Komentarz do rynku złotego – złoty walczy z psychologicznymi poziomami
środa, Kwiecień 20th, 2011
Złoty w poniedziałek zyskuje na wartości w relacji do głównych walut, próbując przekroczyć psychologiczne poziomy 4 zł za euro oraz 3,10 za szwajcarskiego franka. O godzinie 12:53 kurs EUR/PLN testował poziom 3,9995 zł, a CHF/PLN 3,0992 zł. Brak istotnego wsparcia ze strony rynków globalnych sprawia jednak, że dziś ta sztuka może się nie udać. Polska waluta umacnia się również do dolara, za którego trzeba było zapłacić 2,8455 zł. W pewnym momencie kurs USD/PLN testował już poziom 2,8342 zł. We wszystkich trzech przypadkach sytuacja techniczna wskazuje na możliwość umocnienia złotego w kolejnych tygodniach. Nastroje na rynkach globalnych, w stosunku do tego co można było obserwować w poprzednim tygodniu, nieco się popsuły. Na europejskich giełdach ma miejsce niewielka realizacja zysków. Nie jest wykluczone, że od spadku rozpocznie się sesja na Wall Street. To lekko ciąży złotemu, przeszkadzając w silniejszym umocnieniu. W wydaniu długoterminowym negatywnym czynnikiem może też być dzisiejsza wypowiedź prezesa Narodowego Banku Polskiego. Powiedział on, że „siła fundamentalna złotego istnieje, ale nie ma co próbować oddziaływać na jego kurs za pomocą polityki pieniężnej”. Wcześniejsze wypowiedzi Marka Belki sugerowały, że takie oddziaływanie może mieć miejsce. Krótkoterminowo złotego wspiera natomiast pośrednie potwierdzenie przez Belkę, że na zaplanowanym na początku kwietnia posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej dojdzie do podwyżki stóp procentowych. W kolejnych godzinach potencjalny i pośredni wpływ na złotego mogą mieć, publikowane o godzinie 14:30, dane o dochodach i wydatkach Amerykanów. Jak również, zaplanowane na godzinę 15:00, wystąpienie szefa Europejskiego Banku Centralnego (o ile odniesie się on do inflacji lub polityki monetarnej).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – brak złych wieści jest dobrą wiadomością
poniedziałek, Kwiecień 18th, 2011
Poniedziałkowy poranek przynosi umocnienie złotego w relacji do głównych walut. Jego notowania wspiera poprawa nastrojów na rynkach globalnych. O godzinie 09:48 kurs USD/PLN testował poziom 2,8585 zł, EUR/PLN 4,0503 zł, a CHF/PLN 3,16 zł. Na zamknięciu poprzedniego tygodnia kursy tych par kształtowały się odpowiednio na poziomach 2,8626 zł, 4,0616 zł i 3,1749 zł. Brak nowych niepokojący wieści odnośnie sytuacji w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima, rynki finansowe zinterpretowały jako dobrą wiadomość, co automatycznie zwiększyło nieco apetyt na ryzyko. Jednocześnie atak sił koalicji międzynarodowej na Libię, pomimo że znajduje przełożenie na wzrost cen ropy, raczej jest traktowany jako element, który przyspieszy stabilizację sytuacji w tym kraju, niż jako czynnik który dodatkowo zdestabilizuje sytuację nie tylko w Afryce Północnej, ale również na Bliskim Wschodzie. Sytuacja na rynkach globalnych to nie jedyny czynnik, mogący mieć wpływ na poniedziałkowe notowania polskiej waluty. Wydarzeniem dnia będzie zaplanowana na godzinę 14:00 publikacja przez Narodowy Bank Polski styczniowych danych o bilansie płatniczym. Po tym jak nieoczekiwanie termin publikacji został przesunięty o tydzień, inwestorzy z uwagą będą śledzić ten raport. Szacuje się, że w styczniu saldo rachunku bieżącego będzie ujemne i sięgnie 1,24 mld EUR, wobec 1,57 mld EUR deficytu w grudniu 2010 roku. Mając na uwadze ostatni raport GUS nt. obrotów handlu zagranicznego za styczeń 2011, nie można wykluczać niższego deficytu. Poranne wahania złotego nie wpływają na sytuację na wykresach opisanych par. Kurs USD/PLN od stycznia pozostaje w konsolidacji o lekko wzrostowym nachyleniu. Jej dolne ograniczenie tworzy wsparcie na 2,84 zł, a górne opór na 2,96 zł. Kurs EUR/PLN, po zeszłotygodniowym zwrocie z poziomu 4,10 zł, wyczerpał potencjał wzrostowy. Jednocześnie nie ma jeszcze sygnałów do silnych spadków. Wahania w szerokim przedziale 4,00-4,10 zł to scenariusz na najbliższe tygodnie. Zwrot CHF/PLN poniżej szczytu z 2009 roku, a następnie powrót poniżej szczytu z grudnia 2010 roku, to niewątpliwie podażowy sygnał. Jednak w odróżnieniu od EUR/PLN, wciąż utrzymuje się relatywnie duże ryzyko wzrostów.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz tygodniowy do rynku złotego – przełomowy tydzień?
czwartek, Kwiecień 14th, 2011
Mijający tydzień przynosi kolejną wyraźną przecenę polskiej waluty. W przeciwieństwie jednak do poprzednich tygodni dla złotego pojawia się światełko w tunelu, gdyż wiele zagrożeń zostało już zdyskontowanych. Kolejny tydzień powinien zaś przynieść stabilizację z szansą na umocnienie.
Ryzyka zewnętrzne maleją…
Bez wątpienia w ostatnim czasie notowania złotego zależały przede wszystkim od czynników globalnych i to przede wszystkim tych o charakterze nieekonomicznym. Niekontrolowany rozwój wydarzeń w elektrowni atomowej w Japonii był przyczyną strachu wśród inwestorów, w rezultacie czego na giełdach mieliśmy do czynienia z silnym tąpnięciem, zaś na rynku walutowym pieniądze uciekały do franka i jena. Złoty natomiast tracił, stąd największe ruchy notowane były na parze CHFPLN.
Pod koniec tygodnia miała miejsce jednak seria wydarzeń, które mogą okazać się zwrotem. G7 zdecydowało się na interwencję na rynku jena, co będzie dużym wsparciem dla japońskiej gospodarki. Jednocześnie japońskie władze poinformowały, iż działania mające przywrócić kontrolę na reaktorami zaczynają w końcu przynosić skutek. Na drugim froncie, Rada ONZ podjęła decyzję o wprowadzeniu strefy zakazu lotów na Libią. Nie jest powiedziane, że jest to koniec zamieszek w Libii, natomiast pierwsza reakcja władz, czyli zapowiedź wstrzymania walk, jest dobrym prognostykiem. Te wszystkie wydarzenia sprawiają, że rynek może mieć miejsce do odreagowania po ostatniej fali strachu. A w takiej sytuacji złoty powinien zyskiwać, szczególnie do franka.
…zaś Hiszpania sprzedała obligacje
Wzrosty notowań EURUSD w ostatnim czasie amortyzowały przecenę złotego. W minionym tygodniu euro znów zyskało względem dolara, w dużej mierze dzięki temu, że rynek zamiast na problemach zadłużenia skoncentrował się na Japonii. Udana aukcja hiszpańskich obligacji również pomogła i może to być sygnał, że choć Portugalia pozostaje poważnym problemem, Europa jest w stanie sobie z nim poradzić, gdyż inwestorzy mają (jeszcze) zaufanie do Hiszpanii. Temat kryzysu zadłużenia nie jest zakończony – zbliżają się terminy dużych zapadalności krajów PIIGS, czekają nas też kolejne ustalenia polityków w kwestii powiększenia funduszu stabilizacyjnego. Jednak na razie udaje się uniknąć czarnego scenariusza, a to oznacza, że inwestorzy zagraniczni nie mają pretekstu do piętnowania Polski za jej własne problemy z deficytem.
Inflacja niższa, ale podwyżki i tak będą
Inflacja za styczeń na poziomie 3,6% okazała się pozytywnym zaskoczeniem, ale jej znaczenia nie należy przeceniać. Niższa inflacja to głównie efekt zmiany wag w koszyku, zaś kolejny wzrost PPI (7,3%) oznacza, że presja inflacyjna zmusi Radę do kolejnych podwyżek, prawdopodobnie już w kwietniu. Tym niemniej, na moment obecny ta kwestia ma raczej drugorzędne znaczenie dla bieżących notowań.
Szansa na odrobienie strat
Tydzień temu pisaliśmy, iż ryzyka osłabienia złotego zdecydowanie przeważają. Rzeczywiście w miniony czwartek kurs EURPLN wzrósł powyżej 4,11, zaś kurs CHFPLN dotarł nawet do 3,29. Już w czwartkowe popołudnie i w piątek złoty odrobił sporą część strat i uważamy, iż jest spora szansa, aby tak było również w przyszłym tygodniu. Oczywiście ryzyka globalne pozostają: sytuacja w japońskiej elektrowni atomowej nie została jeszcze całkowicie opanowana, zaś interwencja w Libii może zachęcić protestujących w innych krajach regionu, co znalazłoby przełożenie na ceny ropy i nastroje na rynku. Jeśli jednak nie będzie więcej negatywnych zaskoczeń, złoty ma szansę odrabiać straty. Pod koniec piątkowego handlu kurs EURPLN wynosił 4,06 złotego, USDPLN 2,87 złotego, zaś CHFPLN 3,18 złotego.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – Euro ponownie powyżej 4 zł
poniedziałek, Kwiecień 11th, 2011
Złoty w poniedziałek traci na wartości w relacji do głównych waluty, pomimo że brakuje obiektywnych krótkoterminowych przesłanek do jego deprecjacji. Czyżby inwestorzy zdali sobie sprawę, że w drugiej połowie piątkowej był przesadzony? O godzinie 13:40 kurs USD/PLN testował poziom 2,8902 zł, EUR/PLN 4,0322 zł, a CHF/PLN 3,1159 zł. Poprzedni tydzień pary te zamykały odpowiednio na poziomach 2,8736 zł, 3,9970 zł i 3,0966 zł. Dzisiejszy dzień upływa w cieniu dwóch wydarzeń. Piątkowego trzęsienia ziemi i tsunami jakie dotknęło wschodnie wybrzeże Japonii oraz piątkowego szczytu przywódców Strefy Euro poświęconego kryzysowi zadłużenia. To pierwsze wydarzenia wciąż budzi obawy inwestorów, zwiększając awersje do ryzyka. Widać to przede wszystkim na europejskich giełdach, gdzie nastroje wciąż nie są najlepsze. Na tym tle wyróżnia się warszawski parkiet. Indeks WIG20 zdołał odrobić poranne straty, przygotowując się do odreagowania na globalnych rynkach akcji. To jednak nie ma bezpośredniego przełożenia na notowania złotego. Takiego przełożenia nie znajdują również wzrosty EUR/USD. Wspólna waluta otrzymała w piątek wsparcie ze strony przywódców Strefy Euro, którzy podczas odbywającego się szczytu przyjęli „Pakt dla konkurencyjności”, zakładający głębszą integrację gospodarczą państw Strefy Euro. Zwiększyli zdolności pożyczkowych Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF) do 440 mld EUR. Wyrazili pod pewnymi warunkami zgodę na kupno przez EFSF (a później ESM) nowo wyemitowanych obligacji krajów pogrążonych w kryzysie. Jak również obniżyli oprocentowanie i wydłużyli czas spłaty pożyczki przez Grecję, w zamian na deklarację przeprowadzenia przez ten kraj prywatyzacji. W dniu dzisiejszym potencjalny wpływ na notowania złotego może jeszcze mieć zachowanie Wall Street, a także zaplanowana na godzinę 14:00 publikacja danych o bilansie płatniczym Polski.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – Złoty czeka na impuls
środa, Marzec 23rd, 2011
Piątkowy poranek upływa pod znakiem umiarkowanych zmian na rynku złotego. O godzinie 09:42 kurs USD/PLN testował poziom 2,8817 zł, EUR/PLN 3,9807 zł, a CHF/PLN 3,1139 zł. Na rynku trwa wyczekiwanie na nowe impulsy. W kolejnych godzinach nastroje, a wraz z nimi notowania polskiej waluty, będą kształtowane przede wszystkim przez sytuację na rynkach globalnych. Ta zaś będzie kształtowana przez doniesienia z Libii oraz zachowanie rynku ropy. Z tym że, znaczenie tego czynnika będzie dziś nieco mniejsze niż w ostatnich dniach. Temat stracił już nieco ze swej pierwotnej świeżości, przez co rynki bardziej powinny kalkulować, a mnie emocjonalnie reagować na napływające doniesienia. Dużo większe znaczenie niż dotychczas, mogą za to mieć publikowane dziś dane makroekonomiczne. Jeszcze przed południem inwestorzy poznają zrewidowane dane nt. brytyjskiego PKB za IV kwartał 2010 roku (prognoza: -0,5% K/K). Po południu natomiast zostaną opublikowane analogiczne dane z USA (prognoza: 3,3%), indeks Uniwersytetu Michigan za miesiąc luty (prognoza: 75,1) oraz wstępne szacunki inflacji w Niemczech. Takim potencjalnym pośrednim impulsem mogą też być wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych banków centralnych nt. inflacji, co będzie kształtowało oczekiwania odnośnie decyzji ws. stóp procentowych, mocno wpływając na zachowanie rynków bazowych.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – złoty pozostaje pod presją podaży
wtorek, Marzec 22nd, 2011
Wzrost awersji do ryzyka wywołany obawami o geopolityczne konsekwencje antyrządowych wystąpień Libii i innych krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, nie tylko winduje w górę ceny ropy oraz uważanego za bezpieczną walutę szwajcarskiego franka, ale przekłada się również na osłabienie złotego. Czwartkowe przedpołudnie upływa pod znakiem osłabienia złotego do głównych walut. O godzinie 10:48 za euro trzeba było zapłacić 3,9894 zł wobec 3,9739 zł. Szwajcarski frank podrożał do 3,1278 zł z 3,0958 zł. Kurs dolar natomiast wzrósł do 2,8932 zł z 2,8895 zł. Wyznacznikiem wahań w kolejnych godzinach wciąż powinna pozostawać sytuacja na rynkach globalnych. Oprócz doniesień z Libii, kształtować ją mogą jeszcze licznie publikowane po południu dane makroekonomiczne z USA. O godzinie 14:30 inwestorzy poznają tygodniowe dane nt. wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prognoza: 400 tys.) oraz styczniowe dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 2,7% M/M). O godzinie 16:00 zostanie opublikowany raport o sprzedaży nowych domów (prognoza: 310 tys.). Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN wskazuje na możliwość kontynuacji wzrostów w kolejnych dniach. W skrajnie pesymistycznym scenariuszu w marcu za euro trzeba będzie zapłacić około 4,10 zł, natomiast frank może na krótko przekroczyć granicę 3,20 zł. Scenariusz ten mógłby się zrealizować, gdyby fala wystąpień antyrządowych jeszcze mocnej rozlała się po regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, a jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowałaby się na podwyżkę stóp procentowych na marcowym posiedzeniu. Jednak nawet wówczas nie zagrozi to perspektywie wyraźnego umocnienia polskiej waluty do końca roku.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Popołudniowy komentarz do rynku złotego – odrabianie wtorkowych strat
poniedziałek, Marzec 21st, 2011
Złoty w środę umocnił się do dolara i szwajcarskiego franka, korygując wczorajsze osłabienie wobec obu tych walut. Nie zmienił natomiast swej wartości w relacji do euro. O godzinie 17:06 kurs USD/PLN testował poziom 2,8843 zł, EUR/PLN 3,9708 zł, a CHF/PLN 3,0942 zł. Polska waluta rozpoczęła dzień od odrabiania wczorajszych dużych strat, jakie pojawiły się na fali rosnącej awersji do ryzyka wywołanej wydarzeniami w Libii i korekty na Wall Street oraz w reakcji na kolejne gołębie wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej (RPP). W godzinach przedpołudniowych euro potaniało do 3,9521 zł, a frank spadł w okolice 3,07 zł. Nie udało się jednak utrzymać tych poziomów. Na drodze stanęły popołudniowe spadki na głównych europejskich giełdach i związane z tym pogorszenie klimatu inwestycyjnego. Notowań złotego nie zdołały też wesprzeć, opublikowane dziś przez Główny Urząd Statystyczny, dane o sprzedaży detalicznej w Polsce. W styczniu spadła ona o 28,6% M/M i wzrosła o 5,8% R/R, po tym jak w grudniu wzrosła odpowiednio o 25,3% i 12%. Dane mocno rozczarowały. Prognozowano bowiem spadek sprzedaży o 25,5% M/M i wzrost o 8,7% R/R. Raport o sprzedaży, jakkolwiek nie wywołał bezpośredniej reakcji rynku walutowego, dodatkowo podkreśla gołębią wymowę ostatnich wypowiedzi członków RPP. Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN wskazuje na możliwość kontynuacji osłabienia złotego w perspektywie najbliższego tygodnia. O tym w jakim kierunku podąży polska waluta w czwartek, zdecydują przede wszystkim nastroje na rynkach globalnych. Istotny wpływ na nie mogą mieć licznie publikowane dane z USA (wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, sprzedaż nowych domów, zamówienia na dobra trwałego użytku), a także dane z Niemiec (PKB za IV kw.) i Strefy Euro (koniunktura gospodarcza).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – dane i nastroje kluczowe dla złotego
poniedziałek, Marzec 21st, 2011
Środowy poranek upływa pod znakiem odreagowania wczorajszej przeceny złotego, jaka miała miejsce w reakcji na wzrost awersji do ryzyka na rynkach globalnych oraz na gołębie wypowiedzi przedstawicieli Rady Polityki Pieniężnej (Glapiński, Chojna-Duch). O godzinie 09:41 kurs USD/PLN testował poziom 2,8839 zł, EUR/PLN 3,9537 zł, a CHF/PLN 3,0752 zł. We wtorek na zamknięciu kursy tych par kształtowały się odpowiednio na poziomach 2,9053 zł, 3,9699 zł i 3,1003 zł. Polskiej walucie pomaga dziś rano lekka poprawa nastrojów na rynkach globalnych, wspierana przede wszystkim przez brak silnych spadków cen akcji na azjatyckich i europejskich giełdach, po tym jak wczoraj przez Wall Street przetoczyła się gwałtowna fala wyprzedaży (S&P500 -2,05%; Nasdaq Composite -2,74%). Nastroje na rynkach finansowych, a także zachowanie EUR/USD, będą jednym z podstawowych czynników kształtujących notowania złotego w kolejnych godzinach. Jednak nie jedynym. W godzinach przedpołudniowych istotnym elementem może być, zaplanowana na godzinę 10:00, publikacja przez Główny Urząd Statystyczny, publikacja styczniowych danych o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia. W styczniu prognozowany jest spadek rocznej dynamiki sprzedaży detalicznej w Polsce do 8,7% z 12% R/R odnotowanych w grudniu 2010 roku. Duży wpływ na mniejszą sprzedaż będzie mieć przede wszystkim podwyżka podatku VAT od nowego roku do 23% z wcześniejszych 22%, co powinno ograniczyć przede wszystkim sprzedaż artykułów RTV/AGD i samochodów. W przypadku tych ostatnich spadku sprzedaży należy oczekiwać również w związku ze zmianą przepisów podatkowych, dotyczących odliczenia podatku VAT przez firmy.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Początek roku przyniesie także silny skok bezrobocia. Rynek prognozuje, że wzrośnie on do 12,9% z 12,3% w grudniu. Znacznie bardziej pesymistyczne jest Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, zakładając wzrost stopy bezrobocia do 13,1%. Historia uczy, że prognoza ministerstwa może być bliższa faktycznym odczytom.
Komentarz tygodniowy do rynku złotego – słabszy tydzień złotego
poniedziałek, Luty 7th, 2011
Kolejny dobry tydzień dla euro i globalnych rynków akcji nie pomógł tym razem notowaniom złotego, podobnie jak nie pomogły dobre dane z polskiej gospodarki. W mijającym tygodniu polska waluta traciła nieznacznie na wartości, oddając część umocnienia z początku roku. Złoty stracił 2 grosze wobec dolara, prawie 5 wobec euro i ponad 6 względem franka.
PKB i sprzedaż powyżej konsensusu
Z gospodarki krajowej napłynęły kolejne niezłe dane. Sprzedaż detaliczna na poziome 12% R/R znacznie przekroczyła oczekiwania rynku (niecałe 10%), choć w tym przypadku dobre dane to częściowo efekt zakupów przed podwyżką VAT, która weszła w życie na początku bieżącego roku. Konsumpcja prywatna była także motorem wzrostu PKB w ostatnim kwartale roku. Z danych podanych dziś przez GUS wynika, iż tempo wzrostu w całym 2010 roku wyniosło 3,8%, co oznacza, iż w czwartym kwartale wyniosło 4,3-4,5%. Rozczarować mogła jedynie dynamika inwestycji, która w czwartym kwartale prawdopodobnie nie przekroczyła 1%.
Te dane nie miały jednak większego wpływu na rynek walutowy, gdyż nie zmieniły one oczekiwań wobec polskiej gospodarki. Już wcześniejsze publikacje pokazały bowiem, iż wzrost jak i inflacja są wyższe od oczekiwań, co zostało zdyskontowane w notowaniach złotego. Z krajowych danych najważniejsze będą teraz dane o styczniowej inflacji, które mogą przesądzić o tym, czy RPP podniesie stopy na marcowym posiedzeniu. Ta publikacja jednak dopiero 15 lutego.
Trzeci dobry tydzień dla euro
Walutom z naszego regionu teoretycznie sprzyjało umacniające się trzeci kolejny tydzień euro. Co ciekawe jednak, węgierski forint i czeska korona wykorzystały to znacznie lepiej niż polski złoty. Dobra passa euro z ostatnich trzech tygodni to w dużym stopniu efekt odreagowania po obawach o powodzenie emisji długu portugalskiego i hiszpańskiego z początku stycznia. Ten efekt może jednak już się wyczerpywać, o czym może świadczyć wzrost premii za ryzyko od długu krajów z Płw. Iberyjskiego w drugiej połowie bieżącego tygodnia.
Dolar czeka na dane o zatrudnieniu
Na globalnym rynku walutowym inwestorzy w przyszłym tygodniu skoncentrują się na danych o zatrudnieniu w amerykańskiej gospodarce. Poznamy je w drugiej połowie tygodnia: raport ADP opublikowany zostanie w środę, kolejne dane tygodniowe o zarejestrowaniach nowych bezrobotnych w czwartek, a najważniejszy raport rządowy w piątek. Dane tygodniowe publikowane do tej pory sugerują, iż nie należy się spodziewać istotnej poprawy w zatrudnieniu, choć raport rządowy potrafi zaskoczyć.
Nawet jednak zakładając, iż dane z rynku pracy nie pomogą istotnie dolarowi, wzrosty na EURUSD mogą powoli się wyczerpywać. To oznacza większe prawdopodobieństwo, iż rynki globalne będą miały negatywny wpływ na notowania złotego. Kontynuacja tendencji obserwowanych na polskim rynku walutowym w minionym tygodniu, kiedy polska waluta lekko traciła na wartości, nie byłaby zatem zaskoczeniem. Pod koniec piątkowego handlu w Warszawie kurs USDPLN wynosił 2,8660, EURPLN 3,9265 zaś CHFPLN 3,0315.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz tygodniowy do rynku złotego – wyraźne umocnienie wobec franka
środa, Styczeń 26th, 2011
Złoty tarci minimalnie wobec euro, ale zyskuje wobec dolara oraz franka szwajcarskiego. Po wypowiedziach członków Rady z początku roku, sama podwyżka stóp nie zrobiła już większego wrażenia na rynku. Pomogła natomiast mocna postawa euro.
Inflacja w górę, Rada podnosi stopy
Rada Polityki Pieniężnej zgodnie z naszymi oczekiwaniami rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych ruchem o skali 25 bp. Naszym zdaniem Rada została nieco zaskoczona tym, w jakim tempie rozwija się inflacja i dlatego o dalszym wstrzymywaniu się z decyzją nie mogło być mowy. Wyższe stopy nie obniżą już tegorocznej inflacji, ale stanowią poparcie dla wcześniejszych deklaracji co do siły złotego (obecnie pożądanej przez RPP). Silniejszy złoty może natomiast ścieżkę inflacyjną nieco obniżyć. Rynek zdyskontował jednak styczniowy ruch już w pierwszych dwóch tygodniach (http://www.xtb.pl/strona.php?komentarz=18870), dlatego sama podwyżka tylko nieznacznie umocniła złotego.
Dla rynku kluczowe staje się teraz marcowe posiedzenie. Naszym zdaniem podwyżka w marcu jest realna, zwłaszcza, że obok inflacji pojawiają się nadal niezłe dane z sektora przemysłowego (produkcja) oraz coraz lepsze dane z rynku pracy (w grudniu do rosnącej dynamiki zatrudnienia doszła wyższa dynamika wynagrodzeń). Z kolei wzrost PPI do poziomu najwyższego od listopada 2004 roku (6,1%) sugeruje silną presję cenową w najbliższych miesiącach. Uważamy, iż o decyzji mogą przesądzić dane o inflacji za styczeń. Spodziewamy się odczytu na poziomie przynajmniej 3,5%, a to może zachęcać Radę do kolejnej podwyżki o ile w tym czasie nie doszłoby do dalszego wyraźnego umocnienia złotego.
Euro nadal zyskuje do franka
Dobry sentyment wobec euro będący pochodną względnie udanych przetargów obligacji w poprzednim tygodniu, utrzymywał się także w ostatnich dniach. Najlepiej widać to w notowaniach euro względem franka, które na poziomie 1,3030 są najwyższe od pierwszych dni grudnia. Te nastroje są korzystne dla walut naszego regionu, które w tej sytuacji szczególnie zyskują do franka. Tym należy tłumaczyć spadek notowań CHFPLN poniżej symbolicznej bariery 3,0. Notowania EURCHF, a tym samym w dużym stopniu CHFPLN zależeć będą w najbliższych tygodniach głównie od rozwoju kryzysu zadłużenia w strefie euro. Na moment obecny wydaje się, iż nerwowość może jeszcze powrócić na rynek, być może pod koniec pierwszego kwartału, kiedy zbliżać się będą duże wykupy obligacji w Hiszpanii, Portugalii i Belgii.
Wykupienie na Wall Street głównym czynnikiem ryzyka (cd.)
W kontekście ryzyk dla umocnienia złotego, sytuacja od ubiegłego tygodnia nie zmieniła się – nadal zasadniczym ryzykiem jest skala wykupienia na amerykańskim rynku akcji, która może zakończyć się korektą, a ta z reguły powoduje odpływ kapitału z rynków wschodzących. W minionym tygodniu po generalnie bardzo dobrych raportach spółek na rynku pojawiło się trochę nerwowości, jednak to za mało na korektę z prawdziwego zdarzenia. Brakuje czynnika strachu, którym nie okazały się dane o chińskiej inflacji.
Wydarzeniem przyszłego tygodnia są: posiedzenie Fed (środa) oraz dane o amerykańskim PKB (piątek). Posiedzenie Fed nie wniesie wiele nowego, ale w kontekście złotego jest to przypomnienie, iż obecna postawa amerykańskich władz monetarnych sprzyja umocnieniu walut z rynków wschodzących, którego w skali całego roku oczekujemy. W piątek o godzinie 15.00 euro kosztowało 3,87 złotego, dolar 2,8550 złotego, zaś frank szwajcarski 2,9750 złotego.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
