Logo kantor.pl

Ikona telefonu +48 22 859 0218 (9:00 - 16:15 pon-pt)

Zarejestruj się

Zaloguj się

Napięcie rośnie, złoty traci

2016-02-08

Poranek (ok. 5:00 – 7:00) był niepozorny. USD/PLN elegancko bronił jeszcze koncepcji pokonania linii trendu wzrostowego i pójścia na południe, co otworzyłoby drogę do 3,86. Trend jednak wygrał, na co wpływ miały kwestie opisane wyżej (wzrost napięcia rynkowego) i teraz widzimy 3,9970. Na drugiej omawianej przez nas parze – tj. EUR/PLN – rankiem byliśmy blisko 4,40, teraz jednak to ok. 4,4330-50.

 

 

Także i tu złoty silnie stracił, mimo obniżki wartości euro, co pokazuje wrażliwość naszej waluty na czynniki zewnętrzne. O tym zjawisku pisaliśmy wiele razy. Pisaliśmy też o tym, że mogą nam pośrednio szkodzić agencje ratingowe – i np. dziś agencja Standard & Poor's obniżyła swoją ocenę ryzyka krajowego dla polskiego sektora bankowego ze stabilnej na negatywną. W takim układzie powrót do 4,06 na dolarze nabiera cech znacznie większej realności niż wędrówka ku 3,86. Wpisywałoby się to zresztą w trend. W krótkim terminie dzisiejszy skok powinien jednak być lekko odreagowany i wtedy (2 – 3 grosze niżej) być może pojawiłby się okazje do zakupów dolarów.

 

Wkradł się chaos?

Eurodolar rano wybijał wysoko, nawet w rejony powyżej linii 1,1180. Później dość gwałtownie osunął się w dół – do 1,11. Teraz (to znaczy krótko po 14:00) wykres jest w pobliżu 1,1125. Ta siła dolara nie oznacza bynajmniej jakiegoś wzrostu mocy gospodarki USA czy zwiększenia szansy na podwyżkę stóp w Stanach. W ogóle zresztą sytuacja jest dość paradoksalna, bo nie jest do końca jasne, w którą stronę należałoby przeć przy pogorszeniu nastrojów, a takie pogorszenie teraz widzimy. Z czego ono wynika? Można wspomnieć, że indeks Sentix z Eurolandu rozczarował, spadając do 6 pkt, gdy liczono na utrzymanie 9,6 pkt. To mogło po części stać za osłabieniem euro w ostatnich godzinach, jakkolwiek istotniejsze są Chiny.

 

Co prawda w Chinach na giełdzie jest przerwa, ale podano informacje o gwałtownym, silnym kurczeniu się chińskich rezerw walutowych. Kraj broni kursu juana i próbuje chronić się przed odpływem kapitału. Sytuacja jest klinczowa – zarówno taka obrona, jak i ewentualna dewaluacja to nie są idealne możliwości, delikatnie mówiąc. W dół poszły giełdy, na minusie są takie indeksy jak WIG, WIG20, DAX czy S&P500. Teraz wszystko wkracza w fazę samospełniającej się przepowiedni i napędzania kolejnych spadków. Obniża się też cena ropy, jest to ok. 29,78 dolara za baryłkę. Owszem, niewykluczone, że sytuacja wieczorem, w nocy czy jutro trochę się wyklaruje (nie zakładamy powrotu EUR/USD poniżej 1,1050-60), ale prawdopodobnie ogólny nastrój nie stanie się nagle radosny. Co to może oznaczać dla złotego polskiego? O tym niżej.

 

Autor:

Tomasz Adam Witczak

FMC Management sp. z o.o.

Analityk Rynków Finansowych

 

Powyższy komentarz walutowy ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest rekomendacją w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z 19 października 2005 roku. Przedstawiony komentarz walutowy i przedstawione prognozy walutowe nie powinny stanowić podstawy do podejmowania decyzji inwestycyjnych. Ani autor opracowania, ani Kantor.pl, ani właściciel serwisu i jego partnerzy nie ponoszą odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie informacji zawartych w niniejszym komentarzu, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Kopiowanie bądź powielanie niniejszego opracowania bez pisemnej zgody Kantor.pl jest zabronione.

 

powrót

O nas

Jak to działa?

Korzyści

Pomoc