subscribe

Zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami z rynku walutowego. Wiadomości te stanowią uzupełnienie kursów walut publikowanych w naszym serwisie. Zarówno kursy walut jak i wiadomości SA aktualizowane na bieżąco. Wiadomości serwisu kantor.pl są przygotowywane przez analityków walutowych z firmy X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A..

Tag: dane makroekonomiczne

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty zdołał odrobić straty

poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011

XTB Trade brokersZłoty, który przez większość dzisiejszego dnia tracił na wartości, podążając ścieżką wyznaczoną przez słabnące euro, pod koniec zdołał odrobić większość strat. O godzinie 17:38 kurs USD/PLN testował poziom 2,8511 zł, wobec 2,8378 zł we wtorek na zamknięciu. Kurs EUR/PLN, po wzroście w południe do 4,0452 zł z z 4,0296 zł, spadł do 4,0262 zł. Dwie przeciwstawne siły oddziaływały w środę na złotego. Z jednej strony był to powrót obaw o perspektywy krajów peryferyjnych Strefy Euro, ze szczególnym uwzględnieniem Portugalii, po tym jak prawdopodobnie jeszcze dziś dojdzie do dymisji mniejszościowego rządu Jose Socratesa. Te obaw, wspólnie z doniesieniami o późniejszym zatwierdzeniu zwiększenia realnych zdolności pożyczkowych EFSF do 440 mld EUR, przełożyły się na zdecydowanie osłabienie wspólnej waluty (spadek EUR/USD do 1,4099 z 1,1189), co pociągnęło w dół również złotego. Z drugiej strony, opublikowane dziś dane przez Główny Urząd Statystyczny, wspierały polską walutę. W lutym sprzedaż detaliczna wzrosła aż o 12,2% R/R, po tym jak w styczniu wzrost ten sięgnął 5,8% R/R. To najwyższa dynamika sprzedaży od połowy 2008 roku. Dane wyraźnie zaskoczyły. Oczekiwano wzrostu sprzedaży na poziomie 7,5% R/R. Ich pozytywniej wymowy w żaden sposób nie zmniejszył, odnotowany w lutym, wzrost stopy bezrobocia do 13,2% z 13% w styczniu. Był on bowiem oczekiwany przez rynek. Raport o sprzedaży powinien przesądzić o podwyżce stóp procentowych na kwietniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, jednak nie zmienia spojrzenia na to, jak stopy będą kształtować się w dłuższym horyzoncie czasu. Dlatego dane jedynie w krótkim terminie wspierają złotego. W czwartek złoty będzie reagował na doniesienia z Portugalii, gdzie powinny już rozstrzygnąć się losy mniejszościowego rządu. Jak również może reagować na komentarze i spekulacje przed rozpoczynającym się tego samego dnia dwudniowym szczytem Unii Europejskiej. Pośredni wpływ na notowania będą natomiast miały publikowane jutro dane makroekonomiczne z Europy (indeksy PMI) i USA (nowi bezrobotni).

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Libia i ECB w centrum uwagi

poniedziałek, Kwiecień 4th, 2011

XTB Trade brokersWydarzeniem czwartku będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Inwestorzy powinni też wciąż śledzić sytuację na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej. Zwłaszcza po tym jak pojawiły się nadzieje na pokój w Libii. Naszym zdaniem okażą się one płonne. Niemniej jednak przez jakiś czas mogą mieć wpływ na rynki finansowe.

Złoto koryguje po wczorajszych rekordach

Obawy związane z sytuacją w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, strach przed inflacją, a także sprzyjająca wzrostom sytuacja techniczna na wykresie złota, wywindowały wczoraj jego ceny do rekordowego poziomu 1439,88 dol. Pomagał również słabnący dolar. Dzisiejszy poranek przyniósł spadek cen do 1142,39 dol., po tym jak Libia zgodziła się na zaproponowany przez prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza plan zakończenia kryzysu w Libii przewidujący międzynarodowe mediacje. Złoto drożeje od pięciu tygodni. W tym czasie jego notowania wzrosły z okolic 1308 dol. do nowego historycznego rekordu na 1439,88 dol. W krótkim terminie rynek jest więc już wykupiony. Naturalne jest więc szukanie każdego pretekstu do korekty. Jednak po tym jak w ostatnich dniach ceny wybiły się powyżej silnej strefy oporu wyznaczonej przez szczyty z ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku, strona popytowa ma mocny argument na rzecz kontynuacji wzrostów. Daleka od uspokojenia sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej taki ruch wspiera fundamentalnie. Dlatego perspektywa dalszych wzrostów cen wciąż pozostaje otwarta.
Sytuacja techniczna (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19668) na wykresie tygodniowym złota sugeruje, że po przełamaniu szczytów z końca 2010 roku, trzeba się liczyć z testem wewnętrznej linii dwuletniego kanału wzrostowego. Obecnie znajduje się ona na poziomie 1465 dol. Trwały powrót poniżej 1400 dol. zmieni układ sił na wykresie.

Ropa najdroższa od sierpnia 2008

Obawy o sytuację w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie oraz słabnący dolar, stały też za wczorajszym wzrostem cen ropy. W środę ropa Brent podrożała do 116,43 dol. na zamknięciu z 116,23 dol. dzień wcześniej, zamykając się na najwyższym poziomie od sierpnia 2008 roku. Ruch ten wsparły tygodniowe dane o zapasach paliw w USA. W ostatnim tygodniu zapasy ropy zmniejszyły się o prawie 0,4 mln baryłek, podczas gdy prognozowano ich wzrost o 1,2 mln baryłek. Zapasy benzyny spadły o 3,6 mln, a destylatów o 0,7 mln baryłek. Oczekiwano odpowiednio spadku o 0,3 mln i o 1,5 mln baryłek. Podobnie jak w przypadku złota, dzisiejszy poranek przynosi korektę cen, w reakcji nt. ewentualnych negocjacji Wenezueli. Mając na uwadze jak skomplikowana jest sytuacja w Libii. Jak również mając świadomość, że tylko oddanie władzy przez Kadafiego, co uważamy za mało prawdopodobne, może szybko uspokoić sytuację, nie wiążemy dużych nadziej na negocjacje Wenezueli. Dlatego oczekujemy, że w najbliższym czasie ropa wciąż będzie pozostawał pod presją kupujących. Ropa Brent znajduje się obecnie w trzeciej fali wzrostów, po zakończeniu której powinna mieć miejsce korekcyjna fala czwarta. Zasięg spadków w tej chwili ogranicza wsparcie na poziomie 110 dol. (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19666). Ostatnim akordem wzrostów, który może nawet wywindować ceny w okolice maksimów z lipca 2008 roku, będzie piąta fala.

Giełdy na plus

O ile strach kreował nastroje na rynku surowcowym, to poprawę nastrojów na rynkach akcji, raczej należy wiązać z opublikowanymi wczoraj danymi makroekonomicznymi oraz publikacją Beżowej Księgi. Raport ADP, opisujący sytuację na amerykańskim rynku pracy, pokazał w lutym wzrost zatrudnienia w sektorze prywatnym o 217 tys. Rynek oczekiwał odczytu na poziomie 175 tys. Dane te pozytywnie nastrajają przed piątkową publikacją oficjalnych danych z rynku pracy w USA. Szczególnie, że tym razem sytuacja pogodowa już nie powinna mieć istotnego wpływu na dane o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym.
Umiarkowanie pozytywne wieści płynęły z Beżowej Księgi. Obok powtarzanego już od pewnego czasu stwierdzenia o umiarkowanym wzroście aktywności gospodarczej, pojawiło się zdanie o podnoszonych cenach przez niektórych detalistów i producentów. W środę S&P500 zamknął dzień na poziomie 1308,44 pkt., rosnąc o 0,16%. Nieco większym wzrostem, bo o 0,39% do 2748,07 pkt., może pochwalić się technologiczny Nasdaq Composite. W obu jednak był to mały „ząbek” po silnej przecenie dzień wcześniej. W dalszym więc ciągu pozostaje aktualna koncepcja wyrysowania korekcyjnego zygzaka, który sprowadzi indeksy zauważalnie poniżej minimów z 24 lutego.

ECB w centrum uwagi

Posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB) będzie głównym wydarzeniem czwartku na rynkach finansowych. Zmiana stóp procentowych, które od maja 2009 roku pozostają na rekordowo niskich poziomach, nie jest oczekiwana. Liczyć będzie się natomiast to co na konferencji prasowej po posiedzeniu powie szef ECB Jean-Claude Trichet oraz jakie zostaną zaprezentowane prognozy inflacji na lata 2011-2012. Jastrzębi ton wypowiedzi Tricheta, wsparty podwyższeniem prognoz inflacji w tym i przyszłym roku, zwiększy oczekiwania na podwyżki stóp procentowych, dając impuls do umocnienia euro. Odwrotna konfiguracja opisanych impulsów może wywołać przecenę wspólnej waluty.

Czwartkowe kalendarium

Niekwestionowanym wydarzeniem czwartku jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i konferencja prasowa po jego zakończeniu. Jednak to nie jedyne wydarzenie w kalendarium. Przed południem zostaną opublikowane lutowe wartości indeksów PMI m.in. dla Niemiec, Strefy Euro i Wielkiej Brytanii, a także raporty dla Strefy Euro o sprzedaży detalicznej w styczniu i dynamice PKB w IV kwartale 2010 roku. Po południu światło dzienne ujrzy cała seria danych z USA. Będą to tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, finalne raporty o wydajności i jednostkowych kosztach pracy w IV kwartale 2010 roku oraz lutowy odczyt indeksu ISM dla sektora usług.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – Złoty czeka na impuls

środa, Marzec 23rd, 2011

XTB Trade brokersPiątkowy poranek upływa pod znakiem umiarkowanych zmian na rynku złotego. O godzinie 09:42 kurs USD/PLN testował poziom 2,8817 zł, EUR/PLN 3,9807 zł, a CHF/PLN 3,1139 zł. Na rynku trwa wyczekiwanie na nowe impulsy. W kolejnych godzinach nastroje, a wraz z nimi notowania polskiej waluty, będą kształtowane przede wszystkim przez sytuację na rynkach globalnych. Ta zaś będzie kształtowana przez doniesienia z Libii oraz zachowanie rynku ropy. Z tym że, znaczenie tego czynnika będzie dziś nieco mniejsze niż w ostatnich dniach. Temat stracił już nieco ze swej pierwotnej świeżości, przez co rynki bardziej powinny kalkulować, a mnie emocjonalnie reagować na napływające doniesienia. Dużo większe znaczenie niż dotychczas, mogą za to mieć publikowane dziś dane makroekonomiczne. Jeszcze przed południem inwestorzy poznają zrewidowane dane nt. brytyjskiego PKB za IV kwartał 2010 roku (prognoza: -0,5% K/K). Po południu natomiast zostaną opublikowane analogiczne dane z USA (prognoza: 3,3%), indeks Uniwersytetu Michigan za miesiąc luty (prognoza: 75,1) oraz wstępne szacunki inflacji w Niemczech. Takim potencjalnym pośrednim impulsem mogą też być wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych banków centralnych nt. inflacji, co będzie kształtowało oczekiwania odnośnie decyzji ws. stóp procentowych, mocno wpływając na zachowanie rynków bazowych.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Komentarz do rynku złotego – złoty pozostaje pod presją podaży

wtorek, Marzec 22nd, 2011

XTB Trade brokersWzrost awersji do ryzyka wywołany obawami o geopolityczne konsekwencje antyrządowych wystąpień Libii i innych krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, nie tylko winduje w górę ceny ropy oraz uważanego za bezpieczną walutę szwajcarskiego franka, ale przekłada się również na osłabienie złotego. Czwartkowe przedpołudnie upływa pod znakiem osłabienia złotego do głównych walut. O godzinie 10:48 za euro trzeba było zapłacić 3,9894 zł wobec 3,9739 zł. Szwajcarski frank podrożał do 3,1278 zł z 3,0958 zł. Kurs dolar natomiast wzrósł do 2,8932 zł z 2,8895 zł. Wyznacznikiem wahań w kolejnych godzinach wciąż powinna pozostawać sytuacja na rynkach globalnych. Oprócz doniesień z Libii, kształtować ją mogą jeszcze licznie publikowane po południu dane makroekonomiczne z USA. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza: 400 tys.) oraz styczniowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 2,7% M/M). O godzinie 16:00 zostanie opublikowany raport o sprzedaży nowych domów (prognoza: 310 tys.). Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN wskazuje na możliwość kontynuacji wzrostów w kolejnych dniach. W skrajnie pesymistycznym scenariuszu w marcu za euro trzeba będzie zapłacić około 4,10 zł, natomiast frank może na krótko przekroczyć granicę 3,20 zł. Scenariusz ten mógłby się zrealizować, gdyby fala wystąpień antyrządowych jeszcze mocnej rozlała się po regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, a jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowałaby się na podwyżkę stóp procentowych na marcowym posiedzeniu. Jednak nawet wówczas nie zagrozi to perspektywie wyraźnego umocnienia polskiej waluty do końca roku.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Wall Street w górę, GPW w dół

poniedziałek, Marzec 14th, 2011

XTB Trade brokersMimo, iż publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne w USA nie były jednoznaczne nastroje na głównych rynkach akcji pozostają niezmiennie dobre, a indeksy notują coraz wyższe poziomy. To jednak w coraz mniejszym stopniu cieszy inwestorów w Warszawie, którzy łamią głowę na słabością lokalnych indeksów. Publikowane wczoraj dane okazały się niewystarczające aby doprowadzić do umocnienia dolara – w rezultacie sytuacja na parze EURUSD coraz bardziej się komplikuje.

Rynki akcji – wzrosty po świetnym Philly Fed…

Amerykańskie rynki akcji kontynuowały wczoraj wzrosty pomimo słabszych danych z rynku pracy i większego od oczekiwań wzrostu inflacji. Jednym z powodów był skokowy wzrost indeksu aktywności w rejonie Filadelfii (do 35,9 pkt. – najwyżej od stycznia 2004 roku). Skok indeksu Philadelphia Fed może być powodem do optymizmu. Przypomnijmy, iż już w styczniu indeksy ISM pokazały wyraźne przyspieszenie aktywności w USA – tak w przemyśle, jak i w usługach. Silny wzrost Philly Fed w lutym potwierdza, iż amerykańska gospodarka ewidentnie odbiła po okresie słabości z zeszłego roku i rok bieżący może przynieść pokaźny wzrost PKB. Inna sprawa, iż ta dobra perspektywa może być już w cenach amerykańskich akcji, jednak póki co odczyt indeksu stał się pretekstem do przedłużenia wzrostów.

…i słabość warszawskiego parkietu

Nastroje na globalnych rynkach nie miały specjalnego przełożenia na warszawski parkiet, gdzie dominowali sprzedający, prowadząc do przełamania istotnego wsparcia (AT kontraktów na WIG20 codziennie po sesji w pulsie rynku http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19493). Wyjątkowa słabość indeksu w dniu wczorajszym może być po części przypisana spadkom cen miedzi, ale to nie wyjaśnia zachowania WIG20 na przestrzeni kilku ostatnich tygodni.

Brak pozytywnego wpływu nie tylko rynku amerykańskiego, ale także choćby niemieckiego (pomimo oczywistych w tym przypadku zależności makro) może dziwić i z pewnością nie można przypisać tego zjawiska jedynie zmianom w systemie emerytalnym. Sytuację częściowo może wyjaśnić rzut oka na indeksy innych rynków wschodzących. Okazuje się bowiem, że na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy indeksy w Chinach, Indiach czy Brazylii (pomijając ostatnie odbicie tego rynku za sprawą silnie drożejącej ropy) zachowują się jeszcze gorzej. Wspólny element w tym przypadku to zagrożenie inflacją (bezpośrednie, a nie potencjalne jak w przypadku USA) i podwyżki stóp procentowych. Ten obraz pasuje wyśmienicie do polskiego rynku. Co prawda wyższe stopy w Polsce będą miały relatywnie niewielki niekorzystny wpływ na sytuację spółek, jednak i tak mogą oddziaływać niekorzystnie w dwojaki sposób na ceny akcji. Po pierwsze, rośnie stopa dyskonta stosowana do wyceny walorów, po drugie, inwestorzy globalni mają tendencję do „etykietowania” rynków i słabość opisanych wcześniej większych rynków wschodzących może oznaczać problemy dla innych rynków doświadczających szybkiego wzrostu inflacji.
Nie należy jednak zakładać, iż zależność z głównymi rynkami została zerwana, czy też odwrócona. W tej sytuacji wykupienie na Wall Street (jak i w Tokio i Frankfurcie) oznacza ryzyko korekty, która prawdopodobnie pogłębi spadki w Warszawie. To, że w takim scenariuszu walory polskich spółek staną się już mocno niedowartościowane jest już inną historią.

EURUSD – rynek liczył na więcej

Notowania EURUSD nie zdołały jednoznacznie przełamać linii oporu poprowadzonej po wcześniejszych lokalnych szczytach (1,3862 i 1,3742), jednak przeciągający się „flirt” z ową linią oznacza brak siły strony sprzedającej. Dolarowi nie pomogły wczorajsze dane – wzrost indeksu Philly Fed ma mniejsze przełożenie na rynek walut niż dane z rynku pracy i inflacja, a te były mieszane. Inflacja co prawda była nieco wyższa – zwłaszcza bazowa na poziomie 0,2% m/m (a nie kolejny raz 0,1% jak oczekiwał rynek), ale słabsze dane z rynku pracy (wzrost liczby zarejestrowań bezrobotnych do 410 tys.) zniwelowały pozytywny wpływ na dolara. W efekcie trudno było oczekiwać dalszego wzrostu rynkowych stóp w USA, a to on napędzał ostatnio umocnienie dolara.

Jeżeli na parze nie nastąpi w najbliższych godzinach wyraźny zwrot w dół, sytuacja techniczna skomplikuje się i być może do jej wyjaśnienia będziemy musieli poczekać aż do kolejnego raportu z rynku pracy. Na moment obecny bowiem brak siły dolara nie oznacza jednocześnie perspektyw na znaczące umocnienie euro.

W kalendarzu – produkcja w Polsce, sprzedaż na Wyspach, wystąpienie Bernanke

Kluczowe dane w tym tygodniu są już za nami. Na piątek zostały jedynie dane o sprzedaży w Wielkiej Brytanii (10.30, konsensus +0,5% m/m) oraz inflacja w Kanadzie (13.00, konsensus +0,3% m/m). Pewną niewiadomą są wystąpienia szefów Fed i Banku Anglii w panelu zorganizowanym przez Bank Francji – rozpoczną się one po godzinie 14.00. Kolejne dane makro zostaną o 14.00 opublikowane w Polsce – tym razem będzie to PPI (nasza prognoza to 6,1%) oraz produkcja (9%). Tym razem jednak nie powinno być tak dużych niespodzianek jak w przypadku danych i inflacji i z rynku pracy.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – Chińska inflacja niegroźna?

środa, Marzec 9th, 2011

XTB Trade brokersDane o styczniowej inflacji w Chinach okazały się pozytywnym zaskoczeniem. Inflacja pomimo zmian wag w koszyku okazała się niższa niż oczekiwano, co oznacza, iż w najbliższym czasie ten czynnik nie będzie kluczowym zagrożeniem dla rynków globalnych. Dziś dane o inflacji w Wielkiej Brytanii i w Polsce, zaś w USA publikacja danych o sprzedaży detalicznej.

Inflacja w Chinach poniżej 5%

W styczniu inflacja w Chinach wyniosła 4,9% wobec 5,3-5,5% oczekiwanych przez rynek. To duże zaskoczenie, szczególnie iż dokonano zmian w koszyku, które nieco podniosły dynamikę wzrostu cen (niewielki spadek udziału żywności, ale znaczny wzrost udziału nieruchomości). Mając na uwadze, iż Bank Chin w minionym tygodniu podniósł stopu procentowe, rynek uzna zapewne, iż kwestia chińskiej inflacji nie stanowi czynnika ryzyka w krótkim horyzoncie.
Nie oznacza to, iż problem inflacji w Chinach nie istnieje – nadal może okazać się, iż w trakcie roku nie spada ona tak szybko jak wcześniej oczekiwano co zmusiłoby Bank Chin do bardziej agresywnych podwyżek. Takie ryzyko sugeruje choćby coraz wyższy PPI (6,6% w styczniu wobec oczekiwanych 6,2%). Jednak czy tak się stanie dowiemy się najwcześniej za kilka miesięcy, zaś póki co dane oznaczają dla rynku przynajmniej odsunięcie problemu. Dane są teoretycznie pozytywne dla rynków akcji i umiarkowanie negatywne dla dolara, choć szczególnie w tym ostatnim przypadku, na rynku dominują inne tematy.

EURUSD – nadal w dół

Kolejne otwarcie rynków w Europie pokazuje nam sentyment na parze EURUSD. Wczoraj euro traciło właśnie w godzinach porannych aby odrobić część strat w handlu amerykańskim i azjatyckim. Dynamika tej zwyżki była jednak słaba i jednoznacznie korekcyjna. Dzisiejsze spadki na otwarciu (po części może być to zasługa danych o PKB z Francji i Niemiec) potwierdzają kierunek widoczny na parze od pierwszych dni lutego i sugerują, że rynek może celować w poziom 1,3245. Warto zwrócić uwagę, iż zmiana sił na rynku nastąpiłaby dopiero po przełamaniu linii poprowadzonej po ostatnich szczytach, obecnie w okolicach 1,3650, a więc daleko od rynku.

Umocnieniu dolara wobec euro towarzyszy systematyczny wzrost premii za ryzyko dla krajów PIIGS, w ostatnim czasie szczególnie dla Portugalii – wczoraj dla obligacji 10-letnich premia wobec bundów zbliżyła się do 420 bp. Dziś bony skarbowe wyemitują Grecja (13-tygodniowe) oraz Hiszpania (12 i 18 miesięczne).

W kalendarzu – Inflacja na Wyspach i w Polsce, sprzedaż w USA

Wtorek przynosi szereg danych makroekonomicznych – tych istotnych i bardzo istotnych. Poznamy kolejne figury inflacyjne – w Wielkiej Brytanii (10.30, konsensus 4%) oraz w Polsce (14.00, konsensus i nasza prognoza to 3,4%). W obydwu przypadkach dane pokażą m.in. wpływ wyższego VAT-u. Jeśli chodzi o polskie dane, tak jak pisaliśmy wcześniej, oczekujemy, iż inflacja na tym poziomie sprawi, iż RPP nie podniesie w marcu stóp procentowych. Aby dane były odebrane pozytywnie przez złotego, CPI musiałby być wyższy niż 3,5%.

W USA najważniejsze będą dane o sprzedaży detalicznej (14.30, konsensus 0,5% m/m zarówno ogółem, jak i bez samochodów). Dane te pokazywały ostatnio w miarę systematyczną odbudowę popytu konsumpcyjnego. Ponadto również o 14.30 zostanie opublikowany indeks aktywności w rejonie Nowego Jorku (konsensus 15 pkt.) oraz dane o cenach importu.

Do tego dochodzą dane z Europy – niemiecki indeks ZEW (11.00, konsensus 20 pkt.) oraz wstępny PKB za czwarty kwartał (również 11.00, konsensus +0,4% q/q), który niemal na pewno będzie słabszy, głównie ze względu na rozczarowujący odczyt francuskiego PKB (0,3% wobec oczekiwanych 0,6%). Nie można wykluczyć, iż podobnie jak w przypadku brytyjskiego PKB pewien wpływ na dane mogła mieć pogoda.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Poranny komentarz rynkowy – nastroje wciąż optymistyczne

środa, Luty 16th, 2011

XTB Trade brokersNowe rekordy hossy w wykonaniu amerykańskich indeksów, historyczne rekordy cen miedzi, rentowność 10-letnich obligacji USA najwyższa od maja 2010 roku oraz korekt na rynku ropy wywołana uspokojeniem sytuacji w Egipcie, to obecny obraz sytuacji na rynkach finansowych.

Wall Street systematycznie w górę, wykupienie też

Utrzymujące się relatywnie dobre nastroje na globalnych rynkach akcji, wspierane przez doniesienia odnośnie fuzji i przejęć, wywindowały w poniedziałek amerykańskie indeksy do nowych maksimów, tej rozpoczętej w I kwartale 2009 roku, hossy na Wall Street. Indeks S&P500 wyznaczył nowe ekstremum na 1322,85 pkt., DJIA na 12188,76 pkt., a Nasdaq Composite na 2796,50 pkt.
Siła trendu wzrostowego oraz umiarkowanie optymistyczne wieści jakie w ostatnich miesiącach płyną z amerykańskiej gospodarki (dane makroekonomiczne raczej pozytywnie zaskakują niż rozczarowują), to obecnie główne argumenty przemawiające za kontynuowaniem zwyżki. Niezmiennie poważnym kontrargumentem, którego nie można ignorować, jest systematycznie rosnące wykupienie. Historycznie w podobnych sytuacjach kończyło się to większą i dłuższą realizacją zysków. Teraz prawdopodobnie będzie podobnie. Nie sposób jednak wskazać, kiedy może rozpocząć się taka korekta. Jest ona jednak bliżej, niż dalej.

Amerykanie przypomnieli sobie o kredycie

Optymistyczne nastroje na Wall Street mogły też wspierać wczoraj dane nt. kredytów konsumenckich w USA. W grudniu zadłużenie amerykańskich konsumentów zwiększyło się o 6,1 mld USD do 2,41 bln USD, czyli o 3% w ujęciu zannualizowanym, poinformowała w poniedziałek wieczorem Rezerwa Federalna. Dane pozytywnie zaskoczyły. Rynek oczekiwał wzrostu o ponad 2 mld USD, po tym jak w listopadzie wzrost ten sięgnął po korekcie dokładnie 2 mld USD. Istotne jest również to, że zadłużenie na kartach kredytowych wzrosło w grudniu o 2,3 mld USD, co było pierwszym wzrostem od sierpnia 2008 roku.

Rentowność najwyższa od maja

Poniedziałek był szóstym kolejnym dniem wzrostu rentowności amerykańskich obligacji. Ostatni raz taka seria zdarzyła się w grudniu 2009 roku. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła wczoraj do 3,7% i była najwyższa od maja 2010 roku. Tymczasem jeszcze w ostatnich dniach stycznia było to 3,33%.
W kolejnych tygodniach rentowność może dalej rosnąć. Perspektywa napływu kolejnych dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, w tym z rynku pracy, sugeruje realizację takiego właśnie scenariusza. Nie jest wykluczone, że w najbliższych miesiącach rentowność 10-latek sięgnie 4%. Takie właśnie sygnały płyną z analizy technicznej. Po opuszczeniu górą 1,5-miesięcznej konsolidacji oraz pokonaniu grudniowych maksimów, teraz nic już nie stoi na przeszkodzie w drodze ku poziomowi 4%.

Korekt na rynku ropy, nowy rekord miedzi

Systematyczne wyciszenie obaw o sytuację polityczną i społeczną w Egipcie, gdzie trwają protesty w sprawie ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka, przyniosły w poniedziałek kolejny spadek cen ropy. Za baryłkę ropy Brent trzeba było zapłacić na zamknięciu dnia 99,19 dolara wobec 99,90 dolara dzień wcześniej. Powrót poniżej psychologicznej bariery 100 dolarów, wsparty przez zauważalną presję na umocnienie amerykańskiej waluty, może wyhamować trend wzrostowy. Wówczas maksima z poprzedniego tygodnia (103,31 dolarów) mogą na wiele tygodni wyznaczyć potencjalny szczyt na tym rynku.
Korekta na rynku ropy stała w kontrze do nowych historycznych rekordów cen miedzi. Zostały one wyznaczone na poziomie 10165 dolarów. Podaż szybko wykorzystała to do przejęcia inicjatywy i na koniec dnia za tonę miedzi trzeba było zapłacić 10019 dolarów. Główny trend wciąż jednak pozostaje wzrostowy, dlatego nowe rekordy w tym tygodniu nie są wykluczone.

Wtorkowe kalendarium

Wtorkowe kalendarium jest bardzo ubogie. W południe zostaną opublikowane tylko grudniowe dane o produkcji przemysłowej w Niemczech. Rynek prognozuje, że produkcja wzrośnie w relacji miesięcznej o 0,3%, po tym jak w listopadzie spadła o 0,7%. Wtorek jest też ostatnim dniem świątecznym w Chinach. Jutro, po tygodniowym świętowaniu Nowego Roku Księżycowego, tamtejsi inwestorzy wracają do rynkowej gry.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty traci do dolara

piątek, Luty 11th, 2011

XTB Trade brokersZłoty w czwartek, na fali umocnienia amerykańskiej waluty na rynkach światowych, wyraźnie stracił do dolara. Pomimo początkowego osłabienia, kończy natomiast dzień niewielkimi zmianami w stosunku do euro. O godzinie 17:10 kurs USD/PLN testował poziom 2,8606 zł, a EUR/PLN 3,8979 zł. Polska waluta od rana znajdowała się pod lekką presją sprzedających. Losy dnia rozstrzygnęły się jednak w godzinach popołudniowych. Mniej jastrzębie niż to zakładał rynek wypowiedzi prezesa Europejskiego Banku Centralnego na konferencji prasowej po dzisiejszym posiedzeniu (stopy procentowe w Strefie Euro zgodnie z oczekiwaniami nie zostały zmienione). Jak również optymistyczne w swej wymowie dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych (indeks ISM dla usług w styczniu wzrósł do najwyższego poziomu od sierpnia 2005 roku, a grudniowe zamówienia w amerykańskim przemyśle wzrosły o 0,2% M/M zamiast spaść zgodnie z oczekiwaniami o 0,5%), dały impuls do silnego spadku EUR/USD. Kurs spadł do 1,3616 dolara, podczas gdy jeszcze wczoraj testował 2,5-miesięczne maksimum na 1,3861 dolara. To automatycznie pociągnęło za sobą osłabienie złotego do dolara. Mając na uwadze, że równocześnie pogorszyły się nastroje na rynkach finansowych, to brak przeceny do euro należy odczytywać jako pozytywną niespodziankę. W piątek wszystkie rynki będą żyły tylko i wyłącznie publikacją danych z amerykańskiego rynku pracy. W styczniu prognozowany jest wprawdzie wzrost stopy bezrobocia do 9,5% z 9,4%, ale jednocześnie oczekiwany jest wzrost zatrudnienia w sektorze pozarolniczym o 145 tys. Lepsze, a zwłaszcza wyraźnie lepsze od prognoz dane, mają szanse wzmocnić dolara do euro, stając się impulsem do dalszego wzrostu USD/PLN.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – lepsze nastroje wsparły złotego

wtorek, Luty 8th, 2011

XTB Trade brokersPoprawa nastrojów na rynkach globalnych oraz wzrost kursu EUR/USD, znalazły we wtorek przełożenie na wyraźne umocnienie polskiej waluty. O godzinie 17:46 kurs USD/PLN, po spadku o 4,5 gr, testował poziom 2,8218 zł. EUR/PLN testował 3,8939 zł, tracąc 3,3 gr. Lepsze nastroje to jednej strony efekt zmniejszenie obaw o eskalację napięć społecznych i politycznych w Egipcie, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do destabilizacji sytuacji w tamtym regionie świata. Z drugiej natomiast, wpływ całej serii pozytywnych danych makroekonomicznych, jakie napłynęły na rynki. Indeksy PMI dla Francji, Niemiec i Strefy Euro okazały się lepsze od wstępnych odczytów. Analogiczny indeks dla Polski wprawdzie spadł, ale pozostaje na wysokich poziomach. Sytuacja w brytyjskim sektorze produkcyjnym była w styczniu najlepsza od 1992 roku, natomiast w amerykańskim od maja 2004 roku. Dodatkowo nieoczekiwanie spadła stopa bezrobocia w Niemczech i Strefie Euro. Złotemu pomogło też zyskujące w relacji do dolara euro. Kurs EUR/USD wspiął się z 1,3691 wczoraj na zamknięciu do 1,3803 dolara dzisiaj, testując najwyższe poziomy od listopada. To otwiera drogę do dalszych wzrostów, co w krótkim terminie może wspierać złotego. Obserwowana poprawa nastrojów i związany z tym wzrost apetytu na ryzyko, a także perspektywa wzrostów EUR/USD, to jednak zbyt mało, żeby oczekiwać gwałtownego umocnienia złotego w najbliższym czasie. Nad rynkami finansowymi w dalszym ciągu wisi groźba nieco dłuższej realizacji zysków. Nie jest też przesądzone, że temat Egiptu ostatecznie został zamknięty dla inwestorów. Oddalająca się perspektywa podwyżki stóp procentowych na marcowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej, również będzie ograniczać popyt na złotego na niższych poziomach cenowych. Jak wynika z opublikowanej dziś przez GG Parkiet ankiety, w styczniu prognozowany jest wzrost inflacji CPI w Polsce do 3,4% R/R z 3,1% R/R w grudniu. Taka jest również nasza prognoza. Oznacza to, iż perspektywa kolejnej podwyżki stóp procentowych już w marcu oddala się. Nadal nie wykluczamy, iż Rada może zdecydować się na taki ruch, jednak jest to mniej oczywiste, niż gdyby inflacja miała wzrosnąć do 3,5-3,6% R/R. Szczególnie, jeżeli kurs euro będzie poniżej 3,90 zł, a dolar w okolicach 2,80 zł.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL

Popołudniowy komentarz do rynku złotego – złoty zdołał odrobić część piątkowych strat

wtorek, Luty 8th, 2011

XTB Trade brokersZłoty rozpoczął tydzień od umocnienia do głównych waluty. Nie zdołał jednak odrobić wszystkich strat z piątku. O godzinie 17:47 kurs USD/PLN testował poziom 2,8640 zł, EUR/PLN 3,9267 zł, a CHF/PLN 3,0470 zł. Umocnienie złotego to w głównej mierze wpływ poprawy nastrojów na rynkach globalnych, po tym jak nieco zmniejszyły się obawy o sytuację w Egipcie, a ze Stanów Zjednoczonych płynęły optymistyczne dane makroekonomiczne (wydatki Amerykanów wzrosły w grudniu o 0,7% M/M; w styczniu indeks Chicago PMI wzrósł do 68,8 pkt. i miał najwyższą wartość od lipca 1988 roku). Jak również, reakcja na powrót do wzrostów notowań EUR/USD. Para ta wróciła powyżej poziomu 1,37 dolara, po tym jak w piątek spadła z dziennego maksimum na 1,3745 dolara do 1,3607 na zamknięciu. Istotnego wpływu na zachowanie złotego nie miała natomiast publikacja przez Ministerstwo Finansów, planu podaży długu na miesiąc luty, co obniżyło rentowności polskich obligacji. We wtorek wśród czynników mogących mieć potencjalny wpływ na notowania złotego, oprócz rozwoju sytuacji w Egipcie, gdzie od kilku dni trwają manifestacje antyprezydenckie, będą też licznie publikowane dane makroekonomiczne. Mianowicie publikowane jeszcze w nocy dane z Chin (indeksy PMI dla chińskiego sektora przemysłowego), europejskie indeksy PMI (w tym dane dla Polski) oraz indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu (zwłaszcza w kontekście zaskakującego wzrostu indeksu Chicago PMI w styczniu). Niezmiennie też notowania polskich par będą moderowane zachowaniem kursu EUR/USD. Szczególnie, że dzisiejszy powrót powyżej 1,37 dolara, zanegował podażową wymowę piątkowej przeceny, ponownie otwierając drogę do wzrostów.

Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL