Poranny komentarz rynkowy – dzień po decyzji S&P
środa, Kwiecień 20th, 2011
Decyzja Standard & Poor’s Ratings Services (S&P) o obniżeniu perspektywy długoterminowego ratingu USA na poziomie „potrójnego A” do negatywnej ze stabilnej oraz spekulacje i plotki nt. restrukturyzacji greckiego długu wyzwoliły w poniedziałek potężną dawkę negatywnych emocji na rynkach. WIG20 stracił 1,53% i wrócił poniżej 2900 pkt. DAX spadł o 2,11%. Francuski CAC40 stracił 2,35%. S&P500 zamknął dzień na poziomie 1305,14 pkt., tracąc 1,1%. Kurs EUR/USD spadł z 1,4429 do 1,4227. Ropa została przeceniona o 1,8%, a ceny złota wyznaczyły nowy rekord wszech czasów. W poniedziałek zagrały emocje. Dziś powinna mieć już miejsce zimna kalkulacja.
Grecja zrestrukturyzuje dług
W poniedziałek rano nastroje na europejskich rynkach popsuły doniesienia greckiej prasy nt. potencjalnej restrukturyzacji długu Grecji. Z taką inicjatywą miał wystąpić, podczas spotkania Ecofinu na Węgrzech w dniu 8 kwietnia, minister finansów Grecji. Ateny szybko te doniesienia zdementowały. Tyle tylko, że rynki już w to dementi nie uwierzyły. W ostatnich dniach zbyt wiele jest spekulacji nt. możliwej restrukturyzacji długu, żeby nic nie było na rzeczy. Notowania greckich CDS-ów mocno wystrzeliły w górę, a wspólna waluta zaczęła tracić na wartości w relacji do dolara. Tej przeceny nie zdołała zastopować nawet decyzja S&P. Rynek uznał bowiem, że w środowisku rosnącej awersji do ryzyka, dolar jest bezpieczniejszą walutą. Na koniec dnia kurs EUR/USD testował poziom 1,4227 dolara. Na wykresie dziennym zostały wyrysowane silne sygnały sprzedaży (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=20461). Dziś grecka prasa kontynuuje wątek restrukturyzacji, co nie będzie pomagać rynkom. Humorów inwestorom z pewnością nie poprawią też wyniki zaplanowanej na dziś aukcji 13-tygodniowych bonów. W takiej atmosferze trudno bowiem oczekiwać, żeby uda się je sprzedać przy dobrych rentownościach. Wyniki aukcji powinny być znane po godzinie 11:00.
S&P wbija nóż w plecy
Wczorajsza decyzja agencji Standard & Poor’s Ratings Services o obniżeniu perspektywy długoterminowego ratingu USA na poziomie „potrójnego A” do negatywnej ze stabilnej była prawdziwym nożem w plecy rynków finansowych. Przede wszystkim dlatego, że mocno zaskoczyła. Wprawdzie ma ona miejsce 3 miesiące po tym, jak analitycy tej agencji, wspólnej z przedstawicielami Moody’s Investors Services, ostrzegli przed możliwością cięcia ratingu USA w związku z pogorszeniem sytuacji fiskalnej. Jednak mało kto zakładał, że ocena wiarygodności kredytowej USA, nawet w odniesieniu do perspektywy, może się zmienić.
Jest bardzo mało prawdopodobne, żeby w najbliższych kwartałach doszło do cięcia ratingu USA. Jednak już obniżenie jego perspektywy przez kolejną agencję jest realne. To zaś może wywołać pogłębienie strachu na rynkach finansowych, jak również skutkujące tym samym obawy o podobne decyzje dotyczące państw europejskich.
Trwa sezon wyników na Wall Street
Wczorajsza decyzja agencji S&P odwróciła nieco uwagę od trwającego sezonu publikacji wyników kwartalnych na Wall Street. W poniedziałek po sesji raport finansowy opublikował Texas Instruments. Spółka zarobiła w I kwartale 2011 roku 666 mln dolarów (55 centów na jedną akcję), wobec 658 mln dolarów (52 ceny na akcję) rok wcześniej. Przychody wyniosły 3,39 mld dolarów. Analitycy prognozowali, że Texas Instruments zamknie I kwartał 58 centami zysku na jedną akcję i przychodami na poziomie 3,4 mld dolarów. Spółka jednocześnie podała prognozy wyników na II kwartał br. Oczekuje ona, że zysk na akcję będzie zawierał się w przedziale 52-60 centów, a przychody 3,41-3,69 mld dolarów. Rynkowy konsensusu to odpowiednio 63 centów i 3,53 mld dolarów. W handlu posesyjnym akcje Texas Instruments zostały przecenione o 1,6%.
Dziś wyniki opublikuje m.in. BNY Mellon, Goldman Sachs, Intel, Johnson&Johnson, Seagate i Yahoo (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=20465).
Wtorkowe kalendarium
Dzisiejszy dzień będzie bogaty w publikacje makroekonomiczne. Jeszcze przed południem zostaną opublikowane wstępne wartości indeksów PMI dla Niemiec i Strefy Euro oraz dane o bilansie płatniczym dla Strefy Euro. Po południu inwestorzy poznają marcowe dane o produkcji przemysłowej i inflacji PPI w Polsce, dane o inflacji CPI w Kanadzie oraz amerykańskie raporty nt. pozwoleń i rozpoczętych budów domów. Powyższy katalog danych, będzie obok publikacji raportów kwartalnych spółek z Wall Street, podstawowym wyznacznikiem nastrojów w dniu dzisiejszym.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – giełdy tracą bez pomocy zza oceanu
poniedziałek, Marzec 21st, 2011
Wystarczył jeden dzień nieobecności inwestorów z USA, aby nastroje na najważniejszych rynkach akcji wyraźnie się pogorszyły. Pretekstem – po raz drugi w tym roku – okazała się sytuacja w Afryce Płn., tym razem w Libii. Powrót handlu na Wall Street zweryfikuje jednak ten poniedziałkowy ruch, dając wskazówki również inwestorom w Warszawie.
Rynki akcji – wyraźne spadki na rynkach akcji, Warszawa czeka
Początek tygodnia przyniósł spore spadki na ważniejszych rynkach akcji, w tym na rynku niemieckim. Kontrakty na indeks DAX30 po kilku dniach konsolidacji przy lokalnym maksimum (warto zwrócić uwagę, iż wszystkie świece dzienne w minionym tygodniu pokazywały niezdecydowanie rynku – trzy szpulki i dwa wisielce, a w konsekwencji tygodniowa szpulka) wyrysowały dużą czarną świecę, co w tym układzie może być wstępem do większych spadków. Pretekstem były zamieszki w Libii, jednak prawdziwym powodem jest bardzo silne wykupienie rynku. Mimo sprzyjającego podaży układu, na ten moment mówimy o realizacji zysków. Sygnałem do większej przeceny będzie przełamanie dolnego ograniczenia kanału wzrostowego (7215 pkt.) oraz wsparcia wynikającego z równości korekt (7190 pkt.). Do tego, aby była to większa korekta potrzebne będzie też zdecydowanie amerykańskich inwestorów.
Rozwój sytuacji na najważniejszych rynkach będzie wskazówką dla Warszawy, gdzie wczorajsza sesja nie przyniosła rozstrzygnięcia – możliwe jest zarówno wzrostowe odreagowanie (nawet w okolice 2715 pkt. w przypadku gdyby na Wall Street znów przeważali kupujący), jak i powrót do spadków i rychły test kluczowego poziomu 2610 pkt. (jeśli wczorajszy sygnał m.in. z DAX-a zostanie potwierdziny). Codzienna AT kontraktów na WIG20 po sesji w pulsie rynku (http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=19527).
GOLD – złoto wykorzystuje nastroje
Niepokoje społeczne w Afryce, które wczoraj stały się pretekstem do przeceny na europejskich parkietach, są bardzo dobrym motywem dla kontynuowania wzrostów cen złota. Warto zwrócić uwagę, iż pod koniec stycznia złoto obroniło dolne ograniczenie kanału wzrostowego, w którym cena kruszcu pozostaje od jesieni 2008 roku (!). Wspominaliśmy o tym, że obrona nastąpiła za pomocą tygodniowej formacji świecowej młota, co świadczyło o determinacji kupujących do utrzymania trendu wzrostowego. Sam ten fakt był wystarczającym argumentem za powrotem do maksimów. Teraz złoto korzysta dodatkowo z sytuacji w Afryce. W trakcie notowań azjatyckich uncja złota kosztowała nawet 1410 USD. To już niewiele mniej niż w szczytowych momentach w listopadzie i styczniu (1423 USD) oraz grudniu (1430 USD). Strefa 1423-1430 USD z pewnością postawi pewien opór dla dalszego wzrostu cen złota, jednak dynamika wzrostów po obronie dołu kanału sugeruje, że złoto może wkrótce ustanowić nowe historyczne maksima, nawet jeśli z fundamentalnego punktu widzenia potencjał do wzrostu jego ceny wydaje się ograniczony (żeby nie powiedzieć wyczerpany).
W kalendarzu – Conference Board, sprzedaż w Kanadzie
Dziś dla rynków kluczowe będą godziny popołudniowe. O 15.30 otwarcie rynku kasowego w USA pokaże nastroje amerykańskich inwestorów, zaś pół godziny później poznamy nastroje amerykańskich gospodarstw domowych (konsensus 65 pkt.). Tym samym pierwsza godzina handlu w USA może być decydująca.
Wcześniej, bo o 14.30 poznamy dane o sprzedaży detalicznej w Kanadzie (konsensus 0% m/m) – dolar kanadyjski po słabym początku roku ostatnio zyskiwał i jest najsilniejszy wobec USD od trzech lat. Para USDCAD testuje wsparcie na poziomie 0,98.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – tydzień banków centralnych
środa, Styczeń 26th, 2011
W ostatni pełny tydzień stycznia wchodzimy z umacniającym się euro oraz brakiem zdecydowania na rynkach akcji i parze walutowej USDJPY. Nie zmienią tego raczej posiedzenia banków centralnych, które są w tym tygodniu teoretycznie kluczowymi pozycjami kalendarza. Pozostaje zatem wyczekiwanie na inne impulsy. Warto odnotować też spadek cen złota, zwłaszcza, iż ma miejsce przy słabnącym dolarze.
Fed i Bank Japonii podejmują decyzję, protokół w Wielkiej Brytanii
Teoretycznie wydarzeniami rozpoczynającego się tygodnia są posiedzenia Banku Japonii (już jutro w trakcie sesji azjatyckiej) oraz Fed (środa). Wydaje się jednak, iż nie zmienią one zauważalnie obrazu rynku. Bank Japonii wprowadził pod koniec ubiegłego roku szereg działań stymulacyjnych, obliczonych jednak głównie na osłabienie jena. Mimo, iż wzrosty na USDJPY nie były zapewne tak dynamiczne, jak życzyłyby tego sobie japońskie władze (zwłaszcza biorąc pod uwagę sprzyjający wzrost rentowności w USA), kurs tej pary nie jest obecnie na tyle nisko, aby Bank był pod presją i interweniował ponownie.
Posiedzenie Fed zawsze jest dla rynku wydarzeniem a publikacja komunikatu sprzyja dużym ruchom w notowaniach, często wypełniając formacje techniczne. Jednak tym razem na takim zwyczajowym, chwilowym wzroście zmienności powinno się zakończyć. Fed nie ma bowiem do przekazania nic nowego, jego przekaz zostanie niezmieniony – wzrost przyspiesza, ale nie na tyle aby doprowadzić do istotnego spadku stopy bezrobocia, a więc kontynuacja zapowiedzianych interwencji (na rynku długu) jest niezbędna. Zmian można będzie wypatrywać w rezultacie dalszej poprawy sytuacji na rynku pracy. Gdyby miała ona miejsce w tempie sugerowanym raczej przez raport ADP (prawie 300 tys. nowych miejsc pracy) niż dane rządowe (nieco ponad 100 tys.), część członków Fed mogłaby opowiedzieć się za wycofaniem programu, co przełożyłoby się niechybnie na umocnienie dolara. Dlatego też dane z rynku pracy odgrywają tak istotną rolę z punktu widzenia rentowności w USA i notowań dolara.
W Wielkiej Brytanii nie mamy posiedzenia, a publikację raportu z ostatniego posiedzenia Banku Anglii (środa). Ten dokument jest o tyle ważny, iż Bank jest po rosnącą presją ze względu na coraz wyższą inflację. Ostatnie posiedzenie miało jednak miejsce jeszcze przed publikacją danych o grudniowej inflacji (ta podskoczyła do 3,7%), co oznacza, że kluczowe będą kolejne spotkania Rady Banku.
EURUSD – przyspieszenie wzrostów
Piątek przynosi przyspieszenie wzrostów na parze EURUSD, będące konsekwencją wyjścia powyżej strefy oporu 1,3420-1,3490. Para na początku bieżącego tygodnia notuje lokalne maksimum na poziomie 1,3640. W przypadku kontynuacji wzrostów oporem jest poziom 1,3750 i wydaje się, iż na ten moment wyczerpuje on potencjał wzrostowy pary. Umocnienie euro (w minionym tygodniu było ono najmocniejsze spośród wszystkich głównych walut) to bowiem przede wszystkim odreagowanie strachu o eskalację kryzysu na Płw. Iberyjskim, a to za mało do wygenerowania trwałych wzrostów.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – wraca temat rynku pracy
środa, Styczeń 5th, 2011
W drugiej połowie noworocznego tygodnia wraca temat amerykańskiego rynku pracy. Dziś poznamy pierwsze grudniowe publikacje – preludium przed najważniejszymi danymi publikowanymi w piątek. Trudno powiedzieć na ile dane zdominują temat noworocznych przetasowań, ale wiadomo na pewno, iż w skali całego roku będą miały kluczowe znaczenie dla rynków finansowych.
14.15 – publikacja raportu ADP
Przypomnijmy, iż rządowe dane o zatrudnieniu za listopad były słabe. Dlatego też rynek czeka na dalsze wskazówki z grudniowych raportów. Raport ADP, który jest niejako próbą przewidzenia danych rządowych, akurat w listopadzie był… najlepszy od trzech lat (+93 tys. miejsc pracy w sektorze prywatnym). Nie oznacza to jednak, iż wartość prognostyczna jest nieznacząca. Dane pochodzące z ADP cechują się znacznie mniejszą zmiennością niż te z raportu rządowego i być może w listopadzie w przypadku rządowego raportu mieliśmy jednorazowe odchylenie w dół. Tym samym silny ADP (konsensus to +100 tys.) zostałby przyjęty jako zapowiedź dobrych danych w piątek. To zaś powinno przełożyć się na wzrost rentowności amerykańskich obligacji i umocnienie dolara – przynajmniej w teorii. W praktyce obraz ten komplikują noworoczne przetasowanie, w których (i nie jest to dziwne) widać duże niezdecydowanie.
Wyraźny spadek cen złota
Złoto rozpoczęło 2011 rok od zwyżki będącej zapewne odzwierciedleniem zmian w portfelach inwestorów. Nowego szczytu nie udało się jednak ustalić i to prawdopodobnie przez ten fakt obserwowaliśmy wczoraj gwałtowny spadek ceny. Notowania uncji cofnęły się do poziomu 1375 USD, zatrzymując się w nieprzypadkowym miejscu – na średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Tworzy to bardzo ciekawą sytuację techniczną. Z jednej strony mamy coś w rodzaju potencjalnej formacji RGR, choć bez wyraźnej linii szyi. Wraz z rysującą się dywergencją na RSI oznacza to ryzyko większej korekty. Z drugiej strony, wybronienie przyspieszonej linii trendu oznacza, że nadal są szanse na wzrostową formację trójkąta. Kluczowe zatem będą ograniczenie tego trójkąta – zejście poniżej linii wznoszącej może oznaczać spadki (wzmocnione przez wymowę formacji RGR), przynajmniej do wsparcia w okolicach 1315 USD, pokonanie górnej linii horyzontalnej (po maksimach) to perspektywa przyspieszenia wzrostów. Warto pamiętać też, że dla rynku złota potencjalnym zagrożeniem są dobre dane z amerykańskiego rynku pracy – słabe dane powinny za to ceny złota wspierać.
Wywiad z Belką a wieczorna umocnienie złotego
W dniu wczorajszym doszło do nietypowego, wieczornego umocnienia złotego. Polska waluta zyskuje od kilku dni, po części zapewne ma to związek z noworocznymi zmianami w portfelach inwestorów. Duży ruch na rynku złotego bez odpowiednich ruchów na rynkach globalnych w godzinach wieczornych zazwyczaj oznacza zmianę pozycji graczy zza Oceanu. Tym razem umocnienie zbiegło się jednak z publikacją wywiadu z prezesem NBP (szczegóły http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=18694). Niska płynność również odegrała swoją rolę. Dalsze wyraźne umocnienie złotego w najbliższym czasie jest naszym zdaniem jednak mało prawdopodobne, ze względu na ryzyka w strefie euro i duże ryzyko korekty na rynkach akcji. W całym roku spodziewamy się jednak umocnienia polskiej waluty – głównie względem dolara i franka (odpowiednio do 2,75 i 2,80 na koniec roku).
Warszawskie byki tracą siły
W USA byki jeszcze walczą, ale we Frankfurcie, który ma niemały wpływ na sentyment w Warszawie, od Gwiazdki zdecydowaną przewagę mają sprzedający. To wywiera presję na WIG20, zwłaszcza, że proponowane zmiany w OFE dodają tu jeszcze negatywny efekt psychologiczny. Do korekty z prawdziwego zdarzenia brakuje większej zmiany na Wall Street. Póki co środową sesję kontrakty na WIG20 zaczynają na ważnym wsparciu 2750 pkt. Jeśli nie uda się go obronić czekają nas spadki, nawet bez „pomocy” zagranicy. Przypominamy, iż codzienna posesyjna AT kontraktów na WIG20 w pulsie rynku (wczorajszy wpis http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=18688).
W kalendarzu – ADP, ISM usług, dane o zapasach paliw
Jak już zaznaczyliśmy, najważniejszą publikacją dziś będzie raport ADP. Wcześniej, o 13.30 w USA raport Challenger, przedstawiający planowaną liczbę zwolnień. Jego wpływ na rynek jest jednak umowny – pełni on rolę uzupełniającą w analizie amerykańskiego rynku pracy. O godzinie 16.00 mamy publikację indeksu aktywności w amerykańskich usługach (konsensus 55,5 pkt.), zaś o 16.30 dane dotyczące zapasów paliw w USA (oczekiwany jest spadek zapasów ropy o 1,4 mln baryłek).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – dolar tarci, nastroje nadal dobre
środa, Grudzień 22nd, 2010
Próby wyprzedaży na Wall Street zaraz po otwarciu wczorajszej sesji nie przyniosły rezultatów i nastroje na rynkach akcji na razie pozostają dobre. Korektę mamy za to w odniesieniu do rentowności w USA, czego efektem jest osłabienie dolara i wzrost cen złota.
EURUSD – niezdecydowanie po teście 1,3170
Notowania EURUSD pogłębiły wczoraj spadki tylko po to, aby w trakcie dzisiejszych notowań azjatyckich odrobić je z nawiązką. Takie niezdecydowanie związane jest z jednej strony z utrzymującą się negatywną presją na euro (widoczną zwłaszcza na parze EURCHF, która wczoraj ustanowiła nowe historyczne minima), z drugiej zaś z korektą ostatniego umocnienia dolara wobec głównych walut idącą w ślad za korektą ostatnich wzrostów rentowności w USA.
Niewykluczone, iż para zakończyła właśnie korektę nieregularną i czeka nas teraz spory ruch wzrostowy – fala 3 w strukturze rozpoczętej na początku miesiąca. Niestety, potwierdzeniem takiego układu byłby dopiero wzrost powyżej poziomu 1,35.
AUDUSD – RBA umiarkowanie restrykcyjny
Dziś w nocy poznaliśmy minutes z ostatniego posiedzenia Banku Australii. Stopy procentowe nie zostały wtedy zmienione, po tym jak RBA podwyżki (już siódmej w cyklu) dokonał w listopadzie. Taki ruch był oczekiwany przez rynek, gdyż dane o PKB za trzeci kwartał były zaskakująco słabe (+0,2% q/q). Co prawda po grudniowym posiedzeniu RBA poznaliśmy jeszcze bardzo dobre dane z rynku pracy, ale wydaje się, iż nie zmieniły one oceny polityki monetarnej przez Bank jako umiarkowanie restrykcyjnej. RBA podkreśla, iż pomimo silnego rynku pracy zagrożenia inflacyjne są umiarkowane, gdyż gospodarstwa domowe zwiększają stopę oszczędności. Tym samym w najbliższych miesiącach szanse na podwyżki stóp będą niewielkie, a na AUDUSD wpływ mieć będą zasadniczo czynniki globalne.
Utrzymujące się dobre nastroje na rynkach akcji i ciągle wysokie ceny surowców sprawiają, iż para opierała się jak dotąd większej korekcie. Przy utrzymaniu się takich okoliczności, technicznie jest możliwy test tegorocznych maksimów w okolicach 1,0180. Największym zagrożeniem dla byków na parze jest pogorszenie się globalnych nastrojów motywowane rosnącą inflacją w Chinach (nie można wykluczyć, iż temat ten powróci w przyszłym roku), gdyż to oznaczałoby spadek cen surowców.
W kalendarzu – dane z Kanady
W dniu dzisiejszym czekają nas w zasadzie jedynie dane z kanadyjskiej gospodarki. O godzinie 13.00 poznamy tam dane o cenach konsumenta (konsensus +0,4% m/m), zaś o 14.30 dane o sprzedaży detalicznej (konsensus +0,5% m/m). Notowania USDCAD w drugiej połowie roku nie mogły poradzić sobie z poziomem 1,00, choć z drugiej strony dolar kanadyjski był odporny na ostatnie wyraźne umocnienie dolara amerykańskiego wobec innych walut. W konsekwencji na parze mamy relatywnie niewielką zmienność z bardzo silnym wsparciem na poziomie 1,00, i znacznie słabszym oporem w okolicach 1,0230.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Komentarz do rynku złotego – oczekiwanie na impuls
czwartek, Sierpień 19th, 2010Obligacje w cenie
To jak silne są obawy o przyszłość światowej gospodarki, doskonale pokazuje zachowanie niemieckich i amerykańskich obligacji. Rentowność tych pierwszych spadła wczoraj do rekordowo niskiego poziomu, natomiast drugich była najniższa od początku roku.
Impulsem, który wsparł rynek długu były słabe dane z japońskiej gospodarki. W II kwartale 2010 roku PKB Japonii wzrósł jedynie o 0,1% (po uwzględnieniu czynników sezonowych) w stosunku do pierwszych trzech miesięcy br., podczas gdy prognozy analityków ankietowanych przez Reuters wahały się w przedziale 0,1-0,9%, przy medianie na poziomie 0,6%. Opublikowane wczoraj dane wywołały nie tylko zaniepokojenie inwestorów, ale też i japońskich władz. Na najbliższy piątek i poniedziałek planowana jest seria spotkań, które mogą zaowocować przyjęciem nowych programów wspierających tamtejszą gospodarkę.
Uwaga na aukcję irlandzkiego długu
Wzrost awersji do ryzyka nie tylko skierował strumień gotówki na rynek długu, ale również odświeżył obawy o sytuację gospodarczą peryferyjnych krajów Strefy Euro. W ostatnich dniach na tapecie jest zwłaszcza Irlandia. Dlatego z uwagą będzie śledzona dzisiejsza aukcja obligacji tego kraju. Zostanie zaoferowana pula, wygasających w 2014 i 2020 roku, obligacji o łącznej wartości 1,0-1,5 mld EUR. Ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2014 roku miała miejsce 18 maja br. Wówczas nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność wyniosła 3,11%, a stosunek popytu do podaży 3,1. Natomiast przed czterema tygodniami odbyła się ostatnia aukcja obligacji zapadających w 2020 roku. Nabywców znalazły papiery o wartości 750 mln EUR, średnia rentowność ukształtowała się na poziomie 5,54%, a popyt był 3x większy od podaży. Wyniki dzisiejszej aukcji irlandzkiego długu będą znane krótko po godzinie 11:00 polskiego czasu.
Rynek nieruchomości i produkcja przemysłowa
Wyniki aukcji irlandzkiego długu mogą być jednym z czynników decydującym o nastrojach w najbliższych dniach. Nie będzie to jednak czynnik kluczowy. Dużo większą siłę oddziaływania będą miały lipcowe dane o pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 580 tys.), rozpoczętych budowach domów (prognoza: 560 tys.), czy produkcji przemysłowej (prognoza: 0,5% M/M) w Stanach Zjednoczonych. To najważniejsze publikacje makroekonomiczne w tym tygodniu. Gorsze od oczekiwań odczyty, co przede wszystkim może mieć miejsce w przypadku raportu o produkcji, wzmocnią obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, stając się impulsem do kontynuacji ucieczki od ryzykownych aktywów w kierunku bezpiecznych obligacji. Lepsze dane zostaną przyjęte z ulgą, dając tym samym impuls do odreagowania zmian z poprzedniego tygodnia.
Złoto coraz droższe
Wzrost obaw o perspektywy globalnej gospodarki, przekłada się na większy popyt na obligacje, jena i szwajcarskiego franka, a także na większe zainteresowanie złotem. Inwestorzy traktują je jako bezpieczną przystań na niepewne czasy. W poniedziałek uncja tego kruszcu podrożała o 0,77% do 1224,07 dol., pokonując silną barierę podażową, jaką na 1218,56 dol. tworzyła połowa długiej czarnej świecy z 1 lipca br. To otwiera drogę do ataku na czerwcowe maksima (1264,80 dol.). Na gruncie analizy technicznej, ten scenariusz przestanie być aktualny dopiero w chwili, gdy ceny złota spadną poniżej 1172 dol. Tam wsparcie tworzy linia łącząca dołki z lutego, marca i lipca br.
Wtorkowe kalendarium
Wtorkowe kalendarium jest bogate w publikacje makroekonomiczne. Oprócz wspomnianych już lipcowych danych z USA o pozwoleniach na budowę domów, rozpoczętych budowach domów oraz produkcji przemysłowej, inwestorzy poznają jeszcze raport o inflacji producenckiej za miesiąc lipiec (godz. 14:30). Przed południem światło dzienne ujrzą czerwcowe dane o bilansie płatniczym Strefy Euro (godz. 10:00), lipcowe dane o cenach konsumpcyjnych w Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) oraz sierpniowa wartość indeksu niemieckiego instytutu ZEW (godz. 11:00). Po południu natomiast Główny Urząd Statystyczny poinformuje, jak w lipcu kształtowała się w Polsce przeciętna płaca i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (godz. 14:00). Ponadto dziś swe raporty kwartalne przed sesją na Wall Street opublikuje Wal-Mart (prognoza: EPS 0,97 dol.) i Home Depot (prognoza: EPS 0,71 dol.).
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Wiedźmy rozdają karty na giełdach
piątek, Wrzesień 18th, 2009Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Poranny komentarz rynkowy – Złoto będzie drożeć, euro zmierza do 1,50
czwartek, Wrzesień 17th, 2009Po dwóch tygodniach niepewności, gdy notowania złota krążyły blisko psychologicznej bariery 1000 dol. za uncję, w środę nastąpiło rozstrzygnięcie. Ceny wzrosły o 1,1 proc. do 1016,73 dol. na koniec dnia. Dziś rano wzrost ten był kontynuowany. Definitywne przełamanie bariery 1000 dol. nie jest zaskoczeniem. Na realizację takiego scenariusza wskazywała analiza techniczna, po tym jak przed dwoma tygodniami złoto wybiło się górą z formacji trójkąta równoramiennego, a następnie wyrysowało długoterminową formację odwróconej głowy z ramionami, pokonując linię szyi tej formacji utworzoną po połączeniu szczytów z marca 2008 i lutego 2009 roku. Aktualna sytuacja na wykresie złota sugeruje możliwość bardzo szybkiego osiągnięcia poziomu 1100 dol.
W środę humory inwestorom poprawiły sierpniowe dane o produkcji przemysłowej w Stanach Zjednoczonych. Dziś w tę rolę mogą się wcielić raporty z amerykańskiego rynku nieruchomości. O godzinie 14:30 zostaną opublikowane sierpniowe dane o rozpoczętych budowach domów (prognoza: 3,1 proc.) i wydanych pozwoleniach na budowę domów (prognoza: 2,8 proc.). O tej samej godzinie zostaną jeszcze opublikowane tygodniowe dane o nowych bezrobotnych, natomiast 1,5 godz. później światło dzienne ujrzy indeks Fed z Filadelfii. Powyższe raporty z USA będą również absorbować uwagę graczy spekulujących na złotym. Nastroje na rynkach światowych oraz notowania EUR/USD to dwa podstawowe czynniki, które determinują zachowanie USD/PLN i EUR/PLN. Potencjalny wpływ na notowania złotego mogą mieć jeszcze, publikowane o godzinie 14-tej dane o inflacji PPI i produkcji przemysłowej w Polsce. Jednak tylko wówczas, gdy dane te mocno zaskoczą.
Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL
Surowce – EURUSD może pomóc cenom złota
czwartek, Czerwiec 25th, 2009Wiadomość pochodzi z serwisu XTB.PL










