Logo kantor.pl

Ikona telefonu +48 22 859 0218 (9:00 - 16:15 pon-pt)

Zarejestruj się

Zaloguj się

Odrodzenie dolara USD

2015-06-01

Wnioskując po notowaniach EUR/USD można powiedzieć, że to nie był ciekawy tydzień na rynku. Nic bardziej mylnego! Euro praktycznie nie zmieniło swojej wartości do dolara mimo nerwowego wyczekiwania na kolejne informacje dotyczące postępu negocjacji między Troiką a rządem Grecji. W tym samym czasie ostro przeceniane były jednak waluty surowcowe (każda z nich w całym tygodniu straciła ponad 1,5 proc.) z dolarem nowozelandzkim na czele.


NZD/USD przełamywał istotne wsparcia i schodził na pięcioletnie minima. Mocno przeceniany był też jen: USD/JPY dotarł w okolice 124,50 ustanawiał najwyższe poziomy od 2007 roku. EUR/PLN po wyjściu do 4,1550 w środę, pod koniec tygodnia odrabiał część strat. Bardzo nerwowo przebiegał handel na giełdach, szczególnie godne uwagi jest tąpnięcie indeksu Shanghai Composite. Odrodzenie kursu dolara sprawiło, że wśród 20 głównych surowców w ubiegłym tygodniu podrożały tylko dwa: pallad i bawełna.





Z danych makro warto odnotować przede wszystkim te opublikowane w piątek. GUS zrewidował w górę tempo wzrostu w I kwartale z 3,5 do 3,6 proc. Oczekujemy, że wzrost nadal będzie przyśpieszał, także ze względu na zwiększone wydatki przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi. Filary rozwoju polskiej gospodarki są solidne: do mocnej już wcześniej konsumpcji dochodzą inwestycje oraz eksport netto. Z kolei w dół (i to wyraźnie) zrewidowano dynamikę PKB USA. Największa światowa gospodarka skurczyła się w pierwszych trzech miesiącach 2015 roku, ale mniej niż oczekiwał tego rynek (-0,7 proc. przy wstępnym odczycie 0,2 proc. oraz konsensusie przy -0,9 proc.). W końcu należy odnotować odbijanie cen w strefie euro oraz kontynuację poprawy w zakresie dynamiki kredytu do sfery realnej. Jednoznaczna retoryka ECB nie pozwoli jednak by te tendencje przełożyły się na wzrost rentowności długu Niemiec i w rezultacie umocnienie ceny euro.
 

Przyszły tydzień: NFP, ECB, RBA

W przyszłym tygodniu dla USD kluczowy będzie raport z rynku pracy USA za maj (pt). Oczekiwania dla przyrostu zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wydają się uplanowane nisko (218 tys. po 223 tys. w kwietniu), zatem otwiera się do pozytywnej niespodzianki (nie licząc rewizji danych za poprzedni miesiąc). Wiele będzie zależeć od dynamiki płac, gdyż wynik słabszy od 0,2 proc. m/m przyćmi każdy pozytywny efekt wysokiej dynamiki zatrudnienia. Stopa bezrobocia wydaje się najpewniejszym punktem i powinna utrzymać się na 5,4 proc.
 

Wcześniej w tygodniu uwagę przyciągną odczyty ISM dla przemysłu (pon) i usług (śr). Pierwszy ma nieznacznie wzrosnąć do 52  z 51,5, a drugi spaść do 57 z 57,8, dalej jednak utrzymując wysoki poziom. ADP (śr) jak zwykle będzie przymiarką do NFP i jak zwykle traktowanym ze szczyptą rezerwy. Ponadto usłyszymy komentarze z Fed: Evans (śr), Tarullo (czw) i Dudley (pt).

W strefie euro liczyć się będą postępy w negocjacjach Grecji z pożyczkodawcami oraz posiedzenie ECB. Sfinalizowanie rozmów bailoutowych da wsparcie dla euro, gdyż z wyceny zostanie odjęta premia za ryzyko polityczne. Jednak ulga dla waluty może być chwilowa, a większe zagrożenie stanowi konferencja prezesa ECB Draghiego. Możemy oczekiwać podkreślenia determinacji banku do kontynuacji programu skupu aktywów do końca wyznaczonego terminu (wrzesień 2016 r.), co powinno na dobre uciszyć wszelkie spekulacje o wcześniejszym wygaszeniu programu i poda kolejny argument za sprzedażą EUR.

Z kalendarium z Wielkiej Brytanii impulsami do handlu będą odczyty indeksów PMI. Od przemysłu (pon) oczekuje się przyspieszenia ekspansji, co powinno wspierać oczekiwania mocniejszego wzrostu PKB w drugim kwartale. Wskaźnik dla usług ma pozostać względnie bez zmian, ale na wysokim poziomie (59,1). Posiedzenie Banku Anglii (czw) jest do zignorowania.  Razem dane powinny wspierać nasze pozytywne nastawienie do funta, choć GBP lepiej powinien zachowywać się względem EUR niż USD.

Z Polski otrzymamy indeks PMI dla przemysłu (pon) oraz decyzję Rady Polityki Pieniężnej (śr). W pierwszym przypadku spodziewamy się spadku indeksu w maju do 52,8 z 54 w kwietniu, głównie na fali słabnącego tempa przyrostu nowych zamówień. Mimo to wskaźnik pozostaje na solidnym poziomie i odczyt nie powinien negatywnie wpływać na złotego. Po RPP oczekujemy utrzymania stóp procentowych bez zmian do końca kadencji obecnej Rady, co z resztą jest stanowiskiem powtarzanym przez wszystkich jej członków.

Publikacje z Japonii są głównie drugo- i trzeciorzędne i pozostaną bez wpływu na jena. W czwartek interesujące mogą być wypowiedzi prezesa Banku Japonii Kurody oraz członka zarządu banku Harady. Szczególnie odniesienia do wartości jena i perspektyw ekspansji monetarnej mogą zakłócić silny trend wzrostowy USD/JPY.

W przyszłym tygodniu brak publikacji z Nowej Zelandii. W Australii uwaga skupi się na decyzji RBA (wt). Pomimo słabszych danych o inwestycjach, sądzimy, że bank nie zdecyduje się na cięcie stóp procentowych juz teraz. Taka decyzja pozostaje jednak możliwa w kolejnych miesiącach i ta perspektywa będzie ciążyć na aussie. Nie widać, aby w wycenie AUD dyskontowano obniżkę w przyszłym tygodniu, zatem gołębie oświadczenie po posiedzeniu RBA powinno wywierać negatywną presję. Ryzyko leży także w danych o PKB za I kw. (śr), choć słabszy wynik (prog. 0,6 proc. k/k) będzie traktowany, jako potwierdzenie oczywistego. Na koniec z Kanady istotny będzie PMI dla przemysłu (pon) oraz raport z rynku pracy (pt). Wskaźnik koniunktury ma szanse na wyjście ponad granicę 50 pkt (w kwietniu 49), co może krótkoterminowo wspierać loonie. Sezonowość danych z rynku pracy sugeruje słaby odczyt na spadku zatrudnienia na pełny etap. Zderzenie z lepszymi danymi z USA może mieć wyraźny wpływ na zwyżki USD/CAD.


Konrad Białas
Strateg Walutowy
DM TMS Brokers S.A.

 

Autor:

Bartosz Sawicki

DM TMS Brokers

Kierownik Departamentu Analiz

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót

O nas

Jak to działa?

Korzyści

Pomoc