcja obligacji tego kraju. Zostanie zaoferowana pula, wygasających w 2014 i 2020 roku, obligacji o łącznej wartości 1,0-1,5 mld EUR. Ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2014 roku miała miejsce 18 maja br. Wówczas nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność wyniosła 3,11%, a stosunek popytu do podaży 3,1. Natomiast przed czterema tygodniami odbyła się ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2020 roku. Nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,54%, a popyt był 3x większy od podaży. Wyniki dzisiejszej aukcji irlandzkiego długu będą znane krótko po godzinie 11:00 polskiego czasu.
Rynek nieruchomości i produkcja przemysłowa
Wyniki aukcji irlandzkiego długu mogą być jednym z czynników decydującym o nastrojach w najbliższych dniach. Nie będzie to jednak czynnik kluczowy. Dużo większą siłę oddziaływania będą miały lipcowe dane o pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 580 tys.), rozpoczętych budowach domów (prognoza: 560 tys.), czy produkcji przemysłowej (prognoza: 0,5% M/M) w Stanach Zjednoczonych. To najważniejsze publikacje makroekonomiczne w tym tygodniu. Gorsze od oczekiwań odczyty, co przede wszystkim może mieć miejsce w przypadku raportu o produkcji, wzmocnią obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, stając się impulsem do kontynuacji ucieczki od ryzykownych aktywów w kierunku bezpiecznych obligacji. Lepsze dane zostaną przyjęte z ulgą, dając tym samym impuls do odreagowania zmian z poprzedniego tygodnia.
Złoto coraz droższe
Wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki, przekłada się na większy popyt na obligacje, jena i szwajcarskiego franka, a także na większe zainteresowanie złotem. Inwestorzy traktują je jako bezpieczną przystań na niepewne czasy. W poniedziałek uncja tego kruszcu podrożała o 0,77% do 1224,07 dol., pokonując silną barierę podażową, jaką na 1218,56 dol. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 1 lipca br. To otwiera drogę do ataku na czerwcowe maksima (1264,80 dol.). Na gruncie analizy technicznej, ten scenariusz przestanie być aktualny dopiero w chwili, gdy ceny złota spadną poniżej 1172 dol. Tam wsparcie tworzy linia łącząca dołki z lutego, marca i lipca br.
Wtorkowe kalendarium
Wtorkowe kalendarium jest bogate w publikacje makroekonomiczne. Oprócz wspomnianych już lipcowych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów, rozpoczętych budowach domów oraz produkcji przemysłowej, inwestorzy poznają jeszcze raport o inflacji producenckiej za miesiąc lipiec (godz. 14:30). Przed południem światło dzienne ujrzą czerwcowe dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (godz. 10:00), lipcowe dane o cenach konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) oraz sierpniowa wartość indeksu niemieckiego instytutu ZEW (godz. 11:00). Po południu natomiast Główny Urząd Statystyczny poinformuje, jak w lipcu kształtowała się w Polsce przeciętna płaca i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14:00). Ponadto dziś swe raporty kwartalne przed sesją na Wall Street opublikuje Wal-Mart (prognoza: EPS 0,97 dol.) i Home Depot (prognoza: EPS 0,71 dol.).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL



