Logo kantor.pl

Ikona telefonu +48 22 859 0218 (9:00 - 16:15 pon-pt)

Zarejestruj się

Zaloguj się

Nasze wielkie greckie referendum

2015-07-03

Trudno oczekiwać, aby Grecja zeszła z pierwszego planu, a niedzielne referendum będzie tylko nadawać odpowiedniego tonu dla startu poweekendowego handlu. Na moment otwarcia sesji azjatyckiej powinny być już znane wyniki z 70 proc. lokali wyborczych, ale jeśli wynik nie będzie jednoznaczny, będziemy obserwować wyjątkowo zmienny rynek przy raczej ograniczonej płynności.


Wynik na TAK teoretycznie otworzy drogę dla szybszego osiągnięcia porozumienia z szansą na rozwiązanie greckiego rządu. Mimo to premier Tsipras i spółka w ostatnich miesiącach nie raz pokazali, że potrafią być nieobliczalnie, co nie umknęło uwadze inwestorów. Zatem przy takim scenariuszu potencjalne pozytywne dla euro otwarcie z luką może szybko przeobrazić się w realizację zysków z aktywnych pozycji, czego przykład (tylko odwrotny) mieliśmy w ostatni poniedziałek.

Przewaga zwolenników opcji na NIE będzie oznaczać wzrost ryzyka ogłoszenia bankructwa przez Grecję, jednak podtrzymanie wstępne reakcji rynków finansowych będzie w dużej mierze zależeć od dalszych kroków podejmowanych przez strony sporu. Na poniedziałek ECB zaplanował posiedzenie w sprawie rewizji poziomu Ratunkowej Linii Pożyczkowej (ELA), od czego będzie zależeć, czy w greckich bankomatach będą jeszcze pieniądze. We wtorek spotyka się Eurogrupa.

Dane makro ze strefy euro (jedyne godne uwagi to zamówienia i produkcja przemysłowa z Niemiec – odpowiednio poniedziałek i wtorek) powinny zginąć w gąszczu informacji z Grecji. Mało publikacji pojawi się także po drugiej stronie Atlantyku, jednak wśród nich jedna z najważniejszych – protokół z posiedzenia FOMC (śr). Komunikat z 17 marca został odebrany gołębio, gdyż mniejsza liczba członków Komitetu chce szybkiej normalizacji polityki pieniężnej, a prezes Yellen na konferencji prasowej przyjęła postawę pełną wątpliwości o start podwyżek we wrześniu.

Mimo to inwestorzy będą analizować protokół pod kątem szczegółowej oceny wzrostu gospodarczego, inflacji i rynku pracy. Niewykluczony jest bardziej przychylny język w stosunku do wrześniowej podwyżki, co mogłoby wesprzeć USD. Z danych mamy ISM dla usług (pon) oraz bilans handlu zagranicznego (wt). Uwagę przyciągną także wystąpienia członków Fed: Williamsa (śr), Brainarda (czw) i Yellen (pt).

W Wielkiej Brytanii uwagę przyciągnie odczyt produkcji przemysłowej za maj. Oczekiwania ustawione są nisko (-0,2 proc. m/m), co stwarza szanse na pozytywne zaskoczenie. Jednakże funt może być bardziej podatny na przepływy związane z Grecją, gdyż GBP i brytyjskie obligacje bywają traktowane jako "bezpieczna przystań" w chwilach europejskich napięć, teraz szczególnie przy sztucznie sterowanym CHF.  

Czwartkowe posiedzenie Banku Anglii powinno być zignorowane. Dane o bilansie płatniczym z Japonii za maj (śr) potwierdzą dalszy kontynuowany wzrost nadwyżki na rachunku bieżącym, co może pomagać jenowi. Notowania JPY pozostaną jednak przede wszystkim barometrem awersji do ryzyka inwestorów. W tym kontekście EUR/JPY może oferować bardziej jednoznaczne trendy niż EUR/USD.

W Polsce decyzja Rady Polityki Pieniężnej (śr) nie powinna zaskoczyć i przyniesie utrzymanie status quo, a konferencja prasowa po posiedzeniu raczej skupi się na zapewnieniach o bezpieczeństwie polskiego systemu finansowego w obliczu bankructwa Grecji i grexitu. Dla notowań złotego będzie to jednak mało znacząca dyskusja. Los PLN będzie zależny od nastrojów budowanych po greckim referendum, jednak nawet przy wyniku TAK szanse na wyraźne spadki kursu euro są niewielkie i przedział wahań na przyszły tydzień jest rozłożony asymetrycznie w górę.

Na Antypodach głównym wydarzeniem jest posiedzenie Banku Rezerw Australii (wt). Spodziewamy się utrzymania głównej stopy procentowej na 2 proc., jednak oświadczenie po posiedzeniu powinno być utrzymane w gołębim tonie z podtrzymaną gotowością banku do kolejnych obniżek. Gołębia retoryka jest oczekiwana, jednak zmiany w oświadczeniu (względem poprzednich wersji) podkreślające gorsze perspektywy gospodarcze mogą nasilić presję podażową na AUD.

Kalendarium z Australii zawiera także dane o inflacji (pon), z rynku pracy (czw) i dotyczące kredytów hipotecznych (pt), które będą głównym motorem zmian aussie w trakcie azjatyckiej części sesji, podczas gdy w pozostałych godzinach sytuacja globalna (risk on/risk off) będzie determinować trendy. Brak istotnych publikacji z Nowej Zelandii.

Na koniec dla CAD istotny będzie piątkowy raport z rynku pracy z Kanady za czerwiec. Dane o zatrudnieniu często powielają schemat naprzemiennie dobrych i złych figur i po solidnym raporcie za maj piątkowa publikacja niesie ze sobą ryzyko rozczarowania. Przy powrocie spadków ropy naftowej i zaskakującym skurczeniu się PKB w kwietniu rosną rynkowe oczekiwania na dalsze luzowanie przez Bank Kanady i słabość rynku pracy może nasilić ucieczkę inwestorów od loonie.

 

 

Autor:

Konrad Białas

TMS Brokers S.A

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót

O nas

Jak to działa?

Korzyści

Pomoc