Logo kantor.pl

Ikona telefonu +48 22 859 0218 (9:00 - 16:15 pon-pt)

Zarejestruj się

Zaloguj się

Dolar w odwrocie

2015-05-15

Nie można powiedzieć, by w Strefie Euro wszystkie niepokoje związane choćby z Grecją zostały zażegnane, albo też – by każdy nowy odczyt makroekonomiczny błyszczał wysokim wynikiem. Ale z drugiej strony, jest faktem, że tymczasowo znów załatano sprawę Grecji w tym tygodniu – bardzo kruchą, bo za ową łatę trzeba uznać nawet nie przyznanie pieniędzy Atenom (bo do tego przecież nie doszło), ale po prostu fakt, że Helladzie udało się spłacić transzę pożyczki



0,8 mld EUR wysupłano z zasobów, które już były zgromadzone w MFW na jednym z dwóch kont, jakie każdy kraj tam posiada. Innymi słowy, ubytek ten należy w miarę szybko nadrobić. Co więcej, 30 czerwca wygasa program pomocowy, a po drodze Grecja musi dokonać kolejnych spłat, jak również wykupu bonów skarbowych.
 

Na razie jednak rynek walutowy systematycznie odsuwa koncepcję przełożenia kłopotów okołogreckich na wykres eurodolara. Dlaczego? Dlatego, że niski poziom głównej pary, jeśli się pojawiał, to był skutkiem nie tylko ucieczki od ryzyka, ale również – jeśli nie przede wszystkim – dyskontowania potencjalnych szybszych podwyżek stóp w USA. Większa część danych, jakie przychodzą z USA, jest jednak słaba – i coraz trudniej tłumaczyć to efektem zimy czy czymkolwiek takim. Owszem, np. wczoraj dane o zasiłkach dla bezrobotnych były całkiem dobre – i to chwilowo sprowadziło eurodolara na południe, ale już np. dziś mieliśmy spore rozczarowania. Oto indeks NY Empire State wyniósł 3,09 pkt, a spodziewano się 5 pkt. Dynamika produkcji przemysłowej za kwiecień to -0,3 proc. m/m, a zakładano 0,1 proc. Co więcej, wynik z marca obniżono do -0,3 proc. m/m. Spadło trochę wykorzystanie mocy produkcyjnych, a indeks Uniwersytetu Michigan spadł z 95,9 pkt do 88,6 pkt, zamiast wzrosnąć do 96 pkt.
 

Efekt jest taki, że o ile 11 maja notowano jeszcze zejścia nawet do 1,1130, o tyle tydzień kończy się przy 1,1450, a maksima były nawet nieco wyżej. Teraz czekamy na 1,15. Czy to będzie jakaś blokada? Tylko wtedy, gdy przyszłotygodniowe odczyty z Europy okażą się słabe, a napięcie greckie w jakiś sposób powróci. W przeciwnym wypadku nie byłoby dziwne sięganie do 1,1540, a później 1,1640. Wyżej mamy okolice 1,1750. Patrząc na tempo dotychczasowej zwyżki, nie można całkiem wykluczyć takich poziomów, jakkolwiek później może się faktycznie okazać, że dane z USA ulegną poprawie, a znowuż w Europie dadzą o sobie znać Ateny. Dlatego trzeba być gotowym także i na poważniejsze korekty. Tym niemniej wizja choćby tylko linii 1,10, nie mówiąc już o dołkach przy 1,05 – została odsunięta bardzo wyraźnie.
 

W przyszłym tygodniu czeka nas m.in. indeks ZEW z Niemiec (wtorek), indeksy PMI z Niemiec i Strefy Euro (czwartek) oraz finalny odczyt PKB Niemiec i indeks Ifo z tego samego kraju. Lokalne wsparcia to 1,1380, 1,1320, 1,1270-80, 1,12, 1,1130. Przypuszczamy, że przyszły tydzień zacznie się gdzieś pomiędzy pierwszą a drugą z tych linii.



Co ze złotym?

Odczyt dynamiki PKB Polski za I kw. był dobry: wyniósł 3,5 proc. r/r, spodziewano się 3,3 proc. r/r. Eurodolar idzie w górę, na pewno służy to USD/PLN. Przebito dołki w pobliżu 3,5560-70, przebito też okrągły poziom 3,55 i tydzień kończy się na 3,5290, co w sumie oznacza wstępne otwarcie drogi do 3,52, o ile dane z Europy w kolejnym tygodniu będą niezłe. W przeciwnym razie zakładamy powrót do 3,5570 lub 3,5640, wyżej 3,5850, być może nawet do 3,62. W poniedziałek, nawet po jakiejś lekkiej korekcie technicznej, ogólna kontynuacja spadków będzie możliwa, ale we wtorek dużo ustawi indeks ZEW z Niemiec.
 

Na EUR/PLN widzimy 4,0420, otwiera to drogę do 4,0270. W tym wypadku wysoki eurodolar posłużył złotemu, ale zależność ta nie jest tak prosta jak na USD/PLN – ostatecznie przecież rzec można, że wysoka wartość euro powinna być wysoka także i na EUR/PLN. Często tak się zresztą dzieje. Co więcej, ewentualny wzrost ryzyka osłabi naszą walutę względem kursu euro. Tym niemniej zejście do 4,0270-80 nie jest czymś niemożliwym w przyszłym tygodniu, choć to, co widzimy teraz, to jednak obrona trendu biegnącego od 21 kwietnia.


 

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót

O nas

Jak to działa?

Korzyści

Pomoc